Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Wnętrze + klimatyzacja - Klima, nabita...nie chłodzi

Jankes - |20 Kwi 2009|, 2009 18:26
Temat postu: Klima, nabita...nie chłodzi
Cześć Panowie, mam talki problem, klima nabita, elektryka też sprawna, kompresor chodzi, odpowiednia ilość czynnika, a klima nie chłodzi z wylotów ok 30 stopni, pojechałem do klimiarza, rozłożył ręce, spuścił gaz, przefiltrował go i nabił jeszcze raz, klima ożyła z wylotów zaskakujące 2,8 stopnia http://www.fotosik.pl/pok...f753ad28ae.html Co jest tego powodem??
gufer-posepny - |20 Kwi 2009|, 2009 19:07

Może zawór rozprężny się zakleszczył .
bingo - |20 Kwi 2009|, 2009 19:44

zawór, olej, klapy klimatronika, osuszacz, zawory sprężarki, zaworek upustowy, wilgoć w układzie, itp. (książkę o tym można napisać) po podłaczeniu manometrów wszystko widać .... Prawdopodobienstwo powtórki - 80%
Jankes - |20 Kwi 2009|, 2009 20:15

bingo napisał/a:
zawór, olej, klapy klimatronika, osuszacz, zawory sprężarki, zaworek upustowy, wilgoć w układzie, itp. (książkę o tym można napisać) po podłaczeniu manometrów wszystko widać ....


To żeś mnie chłopie pocieszył...podłaczył zegary i było ok, niby

bingo napisał/a:
Prawdopodobienstwo powtórki - 80%


ale to przynajmniej jest pocieszające

kondzio508 - |20 Kwi 2009|, 2009 21:14

up
bingo - |20 Kwi 2009|, 2009 21:15

Jankes napisał/a:
podłaczył zegary i było ok, niby
- nie ma takiej opcji, zresztą, jak by było ok, to by nie kombinował. Po prostu, nie wie po co ma zegary ... tzw. napełniacz.
Jankes - |20 Kwi 2009|, 2009 21:15

a co mozna z tych rzeczy które podał bingo, wyeliminować, jeśli ciśnienie niby było prawidłowe, spręzarka chodziła, a ten wąż(gruby) jak powinien być zimny, był ciepły??
fiebik - |20 Kwi 2009|, 2009 21:22

ale skoro piszesz:
Jankes napisał/a:
klima ożyła
to teraz znowu ci umarła? czy też tylko tak sportowo drążysz temat?
bingo - |20 Kwi 2009|, 2009 21:23

Jankes napisał/a:
a co mozna z tych rzeczy które podał bingo, wyeliminować, jeśli ciśnienie niby było prawidłowe, spręzarka chodziła, a ten wąż(gruby) jak powinien być zimny, był ciepły??
nic, opisane przyczyny awarii odpowiadają twoim objawą. Po to są właśnie zegary, by dokłądnie sprawdzić, co jest. Dla chłodnika zegary sątym, czym miernik dla elektryka.
Jankes - |20 Kwi 2009|, 2009 21:25

fiebik napisał/a:
ale skoro piszesz:
Jankes napisał/a:
klima ożyła
to teraz znowu ci umarła? czy też tylko tak sportowo drążysz temat?


chciałbym wiedzieć czemu zdechła, mam za kilka dni pojechać na kontrol

gufer-posepny - |20 Kwi 2009|, 2009 21:54

z nieużywania . czasem wystarczy w wiadome miejsce kopa zapodać .
bingo - |21 Kwi 2009|, 2009 09:21

z nieużywania moze co najwyżej czynnik uciec (dławicą sprężarki). To jest układ hermetyczny i sterylny i nie ma mozliwości, by sie coś takiego stało i odstało od tak sobie.
Waski - |21 Kwi 2009|, 2009 09:51

a co powiesz bingo na taka sytuacje:

sprezarka nie uzywana przez duzo czasu (rok-dwa) bo wlasciciel po wlaczeniu klimy chorował momentalnie :) po dwoch latach proba zalaczeni aklimy i zonk - spalenie paska
okazalo sie ze sprezarka nie ruszy bo stoi w miejscu uparta
wiec hmmm - raz sie zyje "odpwiedni" sprzet i proba ruszenia - po jakims czasie i kilku przedłuzkach ruszyła się - kika minut krecenia ręką i juz a miare zaczyna sie krecic wiec kulturalnie zapinamy pasek i klima chłodzi - i to straszna lodóffka
auto to audi a4 rok 1999
dla mnie to conajmniej dziwne :)

ford2fast - |21 Kwi 2009|, 2009 10:27

Pewnie tłoczki się zakleiły czy cóś :)
bingo - |22 Kwi 2009|, 2009 19:58

ale w tqkim przypadku dławnica będzie jusz puszczał - to raz
po drugie, układ był już otwierany (chociaż przed podłączenie manometrów) co spowodowało zanieczytszczenie (głównioe wilgoć) i jak pisa ł ford2fasd, zaklejenie t łoczków, co nie jest aż tak grożne. spręzarki poinny być przechowywane w pionie, ale główne zniszczenie jest przez naciąg paska - lepiej go zdjąć, jak nie używanmy.

