$reply_topic_back Ford Scorpio Team :: Zobacz temat - klepie nadal po wymianie napinaczy BOB
Ford Scorpio Team Strona Główna Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
klepie nadal po wymianie napinaczy BOB
Autor Wiadomość
WieSiu 


Auto: Thunderbird MN12 4.6 V8
Pomógł: 21 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Lip 2009
Skąd: Wrocław
Wysłany: |26 Lip 2011|, 2011 13:53   klepie nadal po wymianie napinaczy BOB

wymienilem napinacze na jeden nowy (lewy) i drugi (prawy) na uzywany przez 1000km. Nie zauwazylem zadnej poprawy. Przy odpalaniu po nocy jak klepalo tak klepie. Cos moglem zrobic zle przy montazu ?

Montowalem w nastepujacy sposob:
zdjecie starych, oczyszczenie powierzchni styku napinacza z silnikiem, nowe "uszczelki", zalozenie nowego napinacza w formie najbardziej scisnietej (zablokowanej?), odkrecenie tloczka do momentu az przestal ciagnac za narzedzie do odbezpieczania (znaczy sie wyladowal na tej drugiej blokadzie gdzie sprezyna jest juz mocniej rozciagnieta), zakrecenie korka (srednia sila, nie widac wycieku z niego, wiec chyba jest ok). Pytanie teraz czy to drugie polozenie przy zwalnianiu zabezpieczenia to jest wlasnie to poprawne, bo teoretycznie mozna tloczek dalej przekrecic, ale wtedy to jest calosc zupelnie rozblokowana i obawiam sie ze jest to juz wtedy niebezpieczne dla rozrzadu (na "stole" tloczek w takim stanie by juz samoczynnie wypadl). Stare napinacze nie byly rozblokowane na maxa (czyli do momentu az calosc sie rozpada na czesci), wiec wnioskuje ze nowe tez powinny byc w takim stanie. W po chwili od odpalenia nic nie klepie i nie halasuje, wiec wnioskuje ze jest ok.
_________________
Thunderbird MN12 4.6 V8
Escort MK5 2.0 RS2000 LPG
 
 
gufer-posepny 


Auto: M 120d
Pomógł: 104 razy
Wiek: 45
Dołączył: 08 Sie 2007
Skąd: Katowice
Wysłany: |26 Lip 2011|, 2011 19:03   

pierwsze odpalenie to zaklepie sobie . tam są jakieś zaworki zwrotne może one są niesprawne . pozatym tłoczek napinacza chyba w jakimś oringu jest w głowicy ? wymieniany był ?po nocy spiernicza olej z silnika i zanim napompuje na nowo to sobie poklepie .

jeszce żeby ten lewy napinacz był jakoś dostępny to bym bawił się w eksperymenty a tak to zwalać dolot , listwy wtrysków i te trójniki porażka .
_________________
W nocy wszystko jest czarne .
 
 
pepi 
pepi



Auto: a8 w12 6,0 2x bob mondeo 2,5
Pomógł: 48 razy
Wiek: 50
Dołączył: 28 Sty 2007
Skąd: Krzczonów
Wysłany: |26 Lip 2011|, 2011 21:52   

nie odblokowane pewnie
_________________
v8 4.2 agis p13
nie bądź łosiem kup Fał Osiem :P
 
 
WieSiu 


Auto: Thunderbird MN12 4.6 V8
Pomógł: 21 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Lip 2009
Skąd: Wrocław
Wysłany: |27 Lip 2011|, 2011 07:54   

gufer-posepny, no troche roboty z tym lewym jest. oring z tego co wiem jest w samhym napinaczu Jesli zawor zwrotny w nowym napinaczu jest niesprawny to nic nie rozumiem

pepicosi, jak dla mnie sa 3 pozycje. jedna zablokowana zupelnie (scisniety), druga rozbllkowana (tloczek wycisniety ale nie wypadajacy samoczynnie), i trzwcia pozycja gdzie calosc sie rozlazi na czesci. w ktorej pozycji powinien byc ? moje byly i sa na drugiej.
_________________
Thunderbird MN12 4.6 V8
Escort MK5 2.0 RS2000 LPG
 
 
Struna 



Auto: XC90 2.9 biTurbo
Pomógł: 264 razy
Wiek: 47
Dołączył: 22 Kwi 2004
Skąd: Kraków/Skawina
Wysłany: |27 Lip 2011|, 2011 14:41   

fabrycznie niby mają być w tej drugiej pozycji, no ale to dopóki łańcuchy nie powyciągane itd. Potem to już można sobie napinać, dawać nowe napinacze a i tak to pomoże jak umarłemu kadzidło.

