| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
DIESEL: D, TD, TDI, - Kupno Scorpio 95r 2,5TD
Jahrek - |4 Lip 2007|, 2007 16:29 Temat postu: Kupno Scorpio 95r 2,5TD Witam!
Mam okazję (poradźcie czy to w ogóle okazja) kupić (5tys) a w sumie wymienić się za Escorta 1,8d 95r (pan od Scorpio dopłaca mi 500zł i załatwia lawete), na Scorpio sedan 2,5td, 95r, pełne wyposażenie ale z uszkodzonym silnikiem. I do tego dokupić silnik w firmie BCS z gwarancją 6miesiecy za ok 3tys. Pchać się w takie coś ? Naczytałem się że te silniki to jedno wielkie gówno (na 10 postów 9 to wielkie psioczenie) ale w sumie z taką jazdą jaką ja robie (myśle że max 12tys na rok, na dzien srednio 15km a i to niecodziennie) tez się bedzie tak walił ten silnik? (wg. waszych wypowiedzi to wali sie jak domy w Czeczeni, ale to może jak ktoś robi duzo kilometrów). Jak w nim jest z zawieszeniem ? (często trzeba wymieniac i czy ceny chwytające za serce ?). No i na koniec elektryka, dużo zabawy z tym? (w tym aucie jest pełna elektryka z podgrzewanymi siedzeniami i innymi cudami). Proszę o w miare rozsądne odpowiedzi i nieszydzenie za bardzo ze mnie
Pozdrawiam
Jahrek - |4 Lip 2007|, 2007 17:56 Temat postu: Escort nie jest za mały Ale jak zobaczyłem scorpio z takim wyposażeniem to oczy zrobiły mi się jak włazy od studzienek. W życiu nie marzyłem o skórzanej tapicerce a co dopiero elektrycznie i podgrzewane wszystkie fotele. No napaliłem się jak kot podczas marcowania. Ale jak czytam te wypowiedzi to jednak się załamuje (jak go ma zniszczyć nawet tak słaba eksploatacja). Chyba jednak nie będe jeździł jak król tylko dalej jak giermek. A to że diesel to bez gadania.
mmmk - |4 Lip 2007|, 2007 18:15
tylko czasami cena za posiadanie takiego luxusu jest zbyt wysoka w utrzymaniu albo niepewnosci dojechania i stad scorpia osiagaja tak "wysokie" ceny
Waldi_L_N - |4 Lip 2007|, 2007 19:44
Daj spokój z tym silnikiem. Poczytaj moje posty TomekZ i parę innych. Robienie przeszczepu to wyjdzie, lub nie. Wyciągasz silnik, ruszysz wiązkę coś w niej popęka do końca i dopiero wpadniesz w kłopoty.
magmart - |4 Lip 2007|, 2007 20:28
| Waldi_L_N napisał/a: | | Robienie przeszczepu to wyjdzie, lub nie. | Święte słowa, chyba że jesteś mechanik masochista, luba pasjonat - kolekcjoner. Na początku dużo zdrowia kosztują. Zawieszenie masakrycznie drogie, kolumny min 350 zl szt, przod, wahacz ze 150 zl min, końcówka w miare ok 30 zł, drążek ok 50 zł, to przód. A co do elektryki to nie mam zdania, bo moja wersja jest podstawowa (zresztą MK1) i nie posiada bajerów i odpukać w niemalowane wszystko raczej działa (oprócz obrotomierza), bo poprzednik wymieniał (wymienił koło2masowe, pompe wspomagania, pompe wody).
Waldi_L_N - |4 Lip 2007|, 2007 20:33
magmart, masz MK2
Kolego, jak ktoś już napisał chcesz większego forda w dieslu kup mundka.
magmart - |4 Lip 2007|, 2007 21:40
| Waldi_L_N napisał/a: | | magmart, masz MK2 | No nie podobna, mnie wyglada na MK1, zreszta na allegro takie jak moje sa MK1, zreszta MK2 był od 94 produkowany, a moj jest 93.. chyba że wychodze na lajkonika i o czymś jeszcze w swoim wieku nie wiem
Jahrek - |5 Lip 2007|, 2007 09:36
Auto jest identyczne jak to:
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C2935224
tylko 2,5td. Kuźwa no ale to jest nie do pomyślenia żeby az tak sie psuły ? W życiu niesłyszałem o zadnym aucie zeby się tak sypało . A chciałem być taki fajny,
myślałem sobie ze jak podjade na osiedle to lbede przwdziwy masta i ludzie bedą bili pokłony przed tym autem. A tu widze ze było by jedno wielkie zdenerwowanie i wstyd jakbym po 2 tygodniach niemogł odpalic a silnik dopiero co wymieniony
Panie ZOMO proszę niebić
bigdaaddy - |5 Lip 2007|, 2007 09:51
| Jahrek napisał/a: | | (cenzura) no ale to jest nie do pomyślenia żeby az tak sie psuły ? |
| Jahrek napisał/a: | | A tu widze ze był by jeden wielki (cenzura) i wstyd |
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=15283
k0al4 - |5 Lip 2007|, 2007 10:58
jestem zadowolony komfort jazdy hmm bajka silniczek sobie bzyczy jak pszczółka jak narazie wiekszych problemow nie ma no w nastepnym tygodniu wymiana tulei tył i gum stabilizatora zapowiada sie ciekawie
a tak jezdzi a dziennie robie min 100 - 200 po mieście
choc pragnienie na ropke ma łakomczuch 10-11l to lekko spija
Jahrek - |6 Lip 2007|, 2007 08:02
Hej a tak myślę, zamiast silnika VM włorzyć PSA, będzie to działało ? No aż jestem zdesperowany tak chce mieć to auto.
Waldi_L_N - |6 Lip 2007|, 2007 10:32
Rozważałem już to na forum. Teoretycznie jest to możliwe, ale:
-teoretycznie można to zrobić, ale jeszcze nikt tego nie robił,
-silnik jest znacznie słabszy a wieloryb cięższy,
-jak będzie z mocowaniem całej reszty oprzyrządowania, np. klimy,
-jak to wszystko będzie pracować z kompem, bo w wielorybie jest sterowanie elektroniczne a w PSA jest jak Bozia w dieslach przykazała,
-przeszczepy często okazują się niewypałami, trzeba korzystać ze sprawdzonych standardów lub mieć duży zapas wolnych środków płatniczych na korekcję pomyłek,
-często wymienia się silnik zajechany ale chodzący na sprawną używkę, a potem są pytania na forum typu "nie gada".
Ale jak masz fantazję finansową to zrób przeszczep, dokumentację do tego, testy jezdne auta, zaproś mnie na jazdę próbną i jak wyjdzie to u Ciebie to i u siebie zrobię przekładkę.
grzechu913 - |6 Lip 2007|, 2007 10:45
to moze lepiej kupic jakiegos diesla ze stajni VW np 1,9 TDI 110KM albo 130 polaczyc to i mocy byloby na tyle i trawlosc wieksza(oczywicie tak tylko teoretyzuje bo nie wiem czy podejdzie pod skrzynie ten silnik,ale zamiast wydawac kase na co roczne remonty lepeij dac 3,5tys-4 za silnik 1,9 takie moje zdanie,jak sie chce jezdzic na ropce i wielorybem )
magmart - |6 Lip 2007|, 2007 11:43
Przesczep zawsze można zrobić tylko pytanie o kase. Bez sensu moim zdaniem ładować technologicznie starszy silnik. | grzechu913 napisał/a: | | to moze lepiej kupic jakiegos diesla ze stajni VW np 1,9 TDI 110KM albo 130 polaczyc to | jedynie to miałoby sens. Silnik oczywiście niekoniecznie VW, ale napewno mocniejszy, nowszy technologicznie (ale nie za nowoczesny)i o takiej samej prędkości obrotowej wału korbowego, wtedy pozostanie zamówić robioną pod wymiar obudowę sprzęgła. Układ przeniesienia napędu powinien wtedy dobrze pracować. Silnik PSA podejrzewam, że ma mniejszą prędkość obrotową i jego zamontowanie może dać taki efekt jak włożenie silnia od ciągnika (no chyba że razem z całym układem przeniesienia napędu).
