| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Elektryka - elektryka w Scorpio
masti - |14 Sie 2005|, 2005 08:16 Temat postu: elektryka w Scorpio Cześć wszystkim miłośnikom Scorpio !!!
Od kilku dni jestem naprawdę dumnym posiadaczem FORDA SCORPIO 2.9 24V6 1995r. sedan. Autko piękne, ale że nie stać było mnie na egzemplarz bardziej zadbany to trzeba było iść na kompromisy i kupić skorupkę z pęknięciami. Jednym z mankamentów był słaby akumulator. Sprawdziłem jaki był założony i kupiłem podobny. Pojeździłem dzień i.... ZNÓW MI SIĘ PALI KONTROLA OD AKUMULATORA!!!! Jak może być słaby skoro jest nowy??? Dodatkowo zauwazyłem, że nie podświetla mi się część przycisków i kontrolek np. prawy wyświetlacz od klimatronika. Sam nawet nie wiem, które przyciski powinny sie podświetlać, a które nie. Czy np. przyciski od podgrzewania siedzień powinny się podświetlać przy włączonychn światłach??? Podświetlają mi się przyciski od podgrzewanych lusterek i od systemu antypoślizgowego, a te nie. Bez zarzutu zaś działa oświetlanie wnętrza. Klima zachowuje się jak dla mnie nieco dziwnie - przy opcji auto jak zmniejszam temp. na panelu od strony kierowcy to nawiew się wzmaga. Kiedy robię to od strony pasażera klima jakby nie reaguje. Czy to normalne ???
Czytałem tu kilka postów apropos elektryki w Scorpio i jak widze problem pojawia się dosyc często. Jeli chodzi o kontrolki na desce rozdzielczej to u mnie przy przekręceniu kluczyka zapala się wszystko, a po chwili pozostaje tylko kontrolka oleju i akumulatora. Po starcie silnika pozostaje tylko nieszczęsny AKUMULATOR, który raz gasnie, raz sie zapala, innym razem znów świeci bardzo słabiutko, wręcz niedostrzegalnie.
Mam wrażenie, że w mojej skorupce cos nie tak jest z elektryką
Jesli ktos mógłby mi pomóc to bardzo proszę. Już włożyłem troszke pieniedzy i czasu w naprawę Scorpio i nie stac mnie na mechanika.
Dzieki Bogu, że silnik pali i jeździ bez zarzutu
Pozdrowionka dla wszystkich miłośników SCORPIO !!!
monter - |14 Sie 2005|, 2005 08:48
Co do kontrolek na desce to prawidlowy objaw ze po zaplonie wszystkie sie zapalaja a po chwili gasna. Faktycznie olej i akumulatorek beda nadal swicic do momentu zapalenia silnika. Coz ci radzic. Kontrolka akumulatora sygnalizuje brak ladowania czyli problemy z alternatorem. Proponuje zaczac od tego - wez miernik i sprawdz napiecie ladowania - czy wogole jest a jak tak to jakie.
Co do reszty problemow to musi Ci odpowiedziec ktos kto ma Wieloryba bo ja nie wiem.
Marcin - |14 Sie 2005|, 2005 09:31
| masti napisał/a: | | Klima zachowuje się jak dla mnie nieco dziwnie - przy opcji auto jak zmniejszam temp. na panelu od strony kierowcy to nawiew się wzmaga. Kiedy robię to od strony pasażera klima jakby nie reaguje. Czy to normalne ??? |
też miałem z tym problemy, doszedłem do wniosku, że wola kierowcy wazniejsza....
aha, weź jeszcze zwiększaj i zmniejszaj temperaturę po stronie kierowcy, a zobaczysz na wyświetlaczu pasażera, że róznica nie może być większa niż 5 stopni i potem temperatura po stronie pasażera też będzie rosnąć/maleć
tomi503 - |14 Sie 2005|, 2005 10:39
Z tym ładowaniem to tak jak bym widział swoje autko. Zachowuje mi się identycznie kontrolka ładowania raz świeci raz tylko prześwieca a czasami jest normalnie i gaśnie po rozruchu. Co ciekawe to cały czas ładował mi normalnie (no może gdy świeciła kontrolka to ładował mniej o jakieś 0,3V) czyli nie bardzo się tym przejmowałem. Jednak nie dawało mi to spokoju i postanowiłem sprawdzić szczotkotrzymacz i szczotki okazały się oki. Wczoraj zmieniłem alternator na inny urzywany po sprawdzeniu kontrolka zgasła normalnie ale nie jeździłem jeszcze więc niewiem czy będzie dobrze.
