Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Silnik + zasilanie paliwem - Czym uszczelnić chłodnicę ??

monter - |15 Sie 2005|, 2005 21:43
Temat postu: Czym uszczelnić chłodnicę ??
No wlasnie niestety po Mazdzie i w Scorpio pojawil sie problem coraz bardziej cieknacej chlodnicy. Niestety nie mam kasy na zakup innej uzywanej wiec musze sobie inaczej (czytaj taniej) z tym poradzic. Cieknie mi w obu dolnych rogach. Jak chwile postoi to widac pod spodem dwa symietrycznie rozmieszczone kolka z wody. Myslalem o zakupie proszku ale na szczescie jak juz mialem go w rekach pojawil sie kolega ktory wsypal to do Toyoty i nie dos ze zajebal sobie chlodnice na amen to jeszcze zalatwil glowice. Wiec odstawilem ten specyfik na polke i nie wiem co dalej. Prosze o sprawdzone metody.
tomi503 - |15 Sie 2005|, 2005 21:50

No niewiem czy powinieneś się zastanawiać nad wsypaniem tego proszku.
Napewno znajdą się przeciwnicy i zwolennicy tego specyfiku ja należe do zwolenników. Ten proszek działa na tej samej zasadzie co kawa zborzowa za dawnych czasów.
Wybrać musisz ty powiem tylko że sypałem proszek do niejednego auta i jeszcze mi nie zatkał chłodnicy a wycieki ustały.

irek - |15 Sie 2005|, 2005 21:55

Hej

No proszek to nie wiem ale są preparaty do chłodnic i znam wielu co użyli i mają spokój z chłodnicą. Idzie je kupić prawie na każdej stacji paliw

Irek

Aneta - |15 Sie 2005|, 2005 22:00

Preparat w formie proszku. Ja też sypałam i również nic się nie zepsuło, a wręcz pomogło i wycieki ustały. Wszystko chyba zależy od producenta proszku. Na pewno nie kupiłabym Tesco, czy Norauto, albo tp. badziew.
Kevin Xy - |15 Sie 2005|, 2005 22:09

nio zalezy ile Ci tego cieknie, bo proszek wszystkiego nie zalata !! natomiast w starym aucie proszek dwa razy pomogl
maup - |15 Sie 2005|, 2005 22:12

Z proszkiem mam bardzo nieciekawe doświadczenia. Chłodnica przestała wprawdzie ciec ale musiałem wymienić nagrzewnicę, bo ją ten specyfik uszczelnił na amen.
Są płyny do uszczelniania układu chłodzenia, mniejsze niebezpieczeństwo IMVHO...

SirTrojan - |15 Sie 2005|, 2005 22:14

Wlałem i 2 latka trzymało. :shock:
mmmk - |16 Sie 2005|, 2005 01:37

po jakims plynie nazwy nie pamietam. zniknelo mi ogrzewanie. wiec laczny koszt z plynem(3 razy wymieniany) i uszczelniaczem i czyscicielem chlodnic + nagrzewnica uzywka z robocizna znacznie przekroczyl koszt nowej chlodnicy wiec dobrze sie zastanow przed wsypaniem tego albo wlaniem.
pozdrawiam
maciek
p.s. a zeby bylo smiesznie to wcale nie cieklo mi z chlodnicy tylko ze zbiornika od spryskiwacza a ja zadzialalem zbyt pochopnie :oops: :oops: :oops:

monter - |16 Sie 2005|, 2005 07:46

Musze przeskanowac rynek ale mysle ze jadnek chyba zdecyduje sie na cos w postaci plynnej.
kJoFoL - |16 Sie 2005|, 2005 08:10

Ja użyłem proszku do uszczelniania chłodnic firmy K2 w takiej tubce jak klej w sztyfcie.
Działa, uszczelnia dobrze, choć możesz być prawie pewien że przytka Ci nagrzewnicę.
Do tego celu jest specjalny płyn tej samej firmy, który po użyciu wypłukuje z układu chłodzenia "plątający się" proszek, pozostawiając go tam gdzie trzeba.
Proszek 3 zł, płyn do płukania ok 20 zł za butelkę bodajże 200ml.
Tyle z mojego doświadczenia. Nagrzewnicę mam jak na razie sprawną :)

