| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Wosk koloryzujący???
_Mu. - |15 Wrz 2005|, 2005 17:02 Temat postu: Wosk koloryzujący??? Elo
Pytanie może głupie, ale jako robiący to pierwszy raz w życiu nie wiem co o tym myśleć.
Kupiłem wczoraj wosk koloryzujący Castrola w eleganckiej puszeczce. Kolor wieczka zielony metallic, na puszcze oznaczenia odcieni pasującej zieleni - wszystko ekstra.
Dziś po umyciu samochodu, zdejmuję wieczko, podważam dekiel i... zbaraniałem.
W środku biała substancja przypominająca konsystencją trochę bastę BHP, podczas gdy spodziewałem się zielonej, twardej substrancji - takiej jak w pudełkowej wersji pasty do butów. Jak to jest z tymi woskami koloryzującymi??? Wyglądają jak bezbarwne a potem się jakoś same pigmentują czy jak? Trochę mi się to nie mieści w głowie...
Struna - |15 Wrz 2005|, 2005 17:29
a pomieszałeś ? może tylko cos się wytrąciło na wierzchu. Nie bylo napisane shake well before open ??
megalith - |15 Wrz 2005|, 2005 17:31
Bo one nie nakładają koloru, a "odświeżają" istniejący, tak że wygląda troche lepiej - do następnego mycia.
Tylko co ciekawe - czerwony lakier najladniej wygladal jak mu sie nalozylo wosk do niebieskiego, a moj bordo do czarnego. Generalnie to pic na wode fotomontaż...
mmmk - |15 Wrz 2005|, 2005 17:39
gdzies kiedys mialem probki darmowe wosku z jakiejs gazety tylko nie wiem czy je znajde. jak tak to zobacze co jest w srodku napewno na opakowaniach byly rozne kolory i probki dali 2 albo i 3. tyle, ze jezeli znajde to napisze o tym dopiero jutro.
pozdrawiam
maciek
_Mu. - |15 Wrz 2005|, 2005 17:40
Struna - co się nabijasz?
Skąd miałem, niby, wiedzieć, że są bezbarwne?
irek - |15 Wrz 2005|, 2005 20:27
no może faktycznie to jest wosk sam w sobie tylko do zabezpieczenia lakieru, tzn do zostawienia cienkiej bezbarwnej warstwy ochronnej - może z nadrukiem się pomylili
Rafał A.(antek) - |15 Wrz 2005|, 2005 21:27
no nie wiem, moj koloryzujacy w płynie był danego koloru, tyle ze nie był do metalika. Efekt fakt dobry, na sprzedaz, znika po 2 myciach i 1 kwasnym deszczu
kuba - |16 Wrz 2005|, 2005 08:40
Ja ostatnio wypraktykowałem takie specyfiki "auto practic".
jedna falszka to emulsja lekkościerna, a druga, to wosk w płynie. Koszt obydwu to 25 pln. Efekt jest taki jakby autko wczoraj z lakierni wyjechało. Polecam.
Boni - |16 Wrz 2005|, 2005 09:02
_Mu, przecież widziałeś u mnie ten koloryzujący którego ja używam, zielony jak cholera, ściery i ciuchy brudzi niesamowicie, a z rąk przez parę dni mi schodził. Połowa uszczelek i klamek jeszcze jest zielona od niego, bo na szybkiego - przeoczyłem, a po pewnym czasie tak się wżarł, że nie sposób go nawet rozpuszczalnikiem wywabić. Moim zdaniem z z tym Castrolem coś nie ten tego.
Pinio - |16 Wrz 2005|, 2005 09:12
Jak czyscilem gablote zwyklym woskiem,efekt byl chyba lepszy.ostatnio robie koloryzujoncym,ala niestarcza nazbyt dlugo.wosk szliwuje specjalnom
maszynkom i niechce sie wogule docierac,robi sie warstwa matowa.po floterce
rencznej wszystko OK.
Struna - |16 Wrz 2005|, 2005 09:33
nie nabijam się tylko czasem jak postoi coś dłużej na półce to się wytrącają skladniki i trzeb adobrze zamieszać.
|
|