Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Silnik + zasilanie paliwem - Prawy napinacz w BOBie - moje spostrzeżenia

Grześ - |31 Sty 2013|, 2013 18:17
Temat postu: Prawy napinacz w BOBie - moje spostrzeżenia
Witam,

Wczoraj wymieniłem, bo na zimnym klepał nieładnie. Na nówkę z Allegro, za całe 4 stówy :-( . Ale to taniej niż rozwalony silnik !

Za radą Readera pomierzyłem jak głęboko siedzi płoza - wyszło ok. 40 mm, jak u Readera na sprawdzanych nie wyciągniętych łańcuchach. Napinacz był tego nowego typu, dłuższy tłoczek. Ale praktycznie na końcu skoku !!! Co więcej, dokładna obserwacja pokazała, że cofał się tak ok. 4 mm, a pracował (lekkie wytarcie) na ostatnich 1,5 mm.

Cóż, włożyłem dystans z innego napinacza i mały test - jak się sprawuje przy kręceniu wałem. I co ciekawe, w pewnych miejscach cofało tłoczek ok. 2 mm - mimo tej silnej sprężyny. Cóż, dobry olej :-D !

Niestety dłuższe tłoczki mają otworek który po zużyciu o kolejne 4 mm zmniejszy zdecydowanie siłę docisku. Zobaczymy, w każdym razie po 50 km jest wyraźnie lepiej, ale jeszcze na dużym mrozie zobaczymy. Być może kiedyś dziurki w tłoczku zatkam.

Kolejny będzie lewy, ale to na wiosnę, za dużo rozkręcania.

pepi - |31 Sty 2013|, 2013 19:34

były też bez dziurek :-d
dziewice :):
z naciągiem nie ma co przeginać bo ślizgi w misie poszukasz niektórzy już to sprawdzali
łańcuchy wychodzą po 150 pln na stronę jakby co

WieSiu - |31 Sty 2013|, 2013 19:46

pepi napisał/a:
łańcuchy wychodzą po 150 pln na stronę jakby co


a masz jakis namiar na to dokladnie jakie i gdzie je kupic ?

Grześ - |31 Sty 2013|, 2013 20:28

pepi napisał/a:
z naciągiem nie ma co przeginać bo ślizgi w misie poszukasz niektórzy już to sprawdzali


Może niezbyt jasno napisałem ....

U mnie siła cofająca jest większa niż siła sprężyny - czyli bez dodatkowej siły się poluzuje. Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile. Oczywiście z pewnym tłumieniem.

A jak olej dziurką wylatuje, to tego efektu nie ma, sprężyna za słaba i będzie się łańcuch luzował.

Pzdrw.

pepi - |31 Sty 2013|, 2013 21:17

bmw ma takie same :-d
Grześ - |31 Sty 2013|, 2013 21:20

pepi napisał/a:
bmw ma takie same :-d


Eeee tam, chyba u okulisty waść dawno nie byłeś ;-) - kiedyś pisali że są nieco szersze. Co jednakowoż nie powinno przeszkadzać. O ile na ślizgach się ułoży jak należy.

pepi - |31 Sty 2013|, 2013 22:01

no chłopie jak ty 1mm okiem widzisz to pogratulować :-d
nisan almera też ma takie np .

Struna - |1 Lut 2013|, 2013 01:06

Grześ napisał/a:
Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile.
heheh, dobre dobre :) żeś mnie rozbawił :D
Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 07:21

Struna napisał/a:
Grześ napisał/a:
Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile.
heheh, dobre dobre :) żeś mnie rozbawił :D


Czyżby było inaczej ???? Jesteś pewien ? Olej póki co jest nieściśliwy ;-) !!!

Aha - a używasz czasem lewarka hydraulicznego ?

[ Dodano: |1 Lut 2013|, 2013 07:22 ]
pepi napisał/a:
no chłopie jak ty 1mm okiem widzisz to pogratulować :-d
nisan almera też ma takie np .


1 mm na kołach ? Toż to widać na pierwszy rzut oka ! Byle łańcuch na boki nie latał po ślizgach.

A właśnie - ten z Almery - taka sama długość ?

pepi - |1 Lut 2013|, 2013 07:37

Struna napisał/a:
Grześ napisał/a:
Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile.
heheh, dobre dobre :) żeś mnie rozbawił :D
-on chyba bajki lubi na dobranoc :-d
według gości co to zaprojektowali tak miało być
tylko co się stanie jak tłoczek jest nie szczelny ?
a zawsze tak jest !

Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 07:46

pepi napisał/a:
Struna napisał/a:
Grześ napisał/a:
Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile.
heheh, dobre dobre :) żeś mnie rozbawił :D
-on chyba bajki lubi na dobranoc :-d
według gości co to zaprojektowali tak miało być
tylko co się stanie jak tłoczek jest nie szczelny ?
a zawsze tak jest !


Tłoczek zawsze jest trochę nieszczelny, zaworek też, ale przy roboczej lepkości oleju przy sile rzędu nawet 100 kg jak szybko się ten tłoczek wsunie ???

Pomyśl trochę, ew. włóż napinacz napełniony olejem do imadła. I zobacz ile się wsunie, przelicz to na te kilka milisekund !

To jest to co Reader pisał - łańcuch nie jest idealny, koła też, parę dziesiątek luzu mieć powinien - i to jest zadanie tego niewielkiego luzu. I pamiętaj że toto się obraca kilkadziesiąt razy na sekundę !

Reader - |1 Lut 2013|, 2013 07:57

Grześ napisał/a:
pomierzyłem jak głęboko siedzi płoza - wyszło ok. 40 mm
Dla prawego oznacza to, że wychodzi poza zakres regulacji mechanicznej (blokowania wstecznego) napinacza.
Duże prawdopodobieństwo, że w przypadku lewego sytuacja jest analogiczna.
To jednocześnie oznacza, że wymiana na nowy bez jakichś zmian nie da żadnego rezultatu.

Grześ napisał/a:
Co więcej, dokładna obserwacja pokazała, że cofał się tak ok. 4 mm
O tyle (ponad 4 mm) cofa się tłoczek jak jest już na końcu zakresu pracy i jest to potwierdzeniem tego co wyżej napisałem.

Grześ napisał/a:
Cóż, włożyłem dystans z innego napinacza i mały test - jak się sprawuje przy kręceniu wałem. I co ciekawe, w pewnych miejscach cofało tłoczek ok. 2 mm
1,7 - 2 mm cofa się jak tłoczek jest jeszcze w zakresie swojej normalnej pracy.

Grześ napisał/a:
Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile.
Niestety po dłuższym postoju ta funkcja jest nieaktywna. ;)
Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 08:06

Reader napisał/a:
Grześ napisał/a:
pomierzyłem jak głęboko siedzi płoza - wyszło ok. 40 mm
Dla prawego oznacza to, że wychodzi poza zakres regulacji mechanicznej (blokowania wstecznego) napinacza.
Duże prawdopodobieństwo, że w przypadku lewego sytuacja jest analogiczna.
To jednocześnie oznacza, że wymiana na nowy bez jakichś zmian nie da żadnego rezultatu.


Niestety. Ale na szczęście co poniektórzy lubią eksperymentować :-D !

Reader napisał/a:
Grześ napisał/a:
Co więcej, dokładna obserwacja pokazała, że cofał się tak ok. 4 mm
O tyle (ponad 4 mm) cofa się tłoczek jak jest już na końcu zakresu pracy i jest to potwierdzeniem tego co wyżej napisałem.


Zgadza się. Widać to było po obecności tego lekko brązowego nalotu na tej części która jest poza cylinderkiem.

Reader napisał/a:
Grześ napisał/a:
Cóż, włożyłem dystans z innego napinacza i mały test - jak się sprawuje przy kręceniu wałem. I co ciekawe, w pewnych miejscach cofało tłoczek ok. 2 mm
1,7 - 2 mm cofa się jak tłoczek jest jeszcze w zakresie swojej normalnej pracy.


Mnie chodziło o to czy aby nie dojdzie do nadmiernego napięcia łańcucha. A taki luz jeszcze na pewno nie spowoduje zerwania, co najwyżej małe klepanie.

Reader napisał/a:
Grześ napisał/a:
Tłoczek + zaworek zwrotny działają jak zapadka, nie pozwalając na cofnięcie się ślizgu, nawet przy dużej sile.
Niestety po dłuższym postoju ta funkcja jest nieaktywna. ;)


U mnie przy takiej sile cofania jaką zaobserwowałem - to dość szybko się dzieje. Ale to godziny. Jak są milisekundy, to się cofnie o setki. Ale jak się odkryją otworki to już zdecydowanie więcej !!!

pepi - |1 Lut 2013|, 2013 08:11

nie chce mi się tego czytać
napiszę tak proponuje ci napinacz napełnić olejem bez sprężynki i na noc odstawić w temperaturze 20 stopni rano zobaczysz coś :-D

Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 08:20

pepi napisał/a:
nie chce mi się tego czytać
napiszę tak proponuje ci napinacz napełnić olejem bez sprężynki i na noc odstawić w temperaturze 20 stopni rano zobaczysz coś :-D


Ale ja nie piszę o sytuacji gdy silnik jest wyłączony - w tym wypadku ma działać mechaniczna blokada cofania. Piszę o normalnej pracy silnika gdy nie ma prawa być luzów na łańcuchu ! Po to jest ten zaworek zwrotny !!!

