Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - za krotkie laski popychaczy!?

slawektg - |22 Sty 2007|, 2007 22:32
Temat postu: za krotkie laski popychaczy!?
czy ktos ma koncepcje na temat wyskakujacych lasek popychaczy bo sa za KROTKIE!!!! dodam,ze ich dlugosc jest zgodna z oryginalna
ktwktw - |23 Sty 2007|, 2007 12:44

wymień popychacze hydrauliczne
slawektg - |23 Sty 2007|, 2007 19:21

Teoria prawidlowa,ale bledna.popychacze sa ok.Moze ktos ma inna.Blagam,tylko nie piszcie mi dalej o popychaczach!!
kapselek47 - |23 Sty 2007|, 2007 20:46

przyczyn może być kilka , powiedz czy słychać takie charakterystyczne pukanie dosłownie jak bębenek,następna sprawa ,kiedy wyskakują czy po nocy czy przy szybszej jeżdzie czy wyskakuje jedna i ta sama czy różne wjęcej informacji coś poradzimy...
slawektg - |24 Sty 2007|, 2007 00:28

Bylbym nie fair,gdybym zatail,ze rozwiazalem ten problem....po mojemu.problem ten wystapil 4dni po zakupie.przy rozruchu zalomotalo i szybko go wylaczylem.zdjalem pokrywe,tak standardowo,bo nie wiedzialem nic o tym aucie i o tym silniku.no to patrze,2 laski po za konikami.to se mysle o so chozi?nigdy mi laski nie wypadaly w innych motorach,a mialem ich z 5{OHV}JA patrze,a na zaworach lus 4-6mmm!!Ale luz,nie taki,ze sie lekko ugina,ale normalnie lataja!To se mysle zdejmne glowice,tak z ciekawosci co tam jest.tak zrobilem.glowice git,tloki git.zero progu,zero luzu na korbach.mnióód.biore popychle,a one na max wypchniete.mysle..ok.brak oporu,to se sprezynka wypchla tloczek.zakladam glowice,wkladam laski,konik,uwazajac dla pewnosci coby nie cisnac na popychla...luuus.tak jak byl.od 4-6mm.qrwa jak to wogole chodzilo.szacunek dla motorka,bo nie kazdy to zniesie.dodam,ze jak go kupilem,to przyjechalem do domu(140km)ze stowki nie schodzac,potem jeszcze po miescie ze 400km,i stop.do serwisu,bo mam troche wtykow,i tak; dlugosci lasek -fabryka(jak pamietam-190mm) dlugosci zaworow-fabryka(chyba110-120mm nie pamietam juz)nie bylo innych glowic,ani lasek,ani zaworow.zdurnialem.6ciu fachowcow sie wypowiadalo ale nikt nie podal mozliwej przyczyny po za popychlami(boze,niedobrze mi jak to wspomne)teraz autko smiga git,zrobilem 11tysiecy autostrady,miasto,upal,korki,nic sie nie grzeje,pali 9-10.2 litra,nigdy sie nie dowiedzialem,jaka byla przyczyna,ale moze ktos mnie rzeczowo oswieci????POZDROWIENIA!!!!!!!!!!!!
Stefan - |24 Sty 2007|, 2007 08:49

Witam! Wymieniles filtr i olej o czym nie piszesz. :one: Pozdrawiam.Stefan.
kapselek47 - |24 Sty 2007|, 2007 19:02

u mnie czasami jak przegnę z wymianą to jedna franca na drugim garku lubi wykoczyć dodać muszę że dwie wymiany oleju temu zapodałem filterek kechta i problemu nie ma wogole( od tamtej pory )nie raz pisałem że te motory są bardzo uczulone na ciśnienie oleju
slawektg - |24 Sty 2007|, 2007 22:17

