| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
DIESEL: D, TD, TDI, - dziwny odglos diesla
slawektg - |9 Sie 2007|, 2007 18:24 Temat postu: dziwny odglos diesla Witam.mam pytanie:czy ktos sie spotkal z basowym poglosem pracujacego silnika?dodam,ze dzwiek pochodzi z okolic filtra powietrza.na wolnych obrotach towarzyszy temu falowanie wyczuwalne dłonia przy ssawie od filtra(ssanie sprezarki)silnikowi brakuje mocy,duzo pali i bez grzania swiec pali po ok 3sek(na goraco)po zagraniu na dotyk.zawory sprawdzilem,luz ok 0.4mm,nie wiem jak z kompresja,ale nie dymi,czyzby to gniazda?mowa nie o moim VM,ale podobnym.pozdrawiam!!
kapselek47 - |12 Sie 2007|, 2007 21:15
może być pompa olejowa (zbyt małe cisnienie oleju i popychacze nie pracują jak powinny ) odgłos jak głóche pukanie w bębenek, mogą też być same popychacze walnięte , może być też delikatnie wykrzywiona któraś laska popychacza ( ja tak miałem)i też będzie hukało ,...pozd
slawektg - |19 Sie 2007|, 2007 17:46
Dalej jak w temacie.czy wedlug Was wplyw,czy tez przyczyna takiego odglosu moze byc zasyfienie kolektora ssacego i kanalow dolotowych?bo zylcu tam sporo...silnik to fiatowski 2.5td,nie ma hydrauliki,ale co dziwne jak go uruchamiam,to dzwiek jest jeszcze glosniejszy zanim zgasnie lampka cisnienia oleju(ok 1 sek)po tym nieco cichnie,ale jak zdejme waz z kolektora,to huk jest jak z wydechu.pomocy,bo szalu dostaje!!
Tomek Z - |19 Sie 2007|, 2007 23:17
mój koleś tak miał w VM-ie i chyba skończyło sie na wymianie pierścieni tłokowych. Po naprawie jeszcze było słychać kompresor ale jak go przegonił i wymienił olej, ucichło wszystko. Aha i ciężko palił.
pozdro
slawektg - |20 Sie 2007|, 2007 17:18
Tomek,dzieki za proby a mozesz sie dowiedziec czy chyba,czy napewno,moze jakies szczegoly?[/quote]
[ Dodano: 2007-08-20, 20:19 ]
Kurde,tak sobie mysle i mysle...a moze zostal uszkodzony mostek pomiedzy cylindrami na uszczelce glowicy?wowczas czesc energii wybuchu 3go cylindra przedostawalaby sie do 4go cylindra,ktory ma jeszcze otwarty zawor ssacy,co tlumaczyloby halas w rurze ssacej,utrate mocy,duze zuzycie paliwa i klopoty z rozruchem bez grzania(choc w tym wypadku chyba uszkodzony jest modul zimnego rozruchu,bo bez wzgledu na temperature silnika lampka swiec pali sie tak samo dlugo)widzialem takie uszczelki,ktore nie puszczaly wody,a jednak byly uszkodzone.co myslicie??
Tomek Z - |20 Sie 2007|, 2007 22:39
jutro pogadam z właścicielem kompresora. To co piszesz o tym silniku trzyma się kupy, jest taka ewentualność, ale to rzadki przypadek.
pozdro
slawektg - |21 Sie 2007|, 2007 19:44
Tomek,ja mam zawsze rzadkie przypadki.poczytaj mojego posta za krotkie laski popychaczy...
Tomek Z - |21 Sie 2007|, 2007 21:56
kompresor sam zniknął, koleś wymienił olej i normalnie jeździł. Po kilku dniach przeszło, tyle że nadal ciężko palił. A u Ciebie może uszczelka w jakiś dziwny sposób pęknięta, delikatnie między cylindrami. No kurde nie mam pomysłu.
pozdro
slawektg - |22 Sie 2007|, 2007 20:55
No i glowica zwalona i...NIC!!silnik jak nowka.wyhonowane cylindry,zero progow,zero nagaru,zaworki miodzio wszystko nominalne i nierozbierane dotad.uszczelka bez skazy.nie mam planu,plakac mi sie chce.jest jeszcze opcja,ze to cos z pompa wtryskowa,ale nie moge tego polaczyc.faktem jest,ze w miare wzrostu temperatury,czas grzania swiec sie nie zmienia.to nie jest normalne,ale czy ma to wplyw na nastawy pompy i czy moze generowac taki dzwiek??
