|
Jaki płyn do chłodnicy? |
| Autor |
Wiadomość |
Waleczny [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 19:18 Jaki płyn do chłodnicy?
|
|
|
Cześć Wam , kupiłem Coswortha i teraz widzę, że jest niski stan płynu chłodzącego.
Ten który jest na zielony kolor alenie wiem jaki kupić nadolewkę. Pomóżcie i z góry dziękuję za radę. |
|
|
|
 |
monter [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 20:03
|
|
|
| Nie wiem jak jest w Twoich okolicach ale ja mam taki warsztat gdzie jezdze na dolewki. Jak kupilem Scorpio i Mazde to obydwoma do nich pojechalem i podolewali do chlodnicy, wspomagania i skrzyni. Zapomnialem jeszcze o moscie ale niedlugo tam sie wybieram. Sprawdzaja co masz (bo to wlasnie problem) i z czym jest mieszalne i dolewaja. Poza tym po co masz placic za litra czy 5 l skoro mozesz tylko np za 2-setki. Poszukaj na pewno znajdziesz. |
|
|
|
 |
mmmk [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 20:28
|
|
|
panowie?? czy ja dobrze czytam? na jakich plynach jezdzicie?? ja tam jestem 1 z tych biednych ale zawsze kupuje 5 l. a np petrygo jest w 1l,2l,5l dynacell chyba tez jest w 1l. a warsztat?? zawsze skasuje wiecej niz 10zl. a ostatnio kupilem plyn z castoramy i jest ok. bo wydalem kilka razy kase na plyn na plukanie nagrzewnicy i juz mialem dosc placenia 40 zl za 5l. tamten kosztowqal okolo 20 zl.
pozdrawiam
maciek |
|
|
|
 |
VIK
KR673YV


Auto: BMW E38
Pomógł: 67 razy Wiek: 47 Dołączył: 20 Maj 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 20:33
|
|
|
| każdy do chłodnic ALU i do -35 stopni |
_________________ "mądremu wystarczą dwa słowa a głupiemu to i referatu mało..."
tel.: 502894108. |
|
|
|
 |
Rafał A.(antek)

Auto: Mondeo
Pomógł: 97 razy Wiek: 46 Dołączył: 21 Maj 2004 Skąd: Łódź
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 21:36
|
|
|
generalnie polecam glyco shell , płyn drogi ale rewelka. Tyle ze kupic koncentrat i rozrobic, a nie kupowac gotowy, nie zamarza duzo nizej niz napisane, przetesowane tej zimy |
_________________ Mechanika - Elektryka FORD
tel 791 054 854
Nasza lokalizacja na mapie:
http://tinyurl.com/qhaqjsk |
|
|
|
 |
monter [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 21:49
|
|
|
| Mmmk zle mowisz - za dolewke plynow tych co podalem w 2 samochodach zaplacilem niecale 30 zl. |
|
|
|
 |
mmmk [Usunięty]
|
Wysłany: |21 Maj 2005|, 2005 22:16
|
|
|
no ale ile ci dolali? jakbys kupil 2 litry petryga to by ci jeszcze chyba zostalo?
pozdrawiam
maciek
p.s. a dolewki w warsztatach zle mi sie kojarza. szwagra firma kiedys oddala albo octavie albo passata do serwisu na przeglad. na fakturze 50 zl to bylo dolanie plynu do spryskiwaczy . wiem ze to serwis ale jakos mi to utkwilo w pamieci. a plyn dolac to nawet ja potrafie bo inne rzeczy robie zawsze u xxxxx bo sam wiecej zepsuje niz to warte. |
|
|
|
 |
monter [Usunięty]
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 11:52
|
|
|
| Wiesz ale to byly dolewki 2xservo 2xchlodnica i 2xSB tak ze w sumie troche bylo. Zauwaz ze moglo to byc 6 roznych plynow wiec jakbym mial nawet po 1 l kupc to srednio po 10zl daloby mi 60 zl. Bardziej sie oplaca jechac na dolewke. A co do serwisu to powiem Ci ze Polonezem co roku wymienialem plyn na chlodniczy Renault oryginalny. Tyle co wlazilo kosztowalo lekko ponad 200zl - ni eposadzaj mnie o kretynizm bo mialem ten plyn za free. |
|
|
|
 |
PiotrekFC [Usunięty]
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 12:34
|
|
|
A nie lepiej do forda kupić płyn (produkowany, sygnowany) od forda? Nie pamiętam jak się to nazywa, w butelczkach 1l, do rozcieńczania 1:1. Drogie nie jest, a jak zalecane przez producenta to napewno nic nie zepsuje |
|
|
|
 |
mmmk [Usunięty]
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 13:17
|
|
|
| monter napisał/a: | | Wiesz ale to byly dolewki 2xservo 2xchlodnica i 2xSB tak ze w sumie troche bylo. |
no chyba,ze tak. myslalem ze tylko o chlodzeniu piszemy. ja kiedys mieszalem czerwony z niebieskim czy zielonym koncentratem w sierrce.sila wyzsza na dworzu kolo -20 a ja przetarty waz. szybka naprawa i dolewka z wody(nic innego nie bylo pod reka). plyny calkowicei niemieszalne wedlug sprzedawcy a bylo ok i nie zamarzalo.
pozdrawiam
maciek |
|
|
|
 |
zbyszek
WKZ U 802