Jahrek - |6 Lip 2007|, 2007 11:50
Trzeba nad tym pomyśleć. No a np. problem w tych silnikach VM to przegrzewanie i pękanie głowic, jednym z powodów tego jakie tu czytałem to zbyt późne włączanie drugiego wiatraka. A jakby je zmostkować zeby odrazu oba chodziły ? nic to nieda ? dalej się to bedzie tak sypało ??
Rafał A.(antek) - |6 Lip 2007|, 2007 13:13
jak jusz taka desperacja, to kupic, zadbac o wszystko a jak pojdzie to wyremontowac, i tak wyjdzie taniej niz jakies przekładki
Jahrek - |6 Lip 2007|, 2007 13:40
A z tym przegrzewaniem i pękaniem głowic, nie da się jakoś temu zapobiec ??
Stefan - |6 Lip 2007|, 2007 14:14
Witam! | Jahrek napisał/a: | | A z tym przegrzewaniem i pękaniem głowic, nie da się jakoś temu zapobiec | -moim zdaniem to najpierw peka tworzy sie poduszka powietrznaa pozniej sie przegrzewa w wyniku wypchniecia plynu. Pozdrawiam.Stefan.
grzechu913 - |6 Lip 2007|, 2007 16:13
tylko kupic diesla w dobrym stanie to pewnie jak w totka trafic 6 ,a kupic po to aby jezdzic jak emeryt ,100km/h nie przekraczas to lepiej inne auto ,wiem ze diesle nie lubia ostrej jazdy,ale bez przesady,dolaczenie 2 witraka pewnie nic nie da ,silnik zawsze mozna wstawic 2,5TDI 150KM i tez bedzie gonic,tu cos ALFA sie nie postarala i kiepskkie te motorki robi ze glowice pekaja
Waldi_L_N - |6 Lip 2007|, 2007 18:17
| grzechu913 napisał/a: | | a kupic po to aby jezdzic jak emeryt ,100km/h nie przekraczas to lepiej inne auto |
Gadasz głupoty. Głowice wykańcza pełna wiksa na zimnym silniku i wysokie obroty. A wieloryb na 5 przy 2000 obr/min ma już ok. 100km/h. 130-140 to bezpiecznie dla silnika da się nim podróżować.
kapselek47 - |6 Lip 2007|, 2007 20:10
waldi l n zacznasz mi się podobać wreszcie powiało odrobinką radości z tego że ma sz vkma bedzie dobrze ....
slawektg - |6 Lip 2007|, 2007 20:15
Siemka monsterfani!!!a ja do znudzenia powtarzam,ze nie ma lepszego silnika od VMa.mam majonezowe taxi,ze skajem,a nie skórami,ma 250000kkm i pocina jak zloto.zero przegrzewania,nawet na francuskiej rivierze temperatura ok 36celsj,silnik-luzik zero goraczki mimo,ze mam dziwny patent w chlodzeniu(Waldi cos o tym wie)jak go kupilem,to 2 dni po kupnie wypadly mi 2 laski.decyzja-wyjac glowice,bo cus nie tak.tak zrobilem.po wszystkim(ok500zl)jezdzi jak talala.zrobilem 20tysi,z czego 10tys w trasach(Francja,wlochy,monaco,niemcy) 150-170km\h jestem zachwycony.
grzechu913 - |6 Lip 2007|, 2007 23:05
WALDI nie bierz tego doslownie co napisalem bo nie mialem na celu nikogo urazic co ma VM tylko czytam posty dokladnie i kiedys pisal ktos ze delikatna jazda i wogole ,aby sie silnik nie zagrzal ,bylo napisane kilka zasad eksploatacji diesla wiec napisalem z lekkim przebarwieniem 100 ,ale do trawlych te silniki nie naleza,bralem VM pod uwage jak kupowalem wieloryba ale szybko mi ten pomysl z glowy wybito,i byc moze cale szczescie ze sie tak stalo,ale nigdy nie mialem diesla w domu wiec chcialem miec moze kiedys
Waldi_L_N - |7 Lip 2007|, 2007 06:34
| grzechu913 napisał/a: | jak dla mnie to wole na gazie 100 razy jezdzic niz taka nie "emerycka" marką |
To po co zabierasz głos w tej dyskusji? Najbardziej lubię posty tych, którzy nigdy nie mieli diesla, ale nie lubią gnojowozów i odradzają innym na zasadzie "bo JA nie lubię!". To jest akurat argument mojej 4-o letniej córki. Jest tu kilku takich aktywnych "odradzaczy"
Stefan, pamiętam, że jeździłeś dieslami
A co do użytkowości VM to kilku z z nas, posiadaczy potrafi zabrać głos w dyskusji i opinie jak widać są 50/50. Ale to jest mój ostatni samochód z tym modelem VM. I następny raczej też będzie dieslem.
grzechu913 - |7 Lip 2007|, 2007 08:02
zabieram glos bo nie jest powiedziane ze nie bede mial diesla byc moze forda ale TDCI ale to odlegly temat co bedzie,a to ze nie mialem nigdy diesla,to nie znaczy ze nie jezdzilem dieslami a nawet z niektorymi robilem(oczywiscie tymi starszymi),ale moge powiedziec tak ze diesle moze i sa dobre ale do spokojnej jazdy,bo jak sie tak je przegoni po trasie jak benyne ,to tak malo nie pala a frajdy duzej z jazdy nie ma
Jahrek - |7 Lip 2007|, 2007 09:37
E no widze ze jednak komuś odpowiada diesel VM, prawie mnie przekonaliście do zakupu, jutro jade obejrzeć i jak coś podpisywać odrazu umowę, a o silnik będe dbał, niebęde ciągał przyczep i niebęde szalał i silnik będzie sie sprawował dłuuugo i dobrze.
Waldi_L_N - |7 Lip 2007|, 2007 15:53
Witamy kandydata do działu "pomocy!!!!"
Tlukas - |7 Lip 2007|, 2007 22:33
| grzechu913 napisał/a: | ale moge powiedziec tak ze diesle moze i sa dobre ale do spokojnej jazdy,bo jak sie tak je przegoni po trasie jak benyne ,to tak malo nie pala a frajdy duzej z jazdy nie ma |
Kolego Focus 1,8TDCI 100km kombi, trasa Katowice-Hamburg-Katowice czyli non stop autostrada, rzadko kiedy mniej niż 150-160km/h na pokładzie 4 osoby+bagaże - spalanie 6,2l z włączoną klimą!
A o frajdzie z jazdy to pogadamy jak się przejedziesz czymś takim
grzechu913 - |8 Lip 2007|, 2007 07:14
| Tlukas napisał/a: | | Kolego Focus 1,8TDCI 100km kombi, trasa Katowice-Hamburg-Katowice czyli non stop autostrada, rzadko kiedy mniej niż 150-160km/h | he dobre takie wlasnie tyle ze w HTB to bez problema przy 180km wycialem starym ohc-em na A4 gosc deptal ,ale w koncu widac bylo ze przy 180 autko nie bardzo idzie ,a stary OHC mozna powiedziec do rakiet nie nalezy,i to wszystko odbylo sie na gazie ,natomiast MK3 tez nie mogl uciec mondeo 2.0 TDCI 130KM (prawdopodobna moc),tyle ze mojemu wielorybkowi bo OHC-a by juz nim objechal ,wiec takie pytanie o jakiej niby frajdzie z jazdy mowsz ,bo ja widze ze te auta do 180km/h nawet ladnie ciagna ale potem juz lipa w porownaniu do benzyny(gazu bo jezdze tylko na tym) Frajda z jazdy to moze byc ale jak w tej masie moc jest ok 140KM albo np Audi A6 3.0 TDI 225KM a nie biednym Fokusem ze 100KM silnikiem ,jezdzilem octawia w pracy 1,9 110KM i niby to szlo ale rozpieszczac moca tez nie rozpieszczala
Tlukas - |8 Lip 2007|, 2007 09:51
Mówię o frajdzie z jazdy czyli o ogólnym odczuciu takim jak przyspieszenia, elastyczność, reakcja na pedał gazu i temu podobne bzdety. A 200km/h to dla 100konnego Focusa żaden problem uwierz mi. A to że jechaliśmy "tylko" 150-160 wynikało z tego, że przejechaliśmy w okolicach Wrocka po czymś co odpadło z jakiegoś tira i lekko zderzak popękał więc nie chcieliśmy za bardzo przeginać
Tak Stefan w obie strony lecieliśmy w nocy, w dzień byłoby ciężko - wioadomo korki i rozumiem, ze według Ciebie "coś normalne" to tylko kuchnia gazowa do smażenia frytek:) no offence oczywiście
Jeżdże na codzień moją 2,5vm i raz na jakiś czas 2,0dohc szwagra oba w kombi i wiem jak te auta jeżdżą.