Dziś troszke mam zamiar pojeździć to dam znać.
Kevin Xy - |14 Sie 2005|, 2005 12:38
po wymianie paska alternatora przestala sie u mnie podswiecac kontrolka ladowania, ale nie do konca- nie mam pojecia dlaczego jeszcze podswietla, ale na razie problemow z aku nie mam, mimo iz 40 !!
sierars1 - |14 Sie 2005|, 2005 13:02
Co do kontrolek od climatronic to zdemontuj panel i z tyłu masz trzy zaróweczki i zobacz czy aby nie jest któraś przepalona jeśli chodzi o podgrzewanie foteli to podświetlenie powinno się palić po przekręceniu świateł do pozycji więc może też masz wyrąbane zarówki.
Kevin Xy - |14 Sie 2005|, 2005 13:11
jesli przyciski do podgrzewania foteli w wielorybie takie jak w mk1 to zycze powodzenia w wymianie zarowek- nic przyjemnego w rozbieraniu tych wlacznikow
Jurand - |14 Sie 2005|, 2005 16:30
Dorzucę swoje 3 zdania, jako że też mam wielorybka a w nim miałem problemy z "lekstryką". Żarząca się kontrolka ładowania nie oznacza tylko, że ładowanie jest za słabe. U mnie delikatnie świeciła a ładowanie było ...... w życiu nie zgadniecie... 19,5 V !! Ale nic się od tego na szczęście nie zj*bało (tylko żarówki się popaliły niektóre). Miałem jeszcze jeden objaw; od czasu do czasu jakby wyłączały się wskaźniki. Poprostu jakby odpiąć wtyczki od nich - wszystko umierało na chwilę. Pojechałem do elektryka i facio od razu stwierdził, że jak głupieje deska w Fordzie takim bardziej elektronicznym to jest to wina ładowania (zabezpieczenie jakieś toto ma).
Kevin Xy - |14 Sie 2005|, 2005 16:39
ide sprawdzic, tak po prostu
tomi503 - |14 Sie 2005|, 2005 19:18
Więc zdaje relacje przejechałem około 60km i po takim czasie napewno by się kontrolka zapaliła od ładowania ale po zabiegu wymiany alternatora nie świeci. Zachowuje się 100% tak jak ma być. Nie ciesze się za wczasu ale to już dobry znak.
Kevin Xy - |14 Sie 2005|, 2005 19:48
a ja nie zmierze, poniewaz miernik przy przeprowadzce zaginal
czy alternator ohaca rozni sie do V6 tylko kolem pasowym ??
monter - |14 Sie 2005|, 2005 20:29
Powiem szczerze ze u mnie tez delikatnie swieci ladowanie. Tak mialem juz od zakupu. Pozniej kiedy sie bawilem w ozywianie obrotomierza nagle przestala. Po ktoryms z kolei montazu deski znowu sie podswieca delikatnie (widoczne tylko w nocy). Przypuszczam ze problem lezy gdzies w desce i jutro mam zamiar to sprawdzic (no i jeszcze pamietne chodzenie wskazowki obrotomierza jak sekundnik przy wlaczonym kierunku).
Aneta - |15 Sie 2005|, 2005 19:15
| marcin napisał/a: | | aha, weź jeszcze zwiększaj i zmniejszaj temperaturę po stronie kierowcy, a zobaczysz na wyświetlaczu pasażera, że róznica nie może być większa niż 5 stopni i potem temperatura po stronie pasażera też będzie rosnąć/maleć |
6 stopni o ile mnie (starą) pamięć nie myli
tomi503 - |15 Sie 2005|, 2005 21:29
Dokładnie też mi się wydaje że o 6 stopni i umnie też głównym panelem do klimy jest panel kierowcy czyli on ma władze.
