| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Elektryka - Akumulator - sposób na odzyskanie sprawności
Grześ - |10 Lut 2014|, 2014 12:50 Temat postu: Akumulator - sposób na odzyskanie sprawności Witam,
Miesiąc temu zauważyłem, że wolniej rozrusznik kręci ... Aku Norauto 77 Ah (podobno robione przez Vartę), test rozładowania pokazał "aż" 24 Ah.
No to nabyłem nowy, teraz pali jak w lecie ... Ale pobawiłem się tym starym - podłączyłem pod zasilacz stabilizowany, prąd 0,5 A i ładowałem tak ... około tydzień. Dokładnie do momentu, gdy napięcie przestało wzrastać, ustabilizowało się na 15,30 V. Wcześniej rosło 50 do 100 mV dziennie.
No to test i ... 43 Ah ! Czyli jednak odsiarczenie się w dużej mierze powiodło. Niestety - to czasochłonne, a większego prądu podobno dawać nie należy, na dodatek mie mam dojścia do komór, nie wiem czy nie ubyło elektrolitu.
Ponowne naładowanie i test - pokazało tyle sami, ok. 43 Ah. Czyli jeden cykl, więcej się nie wyciśnie.
No to teraz pobawię się z innymi starymi akumulatorami, np. z przyczepy. Już widać powolny wzrost napięcia ładowania.
trzypion - |10 Lut 2014|, 2014 14:30
Pokukaj w sieci jak wygląda cykl odsiarczaniający - o ile pamiętam zlewa sie elektrolit, zalewa akumulator woda demineralizowaną i leci cyklami ładowanie/rozładowanie pradem 20 godzinnym przez kilka dni. Potem świezy elektrolit, ładowanie do pełna i masz 70-80% pierwotnej pojemności.
Grześ - |10 Lut 2014|, 2014 14:42
| trzypion napisał/a: | | Pokukaj w sieci jak wygląda cykl odsiarczaniający - o ile pamiętam zlewa sie elektrolit, zalewa akumulator woda demineralizowaną i leci cyklami ładowanie/rozładowanie pradem 20 godzinnym przez kilka dni. Potem świezy elektrolit, ładowanie do pełna i masz 70-80% pierwotnej pojemności. |
Ech czytanie ze zrozumieniem to jest to .....
Ten akumulator jest niestety nierozbieralny bez użycia wiertarki, szlifierki czy innych metod niszczących.
Metody odsiarczania są mi znane, ale sam widzisz, że nie da się ich praktycznie zastosować.
Poza tym po takich cyklach w płytach masz bardzo rozcieńczony kwas, trudno potem dojść do właściwej gęstości.
To co opisałem - to prosta sprawdzona metoda, może się komuś przyda. I prąd nie 20-godzinny tylko duuużo mniejszy. U mnie 120-godzinny, inaczej bym wygotował elektrolit.
pablo19 - |10 Lut 2014|, 2014 15:54 Temat postu: Re: Akumulator - sposób na odzyskanie sprawności
| Grześ napisał/a: | ...
No to teraz pobawię się z innymi starymi akumulatorami, np. z przyczepy. Już widać powolny wzrost napięcia ładowania. | Jakie wyniki?
Grześ - |10 Lut 2014|, 2014 17:41 Temat postu: Re: Akumulator - sposób na odzyskanie sprawności
| pablo19 napisał/a: | | Grześ napisał/a: | ...
No to teraz pobawię się z innymi starymi akumulatorami, np. z przyczepy. Już widać powolny wzrost napięcia ładowania. | Jakie wyniki? |
Od wczoraj na tym starym Bannerze podrosło z 15,2 na 15,3. Na test za wcześnie jeszcze. Ale generalnie takie powolne ładowanie coś daje. Aha - gazowania nie słychać - widać tyle masy płyt są w stanie jeszcze na wodę przerobić.
Dodatkowa mała informacja - Banner leciutko gazuje (słychać, ale nie widać) - ale ma korki, da się wody dolać. Rocznik ... 2005.