Boni - |16 Sie 2005|, 2005 09:32

Jeśli ktoś się boi o nagrzewnicę, to przy manewrach z uszczelniaczami w płynie i proszku trzeba ominąć nagrzewnicę na tydzień (rurka miedziana fi 15 albo 18 twoim przyjacielem) i tyle, potem typowy środek uszczelniający praktycznie przestaje działać, można zresztą przepłukać jeszcze raz :)
Ale ominięcie nagrzewnicy nie pomaga na mało prawdopodobne ale możliwe problemy z głowicą czy pompą wody. Różne rzeczy robiłem z cieknącymi nagrzewnicami i chłodnicami, i jakoś zawsze na końcu okazywało si, że lepiej było wymienić nawet na nówkę (np dwa lata temu nagrzewnica pociekła, no to wziąłem drugą z Sierry sąsiada, no to pociekła po miesiącu, no to wziąłem nową w podróbkach za bodaj 140zet, to naprawdę nie warto było dwa razy chrzanić się z rozbieraniem i przekładaniem) niż robić sobie kłopoty. Ale rozumiem że czasem życie zmusza.

marcys - |16 Sie 2005|, 2005 11:25

lat temu kilka nabyłem do poldolota tak proszek coś jak srebrny brokat, produkcji amerykanskiej. z takiej 6 ch małej tubki trzy auta załatałem a w skorasie pomimo wsypania i tak mam kotłownie.
maup - |16 Sie 2005|, 2005 12:13

Właśnie taki srebrny hamerycki proszek zatkał mi nagrzewnicę :evil:
Tutka była AFAIR czerwona....

ORION - |16 Sie 2005|, 2005 13:54

Ja wlewałem do poldeksa a potem do escorta środek firmy Golde Eagle - Cooling System Leak Stopper. Pomogło na wycieki a nagrzewnicy nie zatkało. Środek ten nie jest w proszku jest to gęsty płyn.
mmmk - |16 Sie 2005|, 2005 15:03

w tipo dieslu tez mi uszczelnilo a w scorpiu zapchalo. ale ominiecie nagrzewnicy na jakis czas to bardzo dobry pomysl. tylko wiecej roboty ale jak sie ma czas to napewno warto.
pozdrawiam
maciek

Boni - |16 Sie 2005|, 2005 15:15

A jaka to robota, ominięcie nagrzewnicy da się zrobić w 5min (ale bez przerw na szluga! :D ). Potrzebny kawałek rurki i dwie opaski, wyloty nagrzewnicy są na ścianie komory silnika, dostępnie wygodnie w 2.0 (bo w V6 to już nie bardzo), tyle co ściągnąć dwie gumowe rurki i naciągnąć je na dwa końce rurki np. miedziana 15 od CO jest wporzo. (Uwaga dla nic nierozumiejących - pod karą przegrzania silnika, a nawet uszkodzeń głowicy, nie wolno ściągnąć rurek od nagrzewnicy i zatkać ich korkami)
Struna - |16 Sie 2005|, 2005 17:40

no czasem po latach pracy to te rurki wcale już takie gumiate nie są :)
monter - |17 Sie 2005|, 2005 21:54