Rafał A.(antek) - |16 Sie 2005|, 2005 16:01
co do kontrolki to ladowanie, sam regulator albo alternator.
co do podswietlania podswiatlane jest wszystko z wyjatkiem dzojstoika od lusterek i (chyba) przycisku szybercachu ( jeszczenie sprawdziłem )
co do klimy strona kierowcy jest wazniejsza (nadrzedna) i narzuca regulacje stronie pasazera, oprzy czym dopusczalna jest roznica 6st celcjusza ( dobra pamiec anetko) ale nie dotyczy to poziomu LO i HI wtedy oba ustawia jednakowo
Nowy - |21 Sie 2005|, 2005 02:01
Witajcie Wszyscy fani scorpio.Właśnie wczoraj do Was dołączyłem i już mam nielada kłopot.
Być może to co opisze poniżej jest już na forum ale naprawdę nie wiem pod jakim hasłem szukać...
Dzisiaj około południa zaparkowałem i odszedłem od autka jak to zwykle robią kierowcy.
Wróciłem za około 30 minut.Włożyłem kluczyk do stacyjki,przekręciłem kluczyk i chciałem uruchomić silnik.Pojawił sie cos takiego jak to zwykle przy słabym ako,czyli kilka obrotów wału i nic więcej.Po chwili wszystkie wskaźniki zdechły i zero reakcji na cokolwiek.
Pomyślałem,że skończył sie akumulator.Natychmiast zakupiłem nowy (75Ah) i po włożeniu silnik zapalił bez problemów.Jedyne co mnie zdziwiło to to że paliły sie światła awaryjne i to przez jakieś 5 minut (ja ich oczywiście nie włączałem).Awaryjki zgasły same.Sprawdziłem czy wszystko działa.Działało boz zarzutu.Przejechałem około 2 km i ponownie zaparkowałem.Do autka wróciłem po 2 godzinach.Z przerażeniem stwierdziłem,że jest ta sama sytuacja ale gorzej.Poprostu po przekręceniu kluczyka nic sie nie dzieje.Ciemno.Tak jak bym wyjął akumulator...hmm...przeraziłem sie w chwili otwierania budy,bo nie usłyszałem centaralnego zamka...:(.Z uwagi na sobotę,późną godzinę dałem sobie spokój i tak stoi do tej pory.Jeździłem od wczoraj.Wszystko było OK. Przed pierwsza awarią nie było nic co świadczyłoby o jakichs problemach.Nie paliła sie kontrolka ładowania.
Autko jest zadbane.Wszystkie bajery działały.
Nie wiem czy to może być ważne,ale przed pierwsza awarią pokazywałem koledze pogrzewane siedzienia.Ja wcześniej tego nie włączałem,ale on właćzył ogrzewanie fotela kierowcy i sprawdzał czy grzeje.W tym czasie silnik nie był włączony tylko przekręcony kluczyk "na zapłon".Włączył na około 2 minuty poczym stwierdził,że nie czuje żadnego ogrzewania i sobie poszedł.Właśnie wtedy pozamykałem samochód i poszedłem,a po powrocie stało sie jak opisałem.
Auto kupiłem za ostatnie grosze i jestem zrozpaczony.Niestety nie znam mechanika altruisty...
Podpowiedzcie prosze czy to poważna awaria????
Mój scorpio to 95' 2,5 tdi,że combi to chyba nie ma znaczenia.
Tak całkowicie zielony nie jestem.To któryś tam mój samochód w życiu i zawsze coś tam grzebałem,ale scorpio mam pierwszy raz i nie mam pojęcia od czego zacząć.
Ewidentnie musi być jakieś potężne zwarcie,ale gdzie szukać przyczyny???
Dlaczego nie spalił sie jakiś bezpiecznik tylko natychmiast "wydoiło" akumulator???
Za wszelką pomoc z góry dziękuję...
PS.Dzwoniłem do poprzedniego właściciela.
Odpowiedź była do przewidzenia: "mnie to auto nie sprawiało żadnych problemów"
Marcin - |21 Sie 2005|, 2005 07:53
na moje to skrzynka bezpiezników daje się we znaki,
tutaj sobie pcozytaj, moze coś znajdziesz http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=298
Pershing - |21 Sie 2005|, 2005 09:07
Mnie tez sie wydaje ze to skrzynka, zwlaszcza jak napisales o "awaryjnych"
Nowy - |21 Sie 2005|, 2005 11:01
Witam.
