| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Negatyw tylnich kół
dvd79 - |14 Lut 2008|, 2008 20:25 Temat postu: Negatyw tylnich kół Jeżeli był taki temat to sorki. Nie znalazłem...
Moje pytanie. Jak zlikwidować negatyw tylnych kół nie zmieniając sprężyn i ew. amorków?
Kevin Xy - |14 Lut 2008|, 2008 20:27
nie znalazles ??
szukales ??
Adam73 - |14 Lut 2008|, 2008 20:32
| dvd79 napisał/a: | | Jeżeli był taki temat to sorki. Nie znalazłem... | A ja owszem "Znalezionych wyników: 33",jak sie chce to można wszystko znaleść .Używaj Szukajki.
dvd79 - |14 Lut 2008|, 2008 21:38
owszem. każdy radzi aby sprężyny wymienić, a ja się pytałem czy się da bez ich wymiany lub wsadzania czegokolwiek pod nie lub między zwoje. może jest jakaś regulacja?
Rafał A.(antek) - |14 Lut 2008|, 2008 21:43
| dvd79 napisał/a: | | owszem. każdy radzi aby sprężyny wymienić, a ja się pytałem czy się da bez ich wymiany lub wsadzania czegokolwiek pod nie lub między zwoje. może jest jakaś regulacja? |
skoro szukales i znalazles tylko to to widac tak trzeba, a ubiegajac twoje pytanie, nie nie ma zadnej regulacji.
zbyszek - |14 Lut 2008|, 2008 21:53
Pytanie po co chcesz zlikwidować negatyw??? Tył powinien być negatywie
dvd79 - |15 Lut 2008|, 2008 09:35
bo opony zdziera. jak zdjąłem stare i chciałem je do bieżnikowania dać to gościu mi powiedział że się nie da bo piłka się źle ułoży i będą do wywalenia. poza tym opona ma chyba lepszą przyczepność jak bieżnik jest równomiernie rozmieszczony na podłożu niż jak tylko z jednej strony ma większy nacisk. ktoś mógłby powiedzieć że opony są pompowane i się układają do podłoża. zgadzam się, ale takie opony jak się "zużyją" później na śmietnik się nadają i ich nie zbieżnikuję. na nowe niestety mnie nie stać więc kombinuję żeby jeszcze pojeździć na nich...
a tak wogóle to czemu się robi negatyw? skrzywiony wahacz? tuleje? bo wydaje mi się że ubita sprężyna ma wpływ tylko na siadnięcie zadku. nie przyglądałem się z bliska temu zawieszeniu ale po zdjęciach z alle... stawiam na skrzywienie wahacza.
Adam_2000 - |15 Lut 2008|, 2008 09:39
dvd79, przyjrzyj sie dokładnie konstrukcji tylnego zawieszenia.
grzechu913 - |15 Lut 2008|, 2008 09:45
musisz dzwignac tyl do gory i nie ma przebacz,te zawiechy tak maja ale tez nie jest wykluczone ze masz wachacz krzywy,u mnie w MK1 byl,ale wtedy jedno kolo bardziej zbiera,ja zrobilem tak w MK1 i MK3 podlaozylem pomiedzy sprezyne a to mocowanie na podwoziu gume zbrojona tkanina grubosci 2cm i jest bardzo dobrze nie siedzi kolo ladnie stoja wiec bez kosztow
dvd79 - |15 Lut 2008|, 2008 10:59
| Adam_2000 napisał/a: | | dvd79, przyjrzyj sie dokładnie konstrukcji tylnego zawieszenia. |
może opisz jak to wszystko wygląda...
Oli - |15 Lut 2008|, 2008 13:02
| dvd79 napisał/a: | | może opisz jak to wszystko wygląda... |
Tomek Z - |15 Lut 2008|, 2008 18:14
| dvd79 napisał/a: | | może opisz jak to wszystko wygląda... |
wygląda to tak że, negatyw z tyłu jest i będzie. Kwestia tylko jak duży. Jeżeli zbiera Ci opony od wewnątrz to znak że sprężyny są już wyjeżdżone i siadły, koło poszło do góry i kicha. Zawieszenie tylne nie jest sztywnym mostem, tylko mostem połamanym na obu końcach i stąd ten negatyw. Jeżeli auto wchodzi w zakręt to koło staje pod pewnym kątem i trzyma scorupkę na drodze. Tak to w wielkim skrócie wygląda. Jeżeli coś pominąłem to proszę o poprawienie mnie.
pozdro
gufer-posepny - |15 Lut 2008|, 2008 19:09
Albo podkładasz gumy pod sprężyny albo srężyny wymieniasz na zmodyfikowane od mesia W124 . Nowe zamienniki wedle opinii szybko siadają . Starych nie ma sensu rozciągać bo albo przy rozciąganiu pękną albo pare dni po założeniu ich . Ja z kolegami zamawiam w zakładzie co robi takie sprężyny . Bo też mi tnie oponki . Negatyw przy duzym załadunku ułatwia pokonywanie zakrętów . Na pusto faktycznie jak opona bierze krzywo lub nawet nie całym bieżnikiem to są straty ( szczególnie na mokrym i bez szpery ) przy ostrym starcie .
2 dni temu jakieś talenty CALIBRĄ pomykały . Tam to mieli skos chyba z 10 stopni . Ale co tam klosze LEXUS i wsio pięknie .
