| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - 2.9-Potrzeba sprawdzić zawory/popychacze/panewki - coś rzęzi
ramanujan - |1 Cze 2014|, 2014 17:31 Temat postu: 2.9-Potrzeba sprawdzić zawory/popychacze/panewki - coś rzęzi Pablo jakiś czas temu looknął na pracę mojej kolonii, wtedy nic takiego nie wysłuchaliśmy,
ale silnik już chodził tamtego dnia i nic nie chciał złego pokazać.
Oskarżałem go o rzegotanie, jakby stukot zaworów, po postoju od nastu godzin wzwyż. Właściwie było to słychać gdy zimny silnik rozkręci się do 2,5-3k i odejmie lekko pedał gazu tak by zaledwie utrzymał prędkość. Przy odjęciu nogi albo przyśpieszaniu to znikało.
Ostatnio jak po długim postoju go odpaliłem stwierdziłem że kleka jakby któryś zaworów zaczynał protestować że go się zmusza do pracy. Kopnąłem go nawet w koło ale nie pomogło..
Po rozmowie ze znachorem, sugerował by sprawdzić wznios zaworów czujnikiem zegarowym, jeśli popychacze ruszają się podobnie to pół biedy, ale to może się różnić i silnik może mieć przez to gorszą aspirację, i gorsze ambicje do jazdy. Kompresja mi tego nie wykaże.
A jak pamiętacie pisałem kiedyś że odnoszę wrażenie jakby więcej palił i jakby był mułowaty?
Nie sprawdziłem poziomu oleju przed ostatnim odpaleniem, mógł mieć mało bo cieknie spod dekli. Wszystko gotowe do wymiany ale właśnie wstrzymywałem się bo po oddeklowaniu chciałem pomierzyć te wzniosy. Jak to zrobić? Proszę o pomoc z tematu bo nie robiłem tego wcześniej.
1)Czy muszę to mierzyć tuż po zgaszeniu silniku jak w popychaczach jest oliwa? Pomiar na zimno nic mi nie da?
2)Czy muszę znać dokładne położenie wału?
3)Czy mierząc wzniosy określę że wzniosy krzywek na wałku rozrządu są ok, czy także że popychacze są zdrowe?
4)Znachor mówił, że jak zdejmę dekle i zapale silnik to ze wszystkich kanalików powinien lecieć jednakowo olej, nie wiem dokładnie o które kanaliki chodzi, gdzie dokładnie są te kanały olejowe którym chcę się przyjrzeć?
5)Czy mogę jakoś ocenić że któryś zawór ma jakiś nagar zebrany?
6)Co wymienia się w jakim wypadku? Szklanki wymagają zrzucenia głowicy i roboty od góry czy zrzucenia miski i zabawy z dołu? O wałek nie pytam..
7)Słyszałem z jednej strony że taki luz można wyregulować, z drugiej strony że jak już trzeba regulować to taki układ się już na szajs nadaje, jak to jest?
8)Jakie koszty?
9)Jeśli w zasięgu fal radiowych jest SZPEC co takie rzeczy ogarnia, może pomóc nieco i chce pomóc sprawdzić/ocucić taki silnik, na pewno się dogadamy..
Temat rzucam w eter, jest do załatwienia, natomiast wszystkie poważniejsze roboty przy aucie odkładam na kilka dni na rzecz studiófff :-l
------------------------
Dodam że dźwięk w okolicach 3k rpm przypominał puszkę wypełnioną śrubkami, jakby ktoś potrząsał taką puszką, albo nawet dwiema..
Na początku kojarzyło mi się z rzegotaniem łańcucha, w sumie dźwięk podobny..
PiotrekGran - |1 Cze 2014|, 2014 19:12
| ramanujan napisał/a: | | Właściwie było to słychać gdy zimny silnik rozkręci się do 2,5-3k i odejmie lekko pedał gazu tak by zaledwie utrzymał prędkość. Przy odjęciu nogi albo przyśpieszaniu to znikało. |
A to nie panewki przypadkiem ?