grzechu913 - |8 Lip 2007|, 2007 10:06
tak ale 100KM to nie ma cudow i tyle ,u mnie 136 a nie ma a nie mowiac o mniejszej mocy,a w dieslu jest tylko takie uczucie bo jest turbina ktora wlacza sie w odpowiednim momencie i z tad taki efekt,w benzynie samochod siagnie od dolu i dlatego efektu nie ma,natomiast nie rozumiem takiego porownania TD i benzyna ,niech jedno i drugie ma turbine to wtedy diesel wymieka nawet na przyspieszenia 80-120 na 5 biegu i taka jest prawda.Ogolnie nic nie mam do diesla ,tylko tyle ze slychac go i widac ze zmienia biegi,po chmurze za nimi okopconym zderzaku na czarno
Waldi_L_N - |8 Lip 2007|, 2007 10:53
Niedobrze mi się robi od tych dyskusji o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem. Ostatnie posty wnoszą do zapytania autora tematu tyle samo co referat "Wpływ faz księżyca na rozwój dorożkarstwa w Polsce". Proszę jakiegoś Moda czy Admina o OT.
Boni - |8 Lip 2007|, 2007 11:38
| Waldi_L_N napisał/a: | | Niedobrze mi się robi od tych dyskusji o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem. Ostatnie posty wnoszą do zapytania autora tematu tyle samo co referat "Wpływ faz księżyca na rozwój dorożkarstwa w Polsce". Proszę jakiegoś Moda czy Admina o OT. |
Ale dlaczego? Autor wątku zapytał czy się pakować w starego diesla, no to odpowiedź jest "nie pakować się"; ja też swojego diesla nigdy nie miałem, tylko służbowych używałem, i NIE POJMUJĘ dlaczego OBECNIE ktoś może pakować się w 10 letniego czy starszego diesla. Z trudem zrozumiem że ktoś kupuje nowego (np. Focus kolegi który jakoś nie chce palić poniżej 10/100, pomimo wielu wizyt w serwisie, jest dobrym kontrargumentem), z trudem zrozumiem, że jak już ktoś ma od 10 lat jednego diesla, i dba o niego, to mu szkoda wyrzucić. Ale nie rozumiem, po co komu nowy-stary diesel, przy jego zużyciu i kosztach, i przy obecnej strukturze cen benzyny, gazu i ropy; o frajdzie nie wspominając.
slawektg - |8 Lip 2007|, 2007 14:01
| grzechu913 napisał/a: | | w benzynie samochod siagnie od dolu |
dobre.szczególnie jak moment max wypada 3tys obr. | Boni napisał/a: | | Autor wątku zapytał czy się pakować w starego diesla, no to odpowiedź jest "nie pakować się"; | dlaczego ignorujesz glosy na "tak"jednak takie tez sie pojawily
[ Dodano: 2007-07-08, 14:08 ]
Co do tych bredni w sprawie turbo i ciągniecia benzyny od dolu,to sa tez dizle bez doladowania,ktore bija na glowe benzyny z turbodoladowaniem.sam sprawdzilem beemka 3.0,6garow bez turbiny,a taki wykop,ze objedzie 2 cossi razem wziete.skoro potencjalny kupiec pyta czy warto,oszczedzmy sobie porad w stylu "nie,bo nie"albo"nie bo nie lubie"lub tez "nie,bo wcale nie pali malo,i nie jest szybki i objedzie go kazda benzyna"o tym zdecyduje kupujacy.tu chodzi o porady techniczne ,ktorych otrzymal dosyc.Pozdrawiam.
grzechu913 - |8 Lip 2007|, 2007 14:18
| Cytat: | | dobre.szczególnie jak moment max wypada 3tys obr. | tak tylko ogladnij wykresy mocy i momentu to bedziesz widzial np 2.016v niby max moment przy 4200 ale 85% momentu ma dostepne od 1800 obr i mozna ciagnac az do odciecia czyli 6500 a tak wogole to jest mowa o VM ktory niestety nie jest udana konstrukcja pod wzgledem zywotnosci i tyle
Słoniu - |8 Lip 2007|, 2007 14:33
126p to też niezbyt udana konstrukcja a do dzisiaj jeżdzą po drogach
geeneralnie to wszystko zależy na co trafi i jak poprzednik sie obchodził z motorkiem....
grzechu913 - |8 Lip 2007|, 2007 14:38
| Słoniu napisał/a: | | geeneralnie to wszystko zależy na co trafi i jak poprzednik sie obchodził z motorkiem.. | dokladnie jak trafi na zadbany i nie katowany silnik to pewnie pojezdzi ,tylko ze diesle raczej malych przebiegow nie maja ,ale coz pozostaje tylko zyczyc powodzenia
Waldi_L_N - |8 Lip 2007|, 2007 15:27
| grzechu913 napisał/a: | ,tylko ze diesle raczej malych przebiegow nie maja ,ale coz pozostaje tylko zyczyc powodzenia |
Święta prawda bo benzyny i to szczególnie zagazowane tyle nie pożyją
Tlukas - |8 Lip 2007|, 2007 16:37
Dziwne najwięcej odpowiedzi na każdy wątek w tym dziale udzielają zagazowani!
Waldi przenosimy się do działu LPG
Waldi_L_N - |8 Lip 2007|, 2007 18:36
| Tlukas napisał/a: | Waldi przenosimy się do działu LPG |
A masz coś do gotowania?
Co bym o dieslu tak kiepskim jak VM miał napisać to i tak nie będzie takiego tematu:"Coś wybuchło i nie jedzie"
mmmk - |8 Lip 2007|, 2007 20:30
i tym dales mi do myslenia... moze tez powinienem diesla nabyc??
mmmk - |8 Lip 2007|, 2007 20:34
kazde moje poprzednie cudo ogladal mechanik i jak zawsze wyszlo?? teraz sam se kupie i nie bede mial zalu do nikogo
mmmk - |8 Lip 2007|, 2007 20:41
ja oficjalnie zalu tez nie mialem tylko taka nienawisc wewnetrza a moj ostatni diesel ktory ogladal autoryzowany serwis po wizycie u nich i stwierdzeniu nie jest najgorszy troche pojezdzi nie dojechal do domu a bylo to az 5 km. po kilka minutach po holowaniu odpadl mu tlumik na wylaczym silniklu samochod tylko stal a ja z ojcem sie gapilismy a tu bam i lezy ale i tak go poskladalem i pojechalem pojezdzic i znowu ojciec mnie z miasta zholowal bo tak czesto gasl,ze rozurusznik padl. troche duzo usterek jak na takiego co byl w serwisie na testach
mmmk - |8 Lip 2007|, 2007 20:44
serwis mial to zrobic ale akurat im sprzet sie zepsul... to ja glupi odpuscilem ale oni wzieli taunusa w rozliczeniu wiec nie bylo i tak az tak tragicznie
magmart - |8 Lip 2007|, 2007 22:11
A mnie sie mój scorpionik zaczyna podobać. Właśnie wróciłęm z wyjazdu, na haczyku przyczepa o masie ok 1000 kg, w stosunku do wcześniejszego samochodu o mocy 145 km, różnica zajemocna. Prosta droga 80-90 jade na 5 biegu, nie musze na gazie kręcić żeby to chciało jechać, poprostu sie buja. Paliwo coś ok 10l, ale jest OK jazda spokojniejsza niż mocniejszą benzyną, bez deptania po gazie. A w środku 4 osoby + bagaże.