Jankes - |27 Kwi 2009|, 2009 17:58

Łup

Tydzień było dobrze i przyjemnie, ale dzis to samo sie zrobiło, więc udałem sie do klimiarza, podpiął pod manometry, wyszło wszystko tak jak powinno byc, a klima nie chlodziła, wiec ten sam sposób odessał, pol kg czynniku, przefiltrował i nabił ponownie to samo i klima jakby nigdy nic zaczęła chłodzić.
Koles zbytnio niema pomysłu, kazał mi wymienić osuszacz na nowy, bo jest jeszcze oryginalny i dac do sprawdzenia sprezarkę.

A Wy co o tym sadzicie, dzieje sie to nagle i po przefiltrowaniu czynnika zaczyna na nowo chłodzić.

Struna - |27 Kwi 2009|, 2009 18:08

albo faktycznie osuszacz coś nie halo albo preso sie wiesza.
Jankes - |27 Kwi 2009|, 2009 18:13

Struna napisał/a:
albo faktycznie osuszacz coś nie halo


możliwe

Struna napisał/a:
albo preso sie wiesza.


jeśli czujnik cisnienia by sie zawieszał to kompresor by nie startował i wentylatory, a to wszystko startuje

Struna - |27 Kwi 2009|, 2009 18:14

wentyle by startowały na pół gwizdka, tym nie zawiaduje preso.

No ale jak sprężara rusza a nie chłodzi to chyba kolesiowi powinno wyjść na manometrach że coś w układzie blokuje ( osuszacz )

A nie zarasta Ci lodem parownik ?

Jankes - |27 Kwi 2009|, 2009 18:57

właśnie nic nie obladza, bo w momencie kiedy coś takiego sie dzieje, oba węze sa ciepłe/gorące
gufer-posepny - |27 Kwi 2009|, 2009 19:33

A klepnij nieco młoteczkiem zawór rozprężny .
Jankes - |27 Kwi 2009|, 2009 20:02

gufer-posepny napisał/a:
A klepnij nieco młoteczkiem zawór rozprężny .


Czyli ten na podszybiu??

jak sie znowu powtórzy to klepnę go ;)

gufer-posepny - |27 Kwi 2009|, 2009 20:17

ta ten właśnie .
Jankes - |27 Kwi 2009|, 2009 20:19

myslisz ze on by takie jaja powodował??
gufer-posepny - |27 Kwi 2009|, 2009 22:17

możliwe . no bo co więcej ? kompresor pracuje , wiatraki się kręcą ( a nawet jeśli nie to też by chłodziło ) . chyba że praca kompresora kończy się na samym kręceniu .

było kiedyś napisane że jak zamarznie parownik i przeleci czynnik to kompresor det w sumie . ale skoro pracował tobie .

Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 06:39

to trzeba będzie zakupić w pierwszej kolejności osuszacz i ten zawor, tylko gdzie to zamowić i jakie koszta??
Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 08:10

Speedo napisał/a:
zawor rozprezny slyszalem ze jest drogi nowy, pod 400pln, moze predzej cos w uzywce sprawnego...


sprawna uzywka, tylko jak to sprawdzić??

Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 08:22

Speedo napisał/a:
moze ktos przedaje z auta ktore niedawno jeszcze jezdzilo i klina NA PEWNO dobrze w nim dzialala, zdarzaja sie takie modele...


no takiego to moge trafić bez problemu, ale moze jest sposób na sprawdzenie jego poprawnego dzialania

Rafał A.(antek) - |28 Kwi 2009|, 2009 12:25

a ty dalej walczysz z ta klimą?
bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 13:32

jak ma podpięte manometry, to musi wyjść co jest. Gdybanie, że może to, a może tamto - wymień może auto, bęxdzie szybciej, a i tak się nie dowiesz, co było.

Podjedz gdzieś, gdzie będą wiedzieli, do czego służą przyrzady (a nie do napełniacza), a najprawdopodobniej masz wodę w układzie, czyli - czynnik w kosmos, porządna próżnia (porządną pompą dwustopniową, a a nie zabawką ze stacji do napełniania), ewentualnie osuszacz (choć po porżadnej pompie i azocie nie będzie już trzeba) i świeży czynnik.
Ale to tylko sugestia - musi to zobaczyć chłodniarz, a nie amator (czytaj napełniacz).

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 13:35 ]
Jankes napisał/a:
no takiego to moge trafić bez problemu, ale moze jest sposób na sprawdzenie jego poprawnego dzialania

zawór się tak nie zacina, co najwyżej zamarza, ale wtedy to nie jego będzie wina.

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 13:35 ]
a najlepiej podjedz do Poznania, to zrobimy

Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 15:40

Rafał A.(antek) napisał/a:
a ty dalej walczysz z ta klimą?


walcze ale nie z elektryka, ta kwestia juz jest sprawdzona i naprawiona, a Ty sie chyba nie zajmujesz klima od strony mechanicznej??

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 15:42 ]
woda w ukladzie, raczej nie, bo byla robiona próżnia, a potem nabite od nowa czynnik i olej.

bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 16:08

jeżeli mówisz o zabawce w stacji do nabijania właczonej na 15 minut, to zapomnij o próżni ... woda może być w układzie.
Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 16:13

jakoś na początku czerwca będę w Poznaniu, tylko nie wiem czy scorpiakiem, ale jesli tak to sie odezwę.