Tlukas - |22 Sie 2007|, 2007 21:44
| slawektg napisał/a: | No i glowica zwalona i...NIC!!silnik jak nowka.wyhonowane cylindry,zero progow,zero nagaru,zaworki miodzio wszystko nominalne i nierozbierane dotad.uszczelka bez skazy.nie mam planu,plakac mi sie chce.jest jeszcze opcja,ze to cos z pompa wtryskowa,ale nie moge tego polaczyc.faktem jest,ze w miare wzrostu temperatury,czas grzania swiec sie nie zmienia.to nie jest normalne,ale czy ma to wplyw na nastawy pompy i czy moze generowac taki dzwiek?? |
A jaki tam w tym motorku jest czujnik temperatury? Bo jak taki sam jak w naszych vm`ach to mam taki używany ale sprawny. Jakby co to mogę Ci go dać to sobie potestujesz tylko, że dopiero w poniedziałek jak będę jechal do lekarza to zajrzę do firmy bo mam w pracy ten czujnik. Sprawdzałeś czy nie masz luzów na panewkach albo sworzniach tłoków?
slawektg - |22 Sie 2007|, 2007 22:22
Dzieki,Tlukas.to nie jest dzwiek mechaniczny.to jest bębniący poglos szczegolnie slyszany podczas schodzenia z obrotow,ale generalnie jest caly czas.w VNie mialem taki dzwiek,jak luzy zaworowe wynosily 4-5mm.po naprawie ustalo.ale tu rozrzad jest ok,zawory ok,wszystko o.k,a dzwiek nie ustaje,a nawet sie powieksza.czujnik jest podobny,ale bez takiej kostki elektrycznej,nie wiem jaki gwint,ale opornosc w temp.ok 23st=1840ohm,po ogrzaniu rosnie,przy 2000ohm przechodzi w opór calkowity(nie wiem,czy tak ma byc,ale jest to mozliwe)moze cos sie skopalo w module grzania?ale co to ma do pompy?czy to moze byc zwiazane z innym dawkowaniem i katem wtrysku?
Tomek Z - |22 Sie 2007|, 2007 22:36
| slawektg napisał/a: | | ale co to ma do pompy?czy to moze byc zwiazane z innym dawkowaniem i katem wtrysku? |
nie głupio byłoby sprawdzić pompe albo choć wtryskiwacze
pozdro, dasz rade
slawektg - |23 Sie 2007|, 2007 20:30
No i ruszylem kupę .zaczelo sie.wczoraj pospiesznie obejrzalem cylindry,nie obracajac walem.dzis chcialem zakladac glowice,ustawilem tloki w zz iiiii..kurde!co jest?na 3cim cylindrze,2cm od gory 2 rysy szer ok 2mm i glebokosci ok 1mm!!!!!!!porazka.nie tego sie spodziewalem.ale chociaz mam przyczyne i nie rozbieralem na darmo.blok do tulejowania.sam sobie wspolczuje.
[ Dodano: 2007-08-24, 20:40 ]
silnik rozebrany.przyczyna okazal sie sworzen tlokowy,ktory rysowal tuleje cylindra.najciekawsze jest to,ze wszystko wskazuje na to,iż nikt nigdy nie zamontowal z jednej strony pierscienia zabezpieczajacego!!!???dziwne,ale nie znalazlem sladu by byl tam kiedykolwiek.silnik ma 285kkm ,nigdy nie byl rozbierany,lub robil to najlepszy serwis o jakim slyszalem.oddalem blok do tulejowania.400pln.pierscienie 167pln,dla pewnosci panewki korbowe 87pln.no i do roboty!!!!
[ Dodano: 2008-02-03, 12:11 ]
Niestety temat powraca.Dlugo nie pisalem,bo nie mialem czego opisywac.prawda jest taka,ze caly remont silnika dal tylko jedno:wzrost mocy i osiagow.belkoczacy dzwiek pozostal,nadal halasuje jak diabli.pare dni temu wymienilem pompe wtryskowa.dzwiek nadal jest.nawet glosniejszy.poradzcie cos,bo nie chce wymieniac silnika,ktory dopiero co wyremontowalem.na mrozie pali bez problemu,nie dymi,nie trzesie.tylko ten halas....czy cisnienie oleju moze miec wplyw?nie ma hydrauliki na zaworach,a jednak po rozruchu,zanim zgasnie lampka(niepokojaco dlugo ,bo ok.2-3sek)halas jest wiekszy.po zgasnieciu lampki wyraznie cichnie.ale co to ma do halasu ssania?pomocy.
