Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Elektryka - alternator

mortcw - |29 Lis 2006|, 2006 10:28
Temat postu: alternator
ech nie ma jak fachowa porada :690:
niestety to nie skrzynka bezpieczników(moze skrzynka tez ;) ) tylko alternator , bolesnie sie o tym przekonalem wczoraj .Nie wiem co zrobic czy wyciagnac alternator i sprawdzic moze da sie naprawic - a moze to strata czasu i lepiej od razu zakupic nowy .Co powinienem sprawdzic w starym ??? - jak wyjac stary ????

mmmk - |29 Lis 2006|, 2006 10:44

ale skad wiesz,ze nie dziala?? mierzyles miernikiem napiecie ladowania??
pozdrawiam
maciek

WTOM - |29 Lis 2006|, 2006 11:45

wszystko można naprawić, pytanie co się zpsuło, bo używkę dobrą za 100 można dostać.
mortcw - |29 Lis 2006|, 2006 13:01

Wiem bo gosc z pomocy technicznej(na szczescie wykupilem cover) mierzyl miernikiem przy mnie - podejrzewam ze alternator zostal zalany przez plyn z wspomagania . Co jest zepsute w alternatorze to nie wiem - nie wiem jak sie zabrac za wyjecie ??? od gory od dolu co jak po kolei zrobic - jesli wiecie napiszcie prosze . Co do uzywki to moge na szrot podjechac nie ma problemu ale moze nie ma potrzeby.Co do ceny ;) to raczej w funtach niz w pln bo obecnie mieszkam w Anglii.
Pozdrawiam z gory dziekuje za pomoc

Struna - |29 Lis 2006|, 2006 13:36

mortcw, może tylko regulator napięcia.
marcys - |29 Lis 2006|, 2006 13:39

jednorazowe zalanie to pikus ale jak to bylo dlugo i duzo to moglo np, wyeliminowac ktoras diode. mialem tak-w polsce bym polecal naprawde, na wyspach pewnie drozej.
maca_maca - |29 Lis 2006|, 2006 13:57

marcys napisał/a:
diode
też tak myślę że mogła paść
mortcw - |29 Lis 2006|, 2006 23:23

eh ludzie zasadniczo to moje pytanie brzmi jak wyjac alternator z samochodu - czy ktos wie jak a moze zna kogos kto wie :dddddd
Rafał A.(antek) - |30 Lis 2006|, 2006 02:27

jak to jest 2.9 24V to cały altek, bo tam jest szajsowaty magneti marelli, wyjmujesz normalnie, odkrecasz kable i 2 sroby
mortcw - |30 Lis 2006|, 2006 10:54

To jest 2.9 12V - oki 2 sruby i kable ale jak zluzowac pasek zeby wyjac ? co naciaga pasek?
Struna - |30 Lis 2006|, 2006 10:54

mortcw napisał/a:
To jest 2.9 12V - oki 2 sruby i kable ale jak zluzowac pasek zeby wyjac ? co naciaga pasek?
sam alternator pasek naciąga. masz taki płąskownik z płąskim otworem wewnątrz i do niego jest jeden uchwyt altka przykręcony i na nim się to reguluje i luzuje pasek.
marcys - |30 Lis 2006|, 2006 12:27

mortcw napisał/a:
To jest 2.9 12V - oki 2 sruby i kable ale jak zluzowac pasek zeby wyjac ? co naciaga pasek?


a patrzyles na ten altek wogole? bo to przypomina dyskusje ze slepym o kolorach.