Może ma ktoś sposób na otwarcie tego Norauto Nr 15 ? On ma nominalnie 70 Ah.
ramanujan - |10 Lut 2014|, 2014 21:41
Dostałem kiedyś rozwalony aku bezobsługowy, zdjąłem folię, podwadziłem wieczko śrubokrętem i okazało się że nic się nie połamało tylko wyskoczyło 6 cycków uszczelniających cele.. marki nie pomne ale chyba varta albo sznajder...
Kolega wspominał że te bezobsługowe spokojnie dają się otwierać siłowo, ale on pracuje w miejskim przedsiębiorstwie busów i ma swoje sposoby.. obce niejednemu fordziarzowi..
Ogólnie Trzypion trochę może nawiązał do płukania akumulatora, w teorii materiał z okładzin odrywa się i osadza na dnie, można spróbować przepłukać aku destylką po czym zalać na nowo roztworem w dobrym stężeniu..
ktoś ze znajomych tak reanimował zwartą cele w sznajderze (w nich to sie zdrarza), prawdę mówiąc bez specjalnego sukcesu..
Miałem kiedyś w escorcie varte i też nie mogłem jej otworzyć, ponieważ aku był dobry nigdy nie brałem się do łamania... z perspektywy czasu żałuję hhih
Grześ - |10 Lut 2014|, 2014 21:47
| ramanujan napisał/a: | | Dostałem kiedyś rozwalony aku bezobsługowy, zdjąłem folię, podwadziłem wieczko śrubokrętem i okazało się że nic się nie połamało tylko wyskoczyło 6 cycków uszczelniających cele.. marki nie pomne ale chyba varta albo sznajder... |
Są takie, miałem ich chyba też kilka, choćby Exide czy nawet ten Banner. Ale niestety niektóre zakleili mocniej - choć wiedząc dokładnie jak - na pewno da się otworzyć. Ale skoro z 70 Ah zostało 43 po reanimacji - to jeszcze ten starszy Coss trochę na nim pociągnie !
W każdym razie - taka "kuracja" na pewno coś daje, potwierdzone pomiarem. A płukanie - jak osady są na dnie, ciężki je wypłukać, zresztą na ogół płyty są spuchnięte. Wtedy jedynie próba odsiarczania coś daje.
ramanujan - |10 Lut 2014|, 2014 22:13
Okej, w każdym razie dzięki za ciekawostkę
ford2fast - |10 Lut 2014|, 2014 22:56
| Grześ napisał/a: | | podłączyłem pod zasilacz stabilizowany, prąd 0,5 A |
Jakie napięcie ?
Grześ - |11 Lut 2014|, 2014 07:34
| ford2fast napisał/a: | | Grześ napisał/a: | | podłączyłem pod zasilacz stabilizowany, prąd 0,5 A |
Jakie napięcie ? |
Jak w różnych opisach - nie ma ograniczenia (znaczy mój zasilacz i tak da max 16V). Ja ładuję do momentu, gdy napięcie to już nie rośnie. W wypadku Norauto było to 15,30 V. Banner wczoraj też tyle miał, jak dziś będzie tyle samo, to koniec ładowania.
Gdzieś pisali, że ładowanie prądowe po prostu wymusza prąc w słabszych celach i zamienia siarczan ołowiu na to co trzeba.
Jak skończę Bannera, to wytargam z garażu jeszcze starszego Norauto i zobaczę co mu to da. Stoi już prawie 4 lata nieużywany, a ma 7,5 roku. Zepsuć to go raczej już się nie uda
pandy - |11 Lut 2014|, 2014 11:49
Zbuduj sobie desulfator, 15V ciagle moze byc za duzo i mozesz miec wypadnieta mase z okladzin jakkolwiek przy ograniczonym pradzie gazowanie raczej bedzie na powierzchni a nie wewnatrz okladzin.
Grześ - |11 Lut 2014|, 2014 12:00
| pandy napisał/a: | | Zbuduj sobie desulfator, 15V ciagle moze byc za duzo i mozesz miec wypadnieta mase z okladzin jakkolwiek przy ograniczonym pradzie gazowanie raczej bedzie na powierzchni a nie wewnatrz okladzin. |
Gazowanie jest tak minimalne, że nie boję się o rozpulchnienie i tak starych już płyt.