Zysio - |3 Lut 2008|, 2008 13:24
UP
megalith - |3 Lut 2008|, 2008 13:37
Może to za proste i pewnie już sprawdzałeś, ale takie efekty może dawać rozszczelniony/pogięty/pozapychany dolot, bynajmniej w benzynówkach to dobrze widać.
Natomiast jeśli idzie o lampke oleju - warto by było sprawdzić ciśnienie oleju, czy wogle jest jakie takie, może pompa już się kończy. I w mesiu i w probie mam wskaźnik ciśnienia, i słychać reakcję silnika na zmieniające się ciśnienie (zwłaszcza w probie, bo tam mam duże wahania).
magmart - |3 Lut 2008|, 2008 15:10
Móisz o takim podźwięku typu kuter rybacki?
W moim silniku pojawia sięon przy odpaleniu, a powyrównaniu ciśnienia oleju zanika całkowicie. Ponieważ luz zaworowy jest kasowany ciśnieniem oleju - przyczyną tego dźwięku prawdopodobnie są zawory (ssące) otwierające się chyba troszke później - robi się większe podciśnienie przy otwieraniu zawou i moim zdaniem stąd ten pomruk basowy.
Ponieważ piszesz, że silnik bez hydrauliki - kombinowałbym coś z wałkiem rozrządu (zjechana krzywka, luz na panewkach przestawiony kąt itp.)
slawektg - |3 Lut 2008|, 2008 15:57
Dobrze prawisz.mialem taka sytuacje w VMie.pomruk byl spowodowany zbyt malym otwarciem zaworow.dziwi mnie to,ze w reni nie ma hydrauliki,a mimo to po zgasnieciu lampki oleju,dzwiek ten wyraznie cichnie.podejrzewam,ze moge miec za male cisnienie oleju,ale gdzie tu logika?
magmart - |3 Lut 2008|, 2008 17:24
Być może coś z panewkami - dojdzie ciśnienie, sie wałek ustawia, to tak najbardziej na logike
[ Dodano: 2008-02-03, 17:33 ]
a napewno olej wycisza? czy może przez tą chwilę coś się nagrzeje i wtedy się ucisza?
No dalej kombinując, np. zawór się nagrzewa i wtedy się wycisza - wtedy szukałbym wżerów, wytarć między trzonkiem zaworów a (nie wiem co tam masz? podkładki, dźwigienki?)
slawektg - |3 Lut 2008|, 2008 18:59
Mag,przeczytaj caly temat.pzdr
magmart - |3 Lut 2008|, 2008 19:47
Niejako do tej wypowiedzi nawiązuje: | slawektg napisał/a: | [ Dodano: 2008-02-03, 12:11 ]
Niestety temat powraca.Dlugo nie pisalem,bo nie mialem czego opisywac.prawda jest taka,ze caly remont silnika dal tylko jedno:wzrost mocy i osiagow.belkoczacy dzwiek pozostal,nadal halasuje jak diabli.pare dni temu wymienilem pompe wtryskowa.dzwiek nadal jest.nawet glosniejszy.poradzcie cos,bo nie chce wymieniac silnika,ktory dopiero co wyremontowalem.na mrozie pali bez problemu,nie dymi,nie trzesie.tylko ten halas....czy cisnienie oleju moze miec wplyw?nie ma hydrauliki na zaworach,a jednak po rozruchu,zanim zgasnie lampka(niepokojaco dlugo ,bo ok.2-3sek)halas jest wiekszy.po zgasnieciu lampki wyraznie cichnie.ale co to ma do halasu ssania?pomocy. | W ostatniej wypowiedzi chcaiłem tylko poddać wątpliwość czy czynnikiem niwelującym w/w odgłos jeś wzrost ciśnienia oleju, czy może niejako "zgrwa" się to w czasie i efektem wyciszania jest wzrsot temperatury niektórych elemntów.Ja miałem podobnie, lampka gasła, wyciszało się, ale wyciszanie trwało jeszcze chwile po zgaśnięciu kontroliki | slawektg napisał/a: | | zanim zgasnie lampka(niepokojaco dlugo ,bo ok.2-3sek)halas | No dobra sorki że gupoty pisze.
slawektg - |3 Lut 2008|, 2008 21:00
Nie!nie piszesz glupot.dobrze,ze wogole piszesz,bo nikt jakos nic konkretnego nie mowi.piszac o calym temacie mialem na mysli fakt,ze jak robilem remont,to nie zostawialem niepewnych elementow.to tyle.czepiam sie oleju,bo przed remontem lampka gasla szybciej,a i cisnienie bylo wyzsze.