Jeszcze nie schodziłem do auta,czytam forum,piję 30 kawę...:)
Dzięki za podpowiedź.
Kliknąłem na temat o skrzynce bezpieczników i.............
W swoim pierwszym poście nie napisałem,że kilka minut przed pierwsza awarią byłem
na myjni....Czyżby to mogło spowodować?????
Nie sądziłem,że myjnia ma jakieś znaczenie.Teraz wychodzi mi,że chyba kluczowe (czytam o wodzie w skrzynce)
Jeszcze jedno lamerskie pytanie.
Czy chodzi o skrzynkę bezpieczników po lewej stronie (stojąc przodem do silnika przy otwartej masce silnika) zaraz przy akumulatorze?????Czy sa jeszcze gdzieś bezpieczniki???Czy to o tej właśnie skrzynce piszecie???.
Po prawej widziałem jakiś panel sterujący ale nawet go nie dotykałem.
Pytam dlatego,że dotychczas miałem (jeszcze mam ) mazdę 323 1,7D a tam bezpiecznik są w 7 różnych skrzynkach i oczywiście w 7 różnych miejscach.
Swoja drogą najbardziej niezawodne autko jakie kiedykolwiek dosiadałem tylko dla mojej rodzinki trochę za małe.
Dziękuję że zechcieliście choć przeczytać o moim problemie,jeśli znajdzie dla mnie jeszcze chwilką będzie super.
MIłego dzionka.
Adam_2000 - |21 Sie 2005|, 2005 11:57
Nie ma co teoretyzować, tylko trzeba się wziąć za rekonstrukcję głównej skrzynki
Jest ona po lewej stronie (kierowcy)... trzeba ją wymontować, rozebrać, przekonserwować, zmontować i przez następne kilka lat będzie wszystko O'K
Taka już uroda tego ustrojstwa, że każdy albo już miał, albo bedzie miał z nim kłopoty
Nowy - |21 Sie 2005|, 2005 12:07
| Adam_2000 napisał/a: | Nie ma co teoretyzować, tylko trzeba się wziąć za rekonstrukcję głównej skrzynki (...) |
Dzięki. Masz 100% racji.
Już ide do tego czegoś co kupiłem jako sprawne auto....:)
Jak mi się uda zrobić dam cynę (jak nie też dam)
Pozdróweczka.
Rafał A.(antek) - |22 Sie 2005|, 2005 09:51
to ze kupiles psrawne... no bo ono dalej sprawne ma mała awarie a wczesniej nic z elektryki nie głupiało?
Bo jesli zdechł akumulator przez 2 h to cos musiało zrec p rad ostro, ni było jakis włączonych swiatel lub innych el urzadzen? nic nie zauważyłeś?
Nowy - |22 Sie 2005|, 2005 10:40
wczoraj kiedy musiałem przemieścić autko z parkingu przyblokowego w bardziej przyjazne miejsce,aby móc pogrzebać włożyłem świeżo naładowany akumulator.Jak tylko przyłożyłem klemy zaraz włączyły się wentylatory chłodnicy.Nie mogły sie włączyć z uwagi na temperaturę bo auto stało całą noc więc było "zimne".
Pomimo to silnik odpalił od kopa i wszystko działało ale awaryjne paliły sie same od siebie.
A teraz to co udało mi sie zrobić:
Za Wasza radą poszedłem w kierunku wydostania skrzynki bezpieczników,głównej,bo w tej przy akumulatrze jest pięknie jak prosto z fabryki.
Przez całe popołudnie odkręcałem te cholerne 4 nakrętki pod deską rozdzielczą.
Koszmar.Tak na marginesie,Wy piszecie o kluczu nr 10 a u mnie jest 8
Przy odkręcaniu tego czegoś przekląłem Heńka Forda i wszystkich który to wymyślili,ale w końcu odkręciłem.Kiedy spadła mi na podłogę oststnia nakrętka myslałem,że teraz to już z górki.
Podniosłem skrzynkę do góry i sie załamałem.Zobaczyłem full kostek i zero możliwości włożenia ręki aby je odpiąć.
Czy macie jakiś patent na to????Jak te kostki odpinać aby ich nie uszkodzić??
Ktoś pisał,że znaczył je markerem.Jak to zrobić kiedy tam da się włożyć ledwo palce!!!!???