Poza tym ... hmmm, kable wożę w aucie, ale wolę mieć sprawny akumulator ! Ten "regenerowany" raczej na rezerwę, ew. do przyczepy.
Aha - niektórzy piszą, że napięcie powinno być dużo wyższe od 15 V. Ja widzę, że przy 0,5 A (to poniżej 0,01C) napięcie dochodzi do ok. 15,30V i dalej nie rośnie. To dla mnie znak końca "procesu".
pandy - |12 Lut 2014|, 2014 01:42
| Grześ napisał/a: | | pandy napisał/a: | | Zbuduj sobie desulfator, 15V ciagle moze byc za duzo i mozesz miec wypadnieta mase z okladzin jakkolwiek przy ograniczonym pradzie gazowanie raczej bedzie na powierzchni a nie wewnatrz okladzin. |
Gazowanie jest tak minimalne, że nie boję się o rozpulchnienie i tak starych już płyt.
Poza tym ... hmmm, kable wożę w aucie, ale wolę mieć sprawny akumulator ! Ten "regenerowany" raczej na rezerwę, ew. do przyczepy.
Aha - niektórzy piszą, że napięcie powinno być dużo wyższe od 15 V. Ja widzę, że przy 0,5 A (to poniżej 0,01C) napięcie dochodzi do ok. 15,30V i dalej nie rośnie. To dla mnie znak końca "procesu". |
dawno temu ladowalem bateryjki do zegarka jescze srebrowe prosta ladowarka przez rezystor ok 100kohm - nominalnie takie ogniwo mialo ok 1.55V - kiedys mi sie zapomnialo i zostalo na tydzien - bateryjka mial ok 3.2V - co prawda chemia inna niz w akumulatorze ale...
WieSiu - |12 Lut 2014|, 2014 11:28
a ja za dziecka podpialem bateryjke AA pod 230 V
qhen - |12 Lut 2014|, 2014 19:12
Troche z innej beczki ale nie chce zakladac nowego tematu.
mianowicie jaki byl montowany oryginalnie akumulator do mk3 2.0 dohc. tzn ile Ah ?
Grześ - |12 Lut 2014|, 2014 19:42
| pandy napisał/a: | | dawno temu ladowalem bateryjki do zegarka |
Oj chyba baaardzo dawno !!!
Mój stary Banner koeljny dzień pod prądem 0,5 A - dziś ma 15,50V. Jak do jutra nie podrośnie, to zapuszczę test.
pandy - |13 Lut 2014|, 2014 01:32
| Grześ napisał/a: | | pandy napisał/a: | | dawno temu ladowalem bateryjki do zegarka |
Oj chyba baaardzo dawno !!!
Mój stary Banner koeljny dzień pod prądem 0,5 A - dziś ma 15,50V. Jak do jutra nie podrośnie, to zapuszczę test. |
Bardzo dawno - jakas druga polowa lat 80 ubieglego wieku, gazowanie akumulatora zaczyna sie przy 2.4V na cele, u ciebie ejst ponad 2.5V... nie wiem jak z dokladnoscia pomiaru napiecia (klasa przyrzadu) ale to raczej zdrowe nie jest...
Grześ - |13 Lut 2014|, 2014 07:42
| pandy napisał/a: | | Bardzo dawno - jakas druga polowa lat 80 ubieglego wieku, gazowanie akumulatora zaczyna sie przy 2.4V na cele, u ciebie ejst ponad 2.5V... nie wiem jak z dokladnoscia pomiaru napiecia (klasa przyrzadu) ale to raczej zdrowe nie jest... |
Gazuje bardzo delikatrnie, bo i prąd 0,01 C.
A czy zdrowe ... wiesz, C2H5OH niby też - ale ...
A na poważnie - jeżeli po takim procesie pojemność wzrasta, to taka operacja raczej jest zdrowa !!! Oczywiście nie codziennie i nie dużym prądem, bo płyty porozwala.
Zresztą to jedna ze znanych od lat metod odsiarczania akumulatora.