Na lewą głowę zakłada się prawy napinacz ( dłuższy ciut ), a na prawą się robi modyfikację w postaci odpowiedniej sprężyny i po temacie.

Ja mam teraz ciszę absolutną na takim zestawie. Od ponad miesiąca nie usłyszałem żadnego dźwięku z rozrządu, zimy, ciepły - bez różnicy. Cisza nastała :)
_________________
www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR
 
 
 
robkom 



Auto: Omega '98 MV6 nivo
Pomógł: 8 razy
Wiek: 45
Dołączył: 02 Lut 2007
Skąd: Osięciny
Wysłany: |27 Lip 2011|, 2011 15:33   

Struna, dobrze mówisz. Ja dodam od siebie że napinacze to jedno, łańcuchy dwa, a sprawne płozy i prowadnice to trzy. Jeśli masz połamane płozy (ja miałem jedną) to napinacze nic nie dadzą bo jest za dużo luzu na łancuchu.
_________________
Jest:
Omega '98 B 3,0 MV6 ASB TECH, HANA, GOLD
Vectra B 1,6 '96 LPG
Były:
MK3 Coss '98 Ghia AGIS
 
 
 
Struna 



Auto: XC90 2.9 biTurbo
Pomógł: 264 razy
Wiek: 47
Dołączył: 22 Kwi 2004
Skąd: Kraków/Skawina
Wysłany: |27 Lip 2011|, 2011 16:07   

prowadnice i płozy to podstawa, potem dopiero łańcuchy i na koniec napinacze.

Od biedy by można jedno oczko z łańcuchów pozdejmować.
_________________
www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR
 
 
 
robkom 



Auto: Omega '98 MV6 nivo
Pomógł: 8 razy
Wiek: 45
Dołączył: 02 Lut 2007
Skąd: Osięciny
Wysłany: |27 Lip 2011|, 2011 16:53   

Struna, jak to ktoś powiedział "podcieranie dupy szkłem" :d
_________________
Jest:
Omega '98 B 3,0 MV6 ASB TECH, HANA, GOLD
Vectra B 1,6 '96 LPG
Były:
MK3 Coss '98 Ghia AGIS
Ostatnio zmieniony przez robkom |27 Lip 2011|, 2011 16:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
pepi 
pepi



Auto: a8 w12 6,0 2x bob mondeo 2,5
Pomógł: 48 razy
Wiek: 50
Dołączył: 28 Sty 2007
Skąd: Krzczonów
Wysłany: |27 Lip 2011|, 2011 22:26   

WieSiu napisał/a:
? moje byly i sa na drugiej.
- u kolegi od którego nabyłem cosa też tak były
ile to wytrzymało
ja tam mam nowe ślizgi i napinacze poprawione i coś się odzywa tylko więc nie tylko jedna rzecz przy odpalaniu napindala
_________________
v8 4.2 agis p13
nie bądź łosiem kup Fał Osiem :P
 
 
WieSiu 


Auto: Thunderbird MN12 4.6 V8
Pomógł: 21 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Lip 2009
Skąd: Wrocław
Wysłany: |28 Lip 2011|, 2011 08:21   

pepicosi, tak pamietam. no i twierdziles ze byly w stanie nie odblokowanym. Raz czytam ze maja byc w tej pozycji a raz ze w innej. normalnie strach jezdzic tym autem, bo nie moge 100% zgodnej odpowiedzi uzyskac :(

swoja droga to czemu nowe napinacze mialyby nie ogarniac rozciagnietego lancucha skoro po chwili od odpalenia auta jest cisza i nic nie klepie, co moze swiadczyc o tym ze jednak daja rade naciagnac lancuch na tyle zeby bylo ok.

no chyba ze u mnie nie lancuch klepie a co innego skoro zmiana napinaczy na nowe nic nie zmienila. ale co moze klepac innego skoro nie sa to zawory (wydaja przeciez zupelnie inny odglos ktory jest mi znany z innych aut).
_________________
Thunderbird MN12 4.6 V8
Escort MK5 2.0 RS2000 LPG
Ostatnio zmieniony przez WieSiu |28 Lip 2011|, 2011 08:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Chłodny Ar 


