 |
Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio
|
|
SZOK! Kultura eksploatacji |
| Autor |
Wiadomość |
Naimad [Usunięty]
|
Wysłany: |25 Maj 2005|, 2005 19:18
|
|
|
marcyś nie znasz się niedługo ludzie będą płacili ciężkie pieniądze żeby móc posłuchać tej pieknej muzyki jaka wydobywa się z mostu polozenta już przy 20tyś
monter ja swojego wspominam z łezką w oku ale i twierdzę że to jest super auto tylko ma zjebane: zawieszenie hamulce silnik skrzynię blachy tapicerkę, pominąłem coś???
ogólnie to był kawał auta za małe pieniądze ale, przynajmniej mój '95 1,6 na wtrysku, był bardzo awaryjny (głównie elektronika - nic dziwnego pozbierali to na szrocie z róznych aut i mysleli że będzie działać- inżynierkowie z żerania, oraz hamulce - ten samochód nigdy prosto nie jechał albo ściągał w lewo albo w prawo) i palił od cholery, po mieście przy "rozrywkowej jeździe" to potrafił nawet 15 litrów wsysnąć.
Moja najciekawsza akcja polozentem miała miejsce w rzgowie przy trasie nr 1 jechałem od strony Tomaszowa około 22, lało strasznie, a jechałem z kompletem pasażerów na szczescie oni płacili za wache i kazali mi jechac wolno chyba dzieki temu jeszcze żyjemy. dojezdzałem do świateł tak około 70 km/h zapaliło sie czerwone więc "delikatnie" nacisnąłem hamulec, usłyszałem głośny brzdęk i pedał "wpadł" w podłoge .
kilka razy przepompowałem ale to nic nie dało a te tiry jadące z lewej tak na oko 90 były jak na mój gust ciut juz za blisko zgasiłem silnik i wrzuciłem jedynke wtedy dopiero zrozumiałem co znaczy zwrot "hamowanie silnikiem" jakoś się zatrzymałem na chodniku na szczęście a nie na zderzaku jakiegoś tira. Po kilkunastu depnięciach pedał zrobił się twardy ale przy hamowaniu rozlegał się straszny zgrzyt, dowlokłem się pod najbliższy bar i tam zdjąłem koło, zdjąłem je i gapiłem sie dobre 20 sekund nie mogłem pojąc co jest nie tak choć jakiś 6 zmysł mówił mi że coś tu nie gra , po chwili olśnienie - Brakuje klocka hamulcowego!!!! najlepsze jest to że ten który został (wewnętrzny) był całkiem gruby jeszcze. Dosyc zawiani tubylcy wskazali mi drogę do sklepu samochodowego, dotarłem tam obudziłem właściciela za 22,50 kupiłem komplet klocków narzedziami które pożyczył mi właściciel baru (młotek, brecha i kombinerki ) i jakoś sie dowlokłem do domu, następnego dnia zmieniłem tarcze.
I jak tu nie kochać tego samochodu!!! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Copyright © by Ford Scorpio Team |