grzechu913 - |8 Lip 2007|, 2007 22:42
| Speedo napisał/a: | | gaziaże se muszą o czymś pogadać bo mają kompleks falujących obrotów, trza ich zrozumieć, traumatyczne przeżycia tesprawy | tak kto ma to ma u mnie nie ma i nie bedzie takiego problemu a na frytkownice sie nie zamienie za nic ,wole jezdzic kuchenka niz jak ma mnie slychac widac i czuc
Waldi_L_N - |8 Lip 2007|, 2007 23:18
| grzechu913 napisał/a: | wole jezdzic kuchenka niz jak ma mnie slychac widac i czuc |
Wyrąbana kuchenka w ogóle nie śmierdzi
grzechu913 - |8 Lip 2007|, 2007 23:21
u mnie np nie ale w poldkach bylo czuc wiec nie zaprzeczam
grzechu913 - |9 Lip 2007|, 2007 08:58
| Speedo napisał/a: | | jestem w stanie Twoje auto zlokalizować na parkingu w promieniu 50m ze zgaszonym silnikiem po zapachu, za to Ty mojego dizla ze zgaszonym nie | bardzo ciekawe ze zgaszonym silnikiem? to by sie musial ulatniac aby bylo czuc
magmart - |9 Lip 2007|, 2007 13:20
| grzechu913 napisał/a: | | bardzo ciekawe ze zgaszonym silnikiem? to by sie musial ulatniac aby bylo czuc | E tam zaraz ulatniać, poprostu wali mu z wydechu
grzechu913 - |9 Lip 2007|, 2007 13:27
| magmart napisał/a: | | E tam zaraz ulatniać, poprostu wali mu z wydechu | tu sie zgodze ze czuc z wydechu ,ale kazde spaliny maja jakis zapach,benzyna ropa i gaz
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 06:39
Ostatni temat z działu kuchenki gazowe.
| Cytat: | Waldek_M napisał:
Witam wszystkichposiadaczy Fordow, mam scorpio od okolo pol roku i sporo problemow z gazem, gdybym wiedzial co to znaczy gaz w samochodzie to prawdopodobnie nigdy bym nie kupil nigdy wczesniej na gazie nie jezdzilem i myslalem "mi sie to nie moze zdarzyc"
Krotki opis instalacji:
parownilk tomasetto at07 100hp,
sterownik Bingo M,
emulator Autronic ae304,
register + attuator sonceboz,
Najwiekszy problem to astronomiczne spalanie, miasto okolo 20/100, trasa 13-15. wszystko bez szalenstw, klimatyzacji itp.
Ten rodzaj instalacji teoretycznie reguluje dawke gazu za pomoca sondy lambda, jednak ta na gazie jakos ne chce dzialac, stale napiecie ok. 0.2V, na benzynie pracuje w zakresach 0.2 do 0.6. Oprocz regulacji za pomoca attuatora (ktory i tak jest otwarty na maksa ale sprawny) jest jeszcze klasyczna sruba. Wszelkie regulacje w roznych warsztatach nie przynosza efektu, badz praktycznie niezauwazalny. Co z tym zrobic? I druga sprawa, system Bingo M jest do monowtrysku, ktory tu nie wystepuje, mimo ze wtryskiwacze pracuja na raz wszystkie (prawie jak mono tylko podzielony na 4). No to po co do tego emulator wtryskow??
Tlumik troche "pierdzi", na gazie nie przerywa, ciagnie rowno, nie dlawi. Gazem nie smierdzi, macie jakies pomysly? |
| Cytat: | Stefan napisał:
Witam! Masz zle mieszalniki(miksery) i konczaca zywot sonde.Najtaniej wyjdzie przerobic troche dolot i zalozyc BLOS-a. Pozdrawiam.Stefan. |
Taaaaa.
NC.
Jak zacytuję wszystkie takie posty z działu o superfurach z supernapędem to się serwer zapcha.
Widzieliście, żeby kiedyś był post w temacie diesel "mam coś źle dobrane - co wymienić?"
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 07:47
tak tylko ze Ci co maja takie przejscia z gazem to razcej sie tu nie wypowiadaja albo nawet marnego slowa nie powiedza o VM ,bo maja dosc swojego auta i pewnie z checia by sie zamienili nawet na VM ale z jakim pozniejszym skutkiem to nikt tego nie wie ,ale np ja nie mam problemow z gazem i na VM bym sie nie zamienil i dlatego roche sie udzielalem negatywnie w dziale DIESLA
Tlukas - |10 Lip 2007|, 2007 08:56
| grzechu913 napisał/a: | ale np ja nie mam problemow z gazem i na VM bym sie nie zamienil i dlatego roche sie udzielalem negatywnie w dziale DIESLA |
A ja nie mam problemów z VM za to w 3 firmowych furach z gazem non stop coś sie chrzani, więc za żadne skarby nie chcę gazu. Ja jednak jakoś potrafię się powstrzymać od generalizowania i wrzucania wszystkich do jednego wora oraz udzielania sie negatywnie w dziale LPG. Taka mała drobna różnica.
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 09:20
a wlasciciele frytkownic sa zalamani tym ze w kazdej chwili moze byc po dieslu ,to sie nie chca udzielac bo nie maja na to juz sil
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 09:35
| Speedo napisał/a: | jestem wyluzowany bardziej niż kiedykolwiek (zwlaszcza kiedykolwiek na lpg ) | bo nie masz VM-a ale dobra kazdy chwali swoje i oby kazdy byl zadowolony z wlasnego autka
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 10:24
| grzechu913 napisał/a: | | a wlasciciele frytkownic sa zalamani tym ze w kazdej chwili moze byc po dieslu |
Czy oskarżasz mnie o jazdę na nielegalnym paliwie? Nigdy nie poczuł frytek ani opału.
[ Dodano: 2007-07-10, 10:24 ]
| Speedo napisał/a: | | i o to chodzi, mowilem ze kuchenkowcy maja kompleks i musza sie powyzywac |
Kompleks małego palnika?
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 12:00
| Cytat: | | Kompleks małego palnika | dobre ale jest tez komplekc malego diesla
Gaiger - |10 Lip 2007|, 2007 13:24
| grzechu913 napisał/a: | dobre ale jest tez komplekc malego diesla |
No oczywiście jeżeli 2,5 litra to mały silnik
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 13:40
| Gaiger napisał/a: | | No oczywiście jeżeli 2,5 litra to mały silnik | moze nie maly ale malutka moc z niego generowana
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 13:53
| grzechu913 napisał/a: | moze nie maly ale malutka moc z niego generowana |
Na pewno nie mniejsza niż z zagazowanego 2.0 16V, a ten "potężny" moment generowany z tych propano-butanów! Ho! Ho!
Może sprawdzimy to na jakimś zlocie moje VM vs. 2.0 16v na gazie?
Tlukas - |10 Lip 2007|, 2007 14:16
| Waldi_L_N napisał/a: | | grzechu913 napisał/a: | moze nie maly ale malutka moc z niego generowana |
Na pewno nie mniejsza niż z zagazowanego 2.0 16V, a ten "potężny" moment generowany z tych propano-butanów! Ho! Ho!