Przy dłuższym postoju zaworek nie ma znaczenia - przez wszystkie nieszczelności olej i tak zejdzie. To wiadomo. Ale bez tego zaworka to pewnie by łańcuch przy wyższych obrotach nieźle klepał.

Reader - |1 Lut 2013|, 2013 08:23

Grześ napisał/a:
U mnie przy takiej sile cofania jaką zaobserwowałem - to dość szybko się dzieje. Ale to godziny. Jak są milisekundy, to się cofnie o setki.

Ja pisałem w sensie, że nie aktywna bo olej spływa.
Jak jest pełny to oczywiście,że działa poprawnie.
Zresztą pomiary to potwierdzają 40 mm to jest napinacz na końcu zakresu i nie działa praktycznie w ogóle.
Jakby olej był i zaworek działał jak należy to by nie był hałasu przy uruchomieniu zimnego silnika.
Hałas zanika bo napinacz wypełnia się olejem i już dalej silnik poprawnie pracuje co nie zmienia faktu, że część mechaniczna jest dalej poza zakresem i nie spełnia swojej funkcji w ogóle.

Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 08:33

Reader napisał/a:
Zresztą pomiary to potwierdzają 40 mm to jest napinacz na końcu zakresu i nie działa praktycznie w ogóle.


W sensie nie blokuje nadmiernego luzowania się łańcucha.

Reader napisał/a:
Jakby olej był i zaworek działał jak należy to by nie był hałasu przy uruchomieniu zimnego silnika.


Myślałem nawet o włożeniu jakiegoś uszczelniacza - ale to rozwiązanie ma dużą wadę - może za mocno napiąć łańcuch choćby przy zmianach temperatury. Przy lekkich luzach zawsze się nieco cofnie.

No nic, na razie się poprawiło, zobaczymy za 10 - 20 tys km.

Struna - |1 Lut 2013|, 2013 13:02

kręciłeś kiedyś silnikiem ze zdjętymi pokrywami i patrzyłeś jak mocno siła oporu sprężyn zaworowych oddziałuje poprzez wałki na płozę napinającą ?
bardzo polecam takie obserwacje, tam potężne siły działają.

Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 13:08

Struna napisał/a:
kręciłeś kiedyś silnikiem ze zdjętymi pokrywami i patrzyłeś jak mocno siła oporu sprężyn zaworowych oddziałuje poprzez wałki na płozę napinającą ?
bardzo polecam takie obserwacje, tam potężne siły działają.


Wiem jakie tam są siły. Sprężyny zaworowe to co najmniej naście kg.

Dlatego napisałem o tym, że ta siła na płozę jest taka duża.

Struna - |1 Lut 2013|, 2013 14:46

ja palcem przytrzymywalem kręcąc wał kluczem - trzeba uważać :)
Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 14:56

Struna napisał/a:
ja palcem przytrzymywalem kręcąc wał kluczem - trzeba uważać :)


Ja imbusa wkładałem ..

Struna - |1 Lut 2013|, 2013 15:19

mieczak :)
Reader - |1 Lut 2013|, 2013 15:35

Ogólnie siły sprężyn zaworowych nierzadko przekraczają 100kg, a kilkadziesiąt nie jest niczym szczególnym. (w zależności od konstrukcji rozrządu i przeznaczenia silnika)


Co do sił na płozach napinacza, i tak większe siły działają po stronie czynnej łańcucha.
Poza tym należy odróżnić napinanie łańcucha od kasowania luzu.

Struna - |1 Lut 2013|, 2013 15:44

ciśnienie oleju na wysokich obrotach może wynosić 5 i więcej bar, podanie takiego ciśnienia na tłoczek w napinaczu wywołuje ogromną siłę, więc luz jest skasowany a zarazem łańcuch jest napięty.
trzypion - |1 Lut 2013|, 2013 15:52

5bar? Nie przesadzasz? Od ilu zawór upustowy w pompie powinien się otwierać?
Struna - |1 Lut 2013|, 2013 15:59

trzypion, to nie dohc :D
gufer-posepny - |1 Lut 2013|, 2013 16:05

Wyższa technologia .
Grześ - |1 Lut 2013|, 2013 16:24

Struna napisał/a:
mieczak :)


Zgadza się - mój palec miętki jest - jeszcze :-D !

