| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - BARDZO wysokie ssanie po nocy.
5zymon - |12 Sty 2006|, 2006 16:19 Temat postu: BARDZO wysokie ssanie po nocy. Od pewnego czasu, glupieje mi automatyczne ssanie. Po odpaleniu silnika po nocy, obroty sa ok przez 2-3 sekundy, po czym rosna, rosna , rosna nei wiem do ilu bo nie mam obrotomierza ale na ucho do ok 3000 tyś. Moim zdaniem bardzo wysoko. Jak wrzuce dwojke podczas jazdy to nie musze trzymac praktycnie gazu, bo samochod sam jedzie . Na pewno mam spalanie duzo wieksze przez to, ale bardziej mnie martwi to, ze taki silnik po nocy na 10 stopniowym mrozie, chyba nia ma ochoty na takie ostre gazowanie ;-/ i boje sie ze cos sie spieprzy. Dzieje sie to zarowno na benzynie jak i na gazie. Co moze byc przyczyną?
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 16:27
zresetuj kompa i zobacz co będzie.
5zymon - |12 Sty 2006|, 2006 16:29
jakiego kompa?
jedyne co mi sugeruje, jakiegokolwiek kompa w tym samochodzie to ten sterownik do zaplonu chyba. Ale nie wiem czy o to CI chodzilo??? Odpiac aku? Na jak dlugo?
ps. aha zapomnialem dodac ze poetm jak sie podgrzeje to schodzi z ssania prawidlowo i jest spokoj. Tylko jak sie ssanie wlacza to takie cuda sa
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 16:32
odepnij klemę na jakieś 10minut - potem podłącz i pojeździ parę km na benzynie
5zymon - |12 Sty 2006|, 2006 16:34
Ok, tak zrobie. Na noc zostawie go na gazie, rano odpale i zdam relacje czy pomoglo. dzieki
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 16:41
jak nie pomoże to czyszczenie zaworu wolnych obrotów - na forum mnósto w tym temacie napisano.
Adam_2000 - |12 Sty 2006|, 2006 16:46
Jurek, ale 5zymon, ma chyba gaźnik w tym OHC-u
5zymon - |12 Sty 2006|, 2006 16:47
No nie chyba ale na pewno, chyba dodam to do podpisu bo to juz ktorys raz kiedy sie rozczarowuje, ze owszem sa rozwiazania ale nie do gaznika.
edit: to rozumiem ze w tym momencie, zadne resety "kompa" itd nie wchodza w gre, bo przeciez przy gazniku to nie moze byc takie proste ... ;]
Struna - |12 Sty 2006|, 2006 16:55
wchodzą bo ten gaźnik też ma elektroniczny sterownik.
5zymon - |12 Sty 2006|, 2006 18:41
Kurcze teraz tego nie zrobie ;/. Na dworze mroz i nie moge sie dostac do bagaznika do narzedzi. A w domu nie mam nawet kombinerek . Jutro jak wiecej przejade to moze sie rozmrozi (tak jak dzisiaj) dostane sie do srodka i wezme narzedzia .
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 09:52
to sobie przy okazji jakimś silikonem w spray-u popsikaj uszczelki to będziesz mógł otworzyć w każdych warunkach.
marcys - |13 Sty 2006|, 2006 09:55
albo wejdz od strony kabiny. sie musi udać.
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 09:56
jak butla za siedzeniami spora to może być problem
Matth - |13 Sty 2006|, 2006 11:26
no juz nawet otwierali bagaznik sedana zza butli od srodka wiec w lifcie to pikus
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 11:32
a właśnie - jak w lifcie bagażnik od środka otworzyć ? jakiś guzior jest czy jak ?
Matth - |13 Sty 2006|, 2006 11:37
hmm sprawa do sprawdzenia bedzie mision imposible liftback chalange hehe pod blokiem na osiedlu beda mieli ubaw sasiedzi
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 11:38
u mnie nieraz mieli jak nie mogłem otworzyć auta z drzwi i wskakiwałem przez bagażnik żeby tył odemknąć w garniaku
Matth - |13 Sty 2006|, 2006 11:40
a czarne miales
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 11:49
heheh - bywało i tak
Matth - |13 Sty 2006|, 2006 11:55
i tak trzymac hehe swego moj Ojciec tez pod urzedem wdrapywal sie przez bagaznik w garolku ja tez pare razy jako ze bardziej gibki jestem, ale ostatnio odpukac zamki dzialaja lepiej lub gorzej ale dzialaja.. ale co zauwazylem.. jak na mrozie nie chce z pilota sie otworzyc to jak rusze klamak kierowcy to na 90% nastepna proba otwiera czyli ze cos zamek chyba zamarza.. bede musial drzwi rozebrac.. a i od czego zalezy naprezenie klamek ze tak to nazwe.. bo moja sie otwiera strasznie powiedzialbym leciwie i pasazera tez a z tylu jak nowki
Struna - |13 Sty 2006|, 2006 12:01
no ale jak w końcu ten bagażnik od środka otworzyć ?