A może ja coś źle robię?????
Ja na wczoraj sie poddałem,ale zaraz chcę (czytaj MUSZĘ) tam wrócić.
Możecie mi jeszcze coś podpowiedzieć????
Za to co dotychczas bardzo dziekuję...
Pozdrawiam i miłego dzionka dla wszystkich....
Rafał A.(antek) - |22 Sie 2005|, 2005 10:54
rysujesz sobie schemat skrzynki od dolu, i od dolu tak jak nakretki, od strony pedałow wyciagasz po kostce i zaznaczasz na schemacie gdzie byla jaka polecam zaopatrzec sie w latarke. KOstki maja z bokow zatrzaski, w wiekszosci palconaciskalne
Nowy - |22 Sie 2005|, 2005 11:08
| Rafał A.(antek) napisał/a: | rysujesz sobie schemat skrzynki od dolu, i od dolu tak jak nakretki, od strony pedałow wyciagasz po kostce i zaznaczasz na schemacie gdzie byla jaka polecam zaopatrzec sie w latarke. KOstki maja z bokow zatrzaski, w wiekszosci palconaciskalne |
Dzięki.
Skoro nie napisałeś,że coś robie nie tak to znaczy,że idę w dobrym kierunku.
Szkoda,że nie mam rączki pięciolatka....:)
Zaraz lecę grzebać dalej....:):):):)
Rafał A.(antek) - |22 Sie 2005|, 2005 11:13
spoko, sruby moze i 8?? albo byly rozne albo ... aha 4 srube płaskim kluczem ale to ju zpewnie wiesz jak odkreciles
zbyszek - |22 Sie 2005|, 2005 13:24
Do odpięcia kostek można pomoc sobie wkrętakiem (tylko ostrożnie), naciskając owe zatrzaski.
A może masz coś skopsane z alarmem?
Nowy - |22 Sie 2005|, 2005 18:52
Poddałem się.Zamówiłem elektryka który odpiął skrzynkę w kilka minut...:)
Ma też uporać się z jej wnętrzem i zamontować.
Poddałem sie dlatego,że nie znalazłem sposobu na te cholerne kostki.
I tak dzieki Wam zapłacę o wiele mniej bo sam wykęciłem to coś....:)
mmmk - |22 Sie 2005|, 2005 19:19
a gdzie znalazles elektryka ktory se z tym poradzi i ile cie za to skasuje?? bo mi finanse juz nie pozwalaja na bycie kozakiem i moje stwierdzenia z przed jakiegos czasu,ze kupie sobie nowa sa coraz bardziej dalekie....
pozdrawiam
maciek
Nowy - |22 Sie 2005|, 2005 23:27
elektryka znalazłem i to takiego co już robił takie rzeczy.
Jego szef ma forda i też go kiedyś "umył", więc tam sie nauczył...:)
Ile skasuje????
Nie wiem,ale góry pieniędzy to ja mu nie dam,bo ich poprostu nie mam.
Liczę na jakąś 100 góra 150zł.
Napiszę ile krzyknął jak juz krzyknie...
Pozdrówka
Rafał A.(antek) - |23 Sie 2005|, 2005 01:05
taa a to taka prosta robota
zbyszek - |23 Sie 2005|, 2005 01:13
Dokładnie tak jak pisze Rafał, może tylko trochę kłopotu z wyjęciem, a później to sama przyjemność. U mnie żona nie może się doczekać kiedy będę rozbierał skrzynkę, spodobała jej się bardzo taka naprawa. Przecież to się układa jak klocki lego
Adam_2000 - |23 Sie 2005|, 2005 08:22
| zbyszek napisał/a: | | ... Przecież to się układa jak klocki lego |
Jasne... różne rzeczy można sobie z tego poukładać
Nowy - |23 Sie 2005|, 2005 08:28
Nie śmiejcie się ze mnie..:(:(:(:(
Nie bardzo mogłem sobie wyobrazić gdzie nacinąć,aby kostki oddzielić od skrzynki.
Bałem sie że wyrwę jakiś kabel i dopiero sobie narobię biedy.
Kolega podpowiedział mi,że jest elektryk który sie na tym zna.