magmart - |3 Lut 2008|, 2008 22:02
U mnie też po grzebaniu, kontrolka oleju gaśnie później. Chyba tak musi być, jeżeli nie robi się kompletnego remontu ze szlifem wszystkiego. Gniazda zaworów docierałeś, a trzonki zaworów? też się powinno w razie konieczności przeszlifować (wybijają się) i całą resztę. Może się tak dziać, że gdzieś jest wżer wybity (trzonek, podkładka, dźwigienka czy co tam masz) a jak przyjdzie olej to wypełni to wgłębienie i poprawia współpracę elementów. Szczelinomierz wkładasz do zmierzenia luzu zaworowego i jest niby OK, ale listek jest sztywny i nie uzględnia nierówności powierzchni. Nie wiem, moim zdaniem trzeb aby pokrywe zaworów zdjąć i jeszcze raz popatrzeć, może coś wcześniej umkneło, lub nie brało się pod uwagę.
Jeszcze coś innego przyszło mi do głowy, ale nie wiem jak to powiązać, może to wszystko nie od zaworów i głowicy, a od odpowietrznika skrzyni korbowej, który prawdopodobnie jest gdzieś z układem ssącym połączony. No teraz to mnie już pogonisz, ale też się kupy trzyma. Dostaje przedmuch na pierścieniach i odmą wali po filtrze. Dostaje oleju, uszczelnia pierścienie efekt cichnie.ściągnij jeżeli to nie problem wąż odmy, lub do odpalenia z rana poproś kogoś a sam odkręć korek wlewu oleju na moment rozruchu i obsłuchaj co się dzieje
slawektg - |4 Lut 2008|, 2008 20:16
Dzieki za cenne rady.pozwol,ze sie do nich odniose.jesli chodzi o glowice:mialem ja na stole,po wstepnych ogledzinach komor spalania i grzybkow zaworowych,zdecydowalem,ze nie bede jej rozbrajal.sladowe ilosci nagaru,grzybki wysokie,czyste.zalalem nafta na cala noc.rano nie zauwazylem zadnych nieszczelnosci.kanaly ssace czyste,brak zatorow.walek rozrzadu na glowicy,krzywki bezposrednio naciskaja na szklanki.brak zuzycia podkladek,szklanek,walka ani stopki zaworu.luz 0.5 praktyczny i pewny.tyle glowica.co do odmy.hmm.cos w tym moze byc,ale:silnik byl rozbierany jak pisalem.rozbierany byl z powodu tego przekletego dzwieku i braku mocy.wydawalo mi sie to zbiezne.okazalo sie inaczej.przyczyna braku mocy bylo uszkodzenie tulei 3go cylindra.dodam,ze w czasie weryfikacji pierscieni,nie stwierdzilem zuzycia ponad fabryczna tolerancje.stare miescily sie w luzach nominalnych.poniewaz jednak tulejowalem cylinder,zdecydowalem,o wymianie wszystkich pierscieni na nowe nominalne.nie mam powodu przypuszczac,ze sa nieszczelne,pali na mrozie z cykniecia,nie dymi,nie bierze oleju, po odkreceniu korka nie ma spalin.co do samej odmy:tego nie sprawdzilem,ale widzisz;dzwiek kutra to jedno,ale problemem jest tez ogromny halas,jaki wydobywa sie z rury ssacej(mozna powiedziec,ze z kolektora)obserwuje to po rozlaczeniu ukladu zasilania tuz przed kolektorem.odma,filtr,turbo pominiete.to jest taki huk,ze uszy bola.jakbym probowal tak jechac,to zwariowalbym w kabinie po kilku minutach.inna sprawa,ze bez doladowania ledwo sie czolga......
magmart - |4 Lut 2008|, 2008 22:00
No szkoda, że głowicy nie rozbrajałeś, było już blisko, ale skoro tyle zrobiłeś to powoli wymiękam. a luz 0,5 to zalecany przez producenta? bo jak na ssące to chyba za duży sporo (nie było kiedyś 0,25-0,35 ssące a wydechowe do 0,45 ?) A hałas z kolektora ssącego podobny do odpalania VM zimową porą? Dobra teraz sie nie denerwuj bo kombinuje poprostu. Nie mam gotowej odpowiedzi.