Struna - |14 Lut 2014|, 2014 12:58
to niech i ja się dokształcę - a co gazowanie jest ogólnie szkodliwe, czy tylko w przypadku zasiarczonych aku ?
Grześ - |14 Lut 2014|, 2014 13:17
| Struna napisał/a: | | gazowanie jest ogólnie szkodliwe |
W towarzystwie ... hmmm
| Struna napisał/a: | | czy tylko w przypadku zasiarczonych |
Mocne gazowanie grzeje i rozpulchnia płyty. Ale małe - o ile wiem, nie szkodzi. Zresztą zawsze jakieś małe gazowanie jest, w starszych akumulatorach - to nawet przecie wodę się dolewało !
Mój stary Banner wczoraj doszedł do 15,54 - ciekawe co dziś ...
Struna - |14 Lut 2014|, 2014 13:21
no ale zwykłą sytuacja - ładujemy sprawny ale słabo naładowany aku, nawet przy niewielkim prądzie ( choć prostowniki to raczejk tak małego jak 0,5A prądu nie dają, tylko nieco więcej ) występuje gazowanie.
I co - to mu zaszkodzi ? Poza tym "udar" jaki aku dostaje gdy altek zaczyna pracować jest grubo większy niż przy ładowaniu prostownikiem, więc tam dopiero musi być konkretne gazowanie.
Grześ - |14 Lut 2014|, 2014 13:25
| Struna napisał/a: | no ale zwykłą sytuacja - ładujemy sprawny ale słabo naładowany aku, nawet przy niewielkim prądzie ( choć prostowniki to raczejk tak małego jak 0,5A prądu nie dają, tylko nieco więcej ) występuje gazowanie.
I co - to mu zaszkodzi ? Poza tym "udar" jaki aku dostaje gdy altek zaczyna pracować jest grubo większy niż przy ładowaniu prostownikiem, więc tam dopiero musi być konkretne gazowanie. |
No ładowanie alternatorem jest ładne - ja już 80 A widziałem ...
Ale gazowanie - pojawia się tylko wtedy, gdy już aku jest naładowane, czyli substancje czynne "zamienione" w te aktywne. Wtedy rośnie automatycznie napięcie i destyluje się wodę.
Ja ładuję zasilaczem laboratoryjnym - w sumie to zacząłem tak dla zabawy/eksperymentu, ale jak się okazało - coś to dało, i nie symbolicznie !
gufer-posepny - |14 Lut 2014|, 2014 13:27
Gazowanie jest normalnym efektem pracy i tyle . Stąd otwory wentylacyjne . Są auta że z boku podpina się wężyk co zasysa do kolektora opary z aku . Ładując kosze akumulatorów z wózków widłowych to standardowo jest odssysanie gazów .
Jak sobie przeliczę czas i prąd i resztę na regenerację udaną albo i nie akumulatora to wolę kupić nowy .
Struna - |14 Lut 2014|, 2014 13:32
| gufer-posepny napisał/a: | | Są auta że z boku podpina się wężyk co zasysa do kolektora opary z aku | eee, raczej się wystawia poza auto, tak mam w volvo gdzie aku w bagażniku, więc byłoby niezbyt wskazane, żeby opary się do auta ulatniały, więc jest wężyk, który się zapina do wentylacji aku i sobei pod autem wypuszcza.
gufer-posepny - |14 Lut 2014|, 2014 13:37
Możliwe , bo w życiu tego w praktyce nie widziałem w akcji . V50 ma jakąś zamotaną obudowę aku z przelotem powietrza z grilla . Się ktoś wysilił .
Grześ - |14 Lut 2014|, 2014 13:40
| gufer-posepny napisał/a: | | Jak sobie przeliczę czas i prąd i resztę na regenerację udaną albo i nie akumulatora to wolę kupić nowy . |
Ja za nowy dałem 300. A ta mała regeneracja ... cóż, może kilka kWh - w tym oświetlenie ... a czas sam biegnie, ja go nie trzymam Aku i tak na rezerwę, szkoda wyrzucać, jeszcze pożyje - szczególnie ten Banner, wożę go w lecie w przyczepie.
trzypion - |14 Lut 2014|, 2014 13:40
Jurek, gazowanie oznacza elektrolize wody w elektrolicie - w efekcie wzrasta stężenie elektrolitu. Dlatego nadmierne trzeba ograniczać.
gufer-posepny - |14 Lut 2014|, 2014 13:41
no chyba że do takich zastosowań .
