Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - Głowice?

Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 11:37
Temat postu: Głowice?
Witam. Zaczynam się powoli zniechęcać. Mam od chwili kupienia (sierpień 2006 i przejechane 10000km) problemy z instalacją wody. Przegrzal mi się w lecie silnik (okazało się że brak bezpiecznika na wiatraku) mam cały czas powierzchownie zabrudzony płyn w zbiorniczku - jak spuszczam to w całości jest czysty. Wymieniłem połowę przewodów na nowe, bo były rzadkie i przepuszczały - większość tłusta w środku. Ciągle gdzieś mam przestrzały płynu na łączeniach, jakby za bardzo rosło w układzie ciśnienie, przewody w czasie pracy są bardzo twarde. Nie kopci z rury. Miewam ubytki płynu ale wiążę to z powstającymi nieszczelnościami. Teraz mam do kupienia sam zbiorniczek, bo podejrzewam na nim też nieszczelność ale to pestka - 50 zł. Przy okazji mogę dostać jedną sprawną głowię za 100. Tylko czy szlag trafia te głowice kompleksowo, czy pojedyńczo, bo jeżeli w całości to jedna mi się zda psu na budę.
Jeśli nie dojdę z nim do ładu silnik produkowany do pierwszej połowy 96 bo potem była jakaś zmiana (115km)) to pożegnam się ze skorupą, bo założenie mam proste: duży wygodny samochód w kombi z dieslem.
Części zamienne są w ch.. drogie, a już mam za sobą napinacz, pompę wody i od cholery drobiazgów + nowe koła.
Generalnie samochód mi się podoba, ale nie zarabiam po to, żeby wszystkie pieniądze pompować w to truchło.
Pytanie brzmi:
Czy ten samochód można doprowadzić do ładu czy żegnać się ze Scorpio. I nie mówcie mi że mogę kupić coś z gazem.

Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 11:45

Speedo ja mowię o dieslu w scorpio a nie w mondku, nie mówię, że pożegnam się z fordem
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 11:46

Waldi_L_N, akurat diesel w Scorpio to niestety nieporozumienie - może wżeń sobie silnik 2.3 ze sierki i zapomnisz o kłopotach.
marcys - |2 Sty 2007|, 2007 11:48

w takim razie nie powiem zebys kupil to samo z 2,9 12V i gaz na blosie :one:

Wydaje mi sie ze Twoje auto to idealny kandydat na sprzedaz :one:
u mojego mechesa ktos porzucil w zeszlym roku wieloryba 2,5 TD. dwa miesiace stal kolo teego auta moj rozbity 85 ciekawie to wygladalo zlomowisko skorpiaków..

Struna - |2 Sty 2007|, 2007 11:55

Speedo, a jak tam zawieszenie ? nie sypie się jak choinka na trzech króli ? ;)
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 11:55

Ile można dostać za ten rocznik, jak się trafi łosia, oczywiście nie na forum? :027:
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 12:11

eee to spoko.
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:17

No tak ale ja już w niego z zakupem, częściami, blachami na wymianę (był przytarty) dałem jakieś 12-13. :evil: Ja wiem że te inwestycje się nie zwracają, ale kupię następny i znów będzie robota i znów kasa, tylko kutwa skąd?
Jak tak dalej pójdzie to po prostu go ożenię i dalej skodzianką będę pomykał ta chociaż pali max 6, 5 l /100.

Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:20

Struna napisał/a:
może wżeń sobie silnik 2.3 ze sierki i zapomnisz o kłopotach.

Coś więcej o tym silniczku? Podobno pól roku temu poważnie zmieniły się przepisy dotyczące przeszczepów i są z tym trudności.

marcys - |2 Sty 2007|, 2007 12:23

Waldi_L_N napisał/a:
Podobno pól roku temu poważnie zmieniły się przepisy dotyczące przeszczepów i są z tym trudności.