[ Dodano: |1 Lut 2013|, 2013 16:28 ]
Struna napisał/a:
ciśnienie oleju na wysokich obrotach może wynosić 5 i więcej bar, podanie takiego ciśnienia na tłoczek w napinaczu wywołuje ogromną siłę, więc luz jest skasowany a zarazem łańcuch jest napięty.


Zawór ma specyfikację max 5 bar, ale na zimnym i gęstym oleju może być nieco więcej. A ta "ogromna" siła ... tłoczek ma ok. 2 cm^2, czyli ta "ogromna" daje ok. 100 N !

Obawiam się że to ledwo wystarcza do kompensacji wstecznego momentu od zamykanych zaworów. Chyba że ktoś wałki rozrządu przytarte ma albo gówniany olej ;-)

[ Dodano: |1 Lut 2013|, 2013 16:30 ]
Cytat:
Ogólnie siły sprężyn zaworowych nierzadko przekraczają 100kg, a kilkadziesiąt nie jest niczym szczególnym. (w zależności od konstrukcji rozrządu i przeznaczenia silnika)


Od masy elementów ruchomych w rozrządzie też, od kształtu krzywki ... Pamiętam że w starym V6-12V sprężyny zaworów były stosunkowo słabe - na oko ze 2 razy słabsze od tych w starym PF125p. Cóż, we Fiacie były dłuższe laski popychaczy. W BOBie nie testowałem.

Struna - |1 Lut 2013|, 2013 18:40

ja nie liczyłem ani nie mierzylem siły ale po prostu dmuchnalem kompresorem koło 5 bar i próbowałem utrzymać napierajacy tloczek. Siła jest spora bo utrzymanie tego jest nie lada wyzwaniem, a trzeba wziąć pod uwagę że powietrze bardziej penetruje niż olej i więcej jest upustu wokół tloczka. Zakładam że siła przy oleju jest jeszcze większa bo się olejem doszczelni (zupełnie jak przy próbie olejowej)
Grześ - |3 Lut 2013|, 2013 21:32

Struna napisał/a:
ja nie liczyłem ani nie mierzylem siły ale po prostu dmuchnalem kompresorem koło 5 bar i próbowałem utrzymać napierajacy tloczek. Siła jest spora bo utrzymanie tego jest nie lada wyzwaniem, a trzeba wziąć pod uwagę że powietrze bardziej penetruje niż olej i więcej jest upustu wokół tloczka. Zakładam że siła przy oleju jest jeszcze większa bo się olejem doszczelni (zupełnie jak przy próbie olejowej)


Ja stawiam że siła będzie w przybliżeniu taka sama ;-) !!! Opory na dolocie powietrza i na nieszczelnościach są takie same, tyle że zależne od lepkości medium które wtłaczasz.

Moje spostrzeżenia po tej modyfikacji i po nastu zimnych startach - ZNACZNIE ciszej :-) !

Coś jeszcze lekko klepie, ale dużo ciszej i delikatniej.

Struna - |3 Lut 2013|, 2013 21:46

ja na swoich modach mam cicho :)
Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 07:23

Struna napisał/a:
ja na swoich modach mam cicho :)


Jak by to ująć .... to trochę od słuchu zależy ;-) !

Powiem tak - jak siedzę w aucie przy zamkniętych drzwiach to praktycznie nic nie słyszę. Ale przy otwartych - coś słychać, szczególnie w garażu.

Reader - |4 Lut 2013|, 2013 09:00

Grześ napisał/a:
Zawór ma specyfikację max 5 bar, ale na zimnym i gęstym oleju może być nieco więcej. A ta "ogromna" siła ... tłoczek ma ok. 2 cm^2, czyli ta "ogromna" daje ok. 100 N !

Jeśli by ktoś zmierzył to możemy dyskutować, czy ma te 5 bar na jałowych na zimnym silniku.
Na rozgrzanym oleju serwisówka podaje nie mniej jak 0.9 bar na jałowych i 2.0 bar prz 1500rpm.
Zakładając, że będzie 2 bar na jałowych to siła od ciśnienia to ledwo 40 N, a jak wiadomo wystarcza aby rozrząd chodził cicho jeśli olej już jest w napinaczach..

Grześ napisał/a:
Obawiam się że to ledwo wystarcza do kompensacji wstecznego momentu od zamykanych zaworów. Chyba że ktoś wałki rozrządu przytarte ma albo gówniany olej ;-)

Nie wystarcza i nie musi bo w chwili przekroczenia siły jaką generuje ciśnienie oleju następuje zamknięcie zaworka zwrotnego i wtedy w samym napinaczu ciśnienie może wzrosnąć nawet kilkukrotnie co jest zależne jedynie od wartości siły naciskającej prowadnicy i niema znaczenia jakie wówczas ciśnienie podaje pompa oleju.

Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 10:30

Reader napisał/a:
Grześ napisał/a:
Zawór ma specyfikację max 5 bar, ale na zimnym i gęstym oleju może być nieco więcej. A ta "ogromna" siła ... tłoczek ma ok. 2 cm^2, czyli ta "ogromna" daje ok. 100 N !

Jeśli by ktoś zmierzył to możemy dyskutować, czy ma te 5 bar na jałowych na zimnym silniku.
Na rozgrzanym oleju serwisówka podaje nie mniej jak 0.9 bar na jałowych i 2.0 bar prz 1500rpm.
Zakładając, że będzie 2 bar na jałowych to siła od ciśnienia to ledwo 40 N, a jak wiadomo wystarcza aby rozrząd chodził cicho jeśli olej już jest w napinaczach..

Grześ napisał/a:
Obawiam się że to ledwo wystarcza do kompensacji wstecznego momentu od zamykanych zaworów. Chyba że ktoś wałki rozrządu przytarte ma albo gówniany olej ;-)

Nie wystarcza i nie musi bo w chwili przekroczenia siły jaką generuje ciśnienie oleju następuje zamknięcie zaworka zwrotnego i wtedy w samym napinaczu ciśnienie może wzrosnąć nawet kilkukrotnie co jest zależne jedynie od wartości siły naciskającej prowadnicy i niema znaczenia jakie wówczas ciśnienie podaje pompa oleju.


No właśnie po to jest ten zaworek. Wtedy nawet marne 0,3 bara na jałowych wypełni cylinderek - są takie położenia w których prowadnica jest praktycznie luźna i najmniejsza siła luz wykasuje.

Ale jest jeden wyjątek - jak w dłuższych tłoczkach (prawy napinacz) odkryje otworki - wtedy już nie ma tego działania anty-zwrotnego.

Struna - |4 Lut 2013|, 2013 12:56

tloczek i cylinderek się wycieraja i wtedy nawet mimo sprawnego zaworka olej bokami ucieka, o oringu też warto pamiętać.

A co do słuchania to ja wiem kiedy mi rozrzad rzęzi a kiedy nie, i jak pisze że cisza to jest cisza, a nie że jak siedzę w aucie to tak a jak gdzie indziej to śmak :)

Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 13:01

Struna napisał/a:
tloczek i cylinderek się wycieraja i wtedy nawet mimo sprawnego zaworka olej bokami ucieka, o oringu też warto pamiętać.

A co do słuchania to ja wiem kiedy mi rozrzad rzęzi a kiedy nie, i jak pisze że cisza to jest cisza, a nie że jak siedzę w aucie to tak a jak gdzie indziej to śmak :)


Właśnie testowałem "ns gębę" tłoczek po 107 tys km - przez luzy tłoczka nic nie uchodzi, ale przez otworki - duuużo więcej.

W sumie to najważniejsze żeby trochę km wykręcić bez rozwalonej głowicy :-D !

Struna - |4 Lut 2013|, 2013 14:25

zrób test jak pepi Ci napisał to się możesz zdziwić :)
Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 14:32

Struna napisał/a:
zrób test jak pepi Ci napisał to się możesz zdziwić :)


Ale ja wiem że ładnie dopasowany tłoczek wsunie się elegancko do końca - to tylko kwestia czasu, proporcjonalnie do lepkości.

Ale to nie o to chodzi. Jak pisał Reader - przy odpaleniu auta łańcuch nie może być zbyt mocno poluzowany bo porozwala co nie trzeba i dwa - w czasie pracy musi być dociśnięty tak aby płoza się nie cofała o więcej niż trzeba dla zachowania dobrego napięcia łańcucha - nie za dużo, nie za mało. I tą funkcję spełnia układ tłoczek + zaworek, który przez kilka milisekund spokojnie te xxxdziesiąt kg wytrzyma. Jak się cofnie o dziesiątkę - to żaden luz, nawet lepiej aby nie doprowadzić do zbyt mocnego naciągu.

A tak na poważnie - warto dzielić się doświadczeniami, ale może przetestowanymi tak przez 100 tys km albo lepiej. Bo rozwiązania na kilka tys km mnie nie interesują - za dużo jeżdżę.