Grześ - |14 Lut 2014|, 2014 13:46
| gufer-posepny napisał/a: | | no chyba że do takich zastosowań . |
Głównie. Ale po roku - dwóch intensywnej eksploatacji można takim ładowanie znacznie poprawić parametry. Ten mój Norauto przeżył ok. 3,5 roku, jakieś 100 tys km, ok. 3 do 5 tys startów - a to ładowanie poprawiło mu pojemność o ponad 60% !!!
ford2fast - |14 Lut 2014|, 2014 23:34
| Grześ napisał/a: | No to test i ... 43 Ah |
Jakim sposobem sprawdzałeś pojemność ?
trzypion - |15 Lut 2014|, 2014 10:07
Jeden z prostszych sposobów - bierzesz żarówkę (H3, H4 etc - moc około 60W), podpinasz do naładowanego akumulatora i mierzysz czas w jakim napięcie na nim zjedzie do 10,5V. Wtedy dokonujesz bardzo skomplikowanych obliczeń, zakładając, że prąd wynosił moc_żarówki/12, to mnozysz czas przez prąd i masz pojemność.
Oczywiście to nie jest super dokładne, jednak to nie apteka - dokładność rzędu 10% w zupełności wystarcza.
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 17:28
| ford2fast napisał/a: | | Grześ napisał/a: | No to test i ... 43 Ah |
Jakim sposobem sprawdzałeś pojemność ? |
Mam taki tester - stara żarówa 40W (3,7 A bierze), przekaźnik, zenerka, tranzystor, potencjometr i parę rezystorów. Jak go wystartuję przyciskiem, mierzy napięcie na żarówie, jak spadnie do ok. 10,5 - odłącza. 10,5 - bo na kablach mam parę dziesiątek spadku, minimum to 10,8 - tak podają.
Z żarówy biorę napięcie przez rezystor i potem robię z niego 1,5 V na dwóch małych !n-kach i zasilam stary zegar na baterię, taki wsiowy kuchenny. I on mierzy co trzeba.
Potem trza wziąć kalkulator i pomnożyć ...
Ten Banner ma 26 Ah - nominalnie 45 chyba, jak na te lata, uważam że nieźle, do przyczepy wystarczy. Z auta wyleciał przez pewną wadę - dość wolno starter kręcił, ten Aku ma za dużą rezystancję wewnętrzną.
pablo19 - |15 Lut 2014|, 2014 17:53
Kozacki przyrząd pewnie wygląda jak bomba zegarowa
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 18:06
| pablo19 napisał/a: | Kozacki przyrząd pewnie wygląda jak bomba zegarowa |
W zasadzie podobny - zegar, dwa szare kabelki ... ! Ale działa !
masa300789 - |15 Lut 2014|, 2014 21:00
Tylko nie afiszuj sie z nim za bardzo ....bo w Polsce idioci maja zapotrzebowanie na wyimaginowanych terorystow Moj mlody kiedys podjechal do znajomego mechanika i zmierzyl pojemnosc aku profesjonalnym przyrzadem dedykowanym do tego i rozwialy sie jego watpliwosci co do stanu aku ,a maszyna byla podobna do takiego wiekszego multimetru i nie wzbudzala podejrzen
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 21:05
| masa300789 napisał/a: | Tylko nie afiszuj sie z nim za bardzo ....bo w Polsce idioci maja zapotrzebowanie na wyimaginowanych terorystow Moj mlody kiedys podjechal do znajomego mechanika i zmierzyl pojemnosc aku profesjonalnym przyrzadem dedykowanym do tego i rozwialy sie jego watpliwosci co do stanu aku ,a maszyna byla podobna do takiego wiekszego multimetru i nie wzbudzala podejrzen |
Mówisz zmierzył ... a ile to trwało ? Bo metody oparte na pomiarze spadku napięcia przy dużym obciążeniu są co najmniej nieprecyzyjne. Jedynie rozładowanie - a to kilka(naście) godzin trwa.