:shock:

Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:25

Jeżel zostaje zmieniona konstrukcja np. silnik jest inny to są problemy. Ale koleś mi to tłumaczył jak nie byłem zainteresowany, więc nic pewnego nie wiem.
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 12:26

Waldi_L_N napisał/a:
Coś więcej o tym silniczku?
porządny silnik wolnossący - zdaje się peugeot-owski - bardzo trwała i nieawaryjna jednostka.
Pershing - |2 Sty 2007|, 2007 12:27

Tak samo jak 2.5 montowany do 93 roku w Scorpio
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:27

A jak to spasować z wielorybem? I jak to wpłynie na jazdę - wolno nie umię :twisted:
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 12:28

Pershing napisał/a:
Tak samo jak 2.5 montowany do 93 roku w Scorpio
no już nie tak samo :) ale i tak ten do 1993 był z deka żywotniejszy.
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:28

A taki peżotowski 2,5? Wtedy nawet w papierach nie trzeba kombinować.
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 12:29

Waldi_L_N napisał/a:
A taki peżotowski 2,5
jeśli tylko podejdzie fizycznie to czemu nie, ojciec miał takiego w 505 i bardzo dobrze to chodziło a były nawet wersje uturbione.
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:29

I jak to zgra się z dyfrem i skrzynią biegów?
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 12:34

Speedo napisał/a:
2.3 nie wstawiaj, to nie jedzie
sierka jedzie :)
marcys - |2 Sty 2007|, 2007 12:36

scierka nawet w ohacu jedzie
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:36

Myślę, że to już kombinacje. Po prostu zastanawiam się czy komplet sprawnych głowic i nowe uszczelki zdołają postawić mój na nogi czy go :503: . I czy później przy sensownej eksploatacji pojeździ jeszcze ze 3 lata?
Luke - |2 Sty 2007|, 2007 12:38

Waldi_L_N a myślałeś o kupnie tego 2,5TD od peugeota. Sprzedaj swój silnik w całości i kup ten 92 konny, powymieniaj uszczelniacze na wale i wrzuć go do swojej budy.
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:40

Chyba umówię się z Cygarem, w końcu to my sąsiady som ;) i niech go oceni. Jeśli on go przeżegna to go wystawię za jakąś absurdalną cenę na allegro. Jak się trafi jakiś szaleniec, to niech bierze. A zresztą i tak go wystawię. I też za absurdalną cenę. ;)

[ Dodano: 2007-01-02, 12:42 ]
Luke napisał/a:
kup ten 92 konny
Ale on żwawy to specjalnie nie jest :/
Struna - |2 Sty 2007|, 2007 12:46

Waldi_L_N napisał/a:
Ale on żwawy to specjalnie nie jest :/
a który diesel starszej generacji jest ? ;)
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 12:49

Za 2000 euro mogę sobie przywieźć Mercedesa 124 kombi 2,5 td z 97, ale wolałbym sprawną, skorupę w dieslu tylko to chyba niemożliwe

[ Dodano: 2007-01-02, 13:40 ]
Tak więc pytanie moje brzmi: Mikropęknięcia na głowicach to jedyny (nie twierdzę że mały) problem tego diesla? Jak powstają to na wszystkich głowicach, czy na pojedyńczych? Powstają jak się katuje silnik, czy po prostu są nieuniknione? Czy powstają w jakichś standartowych miejscach, czyli jak wizualnie sprawdzić używaną głowicę czy jest OK? Może ktoś ma jakieś fotki?
PS. Walnąłem głupotę, oczywiście nie rocznik 97 a 93. Za pomyłkę urażonych przepraszam

Stefan - |2 Sty 2007|, 2007 14:57

Witam!
Waldi_L_N napisał/a:
Za 2000 euro mogę sobie przywieźć Mercedesa 124 kombi 2,5 td z 97
-Pewnie z dwuletnim TÜV-em,pelna elektryka,klima i bajerami.Daj kolego znac jak znajdziesz.Moze dwa beda mieli to tez sobie kupie. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Stefan - |2 Sty 2007|, 2007 16:04

Witam! :shock: Aaaaaaa.............To co innego! ;) :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 16:12

