Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Spalanie

rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 09:31
Temat postu: Spalanie
Byłem ostatnio w Warszawie, na 55 litrach PB przejechałem 800 km - :shock: . Nie sądzicie, że to rewelacyjny wynik? Jechałem normalnie bez oszczędzania pedału gazu, taki wynik miałem ze ślizgającym się sprzęgłem (muszę je wymienić). Komputer pokazał średnie spalanie 7,4 litra, a z wyliczeń wyszło 6,9 litra na setkę. Silnik jest chyba w rewelacyjnym stanie :D .

Jedna rzecz mnie niepokoi, co jakiś czas muszę dolewać płynu do układu chłodzenia, i w mieście w korkach silnik strasznie się grzeje, temperatura podchodzi pod czerwone pole. W czym może być problem.

Pozdrawiam,
Rafał

Pershing - |13 Lis 2005|, 2005 10:49

Walniety termostat. Duzo tego plynu znika ?
rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 11:04

Około 150ml co jakieś dwa-trzy tygodnie. A co ma termostat do znikającego płynu, jeśli jest walnięty to chyba silnik się grzeje, ale płyn nie znika? Może się mylę.
Pershing - |13 Lis 2005|, 2005 11:11

Pytales dlaczego sie grzeje wiec napisalem ze winny moze byc termostat a znikajacy plyn nie musi byc powiazany z przegrzewaniem (taka wersja optymistyczna). Jesli chodzi o wersje pesymistyczna to moze byc walnieta glowica albo uszczelka pod nia (stad temperatura i znikajacy plyn). Zobacz czy nie masz wyciekow z ukladu, jak wyglada olej (czy plyn sie nie przedostaje do oleju).
rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 11:16

Czy jeśli byłaby walnięta głowica, to silnik tak elegancko by chodził? Ładnie wkręcał się na obroty i miał tak rewelacyjnie niskie spalanie? Jaki wyglada olej, do którego dostaje się płyn chłodniczy?
irek - |13 Lis 2005|, 2005 11:29

olej jest białawy nalot jak się dostanie woda, ale może jest gdzieś w jednym miejscu padnieta uszczelka kolektora wydechowego i woda ucieka do wylotu a tam wyparowuje,
Pershing - |13 Lis 2005|, 2005 11:31

Niestety nie widzialem Twojego samochodu i moge tylko gdybac i ewentualnie podpowiedziec co mozesz sprawdzic zeby okreslic usterke :)
Sprawdz czy nie przybywa Ci oleju

rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 11:34

Oooo, coś w tym w może być, bo często z wydechu unosi mi się para wodna (raczej nie olej, bo go nie bierze). Ale jeśli jest padnięta uszczelka pod kolektorem wydechowym to byłoby chyba słychać?
Adam_2000 - |13 Lis 2005|, 2005 11:35

A teraz wersja mniej optymistyczna : padła uszczelka/głowica i bierze płyn do cylindrów. Małe zużycie paliwa tylko potwierdza starą prawdę, że przed śmiercią każdemu się poprawia :(
rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 11:38

Adam_2000 napisał/a:
Małe zużycie paliwa tylko potwierdza starą prawdę, że przed śmiercią każdemu się poprawia


Silnikowi też? Nie straszcie mnie - bo trzy miechy temu kupiłem ten samochód.

Pershing - |13 Lis 2005|, 2005 11:41

Jak juz pewnie czytales na forum DOHC sa podatne na uszkodzenia glowicy - wystarczy go przegrzac i po ptokach ;)
rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 11:43

Jeszcze jedno, rano zawsze odpala jakby na trzech cylindrach, potrzebuje trochę przygazówki żeby zacząć chodzić normalnie. W Sierrce miałem tak samo i zniknęło po wymianie kabli WN i świec, w Scorpio też chcę to zrobić.
irek - |13 Lis 2005|, 2005 11:44

wersja bardziej optymistyczna to jesli uszczelka pod kolektorem wydechowym to nie zawsze bedzie słychać a płyn ucieka do wydechu

ale jesli faktycznie uszczelka to rób jak najszybciej.
Dobry fachowiec jest w stanie stwierdzić czy to uszczelka, jedz i sprawdzaj, bo szkoda samochodu

rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 12:04

No to qrwa, zajebiście :evil: . A jakie są koszty naprawy przy:
1. walniętej uszczelce pod głowicą?
2. walniętej głowicy?

