| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Wnętrze + klimatyzacja - była klima klimy nima
GIBCIO - |17 Mar 2010|, 2010 17:16 Temat postu: była klima klimy nima Krew mnie zalała po wizycie w zakładzie,ale od poczatku jeżdże autkiem od 4 lat mam klimatronik(tzn miałem)klimy nie nabijałeb bo wszystko chodziło i chłodziło OK,dziś jednak postanowiłem dobić czynnika i oleju do układu.Pojechałem do zakładu zapytałem ile to kosztuje i czy nic nie popsują bo klima chodzi i nie chciał bym pogorszyć sprawy na to mechanik kazał zapalić silnik włączyć klime sprężarka ruszyła powiedział ze ok i podpiął maszyne.Po około 20min woła mnie i mówi ma pan nieszczelny układ daje mi żółte okulary świeci lampką i pokazuje florescencyjne punkt w paru msc.ja na to -i co teraz?a ten ze nic maszyna zrobiła próżnie wykryła nieszczelności i nic sie nieda zrobić!!! coooo mówie przecież chodziła,a ten no tak tak ale teraz to sie nieda nic zrobić bo ta próżnia pogorszyła sprawe i może wbić czynnik ale jutro go pewnie nie będzie i trzeba najpierw układ uszczelnić.Ptytam sie go czy te zielone plamki od czynnika to sa z mojego starego czynnika ten -no tak.Wtedy mnie ta krew zalała scyzoryk w kieszeni sie otworzył a kolesia bym najchetniej udusił tym wężem od klimy, mówie panie przecież trzeba było najpierw układ oblukać i mi powiedzieć o ew.konsekwencjach!! nie zdecydował bym sie na taki zabieg jeżdził bym az sama padnie ten beeee meeee hmmm i tyle .
Dodam iż czynnika było w ukł.0,410kg.
Teraz pytanie co robić dalej,wycieków jest kilka tzn.na jakichś oringach oraz na 2 wężac
oringi podobno wymienne,ale co z wężami??
Czy ktoś naprawiał układ klimatyzacji,od czego zaczać i skąd wziąć takie wężę.
Pomóżcie proszę
gufer-posepny - |17 Mar 2010|, 2010 17:23
oringi to pikuś bo jakiś złocisz za sztukę . Z wężami to jakoś nie chce mi się wierzyć . Jeśli po 4 latach została połowa czynnika to bym tylko dobił i jeździł dalej . w końcu przed wizytą działała. Chyba że zima dała się we znaki i puściło tu i tam .
GIBCIO - |17 Mar 2010|, 2010 17:27
no właśnie ja też chciałem żeby przywrócił stan pierwotny ale powiedział że podciśnienie mogło pogorszyć sprawę.aha kazałem to jakoś sprawdzić czy szczelne podpioł butle z argonem czy czymś nabił 15atm.i po 2 min było 10atm.
Więc nie wiem czy nabijając teraz klime jutro nie ucieknie?????
gufer-posepny - |17 Mar 2010|, 2010 17:31
no to już ucieka niestety . przynajmniej dobrze diagnozuje .
a gdzie najwiecej uciekało ? oringami czy wężami ? zresztą część z nich to rurki aluminiowe
GIBCIO - |17 Mar 2010|, 2010 17:49
gdzie najwięcej nie wiem było z 5 pkt. które jakby się pociły
dziwne jednak że klima działała w ub.roku może nieco słabiej ale chłodziła.
Znalazłem przed chwilą firme SABAT z Lublina jutro zadzwonie i popytam pisza ze robią takie nieszczelności.
Prosze jednak o porady praktyczne co i jak z takim układem niesczenym-napełnić i co bedzie???
gufer-posepny - |18 Mar 2010|, 2010 08:05
Oringi wymienić na złączach to pikuś . Ja sobie sam wymieniałem kiedyś w mk1 . Powinien to byle klimiarz wymienić . Z wężami to może ktoś ma sprawne używki i wymieni .
kat - |18 Mar 2010|, 2010 08:18
nowe weze+nowe zakucia+nowe oringi
jak masz nieszczelnosci i nabijesz to tylko wyrzucisz kase w bloto
zrob raz,dobrze i zapomnij
ford2fast - |18 Mar 2010|, 2010 08:29
| GIBCIO napisał/a: | | napełnić i co bedzie??? |
Będzie uciekać
Nie może być żadnych nieszczelności
bingo - |18 Mar 2010|, 2010 09:15
| GIBCIO napisał/a: | | czy nic nie popsują | - każda ingerencja to psucie ...