Stefan napisał/a:
.Daj kolego znac jak znajdziesz

Sorki, kolego. Drobna pomroczność jasna, oczywiście 97 nie dostanę, miałem na myśli 93. :oops: Masz rację, ale nawet tak nie myślałem, tylko głupotę wcisnąłem.
Przebieg jak przebieg, mój ma prawie o 100000 więcej
Na poprzedniej stronie zamieściłem sprostowanie

_Mu. - |2 Sty 2007|, 2007 16:21

Struna napisał/a:
Waldi_L_N napisał/a:
A taki peżotowski 2,5
jeśli tylko podejdzie fizycznie to czemu nie, ojciec miał takiego w 505 i bardzo dobrze to chodziło a były nawet wersje uturbione.


A ja mam taki w swoim Scorpio i wcale nie narzekam.

Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 16:24

_Mu. napisał/a:
A ja mam taki w swoim Scorpio i wcale nie narzekam

I jak to z dynamiką? Jak z naprawami - w końcu już jest dość leciwy.

_Mu. - |2 Sty 2007|, 2007 16:31

Mam z turbo, w trasie - marzenie - przy wyprzedzaniu tak od 110, a najlepiej 130 DOHC się nie umywa (wiadomo - turbina robi swoje). Mam porównanie bo jeżdżę i DOHC i TD.
Natomiast spod świateł - jedyneczka - to cóz... zwykły diesel. Dopiero na dwójce turbo się włącza. Ale nie narzekam. Nie mam niestety porównania do VM-a żeby się wypowiedzieć.
Acha - prędkość max to najwyżej 180, więcej to chyba z wiatrem i z górki. Bez turbo vmax to 140 km/h.
Jakimi naprawami??? Tam się nic nie psuje. Może turbiny czasami się zużywają.

[ Dodano: 2007-01-02, 16:53 ]
Najlepiej sprzedaj mi swoją budę po taniości - wsadzę w nią swój silnik i będę miał ekstra wózek... (((;

Luke - |2 Sty 2007|, 2007 17:13

Jeśli będziesz go trzymał między 2 a 3 tyś. obrotów to daje rade a jeśli chodzi o turbo to mój ma przejechane 250 i turbo oryginalne ale zaczyna brać olej ale to norma
Waldi_L_N - |2 Sty 2007|, 2007 17:48

Bardzo daleko odeszliśmy od początkowego wątku. Czy ktoś ma przećwiczone te awarie w dieselku? I czy ktoś może udzielić mi konkretnych odpowiedzi?
Tlukas - |2 Sty 2007|, 2007 18:42

W teorii zazwyczaj strzela 3 głowica (obserwacja na forum) a w praktyce to h... wie.
U mnie w pierwszym silniku pękła 4 głowica a pozostałe były w super stanie. Jak masz twarde przewody od płynu chłodzącego to na bank masz jakąś aferę z głowicami. Postaraj sie to szybko zrobić. Ja to sobie olewałem i co pare dni dolewałem wody, aż wkońcu jak dupneło to już nie było po co silnika naprawiać. Tłok w proszku, na cylindrze rysy jak cholera, panewka zatarta i jeszcze pare innych mniejszych przygód:) Nie twierdze że to wszystko wina mikropęknięcia głowicy ale zaczęło się od tego. Acha i najczęściej pękają pomiędzy otworem wtryskiwacza i świecy. Jak będziesz szukał nowych to najpierw musisz u siebie sprawdzić jak masz mocowane koniki zaworów. Są dwa typy na jednej i na dwóch szpilkach.

Rafał A.(antek) - |3 Sty 2007|, 2007 01:22

Waldi_L_N napisał/a:
Pytanie brzmi:
Czy ten samochód można doprowadzić do ładu czy żegnać się ze Scorpio. I nie mówcie mi że mogę kupić coś z gazem.

samochod tak silnik nie.. bardzo :)

Srebrny - |3 Sty 2007|, 2007 10:00

Waldi napisałeś że wolno nie umiesz, a żaden diesel nie lubi szybko. 2,5 diesel merca to znakomite silniki ale ekonomika żadna, jedyne połączenie ekonomiki i trwałości to 1,9 vw, każdy inny silnik przy przebiegu około 300 tys brutalnie traktowany zaczyna niedomagać.
Wejdź zresztą na niemieckie strony, przeglądnij modele z silnikami diesla to zobaczysz np jak długa jest lista samochodów ford 1,8 diesel "motor szaden, kuplung defekt" to samo dotyczy bmw 524, omega z tym samym silnikiem.Sam wyrobisz sobie opinię.
Jeżeli duży samochód to audi a6 1,9 110 kM były takie.