W rozmowie z elektrykiem szybko ustaliłem,że facet wie o co chodzi bo mówił dokładnie to o czym Wy piszecie.Więc go zaprosiłem do współpracy....:)
Obiecuję,że następnym razem zrobie sam....:):):):):):)
mmmk - |23 Sie 2005|, 2005 09:54
ja sie nie smieje z tego. sam w zyciu nie zrobie a jak gadalem z 2elektrykami to jeden powiedzial,ze to napewno nie moze byc od skrzynki bo ona nie moze sie zepsuc i tu rozmowa sie skonczyla a 2 jak uslyszal scorpio to stwierdzil ze nie bardzo ma czas itp
pozdrawiam
maciek
Struna - |23 Sie 2005|, 2005 09:58
ha - prosta robota - no tutaj to bym polemizował, wziąłem się ostatnio za takie gówno i !@$@#%$^$%& całą noc do biełego rana nam zeszło z czyszczeniem - a na koniec się okazało że nie działają światła. W sumie jakby mi to miał ktoś za 150 zeta zrobić to bym w życiu tam sam nie dłubał - szkoda zdrowia i czasu.
Rafał A.(antek) - |23 Sie 2005|, 2005 13:16
no widac cos sie urwalo prosty jest montaz i demontaz w sensie technicznym, nie mowie w senisie dostępu. A co do czyszczenia, to zalezy jaki stan, pierwszy raz czyscilem jakies 2 -3 h, 2 raqs siedzialem od 16 do 7 rano non - stop, ale musialem odtwarzac scieszki, tak je zjadło. Odziwo wszystko działało z wyj 3 beigu dmuchawy
mmmk - |23 Sie 2005|, 2005 15:13
to moze zajmiesz sie takim czyms zarobkowo?? chetni pewnie sie znajda
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |23 Sie 2005|, 2005 15:17
nie widze problemu
juz to proponowalem
mmmk - |24 Sie 2005|, 2005 16:20
no to ja sie kiedys zglosze. ale musze najpier odlozyc jakas kasiore. to ile za regeneracje bys chcial
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |24 Sie 2005|, 2005 17:36
50 jak wystarczy czyszczenie
mmmk - |24 Sie 2005|, 2005 18:41
a jak powazniejsza robota?? bo to sie okaze dopiero po wyjeciu i w cenie tez montaz demontaz i uruchomienie no i ile czasu na to by trzeba poswiecic bo nocowac w lodzi to nie bardzo. za droga impreza by wyszla.
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |24 Sie 2005|, 2005 20:40
mowilem o samej skrzynce montaz i demontaz i uruchomienie to ciut wiecej bo to jest najupierdliwsze. A co do roboty jak czysszc zenie to całosc w 3 -4 h sie mieszcze, jak odtwarzanie to roznie moze i 12h trwac,
Kevin Xy - |24 Sie 2005|, 2005 20:56
Rafal- za ile wymienisz polosie ??
Aro - |24 Sie 2005|, 2005 21:01
Ja pierdzielę, jakie lelaki
Wstydźcie się skorpiomaniaki
Rafał A.(antek) - |24 Sie 2005|, 2005 21:11
spadaj na drzewo kevin, sam sobie umiesz wymienic dobrze tylko wiesz ile to roboty jest przy tym
a swoja droga po cholere je wymienac chcesz?
Marcin - |24 Sie 2005|, 2005 21:15
te stare bedzie woził z przodu pod siedzeniem zamiast bejzbola
mmmk - |24 Sie 2005|, 2005 21:17
nie ma sie co wstydzic. mu nie chcemy ich zepsuc i tyle. hehe
pozdrawiam
maciek
Kevin Xy - |24 Sie 2005|, 2005 21:17
moze i sobie bym poradzil ale nie mam warunkow do wymiany- a torksy leca gorzej niz wiory z dupy- przeguby sie sypia dlatego czas na wymianke
mmmk - |24 Sie 2005|, 2005 21:18
jak sie rowno tlumaczymy. chyba mamy jakis uklad nierobow czy jakos tak
pozdrawiam
maciek
Kevin Xy - |24 Sie 2005|, 2005 21:21
gdybym mial normalny warsztat z kanalem to bym z niego nie wychodzil !! a tak to co ja moge na podjezdzie zrobic ?? jedynie co sie udalo to wymiana wachaczy
Aro - |24 Sie 2005|, 2005 21:22
Kevinie, ja jak rozbierałem swojego najstarszego, specjalnie na półosie kupiłem dwa torxy, nie pamiętam za ile, ale takie, że z jednego zrobiło się wiertło, ale nie trzasł.