Matth - |13 Sty 2006|, 2006 12:36
dzisiaj nie mam kiedy sie bawic jutro sobota i zerkne w przerwie miedzy projektem z metalurgji a rysunkiem technicznym
5zymon - |13 Sty 2006|, 2006 19:14
Z uszczelkami nie ma problemu, posmarowane. PRopblem z zamkiem. Zacial sie kurde w jednym miejscu i ani w jedna ani w druga strone. Odmrazacz do zamkla nie pomaga, bo to chyba nie kwestia samego tego interesu gdzie sie kluczyk wsadza, blokuje sie gdzies na tym "mechanizmie" . Ale dorwalem dzisiaj klucze od kumpla i pod uczelnia sciagnalem kleme na 2 godziny. Potem rusdylem na benie od razu, obroty to samo podrosly bardzo wysyoko. Po jednym mocniejszym,enbergicznym depnieciu na gaz, zszedl z tych obrotow. Potem pojechalem troche na benzynie, przelaczylem na gaz. Dzisiaj zostawie go na noc jna gazie i zobacze rano, ale obawiam sie ze bedzie dalej tak wyl ;/ z rana. A nie moge go za bardzo gazowac na gazie(tak szybko,energiczni i mocno - zeby sprawdzic czy wtedy tez zejdzie z ssania), mam problem z tymi membranami w reduktorze, pisalem o tym w innym topicu "mikser czy rurki". Po wymianie membram jak zaczalem wyprzedzac i duuzo nadepnalem to mi zaczelo zalewac silnik gazem i zdechl. Dopeiro ponowne przegazowanie przywracalo reduktor do stanu uzywalnosci. Potem okazalo sie ze to nie ten jeden raz, za kazdym razem jak mocniej depne na gaz to reduktor glupieje. Narazie przejechalem jakies 100km na tych membramach, moze sie jeszce nie ulozyly i takie cuda robi, albo nie wiem co . W kazdym razie na tym magicznie wysokim ssaniu nie moge go mocno przegazowac na gazie bo zaraz go zaleje i bedzie koniec zabawy
Troche sie rozpisuje , przepraszam mam nadzieje ze ktos bedize mial ochote przeczytac chociaz czesc ztego . Ale staram sie dokladnie opisywac problem.
[ Dodano: 2006-01-14, 19:06 ]
dzisiaj go odpalem zimnego i znwou sie wkrecil na magiczne obroty. Za to reduktor mi sie uspokoil i moge go gazowac. JAk sie mocno i szybko na cisnie na gaz, to potem schodzi do w miare normlanych obrotow ale tylko do momentu jak nie przejade znowu kawalka drogi i zatrzymam sie np. na swiatlach obroty wysoko - depniecie i spadaja do normalnego stanu ... Tak to dziala ;/
[ Dodano: 2006-01-25, 18:49 ]
Kurcze pomocy, temat ucichl a ja mam problem. Teraz przyszly te mrozy po -25 stopni. Silnik odpalalem na benzynie rano. Palil jak marzenie, praktycznie po jednym przekreceniu. Ale potem wkreca sie na te swoje obroty. Malo tego, na benzynie, nawet jak sie zagrzeje dalej kreci jak glupi. Nie wiem jak wtedy wyglada spalanie, ale pewno niemalo. I moge sobie tak jechac, potem przelacam na gaz i dalej kreci, pare przegazowan obroty wracaja do normy. Ale rano mam WIELKI PROBLEM. Przeciez ten silnik umrze po takich rozruchach na wysokim gazie przy -25 stopniach ((. Nie da sie na szybko czegos sprawdic w tym gazniku? Co jest odpowiedzialne za to ssanie? Ten silniczek ? Kurka w polonezie to mialem wajhe i se sam ustawialem ... a tutaj sie elektorniki zachcialo ;/
|
|