YaKuZ - |1 Cze 2014|, 2014 20:23
i mi tak zalecialo od razu
Vaux - |1 Cze 2014|, 2014 22:25
Też bym na panewy stawiał gdy cichnie po odjęciu gazu...
ramanujan - |1 Cze 2014|, 2014 23:13
Nie zaszkodzi i to sprawdzić. Czy to nie jest przypadkiem mniejszy ból z dwojga złego?
Czy jedyna opcja to zrzucenie michy i obejrzenie tego? Czy po czymś to poznam? olej się szybciej zasyfi?
Czy poza dzwonieniem może na coś jeszcze wpływać?
Przedstawi ktoś kosztorys? Czy zmienia się od razu jako kpl? rozumiem że panewki to jedno, a bieżnia wałka to drugie, i on w takich wypadkach leci pod szlif. co jeszcze?
(Rozumiem że chwilowo lepiej go nie chłostać)
-----
i.. próbowałem czegoś się dowiedzieć na innych forach, ale jedynie znalazłem że mondeo v6 nie miało panewek. może i kolonia nie miała panewek?
to nie jest ghia, choć może ktoś dokładał do wyposażenia?
Vaux - |1 Cze 2014|, 2014 23:50
| ramanujan napisał/a: | | może i kolonia nie miała panewek? |
Miała na pewno bo u Yakuza leżą wyjęte z jego przyszłego "stolika"
ramanujan - |2 Cze 2014|, 2014 00:10
zawsze zachodzi ryzyko że ktoś wyjął panewki w ramach redukcji wagi...
tak poważnie to preferował bym inne przeznaczenie dla silnika, choć 'stolik' na pewno to byłby pierwszorzędny..
jaki jest budżet wersji "jeśli panewki" ?
pzdr
--------
"Dodam że dźwięk w okolicach 3k rpm przypominał puszkę wypełnioną śrubkami, jakby ktoś potrząsał taką puszką, albo nawet dwiema..
Na początku kojarzyło mi się z rzegotaniem łańcucha, w sumie dźwięk podobny.. "
Dźwięk natomiast na obrotach jałowych to było jakby lekkie klepanie.
Powiedzcie czy jak nagram jakoś to i wrzuce - da to coś, czy to wróżenie z fusów?
Julek - |3 Cze 2014|, 2014 09:01
Ja wiem, że są na forum nie-klepiące kolonie. Wiem, że można silnik doprowadzić do takiego stanu, żeby nie klepał. Tym niemniej moim zdaniem nie ma sensu naprawiać tego motoru - ja bym jeździł póki jeździ i nie pali oleju/nie grzeje się, a w tzw. międzyczasie szukał nieklepiącego egzemplarza bo małym przebiegu.
Koszty części, robocizny, przestoju auta są w moim odczuciu niewspółmiernie wysokie do możliwych osiągniętych efektów. Chyba, że masz dużo wolnego czasu i gotówki, drugie auto do jazdy i chcesz na tym aucie doktoryzować się z budowy silnika V6 forda.
Struna - |3 Cze 2014|, 2014 11:53
czasem jest tak, że się nie da pozbyć klepania poprzez zwykłą podmianę komponentów typu szklanki, bo gniazda są wyrobione i nowe szklanki nie mają szansy zrobić roboty.
ramanujan - |3 Cze 2014|, 2014 16:00
Dzięki za info, zgadzam się z tym co napisałeś. Dla jasności: nie mam nadmiaru gotówki ani wolnego czasu, nie chcę robić doktora z kolonii, kiepsko też u mnie z własnym garażem.
Remont silnika jest mi wyjątkowo nie w smak, ale jeśli on tego wymaga, to wyjścia widzę dwa: do naprawy albo na szrot.