no dobra.widze,ze podchodzicie do sprawy schematycznie.ale ja jestem szczesliwy mogac porozmawiac z ludzmi o podobnych zainteresowaniach.cokolwiek ode mnie przeczytacie,nie bedzie atakiem,brakiem szacunku,czy pogardy.szanuje zdanie wszystkich i cenie sobie kazda odpowiedz.a w kwestii tematu;jezeli ktos z Was mial popychacz w reku,to WIE,ze w obudowie jest sprezynka i tloczek ktory pcha na laske za posrednictwem oleju.sam tloczek jest zabezpieczony zawleczka,zabezpieczajaca przed nadmiernym wysynieciem tloczka.napisalem ze luz na laskach jest popimo maksymalnego wysuniecia tloczka(az do zawleczki)ps.olej i filtr wymienilem,ale on nie wypelni kilku milimetrow luzu i nie spowoduje'"rozciagniecia"popychacza.Pozdrawiam!!
Rafał A.(antek) - |24 Sty 2007|, 2007 23:54

to skad taki luz? codów nie ma, gdzis cos zle spasowane? złe gniazda zaworowe?
slawektg - |25 Sty 2007|, 2007 20:40

ja tez uwazam ze cudow nie ma.gniazda odpadaja.osadzenie grzybkow zaworowych w normie fazka na gniazdach ok.poza tym wezmy pod uwage,ze luz 4-6 mm jest zmierzony przy max wypchnietych popychaczach,natomiast aby mogl on poprawnie dzialac musi miec zapas,aby regulowac ok?tak wiec relatywny luz wynosi ok 8-9mm!! dramat!!!jak powiedzialem na wstepie, wybrnalem z tego po mojemu,ale nigdy nie poznalem przyczyny,a jestem cholernie ciekaw.mysle jeszcze o jednym.mam motor z 96 scc,bez maf.a glowice maja 2 szpilki na koniku.czytalem,ze 2szpilki maja tylko motory scd 125KM??
Stefan - |25 Sty 2007|, 2007 21:18

Witam!Ja konstrukcji TEGO silnika nie znam.Jezeli jednak ktos probuje wyjasnic ze silnik wspolczesny pracuje z luzami 4-6 mm to ja nieznajac konstrukcji prosze o zwazenie tego popychacza i wykonanie paru prostych wyliczen. :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |25 Sty 2007|, 2007 22:03

a kto ci probuje tlumaczyc ze wspolczesny silnik pracuje z takimi luzami?przeciez napisalem,ze przestal,bo laski wyskoczyly! nie twierdze ze tak jezdze,ale tu nie chodzi o to jak go naprawilem.chce poznac przyczyne.pytanie jest do osob znajacych ten silnik i ewentualne roznice w modelach(jezeli takowe sa)
Rafał A.(antek) - |26 Sty 2007|, 2007 00:34

no to czekamy na jasna odpowiedz kogos kto wie
ktwktw - |26 Sty 2007|, 2007 09:57

a dlaczego jesteś pewien że masz sprawne popychacze hydrauliczne.
W popychaczu znajduje się zowór , jeżeli jest nie sprawny to nie trzyma oleju i na zimno po rozruchu masz luz a przy większym wypracowaniu popychacza on nie spełniam swojej
funkcji. Ja wymieniłem wszystkie (na hiszpańskie AJUSA)i problem z wyskakiwaniem się zakończył definitywnie. Można załozyć glowice od starszych modeli Alfry gdzie luz reguluje sie ręcznie ale po co. Sprawny popychacz przy naciskaniu nie powinien się uginać jeśli się ugina to do śmieci. W VMie na popychacz przychodzą też wkładki zabezpieczające przed obracaniem się popychacza warto sprawdzić ich stan. niestety wszystkie operacje związane zwymianą pociągają za sobą konieczność demontarzu głowic