Stefan - |3 Sty 2007|, 2007 10:32

Witam! Szatan dieslem...........Dobre! [quote="Srebrny"]długa jest lista samochodów ford 1,8 diesel "motor szaden, kuplung defekt"-tak samo dluga jak tych co nie wiedza kiedy sie olej i filtry zmienia!:one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |3 Sty 2007|, 2007 13:05

Srebrny głowice do tych 1,9 to ja właśnie produkuję :evil: . Więc zrozum obrzydzenie. :690: Choć sam w sobie silnik nie jest taki zły. Pod warunkiem, że nie Pumpediesel.
A jak już przeszliśmy na ten wdzięczny teutoński język to możę FIAT? - Fehler In Alle Teile? :dddddd
Stefan napisał/a:
tak samo dluga jak tych co nie wiedza kiedy sie olej i filtry zmienia

I tu się zgadzam z kolegą w całej rozciągłości :one:
Ale właśnie obudziłem się po nocnej szychcie i doznałem olśnienia. W końcu wiem jaki jest mechanizm sprawdzania produkcyjnego szczelności głowic. Więc dlaczego nie mam sobie zrobić przyrządu składającego się z kilku płytek, kilku gumek uszczelniających, jednego króćca, sprężąrki i beczki z wodą? :P
Do tego trzeba kupić na szrocie jedną uszkodzoną głowicę w celu uzyskania wzorca dla płytek i uszczelek. Zajmie mi to parę tygodni ze względu na inne zobowiązania ale to będzie najprostsze. I w razie czego będzie przyrząd do sprawdzania po taniości tych głowic...

Stefan - |3 Sty 2007|, 2007 13:08

Witam! Beczki z goraca woda? :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |3 Sty 2007|, 2007 13:33

Nie Stefan po prostu wodą. A jak myślisz, jak to się sprawdza w wiodącym niemieckim koncernie? :one: Nic innego nie wymyślono - jeżeli na czytniku upływu powietrza jest zbyt duży wyciek to głowicę sprawdzasz "na mokro" gdzie bąble lecą.

[ Dodano: 2007-01-03, 13:51 ]
Nigdy nie miałem okazji widzieć jak rozbiera się ten silnik. Są to 4 pojedyńcze głowice - do wyjęcia pojedyńczej głowicy rozbiera się cały rozrząd? Dysponuje ktoś jakimiś sensownymi rysunkami albo schematami jak to jest poskładane? I w razie czego jakiś schemacik znaków na rozrządzie?

marcys - |3 Sty 2007|, 2007 14:32

Waldi_L_N napisał/a:
Nigdy nie miałem okazji widzieć jak rozbiera się ten silnik.


zaluj ze nie widziales tego przed kupnem auta - przerazilbys sie. Ten silnik jest jednorazowy. Dziala do pierwszego rozebrania- wiec skoro ci jezdzi- do zyda go puscic i tyle :one:

VIK - |3 Sty 2007|, 2007 15:00

w silniku trzeba i tak rwać wszystkie 4 głowice, jak trafisz tę jedną, splanujesz, doprowadzisz do ładu, to zabulisz później i tak 2 raz, za kolejną robotę wszystkich 4rech. Jesli pękła, można spawać, do planowania i tak pasuje oddać 4ry, zeby miały jednakowe objętości komór spalania, roboty od cholery, do zrobienia wszystko-wiadomo, ale ceny powalą przy tym dieslu, jeździj, póki jeździ i próbuj sprzedać, drugi raz nie rób błędu i nie kupuj diesla Forda, chyba, że wolnossącego 2,5z peugeotea, jak wcześniej koledzy pisali
Stefan - |4 Sty 2007|, 2007 08:01

