 |
Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio
|
|
ABS - I'm sorry !!! |
| Autor |
Wiadomość |
IBOL [Usunięty]
|
Wysłany: |8 Cze 2005|, 2005 21:30
|
|
|
Faktycznie sytuacja nieprzecietna ale i tak pewnie trudno jest dokladnie opisac co wtedy czules i jak dokladnie wygladalo. Najlepiej byloby gdybys przeprowadzil bezpieczny test w identycznej sytuacji:
1. Nagle hamowanie na granicy przyczepnosci
2. Nagle hamowanie "hebel" - gdzie kola zatrzymuja sie w miejscu
3. Hamowanie ze sprawnym ABS
, wtedy wyszloby najlepiej to czy zeczywiscie ABS uratowal sytuacje. Sam nie mam mozliwosci sprawdzenia tego.
Nie mniej moje zdanie pozostaje takie samo ale nie odbierz prosze, ze podwazam Twoje - absolutnie nie - kazdy ma prawo wiedziec i robic swoje. |
|
|
|
 |
Adam_2000


Auto: Volvo S90L, 2018, T5 AWD
Wiek: 67 Dołączył: 05 Maj 2005 Skąd: Łódź
|
Wysłany: |8 Cze 2005|, 2005 21:53
|
|
|
Powiem tak... jeżdżę samochodem już od 1975 roku, a więc ponad 30 lat (prawo jazdy zrobiłem w wieku 16 l.). Spotkałem się na różnych drogach z bardzo różnymi sytuacjami, z których dzięki Bogu udało mi się wyjść obronną ręką.
Nie uważam się za jakiegoś super kierowcę, ale takie rzeczy jak hamowanie i manewrowanie na śliskiej nawierzni uważam, że opanowałem w stoniu dobrym
Jednak jak czytam niektóre wypowiedzi, to myślę że nie do końca rozumiemy co to znaczy sytuacja alarmowa, krytyczna, czy jak ją tam zwał... chodzi mi o sytuacje, w których na jakąkolwiek reakcję mamy powiedzmy 0.5-2 sek. nie chodzi o wytrenowanie odpuszczenia hamulca przed przeszkodą i ominięcie jej na placyku manewrowym !... chodzi o to , że w sytuacjach o jakich mówię dochodzi jeszcze niesamowity stress i gwarantuję, że 98% tych, co trenowali na placu (i oczywiście 100% tych co nie trenowali ), przypieprzy w tę przeszkodę i daj Boże żeby to był "tylko jakiś słup" a nie gromada ludzi, albo inne auto.
Pewnie, że ABS ma swoje wady - gorsze hamowanie na śniegu, "głupienie" na dziurach... itp...
Znając jednak te wszystkie niedoskonałości ABS-u nikt o zdrowych zmysłach nie będzie myślał, że to ustrojstwo wyciągnie go z każdej opresji
Po prostu - ZAWSZE trzeba myśleć i przewidywać !
A w sytuacji kiedy n.p. ciężarówka z naprzeciwka zepchnie cię na pobocze, po którym idą ludzie... wolę, żeby mój samochód reagował tak jak opisałem w poprzednim poście... |
_________________ Always look on the bright side of life |
|
|
|
 |
zbyszek
WKZ U 802


Auto: '96, 2.9 24V, ASB LPG
Wiek: 65 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Kozienice
|
Wysłany: |8 Cze 2005|, 2005 22:22
|
|
|
| Podpisuje się pod każdym słowem. |
_________________ był 2.0 CL 89
byl 2.9 24v 92
jest 2.9 24V 96
Dochodzenie odszkodowań |
|
|
|
 |
Rafał A.(antek)

Auto: Mondeo
Wiek: 46 Dołączył: 21 Maj 2004 Skąd: Łódź
|
Wysłany: |8 Cze 2005|, 2005 23:56
|
|
|
moje poglady są zbiezen z pogladami Adama, w syt awaryjnej 98% z was, nie da sobie rady... szanse maja tylko ci co ćwicza, i to tez przy udziale szcześcia.