Struna - |4 Lut 2013|, 2013 14:39

ja na swoich wspolnych z kolegą wydumkach zrobiłem grubo ponad 100 kkm ale generalnie strzyka mnie kwestia publikowania tego bo zaraz jakiś baran będzie plumkal że druciarstwo itd.
Mam swoje doświadczenia, jakaś tam wiedzę i przemyślenia i z nich z powodzeniem korzystam czy się to komuś podoba czy nie. Ci co chcą poradę czy pomoc otrzymają :)

Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 14:53

Struna napisał/a:
ja na swoich wspolnych z kolegą wydumkach zrobiłem grubo ponad 100 kkm ale generalnie strzyka mnie kwestia publikowania tego bo zaraz jakiś baran będzie plumkal że druciarstwo itd.
Mam swoje doświadczenia, jakaś tam wiedzę i przemyślenia i z nich z powodzeniem korzystam czy się to komuś podoba czy nie. Ci co chcą poradę czy pomoc otrzymają :)


Takich wydumanych (ale naprawdę - nie jak Twoje sprawdzone) wskazówek jest od groma, zresztą ostatnio to jakaś plaga chyba - mam wrażenie że jest ich więcej niż tych sensownych i przetestowanych jak należy. Moim zdaniem najważniejszy jest test tego "druciarstwa" w praktyce. Jak jeździ to OK. Zam "zadrutowałem" niejedno w poprzednim i tym autku - ale skoro działa ... Choćby trzy obejścia w instalacji - i silniczek chodzi równiutko jak ruski zegarek ;-) !

Aha - a jak sobie poradziłeś z większym wysuwem tłoczka ? Jakaś dodatkowa blokada ? Bo ja mam dodatkowe 9 mm blokady, ale tylko 4 mm aktywnej pracy tłoczka z otworkiem :-(

Adam_2000 - |4 Lut 2013|, 2013 15:26

Grześ, jak odpowiadasz, to może nie kopiuj ciągle poprzedniego posta :)
Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 16:00

Adam_2000 napisał/a:
Grześ, jak odpowiadasz, to może nie kopiuj ciągle poprzedniego posta :)


Wiesz, jak się odpowiada na faktycznie poprzedniego posta (widać na TYM SAMYM ekranie), to rzeczywiście nie jest aż tak konieczne. Ale widać na co odpowiadam. A jak jest odpowiedź na jakiegoś poprzedniego - to czasem zupełnie nie widać o co chodzi.

W internetowej netykiecie stoi jak byk - odpowiadać pod cytatem, oczywiście cytaty tylko te potrzebne. Tak mnie nauczyli ... Ale cóż, może tu inne zwyczaje panują.

Ale - jeżeli brakuje miejsca na serwerze, to byłby argument.

Adam_2000 - |4 Lut 2013|, 2013 16:58

Grześ napisał/a:
... oczywiście cytaty tylko te potrzebne.


Właśnie.

Grześ - |4 Lut 2013|, 2013 17:45

Adam_2000 napisał/a:
Grześ napisał/a:
... oczywiście cytaty tylko te potrzebne.


Właśnie.


A konkretnie ?

Struna - |4 Lut 2013|, 2013 23:01

Grześ napisał/a:
a jak sobie poradziłeś z większym wysuwem tłoczka ?
obecnie - nowymi, niewyciągniętymi łańcuchami. W takim przypadku problem większego wysuwu tłoczka wogóle nie istnieje, ale wcześniej na lewą głowicę prawy napinacz przede wszystkim. Oprócz tego odpowiednie sprężynki i po temacie jak dla mnie.
Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 07:48

Struna napisał/a:
Grześ napisał/a:
a jak sobie poradziłeś z większym wysuwem tłoczka ?
obecnie - nowymi, niewyciągniętymi łańcuchami. W takim przypadku problem większego wysuwu tłoczka wogóle nie istnieje, ale wcześniej na lewą głowicę prawy napinacz przede wszystkim. Oprócz tego odpowiednie sprężynki i po temacie jak dla mnie.


Masz oryginalne łańcuchy ?

Cóż, ciekawe ile Ci te łańcuchy wytrzymają. Na początku zazwyczaj się nieco szybciej zużywają, potem wolniej, no i później już koniec. Moje są cichuteńkie, znacznie cichsze od tych w poprzednim BOBie. Zobaczymy, a na lewą na pewno pójdzie prawy napinacz ten z mocniejszą sprężyną. Choć najważniejsze to jednak mechaniczna blokada cofania.

Na razie obserwuję - i od paru dni żadnych wyraźnych klekotów nie ma, to lekkie stukanie to mi bardziej przypomina popychacz.

No to zobaczymy za 100 tys km ;-) !!!

Struna - |5 Lut 2013|, 2013 11:46

tak oryginalne ale praktycznie nowki sztuki. Na szybko porównując były krótsze od moich starych o conajmniej jedno ogniwo.

Na tyle dużą różnica że nie da się prawego calefo napinacza dać na lewą głowice bo nie wejdzie.