jak sprężarka startowała, dziur nie było - czynnik usieka szybko i jest bardzo przenikliwy. A już sam fakt, że gościu wpuścił ci barwnik UV bez twojego zezwolenia kwalifikuje się do sądu - barwnik to ostateczność .... Ale tak jest, jak się jeździ po firmach, których jedyna wiedza, to ta, jak włączyć stację ... ciekawe, ilu z was zawiozło do takiego serwisu lodówki ... | GIBCIO napisał/a: | | bo ta próżnia pogorszyła sprawe | - nie ma takiej opcji
| GIBCIO napisał/a: | | czy te zielone plamki od czynnika to sa z mojego starego czynnika ten -no tak | - krętacz, jeżeli ze starego, to powinny być widoczne przed próżnią. W czasie próżni nie pojawią się żadne ślady barwnika. Barwnik wyjdzie tylko w nadciśnieniu. a sprawa kolejna, to jeżelli układ pracował prawidłowo , to gościu nie miał prawa robić próżni - i nie ma wytłumaczenia, że to zrobiła maszyna, bo jest to niezgodnie ze sztuką.
| GIBCIO napisał/a: | | Dodam iż czynnika było w ukł.0,410kg | - przy tej ilości i przy takich temp. zewnętrznych nie ma prawa klima się załaczyć w scorpio. | GIBCIO napisał/a: | | Teraz pytanie co robić dalej,wycieków jest kilka tzn |
- to byś nie miał ani grama czynnika, zmień fachowca, a najlepiej zacznij od wizyty u rzeczoznawcy. Cały problem, że przy układach do 3 kg każdy może robić ... | GIBCIO napisał/a: | no właśnie ja też chciałem żeby przywrócił stan pierwotny ale powiedział że podciśnienie mogło pogorszyć sprawę.aha kazałem to jakoś sprawdzić czy szczelne podpioł butle z argonem czy czymś nabił 15atm.i po 2 min było 10atm.
Więc nie wiem czy nabijając teraz klime jutro nie ucieknie????? | - tutaj wyszł oszydło z worka - oszust, nie muszę być na miejscu , by stwierdzić z pełną odpowiedzialnością karną i utratą certyfikatu rzeczoznawcy włącznie, że gościu rozszczelnił układ. Przy okazji - sprawdzał na azocie
[ Dodano: |18 Mar 2010|, o 09:19 ]
| GIBCIO napisał/a: | | nabił 15atm.i po 2 min było 10atm | - co ciekawe, przy takiej nieszczelności on próżnie nie jest wstanie zrobić ...
GIBCIO - |18 Mar 2010|, 2010 15:43
| bingo napisał/a: | | przy tej ilości i przy takich temp. zewnętrznych nie ma prawa klima się załaczyć w scorpio. |
sprężarka startowała na 100% jak przyjechałem do tego gościa kazał włączyć klime na LO i patrzył czy spreżarka rusza i ruszyła.
| bingo napisał/a: | | krętacz, jeżeli ze starego, to powinny być widoczne przed próżnią. W czasie próżni nie pojawią się żadne ślady barwnika. Barwnik wyjdzie tylko w nadciśnieniu. a sprawa kolejna, to jeżelli układ pracował prawidłowo , to gościu nie miał prawa robić próżni - i nie ma wytłumaczenia, że to zrobiła maszyna, bo jest to niezgodnie ze sztuką. |
no właśnie no właśnie dla tego chciałem go dusić on poprostu nie oglądał układu przed rozpoczęciem operacji.
aha jak podpiął maszyne ciśnienie w moim układzie było koło 6,5atm.
próżni żadnej nie wytworzył bo maszyna zaczęł jakoś buczec wykryła nieszczelność i koniec napełniańia
| bingo napisał/a: | | - tutaj wyszł oszydło z worka - oszust, nie muszę być na miejscu , by stwierdzić z pełną odpowiedzialnością karną i utratą certyfikatu rzeczoznawcy włącznie, że gościu rozszczelnił układ. |
tylko jak to udowodnić i pojechać mu po d....?