POwiem tak głupia sytuacja, ciągnołem z 4 osobami na pokładie na tracie ok 160 km/h, trasa normalna jak w polsce miekkie pobocze, row, drzewa, padajacy lekki deszcz, mokrawo. Gdzies tam przedemna samochod - tawria. NAge samochod rosnie w wielkim tępie, okazało sie ze pan niemiał stopów, a kierunek ledwo co sie żaył, pan sobie skrecał w lewo... i sie zatrzymal. No i co? lewą go nie mine, bo właduje mu sie w bok, hamowanie lipa, sciaga w row, i chc e obrocic, , pozatym jest nieefektywne, koła momentalnie sie slizgaja. Z Abs - em bym sienawet nie spocił, a tak mialem pelno w gaciach... w koncu przeleciałem niewiele hamujac tym poboczem, cisnac gaz zeby mnienie wciagneło do rowu...
@ sytuacja, hamowanie na czołowe, przy wyprzedzaniu, poslizg 0 mozliwosci manewru... trza bylo odpuscic i dopiero skercic, a z abs by poszło gładko. |
_________________ Mechanika - Elektryka FORD
tel 791 054 854
Nasza lokalizacja na mapie:
http://tinyurl.com/qhaqjsk |
|
|
|
 |
mmmk [Usunięty]
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 00:45
|
|
|
a moj abs cos wariuje . zalacza sie przy kazdym hamowaniu jak juz prawie stoje(nawet na suchym asfalcie). dziwne to to. mam wprawdzie klocki do wymiany i tarcze pewnie tez. czy to to moze go oglupiac? czy cos z elektronika sie pokopalo??
pozdrawiam
maciek |
|
|
|
 |
monter [Usunięty]
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 08:01
|
|
|
Ja osobiscie uwazam sie za kierowce dobrego. Wprawdzie prawko mam od 8 lat (ale faktycznie jezdze od 10 lat). No przy adamie to nie mam sie co mierzyc - on ma prawko od 75 roku a ja sie urodzilem w 79 Rowniez duzo trenuje bo lubie i bo chce umiec wychodzic z awaryjnych sytuacji. Ponadto dwa razy bralem udzial w amatorskich KJS-ach (Lancerem - klasa 2000 i Poldkiem - klasa - 1600). Niestety wypadek nie pozwolil mi psychicznie dalej isc w tym kierunku.
Teraz odnosnie wychodzenia z sytuacji. Tak jak wyzej napisalem uwazam ze jestem duzo lepiej przygotowany do takich manewrow od przecietnego kierowcy. Jednak jadac gdzies w trasie ZAWSZE jestem przygotowany w czuwaniu na to ze moze cos sie wydazyc ale... po swoim miescie jezdze zupelnie na luzie i jak pokazalem niestety na pamiec. Poniewaz bylem wyluzowany i nieuwazny to stres mnie spalil i niestety gowno wyszlo z umiejetnosci. Po prostu widok masakry ktora mogla miec miejsce gdybym wyhamowal za pasami byl ode mnie silniejszy. |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 09:58
|
|
|
mnie kiedyś ABS też dupę uratował - wracałem w nocy ze śląska ( chyba Tarnowskie Góry ) drogi wąskie i zaraz na poboczy drzewa, deszcz nawalał a mnei do domku było spieszno ( firmową Octavią pomykałem ) Jechał TIR przede mną, jak się tylko zrobiły przerywane linie na drodze to myk i wyprzedzam a tu zza łuku centralnie na mnie kolejny TIR no i nie ma gdzie uciekać bo juz byłęm w połowie wyprzedzanego TIR-a, na poboczach drzewa gęsto a z przeciwka zapierdziela też nieźle kolejny TIR. Heble na max trr trr trrr i nic, nie bardzo to wszystko się jakos wydaje na happy end - ale po chwili ( teraz to chwila a to były ułamki sekund ) naczepa wyprzedzanego TIR-a zaczyna mnie wyprzedzać znowu ( koles też się zachował trzeźwo że nie dałpo hamplach ) No ale to wszystko się za wolno działo w stosunku do nadjeżdzającego i nawalającego już trąbami i światłami TIR-a i juz byłęm totalnie zdesperowany i myśle - trudno trzeba skręcić w naczepę - może się uda i tylko zderzak w Skodzie rozwalę i na pełnym hamplu w ostatniej chwili przed nadjeżdżającym TIR-em sobie skręciłem w naczepę i byłem gotowy na dzwona a tu nic - normalnie na milimetry przeszłem obok naczepy - fart na max-a normalnie.