Struna, dobrze mi zwróciłeś uwagę, że żeby zrobić dobrze silnik to wypadało by mieć ze 3 kolonie na części i wybrać z każdej co najlepsze głowice, wałki, podocierać wszystko, poszlifować..
swap całego silnika to nie jest głupi pomysł, ale powstrzymuje mnie to, że nigdy nie wiadomo co się kupi.. tak to przynajmniej wiadomo co kuleje
Struna - |3 Cze 2014|, 2014 16:43
zajrzeć pod kapy i ewentualnie podciągnąć na śrubach zawsze możesz - pomoże to fajnie, nie to nic specjalnie nie tracisz, oprócz odrobiny czasu i być może ze 30 zeta na nowe uszczelki pod dekle.
Można by zmierzyć ciśnienie oleju czy jest jak należy - jak ciśnienie słabe to co byś nie zrobił nie będzie dobrze. To z takich rzeczy mało kosztownych a mogących rzucić nowe światło na sytuację.
VIK - |3 Cze 2014|, 2014 17:19
Obstawiam że panewy grają. A co do hydrauliki, sa przypadki, ze to nie "szklanki klepią" tylko tłoki mają po pół mm luzu na stronę i się tłuką.
PiotrekGran - |3 Cze 2014|, 2014 17:53
Jak z 12v coś jest nie tak, to bankowo ma sporo więcej niż 500 tys km
Albo jeździła bez oleju
VIK - |3 Cze 2014|, 2014 17:53
Albo ktoś katował
ramanujan - |4 Cze 2014|, 2014 00:14
Za mojej kadencji nie latała bez oleju, to klepanie naprawde niedawno się pojawiło i to po dluzszym postoju auta. tak to bylo codziennie jezdzone. rzegot pojawił sie może ze 2-3 miechów temu i był zauważalny tylko z rana (jechałem do pracy, pierwsze x ulic jak dałum mu 2,5-3,2k rpm i lekko odjąłem gazu, puściłem gaz - zanikał, dodałem gazu zanikał). postaram się nagrać audio z mikrofonem w komorze silnika jak uda mi się uchwycić, to może okaże się charakterystyczny i ktoś z Was rozpozna.
VIK, nieco przykatowane mogła mieć, ale główna część tego pochodzi nie z mojej ręki.
Struna, dzięki za pomysł. z olejem sprawa jasna. A uszczelki już leżą kupione bo rzygał strasznie spod dekli.
Właśnie na to czekałem - brakowało mi wiedzy czy jak już je zwale - co moge zrobić/podregulować/sprawdzić:
1) Jak bede chciał wybrać śrubką luzy - to czy i jaką szczelinę zostawiać - oraz - czy to robić na suchym, czy jak jest olej czyli zaraz po zgaszeniu?
2) jak zrzuce dekle to postaram się czujnikiem zegarowym pomierzyć skoki koników, oczywiście jak już będzie olej. coś będę więcej wiedział o pracy rozrządu.
3) na studiach gość opowiedział że widział tak zaklejone szlamem/nagarem gniazdo zaworowe że cud że silnik normalnie pracował. czy to może być kwestia tu? i czy da się to sprawdzić lub przepłukać
bez zrzucania głowy?
pablo19 - |4 Cze 2014|, 2014 07:33
| VIK napisał/a: | Albo ktoś katował |
Hmm, od kogo ramanujan kupił auto?
pepi - |4 Cze 2014|, 2014 07:51
to wy chyba wałka z 12v nie widzieliście
który klepie
pablo19 - |4 Cze 2014|, 2014 07:52
| pepi napisał/a: | to wy chyba wałka z 12v nie widzieliście
który klepie | Jak masz zdjęcie to zapodaj.
ford2fast - |4 Cze 2014|, 2014 08:59
| pablo19 napisał/a: | | pepi napisał/a: | to wy chyba wałka z 12v nie widzieliście
który klepie | Jak masz zdjęcie to zapodaj. |
Lepiej sam zapodaj to zdjęcie co ..... no wiesz
12V najczęściej klepią mocno gdy krzywki wałka rozrządu stają się okrągłe
Larix - |4 Cze 2014|, 2014 09:31
Jak to Cię pocieszy to mój chodzi też jak sieczkarnia
Ale to niezawodna sieczkarnia.
| Struna napisał/a: | | zajrzeć pod kapy i ewentualnie podciągnąć na śrubach zawsze możesz - |
A właśnie. Ile na tych śrubach trzeba by podciągnąć ? Bo mam akurat dekle zdjęte.