Wogóle rozrzad ustawić na takich lancuchach to masakra, trza się sporo nagimnastykowac. Na starych to rach ciach i już ustawione.

Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 11:49

Struna napisał/a:
tak oryginalne ale praktycznie nowki sztuki. Na szybko porównując były krótsze od moich starych o conajmniej jedno ogniwo.


Hmm, aż tak się wyciągają po pierwszych 100 tys km ? Chyba że jakieś felerne miałeś albo ktoś nie dbał.

Ja porównuję z moimi po 100 tys. W starym BOBie po 380 tys to musiałyby być poza jakąkolwiek regulacją - a tak nie jest. Ciekawe od czego to zależy ...

Pzdrw.

Struna - |5 Lut 2013|, 2013 12:05

te miały pod 600 kkm
Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 12:07

Struna napisał/a:
te miały pod 600 kkm


No to nieźle - ale jeszcze jakoś dawały radę chyba :-D !!!

No to poczekamy aż moje będą przynajmniej 200 kkm miały. A w starym kiedyś też podejrzę.

Struna - |5 Lut 2013|, 2013 12:24

no jakby dawały to by nadal jeździły a tak nie jest
Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 12:32

Struna napisał/a:
no jakby dawały to by nadal jeździły a tak nie jest


Dla mnie jest istotna żywotność tych łańcuchów. Czyli 600 kkm to już za dużo, ale 500 ? Jeżeli w moim starym przeżyły 380 kkm to nie jest tak źle.

Generalnie chodzi o to jak ocenić stan łańcuchów. Najlepiej byłoby przez położenie tłoczków.

Mój ostatni BOB (tylko 100 kkm) miał na prawym ok. 40 mm od płaszczyzny głowicy do płozy - jak u Readera. Ciekawe ile będzie na tym starym BOBie po 380 kkm -łańcuchy w czasie pracy lekko słychać, na pewno są wyciągnięte. Ale pomimo klepania przy odpalaniu (ale nie jakoś bardzo głośno) daje radę, nadal jeździ.

Struna - |5 Lut 2013|, 2013 14:06

widać po łańcuchu, jak miałem oba w ręce to terqz już wiem na co zwracać uwagę
Reader - |5 Lut 2013|, 2013 14:51

Grześ napisał/a:
Generalnie chodzi o to jak ocenić stan łańcuchów.

Proste, robisz pomiary i wyznaczasz zużycie.

http://ford-scorpio.pl/fo...p=586678#586678

Te informacje pochodzą z dokumentacji firmy RENOLD - producenta łańcuchów dla BOBa.

pepi - |5 Lut 2013|, 2013 15:01

widać też jak zwisają pomiędzy kołami bez napięcia
bo nowe to prawie nie zwisają :-d
robię teraz polo 2003 roku w którym przeskoczyło tu i tam to porównam nowy ze starym
bo troszkę śmiech aby po 50 -100 tys takie coś się działo a wy na bob narzekacie :):

Reader - |5 Lut 2013|, 2013 15:04

pepi napisał/a:
a wy na bob narzekacie :):

A kto narzeka? Chyba Ty.

Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 15:14

pepi napisał/a:

robię teraz polo 2003 roku w którym przeskoczyło tu i tam to porównam nowy ze starym
bo troszkę śmiech aby po 50 -100 tys takie coś się działo a wy na bob narzekacie :):


Moja stara ma Polo 9N i ja toto nazywam szmelcwagen ... Mnie w tym (za 3 pkt) nic nie zdziwi. Ostanio wysiadły wycieraczki - tylko tylna czasami się ruszyła. I co było ? Bezpiecznik oznaczony pompka spryskiwacza :-D !

[ Dodano: |5 Lut 2013|, 2013 15:16 ]
Reader napisał/a:
Proste, robisz pomiary i wyznaczasz zużycie.


Tak - ale trzeba wiedzieć jak szybko i sprawnie ten pomiar wykonać.

Moim zdaniem - wykręcamy korek (tylko prawy niestety) i wkładamy jakiś pręt fi 4. Potem kręcimy wałem i patrzymy.

Niestety tłoczki krótkie i długie mają różne wymiary, ale to już daje jakieś pojęcie. W każdym razie Twoje uwagi i sugestie ja mogę tylko potwierdzić.

Reader - |5 Lut 2013|, 2013 15:27

Grześ napisał/a:
Tak - ale trzeba wiedzieć jak szybko i sprawnie ten pomiar wykonać.

Moim zdaniem - wykręcamy korek (tylko prawy niestety) i wkładamy jakiś pręt fi 4. Potem kręcimy wałem i patrzymy.