A kiedyś z kolei to dobrze że ABS nie zadziałałbo bym skosił z 5 osób jak nic - na jakiejś wiosce sobie wpadłęm w łuczek na driffcie a tu kurna leza święte krowy z kościółka rozwleczone na całą drogę - szybka ocena sytuacji i decyzja - trzeba walić poboczem chociaz jakies takie spadziste - i myk, kontra z hamplem w podłogę na moment coby kółka dostały dodatkowy docisk i ominąłem towarzystwo drifftem ale już na trawniczu - z ABS by się nie udało.
Tak czy owak ABS bym chciał mieć ale z możliwością wyłączania. |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
Księgowy [Usunięty]
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 10:29
|
|
|
| Monter nie obraź się ale na jakiej podstawie sądzisz, że jesteś dużo lepiej przygotowany do jazdy od innych kierowców. Może ndlatego, że jeździsz na pamięć, byłeś bliski potrącenia ludzi, czy też dlatego że w czerwcu jeździsz na zimówkach. Moim zdaniem to co napisałeś w tamtym poście swiadczy jednynie o niezbyt rozsądnym (żeby nie nazwać tego dosadniej) podejściu do bezpieczeństwa swojego a przede wszystim innych. I osobiście twierdzę, że większość kierowców (na podstawie własnych doświadczeń), którzy uważają się za dobrych kierowców delikatnie mówiąc przecenia swoje umiejętności. |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 10:40
|
|
|
Często tak bywa Księgowy jak piszesz - ja pomimo tego że sporo ćwiczę itd i często wyczyniam na drodze rzeczy które przyprawiają innych o silne powiększenie oczu to nadal mam wielki respekt do niebezpieczeństwa ( coprawda sporo ludzi na drodze pewnie ma mnie za szaleńca i dawcę ale jakby Ci co się znaja i ze mną jechali jakos nei mają takiego przeświadczenia bo jakby everything is under control ) |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
IBOL [Usunięty]
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 10:42
|
|
|
hmm, przypomnialo mi sie zaslyszane i pewnie znane wszystkim slowa - "prawdziwy mezczyzna nigdy nie przyzna sie ze jest zlym kochankiem i zlym kierowca"
Mysle, ze 90% naszej meskiej populacji tak sadzi - nie jest tak?
Nie mniej uwazam, ze lepiej jechac z przeswiadczeniem ze jest sie pewnym siebie niz ze sie nic nie potrafi. Psychologicznie daje to tylko dobry efekt, poniewaz na drodze trzeba byc zdecydowanym bo niejednokrotnie nie ma czasu na zastanawianie sie. Inna sprawa jest jesli ktos procz pewnosci siebie ma w sobie brak hamulcow przed stwarzaniem niebezbiecznych sytuacji, szacunku dla innych kierowcow oraz respektu dla niebezpieczenstwa.
W samym fakcie sadzenia o sobie, ze jest sie nie zlym kierowca nie widze nic zlego. |
| Ostatnio zmieniony przez IBOL |9 Cze 2005|, 2005 10:47, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 10:47
|
|
|
hmmm - ja tam potrafię się przyznac do błędu i nie mam sie wcale za jakies guru za kierownicą - owszem pewnie sporo przewyższam doświadczeniem niejednego nawet zawodowego kierowcę jeżeli chodzi o jazdę w poślizgu, drifft czy innego rodzaju ewolucje ale znam tez o wiele lepszych od siebie i bez problemu się do tego przyznaję |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
Księgowy [Usunięty]
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 11:04
|
|
|
Ibol oczywiście, że trzeba być zdecydowanym za kierownicą, bo nie ma nic gorszego niż niezdecydowany kierowca (nigdy nie wiadomo co wywinie). Ale do wszystkiego należy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem i jednak w jakimś tam stopniu krytycznie do swoich umiejętności.
Ja osobiście czym dłużej jeżdzę, im więcej różnych dziwnych sytuacji mnie spotyka na drogach, i obiektywnie posiadając kaźdym przejechanym kilometrem i każdą przeżytą sytają, i po każdym przetrenowaniu różnych zachowań samochodu w różnych sytuacjach tym bardziej krytycznie podchodzę do swoich umiejętności.