Jak myślicie, czy można zarządać zwrotu kasy od poprzedniego właściciela? Przecież to ukryta wada, a w umowie kupna jest, że sprzedający oświadcza, że samochód jest wolny od wad ukrytych.

Pershing - |13 Lis 2005|, 2005 12:07

Raczej ciezka sprawa :( U nas obowiazuje zasada "widzialy gały co braly" :( Zostaje ciaganie goscia po sądach :roll:
Rafał A.(antek) - |13 Lis 2005|, 2005 12:17

no i speedo rozjasnuil wszystko. to ze ladnie spala itp nie ma znaczenie. zadajmy tylko jedno pytanie, kiedy gdzie i dlaczego zdarzyło cisie 1 raz ze wskazowka temperatury weszła na czerwone :)
rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 12:21

Rafał A.(antek) napisał/a:
no i speedo rozjasnuil wszystko. to ze ladnie spala itp nie ma znaczenie. zadajmy tylko jedno pytanie, kiedy gdzie i dlaczego zdarzyło cisie 1 raz ze wskazowka temperatury weszła na czerwone :)


Nigdy nie weszła mi na czerwone pole. W korkach jak byłem we Wrocku i w Warszawie wchodziła na ostatnią literkę napisu NORM przed czerwonym polem.

Adam_2000 - |13 Lis 2005|, 2005 14:36

A wiatraki Ci się załączają i kręcą ?
rufus-1975 - |13 Lis 2005|, 2005 19:07

Adam_2000 napisał/a:
A wiatraki Ci się załączają i kręcą ?


Temperatura podchodziła mi pod czerwone pole (ale nigdy nie weszła) zawsze w korkach, więc trudno mi było sprawdzać wiatraki skoro co chwilę było podjeżdżanie po parę metrów a jak korek się rozładował to wystarczyło max kilometr normalnej jazdy i temperatura spadała do normalnej. Dlatego trudno się przyznać, ale nie wiem czy wiatraki normalnie się załączają. Będę musiał zrobić jakiś test, załamuje mnie ta głowica :( .

George - |13 Lis 2005|, 2005 20:34

czytam te posty i przerażenie w oczach mam, że coś takiego może się przetrafić mojemu ukochanemu scorpiakowi:) i na pewno jedno zrobię przed kolejnym latem, sprawdzam u mechanika stan wiatraków, czy na pewno działają oraz niech mi zrobi dodtkowy włącznik w kabinie żebym mogł włączyć te wiatraki jak się dochodzi do jakiegoś większego korka, co o tym myślicie ??
Rafał A.(antek) - |13 Lis 2005|, 2005 21:30

myslimy iz jak fabryczny zestqaw
działa poprawnie
nie ma zadnego problemu

mmmk - |13 Lis 2005|, 2005 23:30

tylko zawsze istnieje szansa,ze akurat rozsypie sie w srodku lata w gigantycznym korku. wiec ja robie na wiosne wlacznik reczny co by czuwac nad czujnikiem no i swoja kasa (na nieprzewidawane zmiany silnika)
pozdrawiam
maciek
p.s. wiem,ze moje czarnowidztwo nie jest na miejscu ale jak czytam o kosztach napraw i jak latwo ten silnik sie sypie od przegrzania to wole byc podwojnie zabezpieczony