Auto: Scorpio Cosworth '95
Wiek: 52
Dołączył: 20 Sie 2004
Skąd: Starogard
Wysłany: |28 Lip 2011|, 2011 08:41   

Jesli prawy napinacz szybko nie zadziala, to nie napnie lancuha dostatecznie efektem tego jest przeskakiwanie lancucha na kole zebatym napedzajacym pompe olejowa (jakimi dalszymi dzialaniami to skutkuje chyba nie musze mowic)
Mozliwosc jest taka, ze zjechana jest juz powyzsza zebatka. Opisuje przypadek taki jaki byl u mnie, z ta roznica ze moj prawy napinacz nie napinal, bo...... mechanik sie pomylil i.... w miejsce dlugiego tloczka dal.... krotki
 
 
 
pepi 
pepi



Auto: a8 w12 6,0 2x bob mondeo 2,5
Pomógł: 48 razy
Wiek: 50
Dołączył: 28 Sty 2007
Skąd: Krzczonów
Wysłany: |28 Lip 2011|, 2011 11:46   

mają być całkiem odblokowane czyli tłoczek ma zostać po wyjęciu napinacza -dlatego zalecane jest je blokować przy demontażu
a tak sprężyna nie napina tylko ciśnienie oleju to masz co masz
a z tym kołem pompy toja bym się nie zgodził jeśli ślizgi są całe to nic nie przeskoczy
ja już parę kosów rozebrałem i w żadnym koło nie było wywalone nawet po 500 tys
_________________
v8 4.2 agis p13
nie bądź łosiem kup Fał Osiem :P
 
 
pandy 



Auto: Scorpio Mk3 96, 2.3, MAN, sedan, benzyna
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 21 Gru 2006
Skąd: Szczecin
Wysłany: |28 Lip 2011|, 2011 12:00   

swoja droga nie wyglada to jakos inaczej niz kola w rowerach i motocyklach a tam slady zuzycia sa widoczne po jednym sezonie - naprawde to takie twarde ze sie nie sciera przez te dziesiatki tysiecy km? przez 2 lata moge zajechac w rowerze 3 lancuchy i komplet kol wiec trzeba zmieniac blat i kasete... (po 900km widac wyraznie roznice na dlugosci lancucha)
 
 
Chłodny Ar 


Auto: Scorpio Cosworth '95
Wiek: 52
Dołączył: 20 Sie 2004
Skąd: Starogard
Wysłany: |28 Lip 2011|, 2011 12:07   

pepicosi napisał/a:
a z tym kołem pompy toja bym się nie zgodził jeśli ślizgi są całe to nic nie przeskoczy
ja już parę kosów rozebrałem i w żadnym koło nie było wywalone nawet po 500 tys

przytoczylem swoj przypadek
co do napinacza to nigdy nie bylem pewien czy ma byc calkowicie wypiety i mysle ze warto zwolac "burze mozgow " nad tym
 
 
 
WieSiu 


Auto: Thunderbird MN12 4.6 V8
Pomógł: 21 razy
Wiek: 43
Dołączył: 24 Lip 2009
Skąd: Wrocław
Wysłany: |28 Lip 2011|, 2011 15:45   

pepicosi, skoro twierdzisz ze ma byc calkiem rozlaczony, czyli praktycznie wypadajacy, to moze cos w tym jest, ze mialem i mam zle zlozone i ze na nowych i starych klepie tak samo. bo stare rzeczywiscie nie byly na maksa rozlaczone przez co moglem je wyciagnac w calosci bez blokowania. tylko pytanie teraz po co zrobiliby tyle polozen. przeciez starczylo by jedno polozenie blokujace, a nie dwa. Jesli mam pewnosc ze nic gorszego sie nie stanie jak rozblokuje calkiem, to nie widze problemu bym to w najblizszym czasie uczynil zaczynajac od prawego. Tylko wiadomo, nie chcialbym przezyc negatywnych skutkow tej operacji jesli napinacz przez to rozblokowanie sie calkiem rozleci i uszkodzi silnik.
_________________
Thunderbird MN12 4.6 V8
Escort MK5 2.0 RS2000 LPG
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Copyright © by Ford Scorpio Team

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group