Koledze Ramanujan też ta informacja może się przydać.
Struna - |4 Cze 2014|, 2014 12:16
procedura ustawiania taka sama ( w sensie kolejności ) jak dla mechaniki, z tym że luzy na zero.
Dobrze jest dwukrotnie sprawdzić wykonując pełny cykl/obrót silnika.
PiotrekGran - |4 Cze 2014|, 2014 12:23
Mijają się dźwigienki 5 - reg. 1
Mijają się dźwigienki 3 - reg. 4
Mijają się dźwigienki 6 - reg. 2
Dalej w odwrotej kolejności
Mijają się dźwigienki 1 - reg. 5
Mijają się dźwigienki 4 - reg. 3
Mijają się dźwigienki 2 - reg. 6
Struna - |4 Cze 2014|, 2014 12:24
no - to jest kompletny tutorial
do dzieła zatem
PiotrekGran - |4 Cze 2014|, 2014 12:32
Dopiero teraz jest 100% kompletny
Larix - |4 Cze 2014|, 2014 14:11
Luzy na zero...
Zadam może i banalne pytanie ale:
Gdzie te luzy mam mierzyć ? Dźwigienka/trzonek zaworu ?
Struna - |4 Cze 2014|, 2014 14:26
ja nie mierzę - po prostu konikiem dygam i kręcę aż luz się wykasuje.
ramanujan - |4 Cze 2014|, 2014 21:21
okej, no to po kolei:
pablo19, Samochód kupiłem od Myszy, jak pamiętasz. Tak więc coś to może mówić..
Larix, PiotrekGran, ford2fast, Dzięki za wskazówki.
Struna - czy luzy kasuje się na silniku który stał czy na dopiero zgaszonym?
A co do wałka to tak jak mówiliśmy pomiar skoku konika da odpowiedź czy któraś krzywka jest okrągła... chyba że wszystkie się okrągłe zrobiły...
Mam pytanie apropo dekli, kiedyś przesadziłem z momentem dokręcenia.. jak mocno dokręca się te śruby? jaki moment?
Struna - |6 Cze 2014|, 2014 17:49
Dobre uszczelki mają malutkie metalowe wałeczki, które zapobiegają zmiażdżeniu poprzez nadmierne dokręcenie.
Warto też ( a nawet trzeba ) zweryfikować płaszczyznę przylegania dekla, bo jak ktoś przegiął z dokręcaniem to może być zwichrowane.
Co do luzów - nie powinno być to na "dopiero co zgaszonym" silniku. "Letni" może być, całkiem zimnego po długim postoju też bym nie regulował bo olej ze szklanek zapewne po części zszedł i można przegiąć z kasowaniem luzu.
Zysio - |6 Cze 2014|, 2014 20:14
| Struna napisał/a: | | Dobre uszczelki mają malutkie metalowe wałeczki, które zapobiegają zmiażdżeniu poprzez nadmierne dokręcenie. |
Właśnie nie wiem, czy u mnie kiedyś tam nie było przekręcone, ale zaobserwowałem, że w szarym w deklach na płaszczyźnie ich przylegania do głowic - były takie delikatne przetłoczenia, w które te właśnie wspomniane wałeczki wchodziły.