[ Dodano: |18 Mar 2010|, o 15:59 ]
| bingo napisał/a: | | to gościu nie miał prawa robić próżni - i nie ma wytłumaczenia, że to zrobiła maszyna, bo jest to niezgodnie ze sztuką. |
to jest coś czego można by się chwycić,ten tym tak sie własnie tłumaczył ze to cały program obsługi ze to maszyna i on nic przeciez nie popsuł
Pierre - |18 Mar 2010|, 2010 16:23
| bingo napisał/a: | | to jeżelli układ pracował prawidłowo , to gościu nie miał prawa robić próżni - i nie ma wytłumaczenia, że to zrobiła maszyna, bo jest to niezgodnie ze sztuką |
???? kolego, maszynki same sobie próźnie robią i się o zdanie nie pytają - mają tak cykl zaprogramowany - odessać, sprawdzić, napełnić.
| bingo napisał/a: | GIBCIO napisał/a:
Dodam iż czynnika było w ukł.0,410kg
- przy tej ilości i przy takich temp. zewnętrznych nie ma prawa klima się załaczyć w scorpio. |
sie załączy, co prawda jest to na granicy "sprawności" ale się włączy, tu nie wiem dokładnie jak to jest w scorpiaczku, ale u mnie kiedyś było 0,39 kg ( jak sprowadziłem - szwab od nowości klimy nie serwisował...)i też startowała tyle że chłodziła słabo i opór duży był.
gufer-posepny - |18 Mar 2010|, 2010 16:32
jeżeli po paru latach czynnika będzie tylko mniej i stopniowo ubywał to tylko dobicie jeździmy dalej .
GIBCIO - |18 Mar 2010|, 2010 16:57
jutro jade do Lublina do zakłady który zajmuje sie tekimi nieszczelnościami wymieniają przewody o-ringi itp.rozmawiałem z właścicielem wydawał sie rzeczowy
mówił jednak cos o jakichś uszczelkach w sprężarce oraz o wymiane osuszacza.
czy trzeba to robić tzn sprezarke i wymieniać osuszacz?
gufer-posepny - |18 Mar 2010|, 2010 17:00
jak sprawny to nie dotykaj . osuszacz nie wiem po co zmieniać .jak po rozpięciu układu szybko zatkają otwory to nic nie stanie się .
VIK - |18 Mar 2010|, 2010 19:36
| GIBCIO napisał/a: |
[ Dodano: |18 Mar 2010|, o 15:59 ]
| bingo napisał/a: | | to gościu nie miał prawa robić próżni - i nie ma wytłumaczenia, że to zrobiła maszyna, bo jest to niezgodnie ze sztuką. |
to jest coś czego można by się chwycić,ten tym tak sie własnie tłumaczył ze to cały program obsługi ze to maszyna i on nic przeciez nie popsuł |
Coś gość mąci, maszyna, 20minut i co będzie to będzie? Niemożliwe. Skoro działała przed, to po kiego w ogóle "próżniował" ??
Podjedź, niech pousuwa nieszczelności i napełni, powinien wykonać to gratis, skoro rozszczelnienie spowodowała próżnia ale na chłopski rozum się pacjent plącze w zeznaniach.
GIBCIO - |18 Mar 2010|, 2010 21:21
| VIK napisał/a: | | Podjedź, niech pousuwa nieszczelności i napełni, powinien wykonać to gratis, skoro rozszczelnienie spowodowała próżnia |
nie pousuwa bo pojęcia o tym nie ma,jak dla mnie to kompletny ignorant w kwestji klimy kretyn który nie powinien sie do tego dotykać.
Pierwszy raz dobijałem klimę ale jasne stało sie dla mnie że zacząć należy od obejrzenia ukłdu,wykrycia ew.wycieków poinformowania klienta o stanie instalacji i konsekwencjach obsługi przez tą maszyne.(choć maszyna pewnie najmniej winna)
Na dziś dzień zostałem bez klimy zostawiłem tam 410gr.czynnika i mase nerwów.
W puławach nie ma zakładu typowo od klimy pożałowałem 50PLN na wyjazd do Lublina no i mam,niech będzie to przestrogą dla wszystkich jak jechac to do typowego serwisu klimy gdzie wiedzą i mogą naprawić poszczególne elementy.
APEL:
Przywrócić karę wbijania na pal
maup - |18 Mar 2010|, 2010 22:29
teraz unit do klimatyzacji można kupić w większości dużych sklepów motoryzacyjnych, niedługo będą po Carrefourach to co si dziwicie, że za te usługi biorą się kompletni dyletanci - dokładnie to samo co z autogazem swego czasu.