Dzieki za wszystkie porady, zamówiłem juz nowy osuszacz, podmienię i zobaczymy.

bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 16:15

ale bez porądnej próżni osuszacz ci nic nie da - zdolność pochłaniania jest liczona w mg - to znacznie mniej, niż jest potrzebne do zamrożenia zaworu rozprężnego ...
tomasz - |28 Kwi 2009|, 2009 16:49

[quote="Jankes"]jakoś na początku czerwca będę w Poznaniu, tylko nie wiem czy scorpiakiem, ale jesli tak to sie odezwę.
daj znac zrobimy spota

sobolaqe - |28 Kwi 2009|, 2009 19:32

Bingo :-d oczywiscie wszelkie uwagi mile widziane ale Bingo to tu fachowiec pierwsza klasa od klimy jest wiec moje slowa przedewszystkim do niego kieruje

sie podlacze bo wlasnie jestem po wizycie u napelniacza.
bylem u fachowcow ale cos im sie rak z kieszeni nie chcialo wyciagnac nawet zeby manometrow podpiac. pomacali przewod idacy w kiedunku nagrzewnicy i powiedzieli ze jak dziala to nie ruszac....

a ze stwierdzilem ze po 2 latach nie zagladania do klimy cos jej sie od zycia nalezy to zawitalem do napelniacza(promocja 89 zl wiec co mi szkodzi:) i podlaczyl do maszyny.

swoja droga porownanie czynnosci przy maszynie a przy fachowcach to coz..... hmmm :D
spece robili przed moim BMW i ci sie nabiegali z manometrami, butlami itd itp(chociaz czasowo wyszlo tez kolo 30 min wiec bez szalenstw)
napelniacz wytoczyl maszyne, zapial dwa weze, nacisnal przycisk i polazl :D

ale ja nie o tym.
dostalem wydruk z maszyny i mam takie cuda napisane
sprzet boscha ACS500( zapewne nie ma zadnego znaczenia)

odzywskali
12 ml(oleju ?)
720 g (czynnika)
podcisnienie(glownie o to mam pytanie bo niewiem zupelnie co to znaczy :)
15 min
4 min
99 mbar
napelnili
22 ml (olej)
5 ml (UV)
1010 g (czynnika)

klima jak dzialala tak dziala nadal wiec to bylo kontrolne sprawdzenie, ale moze ktos cos z tego wywnioskuje i powie czy OK czy nie OK.
wiem Bingo ze to srednie serwisowanie i dane tez nie specjalne ale naprawde chcialem dac zarobic fachowcowi to mu sie nie chcialo z manometrem podejsc...... szkoda
do klimy z 2 lata nie zagladane jak nie lepiej.

Struna - |28 Kwi 2009|, 2009 19:38

sobolaqe napisał/a:
szkoda
do klimy z 2 lata nie zagladane jak nie lepiej.
jak klima dobra i szczelna to możesz i pięć lat nie zaglądać. Bingo o tym nieraz wspominał.
sobolaqe - |28 Kwi 2009|, 2009 19:41

Struna napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
szkoda
do klimy z 2 lata nie zagladane jak nie lepiej.
jak klima dobra i szczelna to możesz i pięć lat nie zaglądać. Bingo o tym nieraz wspominał.


nie mam zadnej gwarancji ze jej nikt i 5 lat nie ruszal :P
teraz mam wyzerowany licznik ze to tak okresle(wiem kiedy bylo robione) :-d

aaa i filtr zmienilem, stary nie wygladal za dobrze......
miales racje Struna max 10 min i zmienione, wkurzyl bym sie jak bym im zaplacil za to 50 zl jak mi mowili :-d

Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 20:37

http://www.euro-klima.pl/...px?TOWAR_ID=100 będzie ten zawór pasował do wieloryba??
gufer-posepny - |28 Kwi 2009|, 2009 20:52

Taa to jest taki . A żeby było ciekawiej to takie dwa wyrzuciłem na śmieci .
Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 20:54

to zamawiam
gufer-posepny - |28 Kwi 2009|, 2009 20:58

A jesteś pewien że to on padł ?
Jankes - |28 Kwi 2009|, 2009 20:59

gufer-posepny napisał/a:
A jesteś pewien że to on padł ?


nie, ale zawsze lepiej wsadzić nowy niz zastanawiać się czy jest sprawny ten 13'to letni

gufer-posepny - |28 Kwi 2009|, 2009 21:03

Jak tam uważasz .
bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 21:05

sobolaqe napisał/a:
pomacali przewod idacy w kiedunku nagrzewnicy i powiedzieli ze jak dziala to nie ruszac....
- to byli fachowcy, jak by było więcej takich, to napełniacze bez roboty by zostali

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 21:09 ]
sobolaqe napisał/a:
wiec co mi szkodzi:)
tobie może nie, ale klimie tak - każde otwarcie, nawet podłączenie węży, szczególnie przy tak niewielkim napełnieniu ni jest dobre - jak nie ma potrzeby, to się nie rusza, co już wielokrotnie mówiłem - to jest układ hermetyczny, nic się nie starzeje, nic się nie serwisuje, nic się nie wymienia. To jest jak lodówka w domu - też ją zawozicie co pół roku do napełnienia?
To nie są układy z rur miedzianych, lutowane, gdzie należy olej co jakiś czas wymienić (tam jest przegląd co pół lub co rok), tu się jedynie skraplacz przedmucha i filtr pyłkowy wymieni.