Może sprawdzimy to na jakimś zlocie moje VM vs. 2.0 16v na gazie? |
Waldi już komuś kiedyś proponowałem ustawkę właśnie z 2,0 ale jakoś do konkretów nie doszło
marcys - |10 Lip 2007|, 2007 14:20
| magmart napisał/a: | | A mnie sie mój scorpionik zaczyna podobać. Właśnie wróciłęm z wyjazdu, na haczyku przyczepa o masie ok 1000 kg, w stosunku do wcześniejszego samochodu o mocy 145 km, różnica zajemocna. Prosta droga 80-90 jade na 5 biegu, nie musze na gazie kręcić żeby to chciało jechać, poprostu sie buja. Paliwo coś ok 10l, ale jest OK jazda spokojniejsza niż mocniejszą benzyną, bez deptania po gazie. A w środku 4 osoby + bagaże. |
to co ty miales wczesniej? przyczepy 750 kg mw przy moich nedznych 145 Km prawie nie czuje i to na gazie. Deptac tez nie musze. Hmm spalanie rzedu 10L tez nie powala w takich warunkach escort 1,4 spalil 9 l wachy a spokojnie przekraczal 100 kmph bez butowania.
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 14:24
| Waldi_L_N napisał/a: | | Może sprawdzimy to na jakimś zlocie moje VM vs. 2.0 16v na gazie? | spoko jak bedzie zlot gdzies w centum polski a spodkamy sie tam to nie ma sprawy ja jestem baredzo chetny na sprawdzenie sie z tak poteznym dieslem jaki jest w scorpio(nie chce Cie martwic ale nie masz szans ze mna ,pomimo ze bede jechal na LPG )
Gaiger - |10 Lip 2007|, 2007 15:11
| grzechu913 napisał/a: | | Gaiger napisał/a: | | No oczywiście jeżeli 2,5 litra to mały silnik | moze nie maly ale malutka moc z niego generowana |
Moc może nie duża ale moment wystarczający do ukręcenia półośki
Nigdy nie twierdziłem że diesel służy do wyścigów.
Miałem auta na gazie, nic mi w nich nie strzelało, obroty nie skakały, odpalały zawsze, tylko spalały za dużo.
No ale taki dobry gaz mamy.
Tankowanie w Holandii = spalanie 8,5/100
Tankowanie w Polsce = spalanie 12/100
Pozatym butla w kombi to porażka, tam ma być bagażnik.
Ja tam osobiście wolę jeździć klekotem i tyle.
Nawet będąc świadom konsekwencji .
Jahrek - |10 Lip 2007|, 2007 16:56
Ale sie rozmowa rozkręciła , a ja sie muszę wam pochwalić że ..........
..........
nie kupiłem mojego wymarzonego i najpiękniejszego scorpio z zepsutym silnikiem. Pojechałem jeszcze raz obejrzeć z fachmanem. No i fachman dopatrzył się 2 ton szpachli z tyłu, znając życie to i przystanek tam by się znalazło. Więc odrazu ostrzegam, jak ktoś ma jechać obejrzeć scorpio do Siemianowic Śląskich to niech da sobie spokój. A ja będe dalej poszukiwał sobie scorpio żeby móc się wozić jak amerykański bogacz
A gaz źle mi sie kojarzy, chociażby z cyklonem
mmmk - |10 Lip 2007|, 2007 17:09
| Jahrek napisał/a: |
A gaz źle mi sie kojarzy |
no ale pamietaj,ze to jedyny sposob zeby jezdzic na gazie i to zgodnie z przepisami
Gaiger - |10 Lip 2007|, 2007 21:42
| marcys napisał/a: | | Waldi_L_N napisał/a: | | marcys napisał/a: | bo parowniki sie ZMIENIA a nie jedzie 200 tysia na nich
coz jakto pisza o tym silniku (1,8 TD) dobry to nawet jest.... Jak odpali |
No, owszem, jak odpali to zrobi jakieś 300-500k km. I nie trzeba wymieniać parownika na nowy. |
za to turbine 3 razy ;P starczy na 30 parowników luks z wymianą |
Marcys moja ścierka 1,8TD ma zrobione 383 tysiące km i tylko raz było wymieniane uszczelnienie turbiny.
Lała olejem bo katalizator był zapchany
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 21:46
| Jahrek napisał/a: | A gaz źle mi sie kojarzy, chociażby z cyklonem |
Koledze chodzi pewnie o substancję zwaną Zyklon B produkowaną przez firmę IG Farben od 1945r w upadłości, zamkniętą 2-3lata temu? Oni produkowali to do samego końca a kupowały to nasze zakłady zbożowe do trucia szczurów w silosach. Nawet grafika była taka sama. To nie był gaz. Tak na prawdę to był rodzaj granulek, które w połączeniu z dwutlenkiem węgla lub parą wodną (nie pamiętam już) wydychaną przez ludzi czy zwierzęta tworzyły trujące opary. Sam Zyklon B nie był gazem.
[ Dodano: 2007-07-10, 21:51 ]
A TERAZ WAS ROZWALĘ.
Właśnie podczas trwającej 2min 6s rozmowy dobiłem targu w sprawie zakupu samochodu. Na mój samochód na dojazdy awansuje BMW E34 '89 535i z... instalacją LPG!
Jest drobny remoncik do zrobienia, ale ja mam dostęp do części i własną robociznę a kolo musiałby wyłożyć dobre 3k PLN. Więc dostałem go za grosze.
Chyba muszę zmienić podpis lub wyrzucić instalację.
mmmk - |10 Lip 2007|, 2007 22:02
a ja zaraz walne print screena i zostanie dowod na zawsze a pozatym na gaz narzekaja tylko ci ktorzy maja go zle zalozony... czyli co 2 albo i wiecej.
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 22:13
Jak byś wyhaczył wózek z coś koło 211 KM za takie pieniądze to też byś nie patrzył na kuchenkę. Ale za to 6-o palnikowa
slawektg - |10 Lip 2007|, 2007 22:22
??!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????!!!!!!
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 22:28
VM zostaje
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 23:29
| slawektg napisał/a: | | Nie,no nie moge!!!a gdzie nigdy wiecej lpg??to hanba!!!profanacja idei dizloskiej i wogóle i wszystko dla beemy(pewnie czarna i ciemne szyby)a dresy juz masz??nie wyrobie...a tak cie szanowalem... |
Diesel zostaje. Od pewnego czasu myślałem o żwawej benzynie dla siebie, no ale nie o aż tak dużej. Ale ja przy tym samochodzie robiłem (odpłatnie) Tydzień temu kupiony nowy aku, w listopadzie kompletny tył (springi+amory) we wrześniu przód+hamulce. Mnie towar wyniesie około 500PLN A koleś za robotę miał zapłacić 3000PLN. Musiałem kupić auto tanie, miał być MB W123 2.4D (beczka), ale jak mi się trafiła okazja łyknąć samochodzik o 500 drożej, który znam i wiem co jest robione i co jest do zrobienia...
Przywiozłem żonę, posadziłem na białej skórze za kierownicą to powiedziała: "Ten jest mniejszy, to ja nim jeżdżę." Potem wytłumaczyłem jej co znaczą 2 ostatnie cyfry w 535 i jest mój.