Rafał A.(antek) - |19 Mar 2010|, 2010 00:01
| bingo napisał/a: | | A już sam fakt, że gościu wpuścił ci barwnik UV bez twojego zezwolenia kwalifikuje się do sądu - barwnik to ostateczność .... |
Powiedz czemu? to szkodzi układowi jakoś?
| bingo napisał/a: | | to gościu nie miał prawa robić próżni - i nie ma wytłumaczenia, że to zrobiła maszyna, bo jest to niezgodnie ze sztuką. |
nie uzywalem takiej maszyny, ale jak mi nabijali klime, to maszyna wykonywala taki cykl, ze odsysała, pozniej robila sprawdzenie proznia i dopiero nabicie. Jak powinno byc, odessanie i nabicie bez prozni?
| bingo napisał/a: | | - przy tej ilości i przy takich temp. zewnętrznych nie ma prawa klima się załaczyć w scorpio. |
spokojnie sie właczy, jak mas znormalnie 750g to przy 400 jeszcze pracuje spokojnie, acz słabo.
| bingo napisał/a: | | - tutaj wyszł oszydło z worka - oszust, nie muszę być na miejscu , by stwierdzić z pełną odpowiedzialnością karną i utratą certyfikatu rzeczoznawcy włącznie, że gościu rozszczelnił układ. Przy okazji - sprawdzał na azocie |
z czego to wynika, jak rozszczelnił uklad? za duze cisnienie dał czy jak?
Waski - |19 Mar 2010|, 2010 00:34
gosciu sie nie zna na tym tylko po prostu ma kombajn do nabijania i go używa - stąd takie problemy
ktoś kto zna się na takich starych sztruclach wie ze jak chodzi to trzeba dobić klientowi gazu(no dobra czynnika) tak żeby były odpowiednie ciśnienia w układzie i skasowac goscia żegnając go z błogosławieństwem jak każdego klienta a tutaj widać narobił sobie gość problemów znaczy się właścicielowi
Vaux - |19 Mar 2010|, 2010 00:52
Gibciu - a który to taki mądry u nas był? (może być na PW)
Zysio - |19 Mar 2010|, 2010 06:37
Publicznie Sebastian lepiej, ku przestrodze.
GIBCIO - |19 Mar 2010|, 2010 12:29
| Vaux napisał/a: | | Gibciu - a który to taki mądry u nas był? (może być na PW) |
a tam na PW ,WEJMAN przy ul. Kazimierskiej,nigdy więcej!!
a teraz wróciłem z Lublina zostawiłem oczatego w warsztacie(troche pochlipywał ale to dla jego dobra )
koszta:
wymiana 2 weżów +zakucia
wymiana wszystkich o-ringów na sprężarce też
--------------------------
400pln
npełnienie instalki kilogramem czynnika
150pln
wymiana łożyska i uszczelniacza w srpeżarce
150pln
--------------
=700zł
prośba moglibyście odnieść się do stawek???
Struna - |19 Mar 2010|, 2010 12:38
| GIBCIO napisał/a: | | prośba moglibyście odnieść się do stawek??? | dosyć normalne.
GIBCIO - |19 Mar 2010|, 2010 12:48
| Struna napisał/a: | | dosyć normalne. |
no to OK bo o wymianie łożyska i uszczelniacza dowiedziałem sie w busie jak wracałem (kobitka zadzwoniła) i myslałem ze może coś tam wymyślają.
pare stówek pójdzie no ale prawie cały układ zregenerowany,prawie bo bez osuszacza za który 290zeta chcieli więc dałem spokój.
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 14:33 ]
no i po problemie klima zrobiona nabita i odgrzybiona
koszt 700pln łącznie z wymianą przedniego dekla sprezarki(czop łożyska wyrobiony był) mam rok gwarancji ale ponoć ma to być na pare lat zobaczymy.
Dziękuje wszystkim za zainteresowanie i pomoc.
Pozdrawiam
bingo - |20 Mar 2010|, 2010 20:06
| Pierre napisał/a: | | ???? kolego, maszynki same sobie próźnie robią i się o zdanie nie pytają - mają tak cykl zaprogramowany - odessać, sprawdzić, napełnić. | - co nie jest zgodne z zasadami obsługi układów chłodniczych. Ale jest to jedyny sposób, by ktoś bez wiedzy wykonał "serwis" układu klimatyzacji ... No i stacje to nie jest najlepszy sprzęt (choć nie jest tani).
Generalnie, jak klima działa, to unikać jakich kolwiek serwisów. Jak działa kiepsko, podjechać do chłodniarzy, oni sprawdzą na moanometry stan i dopełnią bez ściągania czynnika z układu.
co do osuszacza - jak dobra pompa i długo robiona próżnia, to osuszy filtr, jak nie (np. za pomocą maszynki), to lepiej wymienić.