gufer-posepny - |28 Kwi 2009|, 2009 21:11

Zasada prosta : jak coś działa to nie ruszać .
bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 21:17

sobolaqe napisał/a:
odzywskali
12 ml(oleju ?) - niektóre stacje mają odolejacz, który defakto nie działa prawidłowo (jak by działał prawidłowo, było by około 50 g oleju.
720 g (czynnika) - czyli mogło by być więcej, ale tyle też starczy przez lato
podcisnienie(glownie o to mam pytanie bo niewiem zupelnie co to znaczy
15 min - no i tu masz zonka, które może za chwilę wyjść jak u Jankesa - pompki w stacjach są słabe, a po 15 minutach to co najwyżej tylko gazy odciągneli. z ich pompkami co najmniej 60 minut pracy - tu chodzi o to, by woda odparowała z układu (punkt potrójny wody, czyli obniżenie temp. parowania przez obniżenie ciśnienia)
4 min - czas postoju na próżni - nie wiem po co tyle, u nas co najmniej 30 minut, jak się komuś śpieszy - wtedy widać, czy coś wzrasta ciśnienie
99 mbar - bez komentarza
napelnili
22 ml (olej) - po co? chyba żeby parownik olejem zalać ...
5 ml (UV) - na cholerę to świnstwo, jak nie sprawdzali szczelności lampami !!??
1010 g (czynnika)
- no tutaj OK

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 21:18 ]
sobolaqe napisał/a:
le naprawde chcialem dac zarobic fachowcowi to mu sie nie chcialo z manometrem podejsc...... szkoda
- bo to fachwiec był i wiedział, co się robi, szkoda że go nie posłuchałeś.

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 21:19 ]
Struna napisał/a:
jak klima dobra i szczelna to możesz i pięć lat nie zaglądać. Bingo o tym nieraz wspominał.
- nie zauważyłem wcześniej - nic dodać nic ująć

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 21:27 ]
Jankes napisał/a:
nie, ale zawsze lepiej wsadzić nowy niz zastanawiać się czy jest sprawny ten 13'to letni
czy ty chcesz naprawić układ, czy go jeszcze dalej rozwalić - jeżeli jest to wina zaworu, to jest to woda (puknięcie na jakiś czas rozwiązuje problem). jak wymienisz, to nie osuszysz w ten sposób układu tylko jeszcze bardziej go doprawisz. Każde otwarcie układu, to ryzyko dostania się wilgoci - a stacje do napełniania wbrew pozorom, nie zmniejszają tego ryzyka, wręcz przeciwnie. A potem słyszę, że osuszacz należy co rok / dwa / sezon / napełnienie / 10.000 km / 15.000 km / 30.000 km (niepotrzebne skreślić) wymienić. Podobnie jak z kontrolnym sprawdzeniem - to też napędza robotę - za chwilę osuszacz do wymiany (choć przy tak małym układzie porządna pompa zrobi porządek, bo wkład to sylikażel i pochodne, kiedyś suszone w skarpetach nad piecem), i kolejny zarobek.
Jankes, prawdopodobnie u ciebie nic nie otwierać, niczego nie ruszać (bo za chwilę jeszcze olej będzie trzeba wymienić, bo się zrobi kwas), tylko pożądnie osuszyć układ. ale podjedz gdzieś do chóodnika, on będzie wiedział co zrobić. a jeżeli coś do wymiany, do zawory w sprężarce lub zaworek bezpieczeństwa w sprężarce.

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 21:28 ]
gufer-posepny napisał/a:
Zasada prosta : jak coś działa to nie ruszać
w ramkę i nad łóżko

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 21:31 ]
i jeszcze jedno odnośnie zaworów - jedynie, co może się stać, to uciec z nich czynnik - ten grzybek jest też napełniony czynnikiem termodynamicznym (można powiedzieć - czynnikiem chłodniczym) i jak on ucieknie, to zawór się zamknie i się już nie otworzy (nigdy). to jedyny przypadek, gdy się zawór wymienia.
jeżeli zawór się zacina, bo jest zabrudzoony (nie wilgoć, ale rdza, nalot i inne), to nie ma już sensu go reanimować - podobnie wygląda też cała reszta instalacji i należy ją całą wymienić.

Mysza - |28 Kwi 2009|, 2009 21:37

bingo napisał/a:
twoim objawą
CZEMU?? :shock: :027:
Rafał A.(antek) - |28 Kwi 2009|, 2009 21:42

mechanicznie to zalezy co. niestety ja juz sie pogubilem w twoim wątku co ci działa a co nie i dlaczego :)
bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 21:50

Mysza napisał/a:
CZEMU??
zawór - zamarza od wilgoci, jak póści, chodzi normalnie
, olej - za dużo i przytyka dyszę zaworu rozprężnego przy niskiej temp.,
klapy klimatronika - zacinają się i dają powietrze przez nagrzewnicę - dzisiaj miałem taką alfę, gdzie facet przyjechał i pierwsze co, że trzeba uzupełnić czynnik, bo ostatnio to robił na zimę i na pewno jest już mało, bo on często włacza klimę, a się okazało, że ma cały czas włączone grzanie ....
, osuszacz - wilgoć i przytyka obieg,
zawory sprężarki - brak ssania lub tłoczenia,
zaworek upustowy - czynnik krąży tylko w sprężarce,
wilgoć w układzie - zamarznięty zawór, przytkany osuszacz, kwas w oleju ...,

to tak z grubsza

Mysza - |28 Kwi 2009|, 2009 22:00

Bingo, aleś Ty kumaty. Na pytanie CZEMU? Odpowiadamy: OBJAWOM a nie OBJAWĄ. Tylko tyle chciałem dodać.


BTW, skąd kwas w oleju? Kwaśne produkty utleniania? Czyli ze starości?

bingo - |28 Kwi 2009|, 2009 22:04

nie, oleje estrowe, czyli taki,jak do R134a, jak złapie wilgoci, to zamienia się w kwas - ot, taki jego urok.