Witam!
Waldi_L_N napisał/a:
Nie Stefan po prostu wodą. A jak myślisz, jak to się sprawdza w wiodącym niemieckim koncernie?
-miedzy sprawdzaniem wyrobow nowych prosto z produkcji a starego przegrzanego zelastwa jest pewna roznica.Badanie szczelnosci na "zimno" w drugim przypadku nie jest miarodajne. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |4 Sty 2007|, 2007 09:52

Stefan piec do wyżarzania wszystko podgrzeje :one: A 6 atm z sieci wystarczy.
Stefan - |4 Sty 2007|, 2007 09:55

Witam! Teoria ciekawa.Jak to zastosowac? :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |4 Sty 2007|, 2007 10:03

Stefan każdy z nas ma swój fach, prawda? Ja nie będę za chirurga wycinał czyraków z tyłka, a on za mnie programował obrabiarek. Każdy z nas ma jakieś patenty, z których żyje.

[ Dodano: 2007-01-04, 16:17 ]
Czy może ktoś posiada uszkodzoną głowicę z VM? Potrzebuję kompletny szrot celem zrobienia przyrządu do testów bez zdejmowania swoich, no bo wtedy na parę dni unieruchomiłbym samochód.

Stefan - |4 Sty 2007|, 2007 23:58

Witam! Mnie uczyli ze jak cos sprawdza sie poza miejscem w ktorym pracuje to trzeba zeby to miarodajne bylo stworzyc takie warunki w jakich pracuje.W tym przypadku CISNIENIE i TEMPERATURE.Chirurgiem nie jestem. :one: Pozdrawiam.Stefan.
VIK - |5 Sty 2007|, 2007 06:47

w przypadku szczelności głowic wystarczy sprawdzanie płaszcza wodnego, tak ok. 5 barów ciśnienie, na zimno i gorąco, mozna też prześwietlać.
Stefan - |5 Sty 2007|, 2007 08:05

Witam!
VIK napisał/a:
w przypadku szczelności głowic wystarczy sprawdzanie płaszcza wodnego, tak ok. 5 barów ciśnienie, na zimno i gorąco
-nijak to sie ma do rzeczywistych warunkow pracy.
VIK napisał/a:
mozna też prześwietlać.
-to bardzo skuteczna metoda sprawdzania pod warunkiem ze aparacik jest Ok. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |5 Sty 2007|, 2007 08:23

VIK napisał/a:
zimno i gorąco, mozna też prześwietlać

U mnie stoi 8 rentgenów i penetracja UV, a w sieci jest 6 atm, i skoro starczy to dla norm ISO, to do wyrypanej głowicy też. Stefan, odpuść :evil: A jak są pory, to jest też największa impregnacja odlewów w Polsce.

Stefan - |5 Sty 2007|, 2007 12:25

Witam!
Waldi_L_N napisał/a:
U mnie stoi 8 rentgenów i penetracja UV, a w sieci jest 6 atm, i skoro starczy to dla norm ISO
-Bardzo ladnie!Tylko ze to do wykrywania raczej wad odlweniczych a nie starego ZMECZONEGO zelatwa!Tam jest troche inny rodzaj uszkodzen. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |5 Sty 2007|, 2007 14:07

Stefan jesteś jak Chuck Norris, nie poddajesz się, nigdy. :-d
I jeszcze jedno. Ta głowica może jest zmęczona, ale na 100% nie jest żelastwem :dddddd

Tlukas - |5 Sty 2007|, 2007 20:48

Mam taką głowicę jakby co do testów. Tylko wysyłka chyba nie bardzo sie opłaci. Jakbyś sie do Katowic wybierał to daj znać to Ci dam za browarka:)
Waldi_L_N - |5 Sty 2007|, 2007 20:55