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 20:08 ]
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | Powiedz czemu? to szkodzi układowi jakoś? | - tak, szkodzi, lokuje pracę zaworu rozprężnego, zmniejsza współczynniki przewodności, zmienia parametry oleju, w nowych układach zabija elektrozawór upustowy,
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 20:12 ]
| GIBCIO napisał/a: | | aha jak podpiął maszyne ciśnienie w moim układzie było koło 6,5atm | - zasada jedna - po ciśnieniu w postoju możemy jedynie stwierdzić bardzo duży ubytek czynnika. Póki w układzie jest ciecz i gaz, to ciśnienie zależy od temperatury zewnętrznej i jest stałe. Na jego podstawie nikt nie jest w stanie określić ilości, jaka jest (bez załaczenia sprężarki). Ale jak jest ciśnienie i czynnik nie był uzupełniany w ciągu roku, to jest to oznaka, że układ jest szczelny, a koszt znalezienia ewentualnego ubytku jest na tyle kosztowny, że nie ma sensu go szukać.
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 20:15 ]
| GIBCIO napisał/a: | | nie pousuwa bo pojęcia o tym nie ma,jak dla mnie to kompletny ignorant w kwestji klimy kretyn który nie powinien sie do tego dotykać. | - jak 90% osób i firm tym się zajmujących ... Fachowcy nie robią, bo się nie opłaca a jest tylko kilka firm, które robią, specjalizują sie i wiedzą co robią (choć bardzo często naciągają, i to nawet na ulotkach czy na swoich stronach internetowych, by mieć robotę).
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 20:22 ]
| GIBCIO napisał/a: | Pierwszy raz dobijałem klimę ale jasne stało sie dla mnie że zacząć należy od obejrzenia ukłdu,wykrycia ew.wycieków poinformowania klienta o stanie instalacji i konsekwencjach obsługi przez tą maszyne.(choć maszyna pewnie najmniej winna)
Na dziś dzień zostałem bez klimy zostawiłem tam 410gr.czynnika i mase nerwów. | - zasada kilka razy już omawiane:
- jak działa, nie dotykać układu ciśnieniowego
- jak kiepsko działa podjechac do chłodniarza, a nie klimiarza - on wie, co ma zrobić, choć pewnie nie będzie chciał tego robić.
W twoim przypadku miałeś do czynienia z oszustem - ingerencja w układ ciśnieniowy nie jest wskazana, ale nie powoduje żadnych przez ciebie opisanych zdarzeń. Rozszczelnienie układu może nastąpić w czasie porządnej próby ciśnieniowej, której celem jest znalezienie miejsc słabych, które i tak za chwilę puszczą. Ale nie dotyczy to układów, w których jest czynnik, a jedynie układów pustych i podejrzanych (np. mondeo Anety). Wykonanie próżni nie rozszczelni szczelnego układu chłodniczego !!!
| GIBCIO napisał/a: | | W puławach nie ma zakładu typowo od klimy | - ale są chłodniarze, którzy ci to zrobią dużo lepiej, bez zadnej maszynik.
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 20:37 ]
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | Jak powinno byc, odessanie i nabicie bez prozni? | - jak jest czynnik w ukłądzie - tylko dobijamy brak na monometry.
Ale klimiarz i maszynka nie ma takich umiejętności jak specjalista, więc musi ściągnąć czynnik, by sprawdzić, ile go jest. A jak ściągnie, to próżnia musi być zrobiona (choć maszynką nie robi się tego prawidłowo - na to potrzebny jest czas, by ewentualna wilgoć odparowała).
Maszynki sprawdzają szczelność na zasadzie pomiaru różnicy podciśnienia w układzie w odstępie krótkirgo czasu. Pomiar , szczególnie przy pustych układach, może być sfałszowany ze względu na parującą wilgoć i krótki czas zarówno robienia próżni, jak i czasu między pomiarami. Test szczelności zgodnie z normami trwa co najmnie 24 godziny ...
Często też spotkałem się z przypadkami, gdy były poluźnione nakrętki na wężach (nawet poluzowanie o 1/8 obrotu powoduje nieszczelność, a poluzowanie o 1/16 obrotu daje gwarancje, że za rok będzie trzeba uzupełnić czynnik).
często też przy próbach klimiarz poluźnia nakrętki na wężach podłączeniowych, by wykazało nieszczelność na maszynce. Jeżeli w układzie był czynnik i nie był uzupełniany przez rok, maszynka nie ma prawa wykazać nieszczelności (bez pomocy klimiarza), a jeżeli wykaże, to czynnik i olej ściągnięty z układu nie nadaje się już do użytku. | Rafał A.(antek) napisał/a: | | spokojnie sie właczy, jak mas znormalnie 750g to przy 400 jeszcze pracuje spokojnie, acz słabo. | - rafał, nie chodzi o napełnienie, ale o warunki zewnętrzne - pres i de-ice ma wyłaczyć układ i od tego są (pomijam krótkotrwałe załaczenia związane z chwilowym ogrzaniem układu i de-ice).