[ Dodano: |28 Kwi 2009|, o 22:05 ]
Mysza napisał/a:
Bingo, aleś Ty kumaty. Na pytanie CZEMU? Odpowiadamy: OBJAWOM a nie OBJAWĄ. Tylko tyle chciałem dodać.
nie patrzę na literówkę i nie domyślił bym się , ze ci o to chodzi
sobolaqe - |28 Kwi 2009|, 2009 23:11

bingo napisał/a:

12 ml(oleju ?) - niektóre stacje mają odolejacz, który defakto nie działa prawidłowo (jak by działał prawidłowo, było by około 50 g oleju.
720 g (czynnika) - czyli mogło by być więcej, ale tyle też starczy przez lato
podcisnienie(glownie o to mam pytanie bo niewiem zupelnie co to znaczy
15 min - no i tu masz zonka, które może za chwilę wyjść jak u Jankesa - pompki w stacjach są słabe, a po 15 minutach to co najwyżej tylko gazy odciągneli. z ich pompkami co najmniej 60 minut pracy - tu chodzi o to, by woda odparowała z układu (punkt potrójny wody, czyli obniżenie temp. parowania przez obniżenie ciśnienia)
4 min - czas postoju na próżni - nie wiem po co tyle, u nas co najmniej 30 minut, jak się komuś śpieszy - wtedy widać, czy coś wzrasta ciśnienie
99 mbar - bez komentarza
napelnili
22 ml (olej) - po co? chyba żeby parownik olejem zalać ...
5 ml (UV) - na cholerę to świnstwo, jak nie sprawdzali szczelności lampami !!??
1010 g (czynnika) - no tutaj OK


dzieki Bingo za info :)

no coz, chyba sie dalem troche poniesc i chcialem za dobrze(no coz, czlowiek sie na bledach uczy i moze za bardzo po kieszeni mnie to nie skubnie ) :-d

tak czy inaczej chcialem wiedziec co i jak bo od zakupu nie wiedzialem co z klima sie dzialo.
co do zabawy z pompka :) no coz bylo ile bylo, tam caly cykl trwa u nich 30 min wiec gdzie tu 60 min samego odciagania ...... nie ta liga.
ale z innej beczki przy mnie poprzedni klimiarze(ci fachowcy a nie napelniacze:) robili BMW w hmmmm 30 min ?
odciaganie pompka z 5 min, potem cos wpuscili pod cisneniem(azot?), na koniec napelnili uklad, generalnie tez szybka pilka a gosc przyjechal do nich z klima nie dzialajaca(brak cisnienia)

co do podcisnienia, to jak bys mogl rozwinac :D
bo mnie to najbardziej zdziwilo.
w ciagu 4 min z 20 mbar zrobilo sie jak widac po wydruku 99 mbar, czy mam rozumiec ze jest jakas nieszczelnosc i sie zmienilo cisnienie? mnie te wartosci niewiele mowia a co dopiero zebym z tego jakies wnioski wyciagal stad moje pytanie :-d

co do UV ...... mnie to nie potrzebne, ale przy okazji na ogledzinach u fachowca(pierwsze co robil to patrzyl czy nie widac czegos pod UV) wyszlo ze mi pol samochodu swiecilo. po tym wogole mu sie brac za niego nie chcialo(wiec wczesniej juz musial byc czynnik z UV) ale ze klima 2 lata bez dotykania dzialala to wyszlo na to ze pewnie kiedys przy stluczce cos bylo zmieniane i klima byla rozbierana malo delikanie i usyfilo pol samochodu i skraplacz wlasnie tym UV :) tak to chyba wyglada.

generalnie bede obserwowal co i jak, troche malo bylem zadowolony z wydajnosci klimy(niby chlodzila ale bez rewelacji). ciekawe czy bedzie lepiej czy ten typ tak ma i musze sie do tego przyzwyczaic :)
teraz bede pamietac twoja rade i poki dziala to nie bede ruszac :-d

bingo - |29 Kwi 2009|, 2009 09:35

sobolaqe napisał/a:
co do zabawy z pompka no coz bylo ile bylo, tam caly cykl trwa u nich 30 min wiec gdzie tu 60 min samego odciagania ...... nie ta liga.
ale to kwestia prawidłowego wykonania osuszenia układu ... to tak, jakby wylał fundament i od razu na nim stawiał ściany nośne, bez żadnej zwłoki na wiązanie. No, ale ludzie się cieszą, że tam to mają sprzęt - 30 minut i zrobione, a tam to trzeba co najmniej 2 godziny spędzić ....

[ Dodano: |29 Kwi 2009|, o 09:38 ]
sobolaqe napisał/a:
odciaganie pompka z 5 min, potem cos wpuscili pod cisneniem(azot?), na koniec napelnili uklad, generalnie tez szybka pilka a gosc przyjechal do nich z klima nie dzialajaca(brak cisnienia)
oni mają lepsze pompy, ale 5 minut to też nic nie daje, co najmniej z 15 minut powinna pochodzić (u nas standart do 30 minut + 30 minut postój na próżni) po opróżnieniu misieli lać od razu czynnik, nic wiecej nie można, lub też po azocie znowu próżnia.

[ Dodano: |29 Kwi 2009|, o 09:42 ]
sobolaqe napisał/a:
w ciagu 4 min z 20 mbar zrobilo sie jak widac po wydruku 99 mbar, czy mam rozumiec ze jest jakas nieszczelnosc i sie zmienilo cisnienie

a gdzie te 20 mbar było? bo nie widziałem ...
są to podciśnienia, jeżeli masz wzrost podciśnienia po wyłączonej pompie, to albo wilgoć , albo nieszczelność.