Jeżeli jesteś pewien, że hałas generuje się gdzieś w głowicy to tam jedyne mechaniczne części to układ zaworowy. Może pęknięta sprężyna, prowadnica, uszkodzone gniazdo sprężyny, nagar na trzonku zaworu, pęknięta szklanka. Masz możliwość odpalenia tego ze zdjętą pokrywą zaworów, żeby coś było słychać/widać ? Tylko nie zapaćkaj całego silnika.
No powiem tak, jeżeli pewność że hałas od głowicy to zwalałbym głowice jeszcze raz i demontaż zaworów zaczynając od 3 cylindra z dokładnymi oględzinami wszystkiego, no bo cudów nie ma , tylko czasem nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. | slawektg napisał/a: | | obserwuje to po rozlaczeniu ukladu zasilania tuz przed kolektorem.odma,filtr,turbo pominiete | a jak połączone to jest OK? Bo tam troche zawsze hałasuje, wystarczy filtr powietrza wyjąć i już słychać różnicę w każdym silniku, wyraźnie jest głośniej.
slawektg - |4 Lut 2008|, 2008 22:32
| magmart napisał/a: | | a jak połączone to jest OK? | No nie jest ok.!jest o wiele ciszej,ale i tak glosno.w porownaniu do VMa ,to jakby dwa chodzily.mowisz glowica,ale czego szukac?analizujac budowe najnormalniejszego diesla,nic mi nie pasuje.pasowalby mi przestawiony rozrzad,ale osiagi i normalna praca tudzież pokrywanie sie znakow temu przecza.
magmart - |5 Lut 2008|, 2008 06:17
Nie no ciężko wykombinować, co do głowicy to jak wyżej napisałem, szukanie nagaru, pękniętej sprężyny, podkładki, śladu przytarcia na trzonku zaworu, poluzowana prowadnica zaworu. No tak czy owak, rozebranie wszystkiego i przzegląd pod lupą.
Co do rozrządu, to kiedyś miałem załorzony felerny pasek w dieslu. Chodziło wszystko w miare poprawnie, tylko kopciło mocniej na biało i jakoś tak niezbyt to wszystko chodziło (zapłonu - kąta wtrysku nie szło dobrze ustawić). Dopiero po wymianie paska (60 tys km) motorek jakby doatał drugie życie. Co kasy na dieselmajstrów wydałem ... i nic.
Kiedyś w szkole, mieliśmy do osłuchiwania silników, lekarski stetoskop i do membrany przyklejony był drewniany kołeczek, żeby można było miejscowo silnika posłuchać.
slawektg - |5 Lut 2008|, 2008 20:16
| magmart napisał/a: | | Co do rozrządu, to kiedyś miałem załorzony felerny pasek w dieslu | A na czym polegala jego felernosc?jak do tego doszedles i jakie miales spostrzezenia po wymianie?chodzi o parametry paska.
magmart - |5 Lut 2008|, 2008 22:35
Co było z paskiem - nie doszedłem nigdy. Zęby liczone itd.
Objaw - walnął mi pasek - wymiana. Wszystko działa tylko przydymia na biało, jakby lekko słabszy, głośniejszy ogólnie. Po odpaleniu biały dym ale po rozgrzaniu znikał całkowicie.Mechanicy, serwisy. Nic. Wtryski, zawory, zdjęty zakładany pasek. Nic
Nie można ustawić kąta wtrysku, niby się na znakach zgadza, a koślawo chodzi, dopiero na "ucho" ustawienie i pasuje. Rozbierane sprawdzane mierzone, ciągle białawy dym, twrdo pracuje.
W końcu przychodzi czas na kolejną wymianę paska. Bez kombinacji, pierwszy z brzegu warsztat, pasek z półki, bez mataczenia i ... nie ten samochód. Białe przysmradzanie znika, silnik jakby lekko żwawszy, troszke więcej ducha. Pasek oglądany, mierzony i nie wiadomo o co chodzi. Zapłon oczywiście powrócił do ustawien przed.
A trwało to wszystko ok 70 000 km. Dalej motor pomykał jak złoto i nigdy mnie nie zawiódł.
slawektg - |5 Lut 2008|, 2008 23:27
Moze wiec warto sprobowac...?pasek tani.ale kupic innej marki?drozszy ,tanszy.moze nie tam,gdzie zwykle?mysle,ze w Twoim przypadku minimalnie inny byl modul zeba,co na odcinku naped-pompa-rozrzad dawal inna dlugosc.A!jeszcze jedno:jaki dlugi byl u Ciebie?u mnie jest ok 60cm dlugosc.pompa-walek-napinacz-pompa
magmart - |6 Lut 2008|, 2008 06:12
Chyba te 60 cm miał napewno, jak nie więcej. No po Twoich objawach to chyba nie zabardzo, ale jak masz już niedaleko do wymiany.