Co do załaczenia przy braku ciśnienia - nawet 100 gram załączy układ. Wprawdzie na chwilę i nie odczujemy efektu chłodzenia, ale zawsze.
[ Dodano: |20 Mar 2010|, o 20:46 ]
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | czego to wynika, jak rozszczelnił uklad? za duze cisnienie dał czy jak? | - jeżeli w układzie był bardzo przenikliwy czynnik i nie uciekł, to znaczy, że ewentualny wyciek jest bardzo niewielki i nie jest możliwy spadek ciśnienia o 5 bar na mniej przenikliwym azocie w tak krótkim czasie. Taki wyciek już słychać, a mmiejsce wycieku jest mocno zaoliwione. Czynnik ucieka przy takiej nieszczelności, z układu w czasie około 1 godziny maksymalnie. Ciśnienie kontroli może wynosić 30 bar, ale większośćreduktorów do azotu nie dajetakiego ciśnienie, tylko pozwala na 15 bar ze względu na ograniczenia przy układach z zaworami bezpieczeństwa i ograniczeniami na presostatach LP i tym, że są one obsługiwane przez ludzi bez wiedzy z zakresu chłodnictwa | GIBCIO napisał/a: | | prośba moglibyście odnieść się do stawek??? | - nie jest źle, jeżeli chodzi o zakres. A co do konieczności, to ja nie wiem, ale nie do końca pasują te nieszczelności do tego, że układ wcześniej był napełniony.
GIBCIO - |20 Mar 2010|, 2010 22:10
| bingo napisał/a: | | nie jest źle, jeżeli chodzi o zakres. A co do konieczności, to ja nie wiem, ale nie do końca pasują te nieszczelności do tego, że układ wcześniej był napełniony. |
niestety nie wiem kiedy układ był napełniany ja jezdziłem od kupna czyli 4 lata i dopiero teraz sie zdecydowałem dobić,klma cały czas schładzała ok jak na moje,dmuchawa najpierw na maxa a jak schłodziła to aby aby więc chyba dobrze było?
gdzies czytałem ze czynnika moze rocznie ubywac 10-15% więc moze ślady kontrastu? przy złączach to norma?
do wpuszczenia azotu ja go zmusiłem licząc ze to przywróci stan z przed tej próżni(wypchnie o-ringi)niestety jak napisałem z 15 zeszło do 10 atm w dwie minuty.
nie rozumie dalej jak mozna pojechac z działającą klimą a wyjechać bez?
ja juz nigdy nie pojade do takich chamów cepów motłochów.
dla kolegi bingo wielki szacun za praktyczna znajomośc tematu
Pozdr.
VIK - |21 Mar 2010|, 2010 06:51
Skoro działało 4 lata, wystarczyło dobić. Teraz, po rozszczelnieniu i wymianie tego co wyżej napisałeś, ja osuszacz bym wymienił, koszt to ok. 180zł.
Rafał A.(antek) - |22 Mar 2010|, 2010 23:06
tylko malo kto dobija na zagarach
Waski - |22 Mar 2010|, 2010 23:11
ja dobijam na zegarach i jak na razie ze 100% powodzeniem
VIK - |23 Mar 2010|, 2010 06:06
| Rafał A.(antek) napisał/a: | tylko malo kto dobija na zagarach |
No a zegary to podstawa. W stacjach też są wmontowane, ale mało który patrzy na nie, wybiera model i naciska guzik. Stąd właśnie "fachowość". Z dobijaniem na pałę co roku dla świętego spokoju też radze uważać, bo czasami ludzie miewają i po 2 kg czynnika.
bingo - |23 Mar 2010|, 2010 07:38
niestety, ale medialnie jest zrobiony szum, że należy wymieniać czynnik (co 6 ~24 miesięcy), że trzeba robić przeglądy, że należy wymieniać filtr - osuszacz oraz że czynnik się zużywa / ucieka / spala się ( tak, tak, takie wersje też słyszałem) / lub też zużywamy na chłodzenie ( czyli im mniej używasz klimy, tym więcej masz czynnika). klimiarze robią takie akcje, bo musieli wydać na stację, zakładów się porobiło tyle, że na każdym warsztacie "naprawiają klimę" (gdzie te czasy, gdzie nawet do autoryzowanego serwisu ściągali chłodniarza do klimy ...), więc musząmieć spory ruch w interesie. A do tego mentalność ludzi, że "zrobię serwis, to przeciesz nie zaszkodzi" ...