[ Dodano: |29 Kwi 2009|, o 09:45 ]
sobolaqe napisał/a:
co do UV ...... mnie to nie potrzebne, ale przy okazji na ogledzinach u fachowca(pierwsze co robil to patrzyl czy nie widac czegos pod UV) wyszlo ze mi pol samochodu swiecilo. po tym wogole mu sie brac za niego nie chcialo(wiec wczesniej juz musial byc czynnik z UV) ale ze klima 2 lata bez dotykania dzialala to wyszlo na to ze pewnie kiedys przy stluczce cos bylo zmieniane i klima byla rozbierana malo delikanie i usyfilo pol samochodu i skraplacz wlasnie tym UV tak to chyba wyglada.
- to chyba ktoś to malował farbą UV, bo po barwniku nie ma prawa nic zostać po takim czasie.
sobolaqe - |29 Kwi 2009|, 2009 10:42

dzieki Bingo za odpowiedzi.

wierz mi ze ja sie wcale nie ciesze z tego ze bylo szybko, wolal bym spedzic 2-3 godz i kogos kto sie zna i miec zrobione dobrze. ale do Ciebie mam za daleko :D

co do 20 mbar to nie bylo tego na wydruku i zapomnialen napisac.
tyle widzialem na maszynie po tym jak skonczyla robic proznie i w ciagu 4 min doszlo do 90 mbar. dlatego mnie to zaniepokoilo.

co do UV ...... niemam pojecia w takim razie co to bylo.
mialem wlasnie pytac czy jest sposob na "umycie" tego zeby bylo widac nowe nieszczelnosci a nie stare jakies.
ale skoro mowisz ze to samo ma zejsc po jakims czasie....

boku nie widzialem(klimiarz powiedzial ze sa slady), na skrapalaczu pokazal ze sa lekkie slady "przenikania"(nie ze jakies dziury ale lekkie nieszczelnosci).
moze to on daje w kosci ? i stad takie wyniki badania podcisnieneim......
tak czy inaczej dwa sezony jezdzilo i bylo OK, w takim razie teraz nie ruszam i obserwuje.
jak kiedys klima padnie(odpukac) bede myslal o skraplaczu.

po jakim czasie UV znika jesli nie ma wycieku ?

bingo - |29 Kwi 2009|, 2009 13:53

zukładu UV nie znika, jeżeli jest wyciek (przenikanie) to ucieka zarówno UV, jak i czynnik, a dokładniej powiedziawszy - może uciekać czynnik, a UV nie. podobnie z azotem - ukłąd na azocie może być szczelny, a na czynniku nie. W produkcji stosuje się do sprawdzania szczelności hel. I wtedy, jak hel nie ucieka, to czynnik też nie ucieknie. Ze wzgllędu na cenę jest to azot z domieszką helu, a kontrola jest w basenie z woda, do którego zanurza się dane urządzenie.
Boni - |29 Kwi 2009|, 2009 13:59

No nie dokładnie tak się testuje (znaczy, jak hel lub hel+azot, to nie w basenie) ale ogólnie - w przemyśle testuje się tak, że żaden nabijacz czy nawet poważny fachowiec tego "na warstacie" nie wytestuje. Akurat mam "pod ręką" ze sześć czy siedem leaktesterów helowych, to coś tam wiem.
bingo - |29 Kwi 2009|, 2009 14:31

w
Boni napisał/a:
No nie dokładnie tak się testuje (znaczy, jak hel lub hel+azot, to nie w basenie)
w hłodnictwie waśnie tak, zrówno duże elementy (chłodnice lub sprężarki) jak i małe (filtry zawory itp.). co do innych branż, to niewiem.
sobolaqe - |29 Kwi 2009|, 2009 15:24

bingo napisał/a:
w
Boni napisał/a:
No nie dokładnie tak się testuje (znaczy, jak hel lub hel+azot, to nie w basenie)
w hłodnictwie waśnie tak, zrówno duże elementy (chłodnice lub sprężarki) jak i małe (filtry zawory itp.). co do innych branż, to niewiem.


zawsze moga wrzucic samochod do basenu :-d

dzieki Bingo za pomoc, poki co mam wrazenie ze klima ma sie lepiej(wlasnie wrocilem z trasy po miescie i generalnie wg mnie zaczyna chlodzic szybciej niz przedtem.

co bedzie dalej, zobaczymy

bingo - |29 Kwi 2009|, 2009 15:30

chłodnictwo to nie klima samochodowa, ale jak widziałem, co wkładają do basenów, to bym się zbytnio nie ździwił, jak by samochody też zaczeli wkładać :695:

[ Dodano: |29 Kwi 2009|, o 15:31 ]
sobolaqe napisał/a:
generalnie wg mnie zaczyna chlodzic szybciej niz przedtem.

nie ma jeszcze upałów, więc odczujesz teraz poprawę związaną z większą ilością czynnika.