Struna - |30 Lis 2006|, 2006 12:31

marcys napisał/a:
a patrzyles na ten altek wogole? bo to przypomina dyskusje ze slepym o kolorach.
heheeh :) dobrze powiedziane :one:
mortcw - |30 Lis 2006|, 2006 13:08

sorry moze i macie racje dokladnie sie nie przyjrzalem bo ostatnio zabiegany jestem i troche zakrecony .Samochod mi padl na dzien przed tym jak mialem zone na lotnisko dostarczyc potem lot odwolali bo mgla w polsce - jakis koszmarny tydzien mam :029: .Dlatego pytam zeby czegos dodatkowo nie zepsuc :695: . Dzieki za pomoc
Struna - |30 Lis 2006|, 2006 13:23

nic nie zepsujesz, wejdź pod auto a wszystko stanie się dla Ciebie jasne.
mortcw - |1 Gru 2006|, 2006 10:23

przypomniala mi sie jedna rzecz , zanim mi padl alternator mialem tak : jak wlaczylem zaplon na postoju i nie wlaczalem niczego z elektryki to obroty silnika byly okolo 850 jak tylko wlaczylem dmuchawe/klimatyzacje cos pstrykalo i obroty wzrastaly do 1100-1300 po chwili spadaly do 850 znowu jakby przekaznik? pstryknal i 1100-1300 i tak w kolko . Czy to moglo oznaczac regulator napiecia ?
Struna - |1 Gru 2006|, 2006 10:25

mortcw napisał/a:
Czy to moglo oznaczac regulator napiecia ?
nie bardzo.
maca_maca - |1 Gru 2006|, 2006 11:58

mortcw napisał/a:
regulator napiecia
gdyby nawet pstrykał to byś i tak nie usłyszał bop jest on zamontowany na altku.
mortcw - |1 Gru 2006|, 2006 13:15

wygladalo to tak jakby jakis przekaznik/sterownik podnosil obroty silnika do jakiegos poziomu obroty spadaly po chwili do normy i tak na okraglo - to wszystko sie dzialo tylko i wylacznie po wlaczeniu nadmuchu/klimy bez tego obroty staly na 850 sztywno
Struna - |1 Gru 2006|, 2006 13:20

mortcw napisał/a:
po wlaczeniu nadmuchu/klimy
prawdopodobnie masz mało czynnika w klimie i po włączeniu klimy sprężarka się włącza i wyłącza co powoduje skoki obrotów. Widziałem taki przypadki w mondeo.
mortcw - |3 Gru 2006|, 2006 19:40

Struna napisał/a:
mortcw napisał/a:
To jest 2.9 12V - oki 2 sruby i kable ale jak zluzowac pasek zeby wyjac ? co naciaga pasek?
sam alternator pasek naciąga. masz taki płąskownik z płąskim otworem wewnątrz i do niego jest jeden uchwyt altka przykręcony i na nim się to reguluje i luzuje pasek.


taka drobna uwaga o kolorach i slepym :690: alternator w tym samochodzie nie naciaga paska jest zamontowany na sztywno :695: pasek naciaga rolka z samonapinaczem - co do reszty sie zgadza dwie sruby z czego jedna tak zalozona ze musialem ja wygiac bo sie opierala o wentylator chlodnicy :695: no i niestety to jest szajsowaty magnetti marelli

Struna - |3 Gru 2006|, 2006 21:58

shit, sorka - 2.9 mnie zmyliło i nie popatrzyłem na rocznik.
marcys - |4 Gru 2006|, 2006 11:13

heh mnie tez- ale namiachali w tych oczatych. Struna przy okazji- jak sa napinane paski od pompy wody i wspomagania? chcialem se pasek altka zmienic i zdebialem- jak sie te dwa paski sciaga?
Kevin Xy - |4 Gru 2006|, 2006 11:17

pompa wspomagania naciaga- zeby je zmienic niestety pasek altka musisz zwalic
marcys - |4 Gru 2006|, 2006 11:22

Kevin Xy napisał/a:
pompa wspomagania naciaga- zeby je zmienic niestety pasek altka musisz zwalic


wiem ale jak? koło pasowe pompy wspomagania odkrecic?