VIK - |23 Mar 2010|, 2010 14:52
Dokładnie tak jak piszesz, sprzęt się musi zwrócić Szyld z reklamą klima przyciąga ludzi, którzy finalnie za to płacą, etyka rzemieślników schodzi na psy. O zużywaniu czynnika też słyszałem, itd, itp. Co zrobisz.
masa300789 - |23 Mar 2010|, 2010 18:46
Reasumujac- klima chodzi tylko slabiej..podjechac do chlodziarza i on juz bedzie wiedzial co robic ?? zadne serwisy i magicy!!
bingo - |23 Mar 2010|, 2010 18:53
| masa300789 napisał/a: | | podjechac do chlodziarza i on juz bedzie wiedzial co robic | tak, chyba ze trafisz na naciągacza (tacy też są).
VIK - |23 Mar 2010|, 2010 18:58
Popatrzy na manometry, dorzuci ze 20 deko max i wsjo znając życie. Rurkę pomacać przy parowniku i już, najlepszy "termometr"
sobolaqe - |23 Mar 2010|, 2010 19:27
| bingo napisał/a: |
- jak kiepsko działa podjechac do chłodniarza, a nie klimiarza - on wie, co ma zrobić, choć pewnie nie będzie chciał tego robić. |
no i jak sam widzisz troche to tez wina chlodziarzy, niechce im sie za pare zl zrobic porzadnie to ludzie nie maja wyjscia i jada do partaczy co potrafia dwa weze podpiac i wcisnac przycisk.
co maja zrobic klienci jak porzadnie prawie nikt sie tym zajac nie chce ?
naiwnosc ludzi to jedno, ale brak sensownej alternatywy to druga sprawa.
| bingo napisał/a: |
ale są chłodniarze, którzy ci to zrobią dużo lepiej, bez zadnej maszynik.
|
no to sa i zrobia czy im sie niechce bo za mala kasa ?
VIK - |23 Mar 2010|, 2010 20:23
Ja nie jestem chłodniarzem, tylko mechanikiem, ale możesz podjechać, daleko nie mam, a gwarantuję, ze jeśli nie trzeba, nic Ci nie wymienię ani nie "wypróżnię" Jak zawsze z resztą.
sobolaqe - |23 Mar 2010|, 2010 21:13
| VIK napisał/a: | Ja nie jestem chłodniarzem, tylko mechanikiem, ale możesz podjechać, daleko nie mam, a gwarantuję, ze jeśli nie trzeba, nic Ci nie wymienię ani nie "wypróżnię" Jak zawsze z resztą. |
oj VIK wiem doskonale ze do Ciebie mozna przyjechac i zrobisz porzadzanie nie robiac mi prozni w portfelu
odpukac klima u mnie dziala wiec nie musze nic dotykac, ale tak ogolna prawde powiedzialem ze czasami jak spece sie nie chca zabrac za robote bo im sie to nie oplaca to trzeba jechac do partacza i liczyc ze za wiele nie zepsuje
Waski - |23 Mar 2010|, 2010 21:27
dorzuci Ci 200gram skasuje 120 ale i tak jestes do przodu bo nie musisz remontu za 600 robic
bingo - |24 Mar 2010|, 2010 12:34
| sobolaqe napisał/a: | | no i jak sam widzisz troche to tez wina chlodziarzy, niechce im sie za pare zl zrobic porzadnie to ludzie nie maja wyjscia i jada do partaczy co potrafia dwa weze podpiac i wcisnac przycisk. | - nie do końca. Porządnie, szczególnie przy pustym układzie, to minimum 2 godziny. Obsługa za pomocą maszynki jest dużo szybsza i tańsza. Chłodniarze dodatkowo często pracują w terenie, więc trzeba się z nimi specjalnie umuwić. No i klient w większości przypaadków jak usłyszy, że ma przyjechać, zostawić auto na 2 godziny, a często nawet ma przyjechać drugi raz autem za dwa dni (w tym czasie w układzie ma azot), to woli podjechać do "specjalisty", który wszystko zrobi w ciągu 20 minut, bo ma "odpowiedni sprzęt".