Tlukasdzięki, sprawdzę w następnym tygodniu, może ktoś ode mnie będzie służbowo przejeżdżał przez Śląsk to by odebrał.
Bo faktycznie dla mnie nie po drodze. Specjalnie jeśli bym tam pojechał, to koszty przejazdu mam takie, żę bardziej mi się opłaca na miejscu wziąć tą teoretycznie dobrą uzbrojoną głowicę za 100. :)

Tlukas - |5 Sty 2007|, 2007 21:17

Za 100zł to się nawet opłaci wziąść tą głowicę i niech sobie leży i czeka na wszelki wypadek:) pod warunkiem że 100% sprawna bo ta cena coś podejrzana jest. Daj mi wcześniej znać jakby co to sie zgadamy jakoś na tą moją głowicę.
Waldi_L_N - |6 Sty 2007|, 2007 07:02

Ta cena to od mojego, pewnego szrociarza. Facet zwozi tylko forda i opla. Dzisiaj jadę do niego po zbiornik wyrównawczy z czyjnikiem, bo w moim go nie ma, to chyba zgarnę tą głowiczkę.
ssobie - |6 Sty 2007|, 2007 20:17

Apropos sprzedaży: za dychę będzie ciężko - ja próbowałem przez ponad rok i w końcu dałem sobie spokój.


Pozdrawiam
Sławek

Waldi_L_N - |7 Sty 2007|, 2007 00:59

A więc byłem po głowicę i zbiornik wody. Okazało się, że głowicę chyba sprzedał, a zbiornik fordowski do 2.5 TD tylko na pewno nie do oczatego. Ze zbiornikiem nie wiem ale na wtorek facet obiecuje mi komplet uzbrojonych głowic a w tym do zwrotu te które nie będą mi potrzebne. Na ile sprawne będą one to zobaczę za parę dni. On twierdzi, że dobre. Jeżeli ma rację to jest to największy magik od części jakiego znam, bo reszta rozkłada ręce.

[ Dodano: 2007-01-07, 01:01 ]
I jego koleś właśnie przywiózł oczatego sedana TD i puścił za 11k na obcych blachach! Hmmm, cud?

Pershing - |7 Sty 2007|, 2007 01:19

Waldi_L_N napisał/a:
Hmmm, cud?


Pozazdroscic - ja takich zdolnosci handlowych nigdy nie mialem :):

Waldi_L_N - |3 Lut 2007|, 2007 17:29

No to ciąg dalszy porażek jeszcze przed rozebraniem:
mam wyciek płynu między głowicą(1) i blokiem od frontu, a z dwóch stron 3 głowicy są ślady, ale tu nie jestem pewien czy spod głowicy czy po prostu z zalewania zbiorniczka który jest nad nią. I co gorsza permanentny brak czasu na rozebranie.

Tomek Z - |3 Lut 2007|, 2007 22:11

No to qrwa pięknie!!. Cierpliwości ...
Pozdro

[ Dodano: 2007-02-03, 22:36 ]
a tu są moje perypetie http://ford-scorpio.pl/fo...alanie&start=30

Waldi_L_N - |3 Lut 2007|, 2007 23:21

Tomek Z widzę, że też miałeś niezłe przeboje :): . Mam nadzieję, że też wyjdę na prostą...
Tomek Z - |4 Lut 2007|, 2007 10:25

Po tych wszystkich przejściach z motorkiem mam zasadniczo spokój, teraz jeżeli coś nawala to osprzęt, pompa wodna, wspoma, czy alternator. Z tymi głowicami to trzeba delikatniej niż z żoną :dddddd
Pozdro !!