Grześ - |3 Kwi 2008|, 2008 17:38
| dvd79 napisał/a: | bo opony zdziera. jak zdjąłem stare i chciałem je do bieżnikowania dać to gościu mi powiedział że się nie da bo piłka się źle ułoży i będą do wywalenia. poza tym opona ma chyba lepszą przyczepność jak bieżnik jest równomiernie rozmieszczony na podłożu niż jak tylko z jednej strony ma większy nacisk. ktoś mógłby powiedzieć że opony są pompowane i się układają do podłoża. zgadzam się, ale takie opony jak się "zużyją" później na śmietnik się nadają i ich nie zbieżnikuję. na nowe niestety mnie nie stać więc kombinuję żeby jeszcze pojeździć na nich...
a tak wogóle to czemu się robi negatyw? skrzywiony wahacz? tuleje? bo wydaje mi się że ubita sprężyna ma wpływ tylko na siadnięcie zadku. nie przyglądałem się z bliska temu zawieszeniu ale po zdjęciach z alle... stawiam na skrzywienie wahacza. |
Negatyw z tyłu jest normalny, wręcz potrzebny.
Ale .....
Musisz sprawdzić zbieżność z tyłu. Jak jest za mała (poniżej jakiś 3-6 mm), to będzie darło. Na szczęście akurat to (jak i pochylenie-ten negatyw) da się w pewnych granicach ustawić !!!!! Nie wierz tym, którzy mówią, że to niemożliwe - sam robiłem. Po uderzeniu bokiem w krawężnik trza było, jakieś dobre 10 lat temu, w MK1. Zbieżność kilka mm, pochylenie też.
No i sprawdź tuleje z tyłu, czy nie wyrąbane. Najlepiej na stacji, na tych płytach - wyjdzie wszystko.
Powodzenia
Struna - |3 Kwi 2008|, 2008 19:01
| Grześ napisał/a: | | Na szczęście akurat to (jak i pochylenie-ten negatyw) da się w pewnych granicach ustawić !!!!! Nie wierz tym, którzy mówią, że to niemożliwe - sam robiłem. | no to sie pochwal jak niby regulujesz coś co nie ma regulacji.
Struna - |3 Kwi 2008|, 2008 19:20
albo pod mocowanie piast, coś na sierafan tak robili, ewentualnie rozwierca otwór mocujący do budy i tam sobie "koryguje" tylko że jaka to regulacja
Grześ - |3 Kwi 2008|, 2008 19:36
| Struna napisał/a: | | Grześ napisał/a: | | Na szczęście akurat to (jak i pochylenie-ten negatyw) da się w pewnych granicach ustawić !!!!! Nie wierz tym, którzy mówią, że to niemożliwe - sam robiłem. | no to sie pochwal jak niby regulujesz coś co nie ma regulacji. |
Nie ma się czym chwalić - ten sposób podał mi jeden z najlepszych diagnostów w Katowicach. Od ustawiania geometrii, nie od badania technicznego.
Po prostu podkłada się podkładki, najlepiej z paska blachy, pod niektóre ze śrub mocujących piastę do wahacza. Mnie wystarczyło 0,5 mm na 2 śrubach i geometria stała się idealna ! A było to ok. 4 mm (ro)zbieżności - około, już szczegółów nie pamiętam. Takie "regulacje" robią też kierowcy aut sportowych, aby dopracować nieco geometrię zawieszenia.
Podobnie można skorygować pochylenie przy zawieszeniu McPhersona, ale to już więcej zabawy. Trzeba przyszlifować blachę w klin. Ale też się da - jakieś ćwierć miliona km to potwierdza !
Takie praktyki są nierzadko potrzebne przy bitych autach, aby jechały w miarę prosto. Można i naciągać, ale w warsztacie diagnostycznym używają podkładek.
Jak pisałem - to nie moje wymysły, ale mogę potwierdzić ich skuteczność !
pzdrw.
1Bodzio - |3 Kwi 2008|, 2008 20:23
Można tak zrobić, ale to nie załatwia wcale problemu pokrzywionych wahaczy, lub połamanych, wybitych na śmierć spreżyn. Nie mniej na wygląd to może pomóc.
Michu - |3 Kwi 2008|, 2008 21:39
u mnie się rozłażą, włożyłem przekładki w sprężyny i się polepszyło, minimalnie tylko kąty zostały... na szczęście nivomaty jeszcze dają jakiś efekt...
Grześ - |4 Kwi 2008|, 2008 07:22
| 1Bodzio napisał/a: | Można tak zrobić, ale to nie załatwia wcale problemu pokrzywionych wahaczy, lub połamanych, wybitych na śmierć spreżyn. Nie mniej na wygląd to może pomóc. |
Na pewno nie jest to sposób na pokrzywione wahacze czy padnięte sprężyny. Wizualnie - też wątpię.
Ale z pewnością poprawia trakcję i zużycie opon przy niewielkich (typowych) korektach.
Co do sprężyn - kiedyś zamówiłem lekko wzmocnione do MK1 w Katowicach u Johymczyka. Przez kolejne 250 tys km sprawowały się SUPER !
Pzdrw.
Struna - |4 Kwi 2008|, 2008 10:15
| Grześ napisał/a: | | Przez kolejne 250 tys km sprawowały się SUPER ! | to ile masz najechane autem ?
Grześ - |4 Kwi 2008|, 2008 10:23
| Struna napisał/a: | | Grześ napisał/a: | | Przez kolejne 250 tys km sprawowały się SUPER ! | to ile masz najechane autem ? |
Miałem - to było MK1 - 458000 dokładnie, kupiłem go ze stanem 111.800.
Ten "nowy" ma tylko 225000 ... Wątpię, aby przeżył tyle, co ten stary. Poza tym teraz już mniej jeżdżę, więcej latam !
pzdrw.
fotoretter - |20 Lip 2011|, 2011 10:22
kosz
|
|