Jak nie masz gdzie, to zaleć do mnie. Ja w sumie też po prośbie, ale jak to Maup mówi "ramy dadę".
Rafał A.(antek) - |24 Sie 2005|, 2005 21:34
ja kanału jeszcze nie mam mozemy tranzakcja wiazana, dokonczysz budowe najazdu u mnie na dzialce to ci połosie wymienie
Adam_2000 - |24 Sie 2005|, 2005 21:38
| marcin napisał/a: | te stare bedzie woził z przodu pod siedzeniem zamiast bejzbola |
Taa... będzie miał cztery na cztery
Nowy - |24 Sie 2005|, 2005 23:02
No to teraz Was zaskoczę.
Elektryk,wypiął skrzynkę (ja ją odkręciłem,ale nie dałem rady wypiąć kostek),rozebrał i wyczyścił,zamontował z przykręceniem nakrętek włącznie.Niestety nie wszystko było OK.Włączały sie wentylatory chłodnicy i w dalszym ciągu coś żarło prąd z akumulatora.
Pan elektryk nie był tym pocieszony.
Wyjął takie różne urządzenia i zaczął badać instalacje.
Dość szybko doszedł,że gdzieś jest zwarcie do masy.
Takim ładnym urządzeniem (ja to nazwałem "wykrywacz kłamstw")ustalił w której wiążce jest to zwarcie i powiem Wam,że trafił co do milimetra.Zrobił to coś i od tej pory wszystko działa.
Na koniec zwyczajowo zapytałem ile zarobił.
- sto złotych nie będzie dla Pana za dużo????
szybko odpowiedziałem
- NIE !!!!i wręczyłem stówkę,aby sie nie rozmyslił.....:):):)
Od dzisiaj mam nadwornego elektryka....:):):):)
Pozdro dla wszystkich....:)
mmmk - |24 Sie 2005|, 2005 23:49
a z jakiego miasta ten elektryk??
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |24 Sie 2005|, 2005 23:52
a zdradz jeszcze gdzie było to zwarcie do masy oraz uzupełnij miasto w profilu
Kevin Xy - |25 Sie 2005|, 2005 01:47
| Rafał A.(antek) napisał/a: | ja kanału jeszcze nie mam mozemy tranzakcja wiazana, dokonczysz budowe najazdu u mnie na dzialce to ci połosie wymienie |
kosteczka ja wyloze
Nowy - |25 Sie 2005|, 2005 06:56
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | a zdradz jeszcze gdzie było to zwarcie do masy (...) |
hmm...opisze Wam,ale prawem Caduka,bo nie bardzo sie na tym znam.
Maska silnika otwarta,stoję twarzą do silnika
To była gruba wiązka kabli po prawej stronie silnika,nisko,na wysokości przekaźnika włącznika wiatraka chłodnicy,a samo zwarcie było blisko narożnika: chłodnica-błotnik.
Jak tłumaczył elektryk (nawet mi udowodnił) to powodowało,że świece żarowe były cały czas włączone,a wiatraki właczały się nie pod wpływem temperatury tylko pod wpływem wstrząsu: jak się zwarło to się włączały itd....
Qrcze nie wiem czy mnie rozumiecie....:(:(:( Mam nadzieje że tak...
Miłego dzionka...
masti - |26 Sie 2005|, 2005 14:41 Temat postu: Dziwy.... Witam wszystkich ponownie !!!
Cóż, nie miałem jeszcze czasu zająć się rozgrzebanie całej deski i wymianą przepalonych żarówek, a problem przyjął juz całkowicie inna postać. Jadąc wczoraj zauważyłem, że jedna z żarówek, która podświetlała wyświetlacz od klimy się włączyła (wcześniej nie działała). Przestała działać za to żarówka od podgrzewania fotela kierowcy (nie piszę tu o podświetlaniu przycisku przy zapalonych lampach, ale o zielonej żaróweczce, która zapala się przy włączeniu podgrzewania). Coś zatem jest nie tak z elektryką. Czy nie jest to przypadkiem dysfunkcja systemu MULTIPLEX (o którym czytałem na jednej ze stron internetowych)???