Kevin Xy - |4 Gru 2006|, 2006 11:24

??? watpie abys pozniej to dokrecil na sztywnych paskach- pompa ma uklad naciagania podobny do naciagania paska alternatorem- jedna sruba jako os mocowania i jedna na ramieniu
marcys - |4 Gru 2006|, 2006 11:28

Kevin Xy napisał/a:
??? watpie abys pozniej to dokrecil na sztywnych paskach- pompa ma uklad naciagania podobny do naciagania paska alternatorem- jedna sruba jako os mocowania i jedna na ramieniu


jasna d.. ale slepy jestem (fakt ciemno bylo) . znaczy musze poszukac za dnia.

Kev w maluchu sie tak robilo, regulacja podkladkami miedzy kola pasowe alternatora :):

Kevin Xy - |4 Gru 2006|, 2006 11:31

ojciec zaczynal od malucha, ja od scorpio :p
marcys - |4 Gru 2006|, 2006 11:43

ja jeszcze wroce do malucha (do dziadkowego 78r) :one: sory za OT juz skonczylem :027:
Struna - |4 Gru 2006|, 2006 11:48

marcys, dokładnie na wysokości końca łopatek wisko masz śrubę do pompy wspomagania, którą regulujesz naciąg pasków.
marcys - |4 Gru 2006|, 2006 11:54

Struna, ja nie mam wisko...ale wirtualnie je powinieniem zlokalizowac! dzieki!
Struna - |4 Gru 2006|, 2006 12:22

oj ale chyba jeszcze pamiętasz gdzie było :)
marcys - |4 Gru 2006|, 2006 12:33

eee...z przodu silnika? :lol:
Struna - |4 Gru 2006|, 2006 12:34

no gdzieś jakoś tam to było :rofl:
mortcw - |4 Gru 2006|, 2006 18:48

niestety uzwojenie spalone w moim altku - jutro jade na szrot duzy w doncaster i tu pytanie co zamiast magnetti marelli - byly montowane jakies inne altki w tych modelach ?
Struna - |5 Gru 2006|, 2006 17:38

były bosch-e ale w zwykłych 2.9 w MK1 i MK2, nie wiem czy do MK3 podejdzie inny ale warto by sprawdzić.
mortcw - |6 Gru 2006|, 2006 21:25

postanowilem wyjac i przeczyscic skrzynke bezpiecznikow :695: Ludzie ja nie wiem kto zaprojektowal ten samochod ale wiem jedno powinien dostac NOBLA w dziedzinie skomplikowanie rzeczy prostych.Car jest ogromny - wyjecie z niego czegokolwiek (na razie alternator i skrzynka bezp.) jest porownywalne z przeszczepem serca :) skomplikowanym :-d
Z opisu ktory znalazlem ( wielkie dzieki , bardzo to mi ulatwilo prace ) myslalem ze najtrudniejsze jest odkrecenie srub .Nie wiem jak innym ale mnie to poszlo latwo i sprawnie , lacznie z odpieciem wtyczek .Problem pojawil sie gdy probowalem wyciagnac skrzynke - z jednej strony element wycieraczek , z drugiej mocowanie maski .Wpadlem na genialny pomysl odkrecenia mocowania maski :/ niestety wykonanie bylo gorsze :690: zdazylem zlapac maske :one: jedna z srub mocujacych jest tylko nakladana - uwazajcie !!!!.Po tym bez trudu wyciagnolem skrzynke .Po widoku pierwszej warstwy skrzynki uznalem ze caly trud byl daremny , jednak warstwa 4 wzbudzila moje watpliwosci :lol: 5 i 6 potwierdzila slusznosc decyzji.
ogolnie mysle ze jak na samochod z 95 roku skrzynka jest w stanie super . Nie widac zeby ktos ja rozbieral wczesniej - chyba ze wymienil cala.
Problem jaki sie rysuje :dddddd nie wiem jak jest wazelina techniczna po angielsku i czy wogole jest :rofl:
Pozdrawiam wszystkich ktorzy przyczynili sie do ulawienia mojej pracy oraz tych ktorzy nie pomogli ale tez nie zaszkodzili :690:

Rafał A.(antek) - |7 Gru 2006|, 2006 01:40

sprubuj uzyc czegos innego niz wazelilna
DareG - |7 Gru 2006|, 2006 08:24

Rafał A.(antek) napisał/a:
sprubuj uzyc czegos innego niz wazelilna

smar silikonowy w spaju
odporny jest na wodę
a jeszcze lepszy w tubce tyle że tchnologicznie trudno nałóżyć cieniuśką aczkowlwiek wystarczającą warstwę

maca_maca - |7 Gru 2006|, 2006 09:12

DareG napisał/a:
smar silikonowy w spaju
to by było najlepsze rozwiązanie
Struna - |7 Gru 2006|, 2006 10:48

DareG napisał/a:
tyle że tchnologicznie trudno nałóżyć cieniuśką aczkowlwiek wystarczającą warstwę
ale to wcale nie musi być cieniutko - potem tylko przy składaniu trzeba dobrze ścisnąć żeby nadmiar wylazł bokami
mortcw - |7 Gru 2006|, 2006 16:03

maca_maca napisał/a:
DareG napisał/a:
smar silikonowy w spaju
to by było najlepsze rozwiązanie

Wlasnie znalazlem cos takiego ''White Lithium Grease'' w spraju - jest napisane ze nadaje sie do zabezpieczenia elektryki przed woda :-D , bo o wazelinie technicznej nikt tu chyba nie slyszal :695:

Struna - |7 Gru 2006|, 2006 16:06

heheehe - może w sex-shopie zapytaj :D :rofl:
Marcin - |7 Gru 2006|, 2006 16:07

a jak się wstydzisz to w aptece :)
mortcw - |9 Gru 2006|, 2006 12:27

Hmm skrzynka wyczyszczona i zalozona , w trakcie montazu i demontazu poslalem chyba 1000 h....i projektantowi :695: ze o innych przeklenstwach nie wspomne.Niestety tablica kontrolek zyje nadal swoim zyciem :029: .Chyba pozbede sie tego samochodu i przyznam racje mojemu znajomemu mechanikowi ktory powiedzial , ze jak chce go czesto spotykac to powinienem sobie kupic forda .Ja rozumiem ze moglem trafic na felerny egzemplarz ,chociaz z tematow na tym forum widac ze to sa normalne problemy z tym modelem.Najbardziej jednak przerazaja mnie rozwiazania zastosowane w tym samochodzie - to poprostu nie ma prawa dzialac normalnie. A ja znam lepsze sposoby spedzania wolnego czasu niz lezenie pod samochodem :dddddd .Na szczescie mam drugi samochod Rover 111 ,nawiasem mowiac jest moze niezapiekny i nieduzy ale za to sprawuje sie na 5 mimo ze jest z tego samego rocznika co scorpio.
Marcin - |9 Gru 2006|, 2006 12:36

mortcw napisał/a:
Niestety tablica kontrolek zyje nadal swoim zyciem


którą skrzynkę robiłeś? po stronie kierowcy czy te koło aku?

mortcw - |9 Gru 2006|, 2006 12:37

ta od strony kierowcy :690:

[ Dodano: 2006-12-09, 17:04 ]
dzis mialem tak po wlozeniu alternatora i wyremontowanej skrzynki bezpiecznikow najpierw okazalo sie ze akumulator sie rozladowal bo samochod stal z 2 tygodnie .Po trzech godzinach ladowania podpiolem aku do samochodu przekrecilem kluczyk i zapalil - niestety moj kolega chcial sprawdzic czy zapali jeszcze raz i zgasil po czym juz nie zapalil mimo krecenia rozrusznikiem dlugiego - tak jakby zalapywal ale nie zapalal czy to moze byc winna akumulatora ze zamaly prad podaje - mialem juz taka historie wczesniej z nim ?