Auto: '96, 2.9 24V, ASB LPG
Pomógł: 3 razy Wiek: 65 Dołączył: 21 Kwi 2004 Skąd: Kozienice
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 15:02
|
|
|
| monter napisał/a: | | Wiesz ale to byly dolewki 2xservo 2xchlodnica i 2xSB tak ze w sumie troche bylo. Zauwaz ze moglo to byc 6 roznych plynow wiec jakbym mial nawet po 1 l kupc to srednio po 10zl daloby mi 60 zl. Bardziej sie oplaca jechac na dolewke. |
Jeżeli dolewka to też chyba nie po litrze . W całym wspomaganiu mieści się ok 1l Do skrzyni jeżeli dolali litr to chyba też troche za dużo |
_________________ był 2.0 CL 89
byl 2.9 24v 92
jest 2.9 24V 96
Dochodzenie odszkodowań |
|
|
|
 |
COSSY [Usunięty]
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 18:35
|
|
|
| PiotrekFC ma najwieksza racje. 50:50 miesza sie to z woda. Ten plyn sie po wymieszaniu nigdy juz nie wymienia!! Plyn jest dozywotni!! |
|
|
|
 |
Adam_2000


Auto: Volvo S90L, 2018, T5 AWD
Pomógł: 124 razy Wiek: 67 Dołączył: 05 Maj 2005 Skąd: Łódź
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 19:21
|
|
|
Z tego co mi wiadomo, ubytki do 1L uzupełnia się wodą destylowaną |
_________________ Always look on the bright side of life |
|
|
|
 |
Marcin
-=Marcin=-


Auto: Honda CB500S / Toyota Camry
Pomógł: 22 razy Wiek: 41 Dołączył: 22 Kwi 2004 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 19:54
|
|
|
ale to chyba jednorazowo
bo po paru dolewkach poniżej 1 litra jak zsumujesz to masz wodę w chłodnicy... i albo się szybko zagotuje albo zimą rozwali tylko chłodnicę [w najlepszym przepadku] |
_________________ Było:
-Scorpio sedan; 2.0 DOHC; 1990r
-Scorpio sedan; 2.3 DOHC; 1996r
- Toyota Camry 2,2 DOHC; 1996r
Jest:
- Honda CB 500S 0,5DOHC; 1998r |
|
|
|
 |
monter [Usunięty]
|
Wysłany: |22 Maj 2005|, 2005 20:41
|
|
|
Zbyszku nie do konca mnie zrozumiales. Wlasnie dokladnie chodzilo mi o to co napisales. Do chlodnicy weszlo 0.5 do wspomagania 0.4 a do skrzyni 0.35. Wlasnie chodzilo mi o to ze jak pujdziesz kupic do sklepu zamiast jechac na dolewki to najmnij litra kupisz a tu wleja tyle ile trzeba.
A odnosnie zamarzania to pamietam dokladnie 5 stycznia ubieglego roku mialem jechac do poznania. Dzien wczesniej odpalam Scorpio i nagle silnik zaczyna zaraz po uruchomieniu rownmiernie schodzic z obrotow i gasnie. Nie reagowal wogole na gaz i nie dla sie juz uruchomic. Niestety zamarzla woda. Prawie 6 godzin trwala akcja reanimacyjna. Farelka i 2 suszarki do wlosow. Wysypywanie brylek lodu z wezy. Po akcji pracowal bez zarzutu. Ani pompa ani chlodnica nie strzelila nawet zaden z wezy nie pekl - reklama |
|
|
|
 |
|
|