A 2 poprzednich właścicieli tego auta to stateczni panowie, którzy jak ja są mistrzami z mojej firmy...- to w temacie dresów
Waldi_L_N - |10 Lip 2007|, 2007 23:34
grzechu913, ja pisałem kiedyś, że nie odżegnuję się od benzyn, nie lubię gazu bo miałem fatalną instalację. Ale to auto mam półdarmo. A jeśli mój budżet to wytrzyma to wywalę tą instalację, choć wątpię czy dam radę.
grzechu913 - |10 Lip 2007|, 2007 23:38
spoko ja nic nie mowie tez pewnie jakbym mial problemy z gazem to bym nigdy nie chcial wiec cie rozumiem,jak kupilem MK1 za pol ceny to nie mialem jeszcze neta i musialem sobie z nim radzic sam i tez mialem dosc ale jak zrobilem z nim to teraz jezdzi do tej pory wiec lepiej miec cos co sie zna niz kupic jakiegos nieznanego pochodzenia
Waldi_L_N - |11 Lip 2007|, 2007 00:09
| Cytat: | Waldi_L_N napisał:
[ Dodano: 2007-01-03, 16:31 ]
I jeszcze jedno. Jak finansowo stanę na nogi, tzn. splacę większość kredytu za wybudowany dom, to pewnie kupię sobie samochód z dużym paliwożernym silnikiem w benzynie i porządnym kopytem i nigdy nie założę do niego gazu. Lubię szybko i dynamicznie jeździć, ale benzyna na tą chwilę by mnie zżarła. |
Ta miała gaz, ale też pewność, że mechanicznie mnie tak nie wykończy jak VM
Waldi_L_N - |11 Lip 2007|, 2007 12:46
Miałem gaz w skodzie felicji 1.3 MPI. Rozerwało mi kiedyś całą tą plastykową puchę (kolektor ssący?) z emblematem skody, potem zaczął po jakichś 200 km ciągłej jazdy (a tydzień w tydzień jeździłem Poznań - Lublin) gasnąć, jakby mu brakowało gazu, trzeba było zjechać na pobocze, odpiąć kompa, poczekać jak silnik ostygnie, podłączyć kompa i można było dalej. Jak zacząłem stawać co 100 to supergazownicy się z tym uporali. Za to zaczął na wolnych obrotach np. na światłach szarpać i gasł. Musiałem trzymać cały czas ok. 900 obr/min. Inni supergazownicy się z tym uporali. Jak dojeżdżałem do świateł i puszczałem gaz to pracował równiutko, i gasł bez szarpania.
I WTEDY WYPI...ął...EM INSTALACJĘ Z AUTA NA ZAWSZE.
Oczywiście non stop płatne wizyty u gazmenów, wywalili mi ten elektryczny zaworek na przewodach wstawiając śrubkę, po której nie można już było ustawić analizy spalin.
Na wszystko odpowiedź "sonda Lambda" więc parę wizyt po 40PLN w serwisie na kontroli sondy "O so panu chodzi? Przecież dobra." Próbowali konstruować jakieś kosmiczne pierścienie z przesłonką na środku i inne lekarstwa. Odwiedziłem X gazowników i żaden się nie znał na niczym innym niż kasowanie pieniędzy.
I stąd moja niechęć do gazu. Jeśli chodzi o trwałość mechaniczną felicja jest porównywalna ze starymi mercedesami (nie mówię o podszybiach ). Więc wszystkie naprawy jakie robiłem w tym samochodzie były u gazownika.
Zapomniałem dodać hamowanie awaryjne na rondzie Starołęka w Poznaniu jak w czasie jazdy gaz wystrzelił mi korek wlewu oleju do silnika.
[ Dodano: 2007-07-11, 12:50 ]
Wiecie co jak to pisałem to znów się wkurzyłem, bo dalej mnie trzęsie jak to wspominam.
grzechu913 - |11 Lip 2007|, 2007 13:02
no to po tym wszystkim co przezyles to Ci sie nie dziwie ze nie lubisz gazu,tez bym nie lubil
Stefan - |11 Lip 2007|, 2007 13:12
Witam! | Waldi_L_N napisał/a: | | Rozerwało mi kiedyś całą tą plastykową puchę (kolektor ssący?) z emblematem skody, potem zaczął po jakichś 200 km ciągłej jazdy (a tydzień w tydzień jeździłem Poznań - Lublin) gasnąć, jakby mu brakowało gazu, trzeba było zjechać na pobocze, odpiąć kompa, poczekać jak silnik ostygnie, podłączyć kompa i można było dalej. Jak zacząłem stawać co 100 to supergazownicy się z tym uporali. Za to zaczął na wolnych obrotach np. na światłach szarpać i gasł. Musiałem trzymać cały czas ok. 900 obr/min. Inni supergazownicy się z tym uporali. Jak dojeżdżałem do świateł i puszczałem gaz to pracował równiutko, i gasł bez szarpania. | -caly czas pisze:instalacja gazowa nie jest wbrew pozorom prosta!To tylko tak wyglada i z tej przyczyny kazdy mysli ze potrafi to zalozyc!Jezeli jest prawidlowo dobrana i zamontowana to ZERO PROBLEMOW tylko przjemnosc z jazdy. Pozdrawiam.Stefan.
grzechu913 - |11 Lip 2007|, 2007 13:17
| Stefan napisał/a: | | Jezeli jest prawidlowo dobrana i zamontowana to ZERO PROBLEMOW tylko przjemnosc z jazdy | dokladnie trzeba poprostu dac do prawdziwych fachowcow i bedzie bezstresowa jazda
mmmk - |11 Lip 2007|, 2007 13:54
tylko inna sprawa kto w polsce zajmuje sie montazem gazu?? ci ktorzy skonczyli szkole mechaniczna i nie nadaja sie na mechanikow albo tacy co w czasach mega bezrobocia pozakladali firmy montazowe z nadzieja... jakos to bedzie...
marcys - |11 Lip 2007|, 2007 14:31
ja pinkole jakie rzezby po prostu masakra !!
waldi co sie dziwisz jak do plastika ci zapodali miskery? to sie musialo zepsuc.
W ohc mialem kaszane meczylem sioe dwa miesiace az trafilem namadrego gazownika ktory sie znał, dał mi parownik 140 KW, zmienil register na wlasciwy efekt - pal;ilo to 8 l w trasie! na miescie sporawo ale moj styl jazdy byl taki. silnik krecil sie ponad czerwone pole tak to chodzilo. W tym to samo zmiana parownika, przedpotopowych kabli (Motorcrafty jeszcze te szare) plus swiece plus Blos i jazda. Nic nie strzela nic nie wali od dwoch lat gazownikom zlamanego grosza nie dałem. BLOS drogi ale przed sprzedaza go wyjme i tyle. i na mikserach bedzie chodzil tez dobrze.
A Tobie Waldi polecam mziane parownika plus BLOS, sprawi sie to znakomicie, kumplowi w E34 2 gen. sprawuje sie tak sobie.
Speedo zaloze sie ze w miesiac tylko wlasna pracą zrobilbym to twoje 2,8 nieszczesne tak ze nadwalaloby sie do normlanej jazdy na gazie.
Waldi_L_N - |11 Lip 2007|, 2007 23:22
| grzechu913 napisał/a: | | dokladnie trzeba poprostu dac do prawdziwych fachowcow i bedzie bezstresowa jazda |
Tylko gdzie ich znaleźć?
grzechu913 - |12 Lip 2007|, 2007 10:39
| Cytat: | | Tylko gdzie ich znaleźć? | wiesz u mnie w sasiedniej wiosce jest taki ,zalozyl mi do MK1i wszystko gra jak trzeba ,ale troche daleko bys mial
Kevin Xy - |12 Lip 2007|, 2007 20:22
to Wy mieliscie problemy z gazownikami a nie z gazem
ja na blosie i omvl mam juz 50kkm i bezproblemowo nadal
Oli - |13 Lip 2007|, 2007 15:54
| Kevin Xy napisał/a: | to Wy mieliscie problemy z gazownikami a nie z gazem
ja na blosie i omvl mam juz 50kkm i bezproblemowo nadal |
a ja nie mam problemu ani z jednym ani z drugim tylko z trzecim:
nie mogę w Białymstoku dostać filtrra gazu fazy lotnej... a przydałoby sie juz wymienic
Waldi_L_N - |13 Lip 2007|, 2007 15:57
Idźcie z tym może do jakiegoś innego działu. Co?
Kevin Xy - |13 Lip 2007|, 2007 16:11
dobrze Waldku, przepraszam
slawektg - |13 Lip 2007|, 2007 18:06
Brawo Waldi!!chyba nie cala ropa z Ciebie wyciekla...szacunek!!