Sobas - |6 Lut 2008|, 2008 11:55
http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?p=249
Jest tam trochę o VM-ie.
magmart - |6 Lut 2008|, 2008 16:55
Co prawda nie o VM teraz dokładnie dyskutujemy, ale wypowiedzi spod powyższego linka są jak najbardziej ciekawe: | Cytat: | | Basowy odgłos dochodzacy z okolic czerpni filtra powietrza, to dowód na niepełne otwierania sie zawotów, zwłaszcza wydechów. Wymiana lasek i popychaczy, to za mało. Jesli pojawia się chocby minimalny luz na dźwigienkach zaworowych, to zdechł pies. Bez wymiany podstawek i dźwiigienek, nie miożna uzyskać szczelności i prawidłowego wypełnienia popychaczy. Ten zabieg jest bardzo kosztowny, ale niezbędny Tak, jak pisałem poprzednio, przeskoczyć się tego nie da | Więc byłem dosyć blisko ... no i chyba z Twoim hałase też jest blisko moich teorii że coś w układzie zaworowym. Czyli można sie pobawić dalej w teoretyzowanie, że nie zostaje pozbyte z cylindra całe ciśnienie i odbija się przez zawory ssące. (Inaczej, niepełne opróżnienie cylindra wskutek zbyt małego otwarcia zaworu ssącego, zostaje tyle gazów, że "odbijają" się przez zawory ssące dając pogłos i falowanie powietrza w filtrze powietrza .... nie wpadłbym na to bez podpowiedzi.
slawektg - |6 Lut 2008|, 2008 19:45
Mag,na tym forum TDI,jestem od dawna,i czytalem to tez wiele czasu temu.co do teorii tam poruszanych,to prawda,bo mialem dokladnie to o czym pisza w VMie.pracowal przy luzach zaworowych ok5mm,po wyeliminowaniu luzu poglos zanikł.ale u mnie nie ma takich luzow.te 0.5,to luzy zalecane przez fabryke.ssace i wydechowe.
magmart - |6 Lut 2008|, 2008 20:46
Wolniej troszeczke.
Luz zaworów, tam nie jest dokładnie poruszany, a problemem jest nie pełne otwarcie zaworów wydechowych. Przyczyna tego zjawiska w VM wiadomo u Ciebie w safrane - trzeba wydedukować.
To odnośnie "kutrowania".
Co do hałasowania ogólnego od strony kolektora ssącego - to właśnie może się łączyć z kutrowaniem. Cudów nie ma, że nic przy remoncie nie znalazłeś to nie znaczy że nic nie ma. Skoro większość zrobiłeś, wypisz czego nie zrobiłeś i od tego zacznij.
Może faktycznie od rozrządu, wysokości krzywek itd. ... No może raczej od tego co można mniejszym nakładem pracy i finansów.
slawektg - |6 Lut 2008|, 2008 21:41
Kurcze,chcialem cos napisac,ale zapomnialem....teraz pojawil mi sie dziwny odglos...mózgu
magmart - |6 Lut 2008|, 2008 22:10
tak trzymaj
slawektg - |7 Lut 2008|, 2008 19:22
Wiem!chcialem spytac,bo pewnie wiesz to z autopsji,jak zmienia sie dzwiek w funkcji zmiany poczatku wtryskiwania?teorie znam,ale u mnie nie moge tego zrobic przy pracujacym silniku.
magmart - |7 Lut 2008|, 2008 21:17
Dzięki za uznanie, ale ze słuchem trochę nie zabardzo u mnie, więc bardziej skupiałem się objawach wizualnych, typu kolor dymu oraz drgania silnika. Ale dosyć dawno to robiłem ... A pozatym, zmiana ustawienia i jazda.
Na początku lekko poluzowana pompa, lekka zmiana kąta i przegazówki i macanie oglądanie
slawektg - |7 Lut 2008|, 2008 21:48
| Cytat: | | skupiałem się objawach wizualnych, typu kolor dymu | Picasso sie znalazł!moze chodzi o dym z jointa? a powaznie:miales odniesienie do fabrycznych nastawow typu,troche wczesniejszy-silnik zywszy,ale twardsza praca,jeszcze wczesniejszy,trzesie i halasuje,albo opozniam silnik cichnie,ale sie muli itp.