Niestety tłoczki krótkie i długie mają różne wymiary, ale to już daje jakieś pojęcie. W każdym razie Twoje uwagi i sugestie ja mogę tylko potwierdzić.



Na to co opisujesz powyżej ma wpływ nie tylko zużycie łańcuchów, ale totalnie wszystkiego.
Kół, ślizgów , ... a pytałeś o łańcuchy.


Grześ napisał/a:
Generalnie chodzi o to jak ocenić stan łańcuchów.

Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 15:30

Reader napisał/a:
Na to co opisujesz powyżej ma wpływ nie tylko zużycie łańcuchów, ale totalnie wszystkiego.
Kół, ślizgów , ... a pytałeś o łańcuchy.


Właściwie powinienem napisać - do jakiego stanu zużycia rozrządu można jeździć bez większych obaw. Jakoś empirycznie powinno się określić maksymalne wysunięcie tłoczków, potem remont.

Struna - |5 Lut 2013|, 2013 15:31

szybko i sprawnie to zdejmujesz kapy i sobie mierzysz, sorry ale że tak powiem się cackasz z tym jakby to było niewiadomo co. A ileż to roboty kapy zdjąć.
Reader - |5 Lut 2013|, 2013 15:34

Grześ napisał/a:
Właściwie powinienem napisać - do jakiego stanu zużycia rozrządu można jeździć bez większych obaw. Jakoś empirycznie powinno się określić maksymalne wysunięcie tłoczków, potem remont.

Rozbierz i pomierz tego co zrobił 380 tyś. to będziemy wiedzieli.
Struna pisał o 600 , ale jemu się chyba jeszcze nie zerwały.

Poza tym jak zawczasu wymieni się łańcuch to koła mogą przeżyć kilka łańcuchów, jak za późno to trzeba robić full remont.

Struna - |5 Lut 2013|, 2013 15:35

a i owszem, jeden się urwał niestety. Dlatego mam prawie cały nowy rozrzad.
Reader - |5 Lut 2013|, 2013 15:36

Który?
Struna - |5 Lut 2013|, 2013 16:23

lewy.

Prawy ponoć był w tym silniku kiedyś podmieniony na jakiś używany ale lepszy, a lewy chyba seria - choć tego nie można być całkiem pewnym.

Reader - |5 Lut 2013|, 2013 16:25

No, to na prawym jeszcze mogłeś się gdzieś dokulać. ;)
Struna - |5 Lut 2013|, 2013 16:34

dojechalem do domu, słabe było straszliwie, a potem pełne kanały dolotowe beny :)
Grześ - |5 Lut 2013|, 2013 17:06

Struna napisał/a:
szybko i sprawnie to zdejmujesz kapy i sobie mierzysz, sorry ale że tak powiem się cackasz z tym jakby to było niewiadomo co. A ileż to roboty kapy zdjąć.


Wiesz, używam tego toczydła codziennie, a na nadmiar czasu nie cierpię. Wolę pojechać na narty niż znowu barany zdejmować. Tym bardziej że poprzednik prawdopodobnie złożył pokrywy na silikon (barany też - zatykając połowę kanalików, ale te uszczelki mam nówki). Są szczelne, ale pewnie do pierwszego zdejmowania.

Ale w sumie masz trochę racji że się cackam - ale jak dla mnie pomiar przez otwór w napinaczu jest pełniejszy.

Poza tym jak coś nieźle działa, to staram się pohamować moją ciekawość :-D !

[ Dodano: |5 Lut 2013|, 2013 17:08 ]
Reader napisał/a:
Rozbierz i pomierz tego co zrobił 380 tyś. to będziemy wiedzieli.
Struna pisał o 600 , ale jemu się chyba jeszcze nie zerwały.


Tak zamierzam, ale na wiosnę. O ile mi mój syn nie zabroni rozkładu autka na żyletki. Instalacja niestety na silniku fatalna dlatego raczej jednak żyletki. No i dokładne obejrzenie co w silniku zostało :-D ! Będzie porównanie.

Reader - |6 Lut 2013|, 2013 09:00

Struna napisał/a:
lewy.

Prawy ponoć był w tym silniku kiedyś podmieniony na jakiś używany ale lepszy, a lewy chyba seria - choć tego nie można być całkiem pewnym.

No to napisz ze dwa słowa o okolicznościach tego incydentu.
Przy uruchamianiu chrupnęło czy podczas jazdy?
Jakieś symptomy wcześniej się pojawiały?

Struna - |6 Lut 2013|, 2013 11:00

podczas jazdy spokojnej (jakieś 120 km/h na obwodnicy ) delikatne pukniecie jakby najechac na jakąś mulde i po temacie.

Żadnych objawów wcześniej.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group