Struna - |29 Kwi 2009|, 2009 23:06

bingo napisał/a:
to byli fachowcy, jak by było więcej takich, to napełniacze bez roboty by zostali
znam kolesi, robiłem u nich nie raz. Oni auta to robią jakby dodatkowo bo ogólnie to chłodnictwem się zajmują ( jakieś mroźnie, chłodnie, lady sklepowe z chłodzeniem itp itd ) Zazwyczaj jak nabijają układ to nie na wagę a na manometry. Koleś podpina i podczas pracy klimy luka co mu tam pokazuje i po tym już zazwyczaj werdykt wydaje co jest grane.
bingo - |30 Kwi 2009|, 2009 08:50

Struna napisał/a:
znam kolesi, robiłem u nich nie raz. Oni auta to robią jakby dodatkowo bo ogólnie to chłodnictwem się zajmują ( jakieś mroźnie, chłodnie, lady sklepowe z chłodzeniem itp itd ) Zazwyczaj jak nabijają układ to nie na wagę a na manometry. Koleś podpina i podczas pracy klimy luka co mu tam pokazuje i po tym już zazwyczaj werdykt wydaje co jest grane.

to dokładnie jak u nas, my też klimy traktujemy jak zło konieczne, niechętnie to robimy, i też tylko na manometrach. Generalnie, to my głównie sprzedajemy sprżet do instalacji przemysłowych i je projektujemy. Wykonastwem też rzadko się zajmujemy.

fiebik - |4 Maj 2009|, 2009 11:36

a tak generalnie, to trzeba co roku tą klimę z servisować, czy jak chodzi to można dłużej?
Struna - |4 Maj 2009|, 2009 11:41

fiebik napisał/a:
a tak generalnie, to trzeba co roku tą klimę z servisować, czy jak chodzi to można dłużej?
możesz sobie drożność odpływów sprawdzać i wymieniać filterki i ewentualnie odgrzybiać - a samego układu jakotakiego nie tykać jak nie wymaga atencji.
fiebik - |4 Maj 2009|, 2009 11:52

Struna napisał/a:
a samego układu jakotakiego nie tykać jak nie wymaga atencji.
no bo coś tam były kiedyś rozmowy, że trzeba wymieniać co roku czynnik z powodu zawartości w nim oleju, który ma niby smarować sprężarkę i żeby nie zarżnąć spręzarki powinno się wymieniać, no i co roku tak robiłem, ale w dobie kryzysu z finansami zastanawiam się czy tego sezonu jeszcze nie przejeździć na starym (zeszłorocznym) czynniku.
z drugiej jednak strony gdybym miał załatwić tym sprężarki w wielorybach pozorną oszczędnością, to może by jednak trzeba wymienić, no i stoję na rozstaju - wymieniać, czy nie wymieniać - oto jest pytanie. ;)
generalnie jak na tą ładną pogodę jaka była dotąd, to klimki w wielorybkach działają elegancko.

bingo - |4 Maj 2009|, 2009 11:53

Struna napisał/a:
wymieniać filterki
żeby nie było niejasności - pyłkowe, te papierowe.
fiebik - |4 Maj 2009|, 2009 11:54

bingo napisał/a:
żeby nie było niejasności - pyłkowe, te papierowe.
to, akurat właśnie tak rozumiałem ;)
bingo - |4 Maj 2009|, 2009 11:55

fiebik napisał/a:
no bo coś tam były kiedyś rozmowy, że trzeba wymieniać co roku czynnik z powodu zawartości w nim oleju, który ma niby smarować sprężarkę i żeby nie zarżnąć spręzarki powinno się wymieniać, no i co raku tak robiłem, ale w dobie kryzysu z finansami zastanawiam się czy tego sezonu jeszcze nie przejeździć na starym (zeszłorocznym) czynniku.
z drugiej jednak strony gdybym miał załatwić tym sprężarki w wielorybach pozorną oszczędnością, to może by jednak trzeba wymienić, no i stoję na rozstaju - wymieniać, czy nie wymieniać - oto jest pytanie.
generalnie jak na tą ładną pogodę jaka była dotąd, to klimki w wielorybkach działają elegancko.

jaka pozorna oszczędność? nie raz pisane, że nie tykać, a o jakiejś wymianie czynnika czy oleju wogóle zapomnieć - to jest układ hermetyczny i za mały, by coś tam robić. a jak masz za dużo pieniędzy do go serwisuj, dzięki temu może uda ci się zarżnąć szybciej sprężarkę ...

Struna - |4 Maj 2009|, 2009 12:05

bingo napisał/a:
to jest układ hermetyczny
znaczy jak sprawny to taki być powinien. A że czasem niestety nie jest .... ;)
fiebik - |4 Maj 2009|, 2009 12:09

bingo napisał/a:
nie raz pisane, że nie tykać, a o jakiejś wymianie czynnika czy oleju wogóle zapomnieć - to jest układ hermetyczny
no i kamień z serca - decyzja podjęta - dzięki bingo, :)
Struna napisał/a:
znaczy jak sprawny to taki być powinien. A że czasem niestety nie jest ....
u mnie na szczęście wygląda na sprawny :)
Struna - |4 Maj 2009|, 2009 12:16

fiebik napisał/a:
u mnie na szczęście wygląda na sprawny :)
jak co roku dłubiesz to w zasadzie pewności mieć nie możesz bo i tak go dopełniasz :) Ale pewnie jest ok :)
bingo - |4 Maj 2009|, 2009 12:32

a tak z ciekawości - Jankes, masz już OK?