Mysza - |8 Lut 2008|, 2008 00:08
Dziwi mnie czemu kontrolka gasnie pozniej po remoncie. Moze panewki ktos pozamienial? Teraz sluchajcie jaka akcja byla w TDDI z focusa. Silnik pracowal z dziwnym przydzwiekiem, jak spalanie stukowe, jak odpal z samostartu. Cisnienie gaslo pozno. I co bylo? Luz na czopie korbowym walu, ok 3mm luzu w gore i w dol - tlok sobie wedrowal po cylindrze. Po napompowaniu cisnienia napewno olej probowal uzupelniac brak panewki. Ale i tak rozpedzony tlok wychodzil poza obrys bloku i lekko stukal w zawory. TAK wlasnie, delikatnie sie odznaczyly. Rozrzad nie byl przestawiony, silnik pracowal normalnie - procz dzikiego dzwieku - Wszystko przez ten luz na panewce.
W logiczną całość układa mi się taka historyjka. Padły pierscienie, dudniacy odglos silnika spowodowany byl uderzeniami kompresji cylinra(ow) w miske olejowa i wedrowanie tego odglosu kanalami odpowietrzania skrzyni korbowej do dolotu. Podczas remontu ktos pomylil panewki..
Platyn - |8 Lut 2008|, 2008 07:54
Z tą późno gasnącą kontrolką to jeszcze mogą być zasyfione kanały olejowe na na wale korbowym. Mechaniory robią niby remonty ale nikt nie zagląda w wał. a wieżcie mi że potrafi się tam sporo syfu nazbierać. Mnie od tego syfu w poprzednim benzyniaku poszła panewka.
magmart - |8 Lut 2008|, 2008 08:21
| slawektg napisał/a: | | miales odniesienie do fabrycznych nastawow typu,troche wczesniejszy-silnik zywszy,ale twardsza praca,jeszcze wczesniejszy,trzesie i halasuje,albo opozniam silnik cichnie,ale sie muli itp. | do typowo fabrycznych nie miałem odniesienia. Ale efektyy byłe jak piszesz. Pozostawiłęm na ustawieniu - lekko za wczesny zapłon (twarda praca) - leciutkie opóźnienie pompy, do początku miekkiego wchodzenia na obroty. Przy tym najpeliej sobie jeździł (ale to stary diesel, mechaniczny nawet bez ssania, czujnika temperatury, wtrysku sterującego )
| Mysza napisał/a: | | Dziwi mnie czemu kontrolka gasnie pozniej po remoncie. |
Zdecydowanie normalna reakacja, jeżeli nie było szlifu wału. Nie ma szans na ponowne ułożenie panewek w tych samych torach, wytartych na czopach.
Generalnie stara szkoła mechaników mówiła, że panewek się nie wymienia tylko robi szlif wału. Teraz czasy lekko inne, materiały troche lepsze, ale ...
Wymiana panewek na nowe w niektórych silnikach może zakończyć się pomyślnie, panewki się dopasuja, a nie dostaną jeszcze luzu takiego, żeby był istotny spadek ciśnienia oleju (dla późno gasnącej kontroli - nie ścieka do końca olej z całego układu do miski)
Mysza - |8 Lut 2008|, 2008 08:33
| magmart napisał/a: | | Nie ma szans na ponowne ułożenie panewek w tych samych torach, wytartych na czopach. | To od czego są zamki na panewkach?
magmart - |8 Lut 2008|, 2008 08:41
| Mysza napisał/a: | | To od czego są zamki na panewkach? | żeby się panewki nie obócił (przekeciły) w czasie pracy silnika.
Mysza - |8 Lut 2008|, 2008 11:55
nie tylko
slawektg - |8 Lut 2008|, 2008 21:53
| Cytat: | W logiczną całość układa mi się taka historyjka. Padły pierscienie, dudniacy odglos silnika spowodowany byl uderzeniami kompresji cylinra(ow) w miske olejowa i wedrowanie tego odglosu kanalami odpowietrzania skrzyni korbowej do dolotu. Podczas remontu ktos pomylil panewki..
_________________ | A mnie sie wydaje,ze Tobie sie wydaje,ze to logiczne.nie chce pisac kolejny raz o pierscieniach,dodam tylko,ze remont wykonywany byl przeze mnie fizycznie,osobiscie,na moim stole,w moim warsztacie. wiem,co widzialem,wiem co wyjalem,wiem co mierzylem i tylko nie wiem dlaczego nie wiem!!uwierz,ze takich logicznych historii sprawdzilem wiele i zadna sie nie sprawdzila.