Waldi_L_N - |13 Lip 2007|, 2007 20:30
| Stefan napisał/a: | | Kryzys osobowosci po zakupie "kuchenki"? |
Myślę że nie będę tu przenosił ewentualnych problemów z gazem, a raczej będę pisał o posiadanym przeze mnie dieslu VM. Ale za to po postach kilku wielbicieli "kuchenek" można sobie zadać pytanie kto właściwie ma jakiś kryzys lub kompleks
Kevin Xy - |13 Lip 2007|, 2007 20:36
| Waldi_L_N napisał/a: | | można sobie zadać pytanie kto właściwie ma jakiś kryzys lub kompleks |
mozna, nawet trzeba
CaponeAl - |22 Lip 2007|, 2007 17:46
Tak sobie poczytałem i aż mnie ciarki po plecach przeszły. Zamierzałem kupić Wieloryba w dieslu a teraz to już chyba nie. Czy faktycznie Wieloryb 2.5 TD nie nadaje się do użytku? Czy zawsze jest problem z głowicami?
Sam już nie wiem co zrobić?
Plese pomocy jakiego wieloryba najlepiej kupić?
Marcin - |22 Lip 2007|, 2007 17:49
Najlepiej 2.3 DOHC lub 2.9 12v.
Adam_2000 - |22 Lip 2007|, 2007 17:52
| Marcin napisał/a: | | Najlepiej 2.3 DOHC lub 2.9 12v. |
A 2.0 16V to pies ? ;/
Marcin - |22 Lip 2007|, 2007 17:56
A przepraszam, umkło mi.
krzyhoo - |22 Lip 2007|, 2007 18:42
| Adam_2000 napisał/a: | | A 2.0 16V to pies ? |
no wlasnie
Waldi_L_N - |22 Lip 2007|, 2007 19:35
CaponeAl, oczywiście, jest szansa kupienia sprawnego VM. Z niezbyt dużym przebiegiem, trzeba sprawdzić czy płyn czysty, czy nie bąbli, czy nie ma CO2 i odżałować pieniądze na diagnostykę diesla w dobrym serwisie. Polecam Sarnowskiego. Przejechać się nim, zobaczyć jak chodzi turbo. Ale potem - jazda jak emeryt. On nie lubi katowania, zwłaszcza na zimnym silniku. Na dzień dzisiejszy mój silniczek chodzi bez zarzutu. Ale następny samochód to na pewno już nie będzie scorpio z VM.
grzechu913 - |23 Lip 2007|, 2007 01:01
kazdy samochod to problem ,zalezy jak sie trafi ,ale faktycznie lepiej nie kusic losu i w TD sie nie pchac (mowie o wielorytbku)
Tomek Z - |29 Lip 2007|, 2007 00:14
waldi, no i co z tą bejcą, bierzesz?. Ja słyszałem opinie że gaz i bmw się nie lubią.
Ale myślę że wiesz co robisz, polecam 2.9 12V6...
pozdro
Waldi_L_N - |29 Lip 2007|, 2007 07:13
| Tomek Z napisał/a: | | waldi, no i co z tą bejcą, bierzesz?. Ja słyszałem opinie że gaz i bmw się nie lubią. |
Pisałem w osobnym temacie, że nie zostałem kuchenkowcem z powodu pewnych okoliczności przyrody
Ale jeżeli w najbliższym czasie ktoś wziąłby ode mnie VM to kto wie...
W końcu tyle w nim jest zrobione, że jak ktoś by go razem z klamotami dodatkowymi zabrał ode mnie z podwórka za jakieś 7k to po dołożeniu pieniążków na to co jest do zrobienia dostałby samochód w realnej cenie rynkowej, ale już cały zrobiony.
Jak wiesz zrobione:
-głowice
-pompa wody
-pasek + napinacz
-oleje + filtry
-sprzęgło kpl.
-szyberdach kupiona od Irka (niestety zębatka do dorobienia... ale u mnie już się posypała)
-kpl tarcz hamulcowych i klocków,
-połowa węży od chłodzenia jest nowa,
-zakonserwowana skrzynka bezpieczników (ale i tak jej nie żarło).
Do zrobienia:
-ABS (czujniki sprawne)
-klima (porażka - cieknie i chłodnica i sprężarka)
-blacha (po artystach z Nieniec - samochód bez dzwona! - poobijany po poszyciu - dokładam potrzebne blachy)
-zaczyna cieknąć wspomaganie (mam namierzoną firmę robiącą porządną regenerację za 450 +VAT)
I to chyba tyle. W sumie nawet się już nie ogłaszam, klienci kupują oczami. Jeżeli znalazłby się chętny w najbliższym czasie to go oddam - jeżeli nie - za tydzień najprawdopodobniej zaczynam robić blachy...
KaZet - |6 Sie 2007|, 2007 14:24 Temat postu: wszystko sie psuje ja swojego diesla kupilem pod Frankturtem n. Menem
Na autostradzie depnąłem mu 180 km/h, przejechał tak z 20 km i włączyła sie niemiła czerwona lampka na kokpicie.
Co ja tam przeżyłem to wole juz nie wspominać, wspomnienia jak zły sen.
Jednak po dwóch przeglądach na leśnej polanie udało sie jakoś podłączyc wiatraki na stałe i z zapasem 50 l wody w bagażniku dojechałem do Gdańska z włączonym na maxa ogrzewaniem, a ciepły maj to był.
Spawanie głowic, i takie tam problemy z elektryką zabrały treoche mamony lecz od tej pory śmiga.
Pali może troche więcej niż z początku bo miasto pod 9l/h ale nie narzekam.
Benzynka w cenie pow. 4,10 a ON za 3,60 pln/l wiec bólu nie ma.
Faktem jest, że mam obawy przy dalekich wyjazdach ale w zeszłym roku w lipcu bryknąłem z Gdańska do Chorwacji (+50 st.C) i po drodze objuczony wjechałem na jakieś 2500 m i szczęśliwie dojechałem do domu. Nie jest źle.
A teraz słucham opowieści ludzi którzy maja duuużo młodsze fury i też co rusz ktoś narzeka na awarie przy długich trasach.
grzechu913 - |6 Sie 2007|, 2007 14:42
| Cytat: | | A teraz słucham opowieści ludzi którzy maja duuużo młodsze fury i też co rusz ktoś narzeka na awarie przy długich trasach. | bo teraz tak jest ze predzej starym autem dojedzie do celu niz nowym,nafaszerowane elelktronika czesto zawodza
siman - |6 Sie 2007|, 2007 19:24
ja swoja scorupa kupilem w angli 2.5 td.95 smigam nia od ponad pol roku oprucz opon oleju i filtrow nie robilem w nim nic.dopiero po kupnie tego auta zaczolem czytac opinie na temat tego silnika.prawie plakalem jak czytalem posty i jeszcze pare dni przed wyjazdem do polski chcialem zmienic samochod bo balem sie nim jechac nie udalo sie i pojechalem scorupa i co......zajebiscie wczoraj wrucilem z polski zero problemu 2000tys kilometrow w jedna strone plus 2 tygodnie po polsce mieszkam na mazurach a w tym czasie bylem w gorach i nad morzem zero problemu.co prawda po tych opiniach jezdze nim spokojnie na trasie max 150.oprucz tego stale w korkach 3 godzi.w zajebistym slonic zadnego przegzania poprosu super.moze trafilem na dobry egzemplasz albo mam zajebiste szczescie.ja scorupe goraco polecam(w dobrym stanie)
ZOMO - |6 Sie 2007|, 2007 22:32
| siman napisał/a: | | i co......zajebiscie |
| siman napisał/a: | | w korkach 3 godzi.w zajebistym slonic |
| siman napisał/a: | | albo mam zajebiste szczescie |
matkoświęta chyba ban od razu się należy
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=15283

Tomek Z - |6 Sie 2007|, 2007 22:57
zomo zlituj się, toż ten koleś jechał VM-em stąd te emocje. Ale dojechał i chwała mu za to, diesel górą!!!!
pozdro
Waldi_L_N - |7 Sie 2007|, 2007 00:39
ZOMO, nie jest to zbyt wyrafinowany wyraz, ale poprzez elyte kurturalno naszego kraju w zasadzie stał się z wulgaryzmu wyrazem normalnym. Akurat w tym wypadku to chyba jednak nadgorliwość.