Kurcze juz mam metlik w glowie. Nie wiem co robic a niestety kasiory nadal brak i nie wierze zeby cos sie zmienilo w najblizszym czasie niestety :(
mmmk - |17 Sie 2005|, 2005 22:30

omin nagrzewnice i zaryzykuj. najwyzej nie pomoze a koszt w sumie niewielki.
pozdrawiam
maciek

buku - |17 Sie 2005|, 2005 23:16

Poniewaz miałem taka przypadłaść wcześniej w Temprze i uszczelniałem "proszkiem" to gdy zobaczyłem że moje Scorpio zaczyna gubić płyn ( a że jechałem do tesco na zakupy) to kupiłem w omawianym pawilonie buteleczkę gęstej mazi za bodajże 10 pln i wlałem połowę tego co przewiduje ulotka i jak na razie wszystko OK. Ważne aby po wlaniu tego specyfiku otworzyć cały układ chłodzenia łącznie z nagrzewnicą i tak parę razy poprzełączać.
marcys - |17 Sie 2005|, 2005 23:32

znaczy w skorku to jest caly czas otwarte(obieg w nagrzewnicy) to nie poldolot. Pomysl z wlaniem polowy jest calkiem niezly ja tak zrobiłem i troszke mi sie jeszcze leje ale ubytek 100ml na kwartał jakos znosze zwlaszcza ze leje borygo za 2 zeta za litr.

Monter twoje ryzyko ocen na ile duzy jest wyciek. jesli spory to pewnie niewiele te wynalazki dadzą rade. jakkolwiek mi uciekało ok 500 ml tygodniowo a uszczelnienie dało efekt jw. a pomysl z rurką banalny do realizacji. to + jakies srodek (polecam jednak w proszku) i do dzieła!

Srebrny - |20 Sie 2005|, 2005 17:46

Dlaczego odłączenie nagrzewnicy grozi przegrzaniem?
Np Polonez czy stare 125 i moja była raczej niestara Honda mialły zawory pozwalające całkowicie zamknąć przepływ płynu przez nagrzewnicę.
również borykam się z niewielkim wyciekiem z chłodnicy jestem po kilku (dwóch) konsultacjach u "spawaczy " chłodnic żaden nie chciał zarobić , proponował uszczelniacz ale tylko w płynie.
Pozdrawiam :)

Boni - |20 Sie 2005|, 2005 22:54

Może się przegrzewać lokalnie a nawet skaszanić głowicę, bo o ile pamiętam, w Scorupie mały obieg idzie tylko na nagrzewnicę, czyli po jej zamknięciu, przy zimnym silniku, jest tak, jakby wcale pompa wody nie chodziła, potem od razu rusza duży obieg. Przy dość delikatnych głowicach od 2.0 nie radzę tak eksperymentować, podobnie, nie radzę dolewać zimnej wody do gorącego silnika :)
Co do spawania, chłodnice w 90% przypadków puszczają na łączeniu plastiku z metalem, a tego się nie da pospawać :) , rozebranie boczka i wymiana tej uszczelki też jest nierealna w praktyce, to jest wybitnie jednorazowa konstrukcja.

monter - |21 Sie 2005|, 2005 13:21

No to mnie Boni sprowadziles na ziemie. Wlasnie mam uwalone na dolnych obu rogach tam gdzie sie plastik laczy z zeberkami.
Kupilem proszek do uszczelnienia ale zostalem pozniej uswiadomiony ze przy tak starym silniku wsypanie grozi zatkaniem kanalikow pod uszczelka pod glowica a wtedy juz pozamiatane. Bede jednak czekal na lepsze czasy i po prostu wymienie.

Srebrny - |23 Sie 2005|, 2005 21:26

Wczoraj wymieniłem płyn chłodzący i zastosowałem uszczelniacz Holts (w płynie), 11 zł w Makro.Przejeździłem cały dzień wyciek ustał. Daj znać to ci przywiozę na zlocik.Przynajmniej w Opolu w większości sklepów moto bryluje proszek.
mmmk - |24 Sie 2005|, 2005 01:32

a jak ogrzewanie?? bo latem moze dzialac i byc letnie ale w zimie u mnie bylo lodowateeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
pozdrawiam
maciek

Srebrny - |24 Sie 2005|, 2005 08:25

Holts nie ma struktury zawiesiny.Lakoniczna instrukcja informuje że po wlaniu do układu środek utwardza się pod wpływem temperatury.Sądzę że jest bezpieczny dla nagrzewnicy. :) Dzisiaj się trochę pogrzeję.
Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group