Stefan - |26 Sty 2007|, 2007 14:28

Witam! Kolego! Piszesz ze:
slawektg napisał/a:
wezmy pod uwage,ze luz 4-6 mm jest zmierzony przy max wypchnietych popychaczach
-to jak mam TO zrozumiec? :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |26 Sty 2007|, 2007 21:01

kolego Stefan!jezeli popychacZ hydrauliczny sie odciazy,czyli usunie laske,to automatycznie rozsuwa sie on na max.wysokosc.na tym polega istota jego pracy.sprezynka wypycha tloczek,a cisnienie oleju pilnuje zeby sie nie cofnal.to nie cisnienie oleju ustala wysokosc popychacza,a sprezynka oraz poprawnie trzymajacy zawor wewnatrz popychacza.zreszta niewazne.nie chodzi o wywody o popychaczach.jezeli zdjalem glowice,to wszystko mialem na wierzchu i moglem dokladnie obejrzec.ustawiam walek rozrzadu aby krzywka nie podnosila popychacza(czyli jest po przeciwnej stronie)wkladam popychacz (ktory bez obciazenia jest max dlugi)na to laske,glowice,dzwigienki....i mam luz jak opisalem.ciezar laski nie moze wcisnac popychacza to jest chyba oczywiste.wiem ze sytuacja ta jest nie do wiary,ale tak go kupilem ,nie znam jego historii,a wiecie co ludzie potrafia!!!!
Stefan - |26 Sty 2007|, 2007 21:15

Witam!Cos kolega zle sprawdzil. :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |26 Sty 2007|, 2007 21:25

czy nie mozesz sie pogodzic z tym,ze nigdy sie nie spotkales z takim problemem?zle sprawdzilem? 2 tygodnie sprawdzania,kompletowania fabrycznych specyfikacji dlugosci elementow,wzniosow krzywek w walku rozrzadu(o tym nikt nie napisal) wysokosci gniazd zaworowych dlugosci trzonkow,grubosci uszczelek ,srednicy rolek prowadzacych popychacze,dlugosc lasek zaworowych +weryfikacja szczelnosci popychaczy w 2 warsztatach i mowisz,ze zle sprawdzilem?
Stefan - |26 Sty 2007|, 2007 22:29

Witam! Jesli tak jest to odpowiedz jak moze to Z TAKIM LUZEM dzialac poprawnie? :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |27 Sty 2007|, 2007 18:05

stefan!co z toba? przeciez ci napisalem,ze NIE DZIALA POPRAWNIE!!!!!pracowal,to fakt,ale nie mozna tego nazwac poprawna praca.dziwne bylo to,ze gdy go kupowalem silnik wydawal dziwny dzwiek .tak jakby ssal przez trabe,ale wlasciciel powiedzial,ze one tak chodza.po wypadnieciu lasek wiedzialem juz ze one tak nie chodza,a dzwiek byl spowodowany tak olbrzymim luzem.uwierzcie mi ,ze opisuje zaistniala sytuacje.to sie naprawde wydarzylo.nie wymyslilem sobie tej sytuacji.jakies sposoby naprawy??
Stefan - |27 Sty 2007|, 2007 19:20

Witam! Kolego W starych silnikach ktore mialy mechaniczna regulacje luzu zwiekszenie znamionowej wartosci do 1 mm powodowalo niezly chalas.Ty piszesz o 4-6 mm.To juz nie bylby chalas tylko trudny do zniesienia stukot. :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |27 Sty 2007|, 2007 23:53

witam! kolego stefan!dzieki za wytrwalosc!szkoda ze nikt inny nie wlacza sie do dyskusjiiii .ale widac tylko my wiemy o czym mowa...??masz racje co do halasu ale... jak sie kupuje pierwszego diesla forda,ktory w dodatku nie jest cichym silnikiem(teraz to wiem) to trudno orzec,co powoduje halas.dla mnie chodzil jak kazdy diesel.tylko,ze buczal tak jak opisalem wczesniej.przy silnikach benzynowych mozna uslyszec cykanie zaworow.przy starych dieslach trudniej.tez sie dziwie,czemu wogole pracowal.ale fakt jest fakt.moze nie stoi za mna takie doswiadczenie jak twoje,ale tez mam praktyke bez mala 20to letnia,wiec wiem co mierze i pisze.pozdrawiam