George - |14 Lis 2005|, 2005 14:52

mmmk napisał/a:
tylko zawsze istnieje szansa,ze akurat rozsypie sie w srodku lata w gigantycznym korku. wiec ja robie na wiosne wlacznik reczny co by czuwac nad czujnikiem no i swoja kasa (na nieprzewidawane zmiany silnika)
pozdrawiam
maciek
p.s. wiem,ze moje czarnowidztwo nie jest na miejscu ale jak czytam o kosztach napraw i jak latwo ten silnik sie sypie od przegrzania to wole byc podwojnie zabezpieczony

zgdazam się całkowicie z tobą i pewnie na wiosne coś takiego też zrobię
pozdrawiam

sierars1 - |14 Lis 2005|, 2005 19:05

Aż tak nie musicie go straszyć to że ubywa płynu to nie znaczy od razu że uszczelka pod głowicą bo równiedobże może gdzieś mnieć wyciek z chłodnicy lub z połączenia metalowo-gumowych.
Mój też ma ten objaw z rana zę do puki nie przekrocze 2tyś obrotów to chodzi kijowo a płynu nie bierze mi wogóle.
A to że para leci z rury to normalne zjawisko jak się jeżdzi na gazie tym bardziej że temperatura niska na żewnątrz i wiadomo różnica temeratur więc leci para.
Czemu wszyscy się przyczepili że jak bierze to od razu uszczelka pod głowica.
To na razie tyle dziękuję :lol: :wink:

mmmk - |14 Lis 2005|, 2005 19:07

no zawsze mozna potrzymac samochod na kanale i poobserowac wycieki. padajaca pompa wody tez najpierw leje po kropelce. a wieczne to nic nie jest pomimo,ze moja jest rok 90 i jeszcze ok ale to zalezy od wielu czynnikow
pozdrawiam
maciek

buku - |14 Lis 2005|, 2005 19:14

dolewam około litra płynu na 1000/2000 km.Wycieków żadnych nie stwierdziłem mimo badania dosyć wnikliwego i to nie jeden raz.ale myślę że jest to wina mikronieszczelności i ubywa po prostu para wodna jak się mocno nagrzeje.dlatego nie widać mokrych miejsc lub plam.Trochę pomogło wlanie specyfiky do uszczelniania układu chłodzenia....skutek uboczny zamknęło na dobre termostat.Właśnie kilka dni temu zmusiło mnie to do rozebrania go i dokładnego wyczyszczenia.Teraz jest ok.MOże jest jeszcze taka sprawa że zalewam zawsze do maximum i to może jest to o czym tu pisano a nie jak misię zdaje nieszczelnośći.
mmmk - |14 Lis 2005|, 2005 19:23

no ja zawsze mam max i tak zostaje. w ciagu posiadania scorpio raz tylko mialem polowe skali i dolalem znowu i tak jest.(znaczy max)
pozdrawiam
maciek

sierars1 - |14 Lis 2005|, 2005 22:41

Speedo napisał/a:
sierars1 napisał/a:
A to że para leci z rury to normalne zjawisko jak się jeżdzi na gazie

kolega Rufus nie ma gazu


Chorubka żle doczytałem ale tak jak pisze Rufus mogą być micronieszczelności i faktycznie tego sięnie wykryje do puki jakiśprzewód nieszczeli lub cośgorszego sięstanie tak jak ja mniałem.

Rafał A.(antek) - |15 Lis 2005|, 2005 01:25

jak juz wskazowka dojezdzala do czerwonego to jest w DOHC zwykle juz po ptokach - czego oczywiscie nie zycze. Obseprwowac płyn i jeździc.
sierars1 - |15 Lis 2005|, 2005 03:24

Nie zawsze bo w moim przypadku wskazówka stała normalnie tylk ocoś zaczoł silnik szwankować a z tyłu zobaczyłem jeden wielki kłęb pary i na tym się skończyło jakoś dojechałem te pare kilosów do garażu a potem na hol i do warsztatu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group