[ Dodano: |4 Maj 2009|, o 12:35 ]
struna - PW

sobolaqe - |4 Maj 2009|, 2009 12:38

fiebik napisał/a:
no bo coś tam były kiedyś rozmowy, że trzeba wymieniać co roku czynnik z powodu zawartości w nim oleju, który ma niby smarować sprężarkę i żeby nie zarżnąć spręzarki powinno się wymieniać,


to trzeba z dystansem do tego podchodzic, bo ja juz slyszalem pare razy ze zalecaja robic serwis DWA razy w roku, przed sezonem i po sezonie :-d
dobry powod zawsze sie znajdzie :-d

nie dlugo beda mowic ze przed kazda trasa sprawdzac :-d

Struna - |4 Maj 2009|, 2009 12:40

szukają jeleni :)
Jankes - |4 Maj 2009|, 2009 12:49

bingo napisał/a:
a tak z ciekawości - Jankes, masz już OK?


no niby tak, od ostatniego przetoczenia czynniku w ubiegły poniedzialek, scoras zrobił prawie 1000km z tego prawie wszystko na klimie i jest ok, ale na środę jestem umówiony na wymianę osuszacza i tego zaworu, tak dla pewności ;)

bingo - |4 Maj 2009|, 2009 12:53

sobolaqe napisał/a:
bo ja juz slyszalem pare razy ze zalecaja robic serwis DWA razy w roku,

w przypadku instalacji stacjonarnych, z regulacją i kontrolą ciśniena skraplania - tak
wymiana filtrów pyłkowych, czyszczene skraplacza i chłodnicy (przy okazji) - ewentualnie tak
otwieranie ukladu i uzupełnianie czynnika - jak nie ma ku temu żadnych powodów - nie
wuymiana czynnika i oleju - zdecydowanie nie.

[ Dodano: |4 Maj 2009|, o 12:54 ]
Jankes napisał/a:
ale na środę jestem umówiony na wymianę osuszacza i tego zaworu, tak dla pewności

zdajesz sobie sprawę, że efekt moze być odwrotny od zakładanego?

Jankes - |4 Maj 2009|, 2009 13:05

bingo napisał/a:
Jankes napisał/a:
ale na środę jestem umówiony na wymianę osuszacza i tego zaworu, tak dla pewności

zdajesz sobie sprawę, że efekt moze być odwrotny od zakładanego?


Czemu?? ze niby te nowe cześci nie sa oryginalne, tylko jakieś zamienniki??

bingo - |4 Maj 2009|, 2009 13:23

nie, tylko jak nie będą mieli odpowiedniego sprzętu, to po wumianie możesz mieć więcej wilgoci niż obecnie ...
Jankes - |4 Maj 2009|, 2009 13:26

To ześ mnie pocieszył, więc jak narazie będzie wszystko ok, to wymianę zostawię dla bardziej doświadczonego człowieka niz ten moj leśny dziadek :P
bingo - |4 Maj 2009|, 2009 13:30

pisałem ci już - zacznij od porządnego osuszenia układu i nabicia nowym czynnikiem - jest to jeden z niewielu przypadków, kiedy to zalecam
Jankes - |4 Maj 2009|, 2009 13:32

Dwa miesiące temu układ był napełniany czynnikiem, bo był zupełnie pusty.
Struna - |4 Maj 2009|, 2009 14:07

Jankes napisał/a:
był zupełnie pusty.
no to przy takim stanie rzeczy to się należy porządne osuszanie. Nabic azotem i tydzień na nim pojeździć a dopiero potem napełnianie.

btw, właśnie wróciłem z uzupełniania czynnika. Dobite na manometry ( nie na wagę ). Pół godzinki roboty ( większość to monitorowanie wskazań manometrów oraz dopuszczanie czynnika ) i skasowali mnie na 50 zeta :) takie roboty to ja lubię :)

bingo - |4 Maj 2009|, 2009 14:09

każde otwarcie układu to ryzyko zawilgocenia. Jak układ był nieszczelny, to musiał by być porządnie osuszony, a dopiero później napełniony. Jak to nie zostało zrobione prawidłowo, to masz takie efkty jak u ciebie. i dalsze prace tak wykonywane będą pogłębiać taka sytuacje.

[ Dodano: |4 Maj 2009|, o 14:10 ]
Struna napisał/a:
Nabic azotem i tydzień na nim pojeździć a dopiero potem napełnianie
no to już szczyt marzeń, najczęsciej nawet azotu nie mają. ..

[ Dodano: |4 Maj 2009|, o 14:13 ]
Struna napisał/a:
właśnie wróciłem z uzupełniania czynnika
ale sie uwinełeś, dopiero co gadaliśmy ...
sobolaqe - |4 Maj 2009|, 2009 14:24

Struna napisał/a:
btw, właśnie wróciłem z uzupełniania czynnika. Dobite na manometry ( nie na wagę ). Pół godzinki roboty ( większość to monitorowanie wskazań manometrów oraz dopuszczanie czynnika ) i skasowali mnie na 50 zeta :) takie roboty to ja lubię :)


i gdzie byles u tych w modlniczce ? :)

Struna - |4 Maj 2009|, 2009 15:02

bingo napisał/a:
ale sie uwinełeś, dopiero co gadaliśmy ...
zadzwoniłem, zapytałem czy mają czas. Akurat mieli, a że z biura do nich mam niedaleko to raz dwa byłem na miejscu i za chwilkę już manometry były podpięte do układu :)
sobolaqe napisał/a:
i gdzie byles u tych w modlniczce ? :)
no ba :) ja tam im jakoś ufam po tych kilku autach jakie u nich robiłem. Cena mnie strasznie pozytywnie zaskoczyła. Zazwyczaj tam zostawiałem po 100 - 150 zeta, no ale wtedy to były puste układy po przejściach, więc może dlatego.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group