[ Dodano: 2007-01-27, 23:55 ]
mam do oddania 2 felgi do MK-1 stalowe jakby ktos z okolic 3-miasta to chetnie

mizaj - |28 Sty 2007|, 2007 15:18

Witaj kolego
Powiedz ile kosztowała cię caławymiana czyli popychacze uszczelki itd chcę się rozeznac w temacie.


mizaj

slawektg - |28 Sty 2007|, 2007 15:28

powitac mizaj!uszczelki od alfy 60 zl szt.popychaczy nie wymienialem,bo sa ok.nowe ok 210 zl szt.
Tomek Z - |28 Sty 2007|, 2007 22:31

Czołem sławekt, czytam ten temat już czwarty raz i za chińskiego boga nie mogę pomóc. Nie wiem czemu te laski wyskakiwały. Spotkałem się kiedyś z takim przypadkiem że dźwignie zaworowe poszły do góry razem ze szpilkami, szlag trafił gwint w głowicy i nie szło ustawić luzu na zaworach. Ale poszukam jakiejś mądrej książki, może coś powie...
Pozdro :dddddd

VIK - |28 Sty 2007|, 2007 23:01

a gniazda zaworowe czasem nie wpadły w głowicę tak kilka mm głębiej niż normalnie??
slawektg - |31 Sty 2007|, 2007 21:02

vik!zastanow sie dobrze zanim cos napisxzesz ,a wtedy napisz.szacunek,babilon.
Stefan - |31 Sty 2007|, 2007 21:04

Witam! Czy kolega sie zastanawia co sam pisze? :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |31 Sty 2007|, 2007 21:43

powitac,stefan!jak mam to rozumiec?
Stefan - |31 Sty 2007|, 2007 21:48

Witam! A doslownie. Nikt nikogo nie powinien obrazac.Kazdy z nas pisze w7g najlepszej swojej wiedzy.Mozliwe ze ktos sie myli.Problem jest jednak tak opisany ze trudno wyciagnac prawidlowe wnioski.Zrob zdjecia.Zamiesc.Zobaczymy. :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |31 Sty 2007|, 2007 22:04

przepraszam,jezeli kogos urazilem.moja wina.ale,jezeli zawory wpadaja nizej w glowice,to trzonki staja wyzej ponad glowice.to oczywiste.wiec luz sie zmniejsza prawda?

[ Dodano: 2007-01-31, 22:05 ]
zdjecia czego ?luzu na zaworach?bo nie rozumiem.

Stefan - |31 Sty 2007|, 2007 22:07

Witam! Ja pisalem ze nie znam budowy TEGO silnika.Daj jakies zdjecie,rysunek wowczas bede mogl cos powiedziec. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Tomek Z - |4 Lut 2007|, 2007 10:58

sławektg może tu coś znajdziesz http://www.zss.pl/~moto/w...opychacze09.htm
Pozdro :dddddd

[ Dodano: 2007-02-04, 11:05 ]
i tu też jest troche http://www.zss.pl/~moto/w...opychacze00.htm

krzysztof - |23 Paź 2009|, 2009 20:16

A moze to jest wina zacierajacego sie zaworu? Laska opada , a zawor sie nie zamyka .Powstaje duzy luz i.....laska wypada.O ile pamietam to osie zaworow sa rownolegle do osi tloka silnika i nawet jakby sie zawor zacial to tlok go "walnie" i zamknie , ale nic sie w sumie nie stanie . Gdyby osie zaworow byly skosne w stosunku do osi tloka /tak bylo np PF125p/ to jakby laska wypadla a zawor zostal zgiety byloby wiadomo , ze to wina zacierajacego sie zaworu.
Tak na marginesie przeczytalem swoje poprzednie posty i zauwazylem ze jestem "Usuniety" a jednak jestem wciaz i to pod samym nikiem.TO DOPIERO ZAGADKA!!!!Lepsza niz wypadajace laski :shock:

slawektg - |25 Paź 2009|, 2009 13:18

Sorry,ale nie rozumiem Twojego wywodu.....
Mysza - |25 Paź 2009|, 2009 13:57

slawektg, ja tez nie kumam z tym usunietym. Ale o laskach i zacierajacych zaworach to brzmi logicznie. Chociaz zawor musialby byc ostro zatarty zeby go skrzywic bocznym uderzeniem tloka.
slawektg - |25 Paź 2009|, 2009 17:33