[ Dodano: 2008-02-29, 19:43 ]
Rozmawialem dzisiaj z n-tym mechanikiem i co Wy na taka teorie:komus kiedys pekl pasek.wydalo sie,ze nic sie nie stalo...ale zawory wygiely sie o 0.1mm.silnik pracowal,ale zawory nie byly szczelne.podczas kolejnych tys km,domykajacy sie zawor napieral na prowadnice,chcac sie wsunac do gniazda.nastapilo przyspieszone zuzycie prowadnicy i teraz zawor jest szczelny,ale tylko gdy stoi,wcisniety sprezyna.w czasie pracy,luzna prowadnica uniemozliwia precyzyjne domykanie zaworu i stad ten dzwiek.hmmmm.....UP!UP!
arturrrr - |29 Lut 2008|, 2008 22:34
Pozostaje jedno- isc do wrozki...
ale jabym to zostawil jak jest- brzmi przynamniej jak V6 ???
slawektg - |29 Lut 2008|, 2008 22:43
lepiej.ale limuzynie to nie przystoi.ma byc cicho.VMa mam cichszego,a w porownaniu do safrany,to zadna z niego limuzyna.
arturrrr - |29 Lut 2008|, 2008 22:48
a moze to tak ma chodzic- a ty szukasz dziury w calym..
Skoro byl u Ciebie na stole -to bym sie specjalnie nie martwil...
slawektg - |29 Lut 2008|, 2008 22:51
A po kiego grzyba montowales magnetyzery?nie masz co z kasa robic?ja tez chce,zeby wszystko bylo od a do z.albo i lepiej.A to nie jest normalne,bo w innym tego nie ma.sprawdzalem.
arturrrr - |29 Lut 2008|, 2008 23:20
Zabardzo nienadoradzam bo sie z takim problemem w zyciu nie spotkalem, ale znajomy mial cus takiego , jak go trafie na miescie to wypytam.
magmart - |29 Lut 2008|, 2008 23:38
Raczej powiem, że machanik trochę fantasta. Szczelność jest istotna w momencie zamykania. poza tym niech sobie lata jak chce, ale wtedy w przypadku uszkodzonej prowadnicy zaworu ssącego, pojawia się duże zużycie oleju, zasyfony zawór ssący.
Na moje, jak ci wcześniej pisałem, trza zwalać głowice i po bożemu spradzić wszystko dokładnie. Problemem będzie gdzieś luz lub pęknięcie.
Dudnienie będzie efektem zbyt małej wymiany gazowej, a to może być powiązane z luzem zaworowym, a to wiązać się może ze zbyt dużym luzem, skutkiem czego jest dodatkowy hałas oprócz kutrowania.
Lekko po karbidzie jestem, ale na spokojnie spróbuj złapać mój tok myślenia, raczej jest logiczny.
Tadeusz Foltyn - |1 Mar 2008|, 2008 00:35
Witam!
Wrzucę trochę inną myśl,zakładam że jak miałeś głowicę w ręku to przy tak dużych luzach/gdyby takie były/widziałbyś nagar na zaworach,czy jakieś inne ślady świadczące o tak poważnej awarii,a nie zastanawiałeś się nad dolotem powietrza od samej atrapy,może tam jest problem,miałem taki przypadek ostatnio ,do wlotu dostał się cieńki worek foliowy,silnik miał dudniącą pracę i wolno wkręcał się na obroty.
magmart - |1 Mar 2008|, 2008 09:38
Znaczy się kolega wszystko to zrobił i zrobił bo reont silnika przeprowadził. Zrobił tylko jeden błąd, mając wszystko na wierzchu, oglądnoł głowice, stwierdił że jest OK i nie rozbierał całości dalej. Odgłos dudnienia, jak niektózy tłumaczą pochodzi stąd, że zawór ssący z jakiegoś powodu nie pozwala na odprowadzenie całości spalin, skutkiem czego pozostające nadciśnienie wydostaje się z cylindra w pierwszej fazie otwarcia zaworu ssącego. Do tego dochodzi hałas od zaworów ssących - więc gdzieś tam trzeba szukać przyczyny. Sprawa może być prosta, pęknieta podkładka, nagar na trzonku aż po uszkodzenia trudne do wyłapania np: historia samochodu nieznana, być może komuś pasek padł, przy okazji wałek dostał swoje, więc wymienił na inny, niekoniecznie taki sam.
Prawdę powiedziawszy, teraz to już chyba można w kominku rozpalić, otworzyć butelczynę i snuć opowieści do rana w tym temacie, albo rozebrac i szczegółowow pomierzyć niemalże wszystko.
|
|