[ Dodano: 2006-12-09, 17:07 ]
a jeszcze jedno pytanko od czego sa te dwa cienkie kable przy aku przy minusie .

marcys - |11 Gru 2006|, 2006 10:57

kolega zdolny :one:
Rafał A.(antek) - |13 Gru 2006|, 2006 02:52

mortcw napisał/a:
a jeszcze jedno pytanko od czego sa te dwa cienkie kable przy aku przy minusie .

cos dodatkowego prawdopodobnie fabrycznie wygladaja czy nie?

PiotrekGran - |17 Maj 2013|, 2013 12:40

Żeby kiedyś stało się tak, żebym mógł coś zrobić a czegoś nie popsuć :-d
Umyłem silnik celem zlokalizowania wycieków, przedmuchałem sprężonym powietrzem, wchodzę do środka przekręcam kluczyk, nie świeci się kontrolka od ładowania, a do tego miga centralka od gazu :D Odpaliłem, pali. Podczas kręcenia rozrusznikiem kontrolka się zapala, jak odpali to gaśnie, ale widać, że delikatnie się żarzy. Ładowania nie ma. Na razie przeczyściłem przewody od alternatora bo były zaśniedziałe. Jakieś pomysły ? Czy od razy wyjmować alternator na stół ? :-D

WieSiu - |17 Maj 2013|, 2013 13:23

PiotrekGran, bo nie myje sie silnika :p a jak juz to sie robi,to zaslania sie wszystko czemo woda pod cisnieniem moze zaszkodzic. A tak to poczekaj az wszystko porzadnie wyschnie i wtedy popatrz. Moze bedziesz mial szczescie i nie bedziesz musial naprawiac alternatora. A i zawsze dla pewnosci mozesz pomierzyc na samym alternatorze czy nie ma ladowania
PiotrekGran - |17 Maj 2013|, 2013 13:29

No jak się nie myje, jak wszystko utopione w brudzie i oleju :-D
Już chyba sucho, silnik trochę pochodził, przedmuchałem raz jeszcze wszystko.
Z alternatora nie wychodzi nic tzn jest, takie napięcie jak na aku, a na tym cienkim niebieskim przewodzie od wzbudzenia na wolnych obrotach coś koło 7v było jak przytknąłem, nie za mało ?
Poza tym, jak silnik odpalę to kontrolka się nie świeci, tylko podczas kręcenia rozrusznikiem. Odpalam kontrolka gaśnie. Ale jak silnik chwilę pochodzi to się zapala, i trzeba przegazować to gaśnie, no ale ładowanie się nie pojawia.
Chyba trzeba się skupić na tym, dlaczego kontrolka nie świeci po przekręceniu zapłonu :?

WieSiu - |17 Maj 2013|, 2013 20:13

rozne sa uszkodzenia alternator,mogl tez sie w taki wlasnie sposob uszkodzic. Ja znawca nie jestem,ale jak mi padaly alternatory,a mam do tego szczescie (znaczy sie pecha),to roznie sie to objawialo.
gufer-posepny - |17 Maj 2013|, 2013 20:46

czekać aż wyschnie .
trzypion - |17 Maj 2013|, 2013 22:39

Ewentualnie wyjąć regulator i przepłukać go denaturatem. Alternatywnie - polać alternator po zadku denaturatem tak, żeby się do środka trochę wlało.
PiotrekGran - |17 Maj 2013|, 2013 23:31

Wydawało mi się, że napisałem tutaj, że już działa... No ale nie ma...
W każdym bądź razie, już ogarnąłem sobie wjazd do garażu, otworzyłem drzwi, miałem wjeżdżać odpalam, a tu ładowanie wróciło :) Na początku stopniowo, najpierw było 12.8v potem 13.5, a teraz już ładnie trzyma 14.2 :)

Adam73 - |18 Maj 2013|, 2013 13:00

A przecie pisał Ci kolega
gufer-posepny napisał/a:
czekać aż wyschnie
;)
PiotrekGran - |18 Maj 2013|, 2013 13:43

Jak Gufer napisał, to altek już dawno działał :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group