Brzmi logicznie ale nie w kontekscie tej sprawy.Glowice byly zdjete i nie chodzilo o jeden czy dwa zawory,ale wszystkie.Majac glowice zdjete nie problem okreslic czy zawory sa zamkniete,czy nie.
krzysztof - |5 Lis 2009|, 2009 19:20

Teraz to ja tez nic nie rozumiem.Przeczytalem ostatnio swoje posty i bylo tak "krzysztof [usuniety]" i oczywiscie moja wypowiedz.Teraz te posty zniknely.No coz pewnie wina mojego kompa .Ale wracajac do sedna sprawy :

Auto: ford scorpio 96 2.5td
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 25 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: |25 Paź 2009|, o 17:33


--------------------------------------------------------------------------------

Brzmi logicznie ale nie w kontekscie tej sprawy.Glowice byly zdjete i nie chodzilo o jeden czy dwa zawory,ale wszystkie.Majac glowice zdjete nie problem okreslic czy zawory sa zamkniete,czy nie.
Jak zdejmiesz glowice to moze byc OK . Sa juz zimne i zawory mogly sie zamknac.Powiem tylko tyle : zjezdzilem juz /moze zajezdzilem :) /okolo 10 silnikow ,ale tylko 3 byly od osobowek .Co najmniej tyle samo naprawialem.Ale najwazniesze jest to co teraz powiem /to taka mala trawestacja bardzo znanego powiedzenia/ "Wiem , ze nie wszystko wiem"
Pozdr dla wszystkich klubowiczow

slawektg - |5 Lis 2009|, 2009 20:00

:shock:
Struna - |5 Lis 2009|, 2009 20:10

slawektg, a powiedz no tak z ciekawości jak to po swojemu zrobiłeś ?

Co do Twojego problemu, ale nie tylko - sądzę że każdy posiadacz VM-a ( obecny lub przyszły a nawet przeszły ) powinien sobie przestudiować poniższy link.

Na prawdę wielce pouczający.

http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?p=249

troszkę esencji o problemie

Kod:
W tych silnikach jest hydrauliczna regulacja luzów zaworowych, czyli jest on praktycznie zerowy!
Wszelkie luzy i klekoty, to jednoznaczny sygnał, że owe popychacze hydrauliczne nie wypełniają się olejem. Spadek ciśnienia na wyrobionych osiach obrotu dźwigienek uniemożliwia wypełnienie popychaczy. To dla tego wypadają laski z gniazd popychaczy.
Panowie, bez okresowej wymiany kompletu mechanizmu zaworowego, t.z.n: dźwigienek z podstawkami, lasek i popychaczy hydraulicznych, na nic się zda grzebanie w tym motorze.
Nie przeskoczycie tego tematu i umarł w butach.
Zapewniam, że po wymianie całego garnituru, ten motor pracuje całkiem godziwie, ale tylko do czasu następnej awarii..
Niestety, spadek ciśnienia oleju na wszystkich połączeniach elementów mechanizmu zaworowego, jest zmorą tego silnika, bez względu, czy jest on na łańcuchu, czy na kołach.

slawektg - |5 Lis 2009|, 2009 21:10

Jak to naprawilem?Jezeli w takim ukladzie zaworowym jest tak duzy luz,to najbardziej logicznym sposobem jest wydluzenie najprostszego elementu czyli.....tak!laski popychacza.Za dawce posluzyly laski od mojego ogorka.Byly za dlugie,ale rurkowe i modul koncowek pasowal.Tokarka,ciecie,tulejowanie TIG i naprzod.Laski poszly dluzsze o 8mm.Podczas montazu popychacze sie ugiely o ok.3mm.Od tamtej pory ANI RAZU nie wystapila sytuacja wypadniecia laski lub bebnienia z dolotu.Silnik pali od obrotu nawet w tegie mrozy nie bierze oleju,nie grzeje sie.Przypominam,ze glowice wybite maja 98rok.Wedlug mnie tu jest pies pogrzebany.Stare glowice maja mniejsza wysokosc.Po wymianie glowic zaczely wypadac laski i auto poszlo do zyda.Czy ja nim sie okazalem,czy jestem kolejnym?nie wiem.
Struna - |5 Lis 2009|, 2009 21:12