A ponieważ sporo podróżuję naszymi "wspaniałymi" drogami to chciałbym, żeby większość "dobrych" kierowców jednak poświęciła trochę casu na ocenie swoich umiejętności, bo dzięki temu będę miał większą szansą na przeżycie
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Boni


Auto: VW T4 '92 2.5 LPG
Wiek: 55 Dołączył: 21 Maj 2005 Skąd: Kreta
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 11:09
|
|
|
| IBOL napisał/a: | hmm, przypomnialo mi sie zaslyszane i pewnie znane wszystkim slowa - "prawdziwy mezczyzna nigdy nie przyzna sie ze jest zlym kochankiem i zlym kierowca"
Mysle, ze 90% naszej meskiej populacji tak sadzi - nie jest tak?
|
Prawie. Kiedyś czytałem badania o poczuciu własnej wartości i zaburzeniach samooceny - w PL coś koło 80% kierowców uważa że jest lepsze od przeciętnego, czyli około 30% kierowców ma zaburzoną ocenę. Utkwiło mi w pamięci, że dużo gorszy wynik mieli profesorowie wyższych uczelni (rzędu 90% uważa, że jest lepsza niż przeciętny profesor)
Do Struny - jak robisz drifty w takich miejscach i okolicznościach, gdzie są w stanie zaskoczyć cię "święte krowy" za zakrętem, to może się chwilę zastanów nad sobą, a nie nad wyłącznikiem ABSu. |
_________________ http://bs-blog.clouds-forge.eu |
|
|
|
 |
IBOL [Usunięty]
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 11:29
|
|
|
Osobiscie uwazam, ze miara dobrego kierowcy jest tylko i wylacznie zdobyte doswiadczenie, ktore bierze sie nie z wieku a z przejechanych kilometrow i treningow. Decyduja o nim nabyte odruchy - idealnie, gdy sa bezwarunkowe i blyskawiczne, no i to co taki kierowca ma w glowie, bo jesli potrafi dostosowac sie do warunkow jazdy i wykorzystac mozliwosci auta nie sprawiajac zagrozenia dla ruchu, to jest dobrze. Inaczej ma nie male umiejetnosci ale dobrym kierowca nie jest.
Mysle, ze dobrze jest jesli ktos czuje swoj samochod i podczas jazdy zdaje sie byc z nim jedna bryla i druga sprawa, jesli czuje na ile moze sobie pozwolic na drodze i potrafi dopasowac swoje umiejetnosci do stylu jazdy.
Mimo tego co sie tu napisze, tak na prawde sami najlepiej wiemy jakimi jestesmy kierowcami - wystarczy tylko chwile sie nad tym zastanowic, pomyslec z ilu ciezkich sytuacji udalo nam sie wyjsc obronna reka a z ilu nie. Jak czesto stwarzamy zagrozenie na drodze i popelniamy bledy a jak czesto unikamy takich sytuacji.
Chyba nie ma o czym gadac, bo i tak do niczego nie dojdziemy.
Powracajac do tematu dyskusji - kiedy sytuacja na drodze staje sie podbramkowa o wszystkim decyduja ulamki sekund i do tej pory jakos udawalo mi sie wychodzic z roznych opresji, poniewaz dobrze znam ten samochod. Nie potrafie sobie wyobraciz co zrobilbym gdyby w takim momencie zalaczyl mi sie ABS i zadzialal nie prawidlowo, lub gdybym liczyl na to, ze sie zalaczy a nie zrobilby tego. Tak caly czas jestem przygotowany na to, ze musze liczyc tylko na siebie i na bierzaco staram sie przewidywac kazda sytuacje.
ABS przydalby mi sie, jakbym chcial pojezdzic troche bardziej leniwie, powoli albo gdybym w 100% mogl na nim polegac a tak nie powierze swojego zycia czemus co moze zadzialac a moze nie. Moze gdybym jezdzil nowszym autem to mialbym do tego wynalazku wiecej zaufania a moze kiedy wreszcie z Rafalem zdiagnozujemy moj i uda mi sie go naprawic, to przeprowadze fale testow i wysune inne wnioski. |
|
|
|
 |
Struna


Auto: XC90 2.9 biTurbo
Wiek: 47 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Kraków/Skawina
|
Wysłany: |9 Cze 2005|, 2005 11:31
|
|
|
| no cóż - nie wszytko się da przewidzieć - co pewnie nie raz też na drodze doświadczyłeś. |
_________________ www.gcstuning.pl
Chiptuning, Hamownia, Serwis/Wyłączanie DPF/FAP, Strojenie LPG, AFR |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Copyright © by Ford Scorpio Team |