Taka ciekawostka - zgodnie z obecnymi przepisami czynnik z odzysku przed kolejnym użyciem powinien zostać poddany oczyszczeniu. Czynnik ściągnięty z instalacji za pomocą stacji jest czynnikiem odzyskanym ... Ale tak jak mówiłem wcześniej - wszelkie przepisy regulujące te sprawy zaczynają się powyżej 3 kg czynnika.
Odnośnie mechaników - śa tam również ludzie, którzy mają jakąś wiedzę i też potrafią to zrobić. Sam prowadzę takie szkolenia (jako lektor, nie organizator) i widzę właśnie takie osoby na nich.
[ Dodano: |24 Mar 2010|, o 12:40 ]
| sobolaqe napisał/a: | | no to sa i zrobia czy im sie niechce bo za mala kasa ? | - są i zrobią, ale za wiedzę i czas trzeba zapłacić. Z jednej strony masz mechanika w swoim warszttacie, który włacza maszynkę, może coś pogrzebać przy aucie obok i w sumie może straci na ciebie 10
~15 minut.
Z drugiej masz chłodniarza, który musiał zostać w warsztacie, ma dwie godziny na ewentualne posprzątanie swojego auta .... a jak się okaże, że masz klimę dobrą, tylko że słyszałeś, że trzeba coś tam zrobić, to co? zapłacisz 150 ~200 zł za to, że facet ci powie, że nie ma co ruszać, bo wszystko jest OK? Bo dobrchłodnik nawet zegarów nie musi podpinać.
Nie dziw się, że za stawki mechaników chłodniarze nie robią. bo to się nie opłaca. A że dodatkowo stawki są ciągle obniżane ...
[ Dodano: |24 Mar 2010|, o 12:42 ]
jeszcze odnośnie mechaników - są tacy, co nawet do mnie czasem dzwonią, co zrobić, bo nie chcą nic zepsuć. Ale ludzi, którzy nie są chłodnikami a mają jakieś pojęcie jest na poziomie może 1% ...
Waski - |24 Mar 2010|, 2010 12:55
| bingo napisał/a: | | jeszcze odnośnie mechaników - są tacy, co nawet do mnie czasem dzwonią, co zrobić, bo nie chcą nic zepsuć |
ja nie mechanik a zwonilem i pewnie jeszcze zazwonie D: a jak
klime teraz nabija się u mnie za max 120 pln - owszem samo nabicie bez zadnych gwarancji to cene jeszcze mozna przełknąć ale jak już trzeba wszstko posprawdzac do tego odessac próznie porządnie to już sie robi baaardzo nieopłacalnie bo musze na to stracic przeszło godzinę swój czynik i sprzęt
dlatego na ogół robie dla siebie, rodziny, wąskiego grona znajomych i od czasu do czasu komus nabije bez zobowiazan - choć zdarza sie czasem ktoś kto jest skłonny zapłacic mi żebym się temu przyglądnął z bliska - jednak to jest rzadkość
Struna - |24 Mar 2010|, 2010 12:55
| Waski napisał/a: | dorzuci Ci 200gram skasuje 120 ale i tak jestes do przodu bo nie musisz remontu za 600 robic | żartujesz, ja zapłaciłem za dobicie 50 zeta. Ile dobił w sensie wagi to nie wiem bo na manometry dobijane, plus schłodzenie skraplacza wiadrem wody
Waski - |24 Mar 2010|, 2010 13:00
| Struna napisał/a: | | Ile dobił w sensie wagi to nie wiem bo na manometry dobijane |
on wie ile dobił no to skasował Cie najmniejszą możliwą stawkę jaka mógł dziekuj mu za to
Struna - |24 Mar 2010|, 2010 13:03
| Waski napisał/a: | no to skasował Cie najmniejszą możliwą stawkę jaka mógł dziekuj mu za to | nie raz już u nich robiłem, pewnie mnie pamiętają to i może nieco inaczej podchodzą do tematu.
Domyn0 - |1 Maj 2010|, 2010 01:38
Postanowiłem uruchomic swoją klimę. Na co zwrócić uwagę u specjalistów, zeby się w koszty nie władować. Klima u mnie od roku nie działa, nie wiem jak długo u wczesniejszego własciciela
bingo - |1 Maj 2010|, 2010 12:35
jechać do chłodnika ...
Domyn0 - |1 Maj 2010|, 2010 23:05
..ale ja nawet nie wiem czy w ogóle jest freon w układzie i czy cały sprzet od klimy działa. Chłodnik mi to posprawdza ?
VIK - |2 Maj 2010|, 2010 06:45
Posprawdza.
|
|