Te proste testery, pobierające np. 100 czy 200 A przez kilka ms - to tylko orientacyjny pomiar, ale zawsze lepsze niż spokojna niewiedza !
masa300789 - |15 Lut 2014|, 2014 21:11
Jesli pamietam to z 5 moze 10 min ,napewno to nie byla krotka chwila ,nie zwracalem jakos uwagi na czas pomiaru ale mysle ze te 5min to minimum,To bylo tylko potwierdzenie moich przypuszczen bo aku dawal bardzo czesto sygnaly malej pojemnosci,a na ile to bylo precyzyjne to nie mam pojecia
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 21:14
| masa300789 napisał/a: | | Jesli pamietam to z 5 moze 10 min ,napewno to nie byla krotka chwila ,nie zwracalem jakos uwagi na czas pomiaru ale mysle ze te 5min to minimum |
Czyli test pod dużym prądem, jak szybko napięcie na aku sprawdza. W sumie dobry test przydatności do rozruchu, ale już nie da dobrej informacji o pojemności.
Ja osobiście nie zapomnę drogi z Monachium do Augsburga z padniętym ładowaniem - szczotki mi zeżarło, jeszcze w MK1. Brakło jakieś 3 km .... i wtedy się przekonałem, ile pojemności zostało w 3-letnim akumulatorze !
masa300789 - |15 Lut 2014|, 2014 21:16
U mnie ostatnio wystarczylo bez ladowania na ok 10-15km swiatla przygasaly juz mocno
[ Dodano: |15 Lut 2014|, 2014 21:18 ]
Masz racje u mlodego to chodzilo o rozruch
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 21:18
| masa300789 napisał/a: | | U mnie ostatnio wystarczylo bez ladowania na ok 10-15km swiatla przygasaly juz mocno |
Ładnie .... ja przejechałem wtedy ok. 90 km.
Czyli - jednak warto przetestować akumulator, przynajmniej wiadomo, ile przejedziesz bez ładowania !!!! Czasem to ważne ...
masa300789 - |15 Lut 2014|, 2014 21:21
Tylko ze dopiero jak swiatla zzolkly to przemyslalem sytuacje i powylaczalem wszystko co zbedne(mialem cieply fotelik) i spokojnie dojechalem do domu
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 21:24
| masa300789 napisał/a: | Tylko ze dopiero jak swiatla zzolkly to przemyslalem sytuacje i powylaczalem wszystko co zbedne(mialem cieply fotelik) i spokojnie dojechalem do domu |
Ja do Monachium to nic nie wiedziałem, kontrolka tylko jakby minimalnie się żarzyła. Ale z powrotem - już świeciła, a wracałem w nocy ... niewesoło było, bez świateł nie chciałem jechać. Na ostatnim zjeździe z autobany zgasł i kumpel musiał podjechać, ja miałem kable.
Struna - |15 Lut 2014|, 2014 21:29
| Grześ napisał/a: | | pablo19 napisał/a: | Kozacki przyrząd pewnie wygląda jak bomba zegarowa |
W zasadzie podobny - zegar, dwa szare kabelki ... ! Ale działa ! | uuuu to trudna sprawa bo kafelki tego samego koloru, nie wiadomo który przeciąć żeby rozbroić
Grześ - |15 Lut 2014|, 2014 21:33
| Struna napisał/a: | uuuu to trudna sprawa bo kafelki tego samego koloru, nie wiadomo który przeciąć żeby rozbroić |
Specjalnie tak zrobiłem !
[ Dodano: |22 Lut 2014|, 2014 14:59 ]
Witam,
Wyciągnąłem z garażu stary akumulator, stoi od prawie 4 lat, 70 Ah Norauto. Przy pomiarze pojemności 2 lata temu miał straszne 17 Ah. Podładowałem parę dni małym prądem - i teraz wyszło 24 Ah. Na pewno za mało, aby do auta włożyć, ale znowu coś takie ładowanie pomogło.
|
|