Waldi_L_N - |4 Lut 2007|, 2007 19:10

No więc zastanawiam się czy nie łyknąć tego scorka po SirTrojanie i nie przeszczepić tego PSA w końcu to TD.
KaZet - |8 Lut 2007|, 2007 12:25

ja spawalem głowice w V/05, było planowanie oczywiście i jakos to mi jeździ. Tfu, tfu, tfu coby nie zapeszyć.
Od jakiegoś czasu, ze 2 miechy wstecz zauważyłem, że w korkach trzyma temperaturę ale dziwna sprawa jest z plynem chłodniczym który co jakiś czas musze dolewać- tak z 0,5 l/m-c. Korek chłodnicy nie może być na maxa zakręcony bo płyn wywala. Pewnie gdzies ma jakieś pęknięcie ale na razie jeździ.
Ktoś kiedyś pisał, że bliźniaczy silnik od Alfy sprawuje sie rewelacyjnie, ale pewnie nie da sie go przeszczepić...

ssobie - |10 Lut 2007|, 2007 18:07

http://moto.allegro.pl/it...2_5_td_psa.html

Pozdrawiam
Sławek

Waldi_L_N - |10 Lut 2007|, 2007 19:06

Dzięki. To SirTrojan wystawił. Wszyscy mówią: przełóż, a nikt tego nie robił. Może się okazać, że koszty przeskoczą wszystko...
ssobie - |11 Lut 2007|, 2007 11:22

Jeśli poza głowicami silnik masz w dobrym stanie to nie lepiej zdjąć te głowice i zobaczyć jak to wygląda i ewentualnie wtedy myśleć o zmianie. Przy peugeotowskim silniku nie było chyba EDC więc wydaje mi się, że jeszcze trzebaby było z elektryką kombinować.


Pozdrawiam
Sławek

Waldi_L_N - |11 Lut 2007|, 2007 12:12

Policzyłem, że doprowadzenie go do takiego stanu, który by mnie satysfakcjonował (głowice, ABS, klima, szyber, poprawki blacharskie, malowanie) + koszty zakupu i dotychczasowych napraw (komplet tarcz + klocki, pasek pomp, napinacz paska, oleje, filtry, węże wody - stare były rzadkie od oleju, komplet kół zimowych) dałyby w sumie około 15 000 zł. Dostanę za to samochód na cacy ale z nieproporcjonalnie małym bagażnikiem do budy, potężnym spalaniem i nadal drogi w jakichkolwiek naprawach. I z wiszącym nad głową widmem następnych awarii. I sprzedałbym go wtedy za jakieś 11000 przy dużej dozie szczęścia.
ssobie - |11 Lut 2007|, 2007 13:32

No tak, ale nad każdym autem powyżej 8-10 lat wisi widmo napraw, a jeszcze w tego typu autach ( duży z silnikiem dieslowskim) dodać trzeba duże przebiegi. No ale jeśli masz w kipskim stanie auto to może faktycznie zamiast w nie kłaść to lepiej sprzedać. A jak mocno Ci leci ten płyn?

P.S. Podobno nie kupuje się aut na "F" - i to jest chyba prawda. :027:

Pozdrawiam
Sławek

ssobie - |11 Lut 2007|, 2007 13:39

Speedo napisał/a:
ferrari :?: :P


Jak to się mówi - wyjątek potwierdza regułę. :-D

Pozdrawiam
Sławek

Waldi_L_N - |11 Lut 2007|, 2007 16:32

Leci wystarczająco mocno żeby to zrobić przed sprzedażą.
ssobie - |13 Lut 2007|, 2007 21:29

http://moto.allegro.pl/it..._vm_2_5_td.html

Pozdrawiam
Sławek

Waldi_L_N - |14 Lut 2007|, 2007 12:01

Z 88r. Nówka funkiel, tylko musi miskę olejową wymienić bo rozbita... :twisted:

[ Dodano: 2007-02-14, 20:31 ]
Chyba wybrałem sobie piździdełko do jeżdżenia do pracy. Cytryna ZX Volcane 1.9i - 120KM przy masie samochodu w przybliżeniu 1050kg - 9s do 100. Teraz tylko trzeba spuścić skorupkę lub felicję i polować na coś sensownego. Potem sprzedać drugiego strucla i kupić coś porządnego do wożenia rodzinki...

A niedawno mówiłem, że żebym kupił francuza, to musiałbym och...ć. :oops:

[ Dodano: 2007-02-20, 00:10 ]
Na razie wziąłem się za rozbieranie głowic z pełną dokumentacją fotograficzną. Więc będzie fotostory :one:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group