Ile może kosztować usunięcie takiej usterki ???
Z góry dzięki za odpowiedź....
Pozdrawiam
Masti
P.S.
Dzięki Wam drodzy forumowicze zaprogramowałem sam pilota do mojego Scorpio, a już miałem jechać do ASO i wydawać grube pieniążki......
Dzięki za pomoc !!!!!!!!!!!!
Marcin - |26 Sie 2005|, 2005 14:53
a tak z ciekawości.... ile te kabaty liczą sobie za zaprogramowanie pilota?
masti - |26 Sie 2005|, 2005 19:12 Temat postu: Programowanie pilota..... W sumie to nie wiem bo dzięki Wam nie musiałem tam dzwonić
A tak nota bene - Marcin, jeśli na zdjęciu to twoje autko to musze przyznać, że piękne....
Kolor i te alusy......
Poezja !!!!
Pozdrawiam
Masti
Marcin - |26 Sie 2005|, 2005 19:36
auto moje, dziękuję bardzo za komplement
Rafał A.(antek) - |27 Sie 2005|, 2005 00:20
z tą dysfunkcja multiplexu to spokojnie nie pada az tak jak o tym piszą. narazie pada ci tylko podswietlanie to sa zwykłe diody i zarowki lubiace niekontaktowac i sieprzepalac. Sam fotel grzeje czy przestał grzac? i jak bezpiecznik?
masti - |1 Wrz 2005|, 2005 15:14 Temat postu: żaróweczki i spryskiwacze lamp..... Cześć!!!
Ostatnio jestem zbyt zapracowany, a Scorpius biedny sam stoi na parkingu strzeżonym
Znalazłem jednak chwilke aby sprawdzic obydwie skrzynki z bezpiecznikami (te po lewej i tę po prawej stronie pod maską) i jak na mój gust wszystkie są OK. Co do samych mat to chyba nie grzeją bo raczej tego nie da się aż tak wyraźnie odczuć. Co do podświetlania to jest to dla mnie rzecz nieco dziwna, ale jak widzę w Scorpio dość powszechna.
Pojawił się też problem ze spryskiwaczami lamp przednich. Niby wszystko podłączone, niby bezpieczniki OK, a nie chce działać.
W czym może być problem ???
Nie zdążyłem jeszcze sprawdzić takich rzeczy jak podgrzewanie szyby przedniej czy lusterek - mam tylko żywa nadzieję, że będzie OK.
Pozdrawiam
Masti
Marcin - |1 Wrz 2005|, 2005 15:17
| masti napisał/a: | | Pojawił się też problem ze spryskiwaczami lamp przednich. Niby wszystko podłączone, niby bezpieczniki OK, a nie chce działać |
działają tylko przy włączonych światłach, miałeś światła włączone?
Adam_2000 - |1 Wrz 2005|, 2005 15:18
Jeżeli oglądałeś skrzyneczki bez ich wymontowania i rozbierania, to nie dziwię się, że wyglądały ładnie
Problem polega na tym, co tam się w środku tych skrzynek dzieje !
masti - |2 Wrz 2005|, 2005 16:21 Temat postu: Hahaha!!! Bezpieczniki sprawdziłem wszystkie - sztuka po sztuce. Co do świateł to nie wiedziałem, że muszą być włączone - sprawdzę i dam znać.
Dzieki za podpowiedź
Pozdrawiam
Masti
[ Dodano: 2005-09-04, 11:30 ]
Witam ponownie !!!
Ukłony w stronę wszystkich Pań (zaczynamy od płci piękniejszej) i Panów. Oczywiście spryskiwacze na włączonych lampach działają.
Ach ta niewiedza.....
Pozdrawiam i dzięki raz jeszcze !!!
Masti
P.S.
Przynzma się szczerze, ze kupując autko nie spodziewałem się aż tylu "przygód". Moim poprzednim autkiem był Hyundai Lantra 1.5GLS 1994r. i jaki by nie był praktycznie nic w nim nie musiałem robić (oprócz remontu silnika bo brał oleju więcej niż ja piwa ). Cossi to inna bajka, ciekawsza i bardziej wciągająca !!!! Zakochałem się
|
|