ZOMO - |7 Sie 2007|, 2007 07:27
akurat w tym przypadku podany link chyba rozwiewa wszelkie wątpliwości, czyż nie
Waldi_L_N - |7 Sie 2007|, 2007 08:45
No tak, nie doczytałem Jakoś "Dura lex sed lex" się pisze. Wywal mojego posta albo zostaw by inni się nie pomylili.
Platyn - |19 Paź 2007|, 2007 18:25
Fakt. Ja swojego VM kupiłem dwa tygodnie temu ale jak do tej pory zrobiłem nim prawie 1500km i jestem wniebowzięty. Silnik zapala elegancko. Spalanie trasa gdzieś koło 6l/100km miasto koło 8l. Trochę rzęzi mi koło najprawdopodobniej z klimy. Silnik suchy bez wycieków nie przegrzewa się nawet w ogromnych korkach. 243tys przebiegu. Jak się naczytałem tych postów to miałem obawy. Auto kupiłem w Zielonej Górze i miałem strach jechać nim do domu. Zajedzie nie zajedzie. Ale zajechał bez zająknięcia. Póki co życzę sobie oby było tak dalej.
slawektg - |19 Paź 2007|, 2007 21:41
| Platyn napisał/a: | | Spalanie trasa gdzieś koło 6l/100km miasto koło 8l. | albo jezdzisz jak emeryt,albo niedlugo ci tloki spłyną.pzdr
Waldi_L_N - |20 Paź 2007|, 2007 04:19
| Platyn napisał/a: | | koło 6l/100km miasto koło 8l |
Platyn - |20 Paź 2007|, 2007 07:31
raczej jeżdże jak emeryt . Silnika w mieście nie kręcę wyżej niż 2 tys obr no chyba że trzeba a trasa 110 120km/h to góra.
łukasz194 - |20 Paź 2007|, 2007 12:27
no to jazda jak emeryt ja w mieście potrafie 90km smigać po uliczkach ale wariat ze mie nie jest
Platyn - |20 Paź 2007|, 2007 16:44
Znajomy z który ma Omege TDS ze mnie się śmiał że jeżdże jak emeryt. Przewiózł mnie raz ale on jeździ jak wariat. Tylko jak przyszło do spalania to przy jego jeździe TDS pali 11-12 litrów a mój ósemke. . Potem się już ze mnie nie śmiał, tylko ja z niego cedziłem.
Waldi_L_N - |21 Paź 2007|, 2007 09:06
Testuję spalanie Volvo na trasie Poznań - Lublin. Nie neguję, że generalnie jest wolniejszy od scorpio - (skorupa przy 2000obr/min ma 100km/h a Volvo 85km/h i oczywiście niższą prędkość max.) ale:
spalanie na trasie przy prędkościach do:
-160 - 9.0l
-130 - 8.2l
-120 - 7.6l
Jak widać czasem ograniczenie swoich zapędów o 10km/h może dać spore korzyści.
ceenek - |21 Paź 2007|, 2007 10:57
a ja tam wole sobie dolozyc pare groszy na stacji i posmigac szybciej niz 120km/h.. w koncu scorpio VM ma predkosc max ponad 190km/h i doskonale spisuje sie na drodze.. nie widze powodu zeby udawac emeryta.. mam 27 lat
Platyn - |21 Paź 2007|, 2007 11:21
A ja tam lubie jak emeryt. Nawet niekiedy ludzie się oglądają. W końcu nie często spotyka sie białe kombi scorpio
mmmk - |21 Paź 2007|, 2007 12:19
pewnie bardziej sie ogladaja czemu on tak powoli jedzie (to taka lekka wersja na forum co oni sobie mysla ) a nie temu,ze bialy albo ,ze kombi
Waldi_L_N - |21 Paź 2007|, 2007 15:34
| ceenek napisał/a: | | mam 27 lat |
A ja mam 2 dzieci - więc mam dla kogo żyć. Mój VM pokazał coś około 202km/h ale to było 1 listopada... A potem wyremontowałem głowice
ceenek - |21 Paź 2007|, 2007 17:21
ja mam jedno dziecko i tez mam dla kogo zyc.. jednak jazda powyzej 120 km/h to nic nadzwyczajnego.. jadac z krakowa nad morze ciezko jest jechac max 120 km/h bo mozna usnac a to tez nie wskazane.. natomiast na autostradzie kolo bonn jadac 170 km/h w strugach deszczu dorownywalem jedynie szescdziesiecioletniej babci z bmw.. zatem z tymi emerytami to tylko u nas sie chyba sprawdza.. moj VM nie tez przekroczyl nieznacznie 200 ale nie katowalem go nigdy wiecej.. a glowica no coz.. na koniec tylko zaznacze ze jestem daleki od pewnosci ze za kolkiem jestem niezawodny..
Platyn - |22 Paź 2007|, 2007 07:16
Dobra. To powiem tak: mniej spalisz a bardziej oszczędzisz środowisko
tomasz - |22 Paź 2007|, 2007 07:49
a ja mysle , ze predkosc powinna byc dostosowana do warunkow w jakich jedziesz ( ilosc samochodow i stan naszych drog )
ceenek - |22 Paź 2007|, 2007 11:28
no i racja ja wcale nie pisalem ze wsiadam do samochodu i daze do tego aby mimo wszelkich przeszkod osiagnac wymarzona predkosc powyzej 120 km/h.. wracajac do tematu jesli ktos chce kupic scorpio z silnikiem VM nie musi sie obawiac ze auto bedzie jechalo powoli..
grzechu913 - |22 Paź 2007|, 2007 15:45
ma przeciez te 115KM wiec jakos sprawnie sie powinno poruszac w MK1 tyle mialem w beni i bylo
Gaiger - |22 Paź 2007|, 2007 21:13
Te 115 KM w ttym silniku nie wiele daje........
ale te 290Nm daje bardzo dużo
Stefan - |23 Paź 2007|, 2007 03:21
Witam! | Gaiger napisał/a: | | ale te 290Nm daje bardzo dużo | -niespodzianek. Pozdrawiam.Stefan.
Tomek Z - |23 Paź 2007|, 2007 06:36
nigdy nie wróce do VM-a, ale jeżeli ktoś trafił na dobry egzemplaż to pewnie i pojeździ.
pozdro i odwagi!!!
Stefan - |23 Paź 2007|, 2007 06:55
Witam! | Tomek Z napisał/a: | | jeżeli ktoś trafił na dobry egzemplaż to pewnie i pojeździ. | -a takie perelki nie czesto sie trafiaja. | Tomek Z napisał/a: | | pozdro i odwagi | -o tak! Pozdrawiam.Stefan.
Gaiger - |23 Paź 2007|, 2007 21:42
| Stefan napisał/a: | Witam! | Gaiger napisał/a: | | ale te 290Nm daje bardzo dużo | -niespodzianek. Pozdrawiam.Stefan. |
Że jest kapryśny to się zgadza.
Że ciężko trafić nie zajechany egzemplarz też.
Tylko to bardziej wina użytkownika, najczęściej poprzedniego , niż silnika.
Stefan - |23 Paź 2007|, 2007 21:51
Witam! | Gaiger napisał/a: | Że ciężko trafić nie zajechany egzemplarz też.
Tylko to bardziej wina użytkownika, najczęściej poprzedniego , niż silnika. | -tu sie z kolega zgadzam. Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |23 Paź 2007|, 2007 22:32
Tylko czekac na:kup sobie benie z gazem.....ehhhhh
KaZet - |22 Gru 2007|, 2007 00:20
ja swoim VM jeżdże 2 rok. Głowice pospawałem zaraz po ściągnięciu z Niemiec i jest (odpukać) OK. Ale fakt, nie żyłuję tego silnika.
|
|