slawektg napisał/a:
wydluzenie najprostszego elementu czyli.....tak!laski
no nooo, stary, możesz na tym tekście niezły biznes skręcić :D
slawektg - |5 Lis 2009|, 2009 21:19

Jurek,przestan.Zawstydzasz mnie :-d
Struna - |5 Lis 2009|, 2009 21:20

dawaj na allegro z tym - się biznesa skręci :)
janek - |15 Mar 2010|, 2010 18:43

Jednak i ja mam swoją " laskę" :027: Po zdjęciu dekla zaw. okazało się że wyskoczyła na 2 cilindrze ! Zmierzyłem że ta co nie wyskoczyła ma 203 mm. a ta "feralna" jest krótsza o 0,2 mm.(mechanik stwierdził że to dużo )- czy pomogłaby wymiana samych lasek ! :/
adamf - |15 Mar 2010|, 2010 19:23

ale raczej na nowe całkiem nowe a to jest droga impreza. :) :)
janek - |15 Mar 2010|, 2010 19:47

Ciekawe jaką długość mają nowe laski ? Znalałem na allegro po 26 zł.szt. od vojagera-czy by pasowły ?
slawektg - |15 Mar 2010|, 2010 19:55

Obawiam sie,ze problem nie tkwi w laskach.Jan,ktory to rocznik ten Twoj?
kondzio508 - |15 Mar 2010|, 2010 19:56

slawektg,

Z tego co mi wiadomo to 1995

janek - |15 Mar 2010|, 2010 20:09

slawektg, 95 r.

[ Dodano: |15 Mar 2010|, o 20:12 ]
Tylko że było wszystko ok.a z rana przy odpalaniu wypadła-nie wiem czemu-ale chyba swoją długość powinny mieć?

slawektg - |15 Mar 2010|, 2010 21:36

Oczywiscie.Dlugosc lasek to 205mm.Jezeli czytales moje posty w temacie lasek,to wiesz,ze mialem z tym problem,takze wiem o co kaman.Kwestia w tym,ze zasadniczym elementem tego ukladu sa popychacze.W tym rozrzadzie to slowo-klucz.Nie wiem czy wymieniales je na NOWE.Jezeli nie,to od tego trzeba zaczac.Jezeli tak to nalezy skorygowac dlugosc od popychacza do dzwigienki w stanie wolnym.Skok popychacza to ok 7mm.To duzo.0.2mm niczego nie zmieni.Problem tkwi w luzie ktory powstaje w momencie zmiany predkosci rozrzadu przy rozruchu silnika.
janek - |16 Mar 2010|, 2010 09:32

slawektg, -dzięki za fachową radę ! dziś zobaczymy co dalej robić !

[ Dodano: |21 Mar 2010|, o 10:19 ]
Długość lasek nowych to 204mm.-wymieniłem wszystkie na nowe ! Czy pomoże i na ile czasu to nie wiem ! Laski + mechanik=350 zł. A już zaczynałem myśleć że mój jest
inny-bezawaryjny :P Jednak chyba poważnie zacznę rozglądać się za inną furą ;)
Poprzednie scorpio 2l.lpg-przejechałem 300 tys.(a już 200 tys. miał jak kupowałem)-średnio co 100 tys.wymieniałem pierścienie olejowe gdyż gaz robi swoje-v-emem 60 tys. i już 2 raz trzeba grzebać w motorku-zgroza !Super są nasze wszystkie scorupki,tyko gdyby nie silnik makaroniarzy !


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group