Generalnie po założeniu ori uszczelek była susza. Dokręcałem "na czuja".
gufer-posepny - |6 Cze 2014|, 2014 21:05
manual mówił że 7 Nm dokręcać czy coś .
ford2fast - |6 Cze 2014|, 2014 21:07
| Struna napisał/a: | | obre uszczelki mają malutkie metalowe wałeczki, które zapobiegają zmiażdżeniu poprzez nadmierne dokręcenie. |
Motorcraft oczywiście i chyba Reinz
Struna - |7 Cze 2014|, 2014 10:23
Ja miałem jakieś inne, tyle że po 10 tylko po bodaj 20 za sztuke i też miały.
trzypion - |8 Cze 2014|, 2014 01:20
Ja po 7 zeta - miały. A przy okazji - 7Nm to bardzo lekko. I polecam mimo wszystko położyć cienka warstwę silikonu.
ramanujan - |8 Cze 2014|, 2014 22:12
No i Panowie przyniosłem trochę wieści. Sprawdziłem ciśnienie oliwy, robiłem to sam więc zmierzyłem tylko po zapaleniu i tylko na jałowych (z braku 3ciej ręki)
Wartość ciśnienia skakała blisko 4 bar, może 3,7-3,8. w razie co zrobiłem zdjęcie. Nie pamiętam czy muszą być specjalne warunki pomiarowe np gorący silnik? mój nie był..
Wrzuciłem mikrofonik do komory silnika i przejechałem się rundkę po dzielnicy, piłując go specjalnie przy 2,5-3k. jak zwykle zaraz po odpaleniu (1-wsze minuty) było to słyszalne, kolejne kilka minut i nie było praktycznie tego słychać. Olej był, co prawda na minimum bo nieco wylałem niechcący, mierząc ciśnienie.
Wyobraźcie sobie moje rozczarowanie gdy po odtworzeniu dźwięku to co głównie słychać to szpilki z zapłonu.. Gad Dem it!
już myślałem że coś charakterystycznego pokażę i się coś przejaśni
gdzie Wy rodzicie części po 7zł? ja chyba ze 21zł dawałem za uszczelkę (za 1 szt) i założę się że nie są 3x lepsze, mimo że mają kołeczki..
pablo19 - |9 Cze 2014|, 2014 08:50
21 zł to normalna cena.
ramanujan - |9 Cze 2014|, 2014 22:07
Okej, obejrzeliśmy silnik bliżej wraz z kolegą. Pokręcił głową że to nie panewka, co mnie ucieszyło - bo silnik nie skreślony na przedbojach. Poza tym panewa biła by na niskich szczególnie, i nie w specyficznych warunkach po starcie, ale cały czas
Natomiast to co go zaniepokoiło, to jakieś przedmuchy na odmie. z bagnetu nic się nie działo, ale spod pokryw.. trochę biło.. Czy ktoś mógłby rozpisać ile kosztuje zrobienie uszczelniaczy,
prawdopodobnie będę to robił przy okazji zrzucenia głowic, planowania i szlifowania gniazd zaworowych. Robotę mogę sam ogarnąć, zwłaszcza z pomocą dobrego kumpla, natomiast
cenowo napiszcie mi ile co kosztuje.
Robotę głowicy mniej-więcej znam, zostały uszczelniacze zaworów, 2xuszczelki, co jeszcze? nowe szpilki? fachowcy pomogą?
Ważne: co gdzie warto kupować żeby cenowo to nie wyszło za ostro? chyba nikomu nie muszę się tłumaczyć że to nie głupia oszczędność, ale czasem pare setek może pozostać w kieszeni jak się wie co gdzie kupić...
Zanim wiadomo się na takie coś rzucę, chciałbym mieć pewność. Dużo pokaże mi próba szczelności, właściwie od tego chcę zacząć i jak będę wiedział jak szybko i którędy zlatuje to podzielę się wynikami..
Ale mam wrażenia że taka lekka para która wylatuje z odmy ma w sobie spaliny, co by sugerowało zawory..
PS czy w 2.8 i 2.9 są takie same uszczelniacze zaworów?
PiotrekGran - |9 Cze 2014|, 2014 22:42
| ramanujan napisał/a: | | Poza tym panewa biła by na niskich szczególnie, i nie w specyficznych warunkach po starcie, ale cały czas |
Wcale bo nieprawda
ramanujan - |9 Cze 2014|, 2014 22:57
możesz mieć wcale rację, acz fakt że dzisiaj ledwo cokolwiek się dosłuchałem.. dzisiaj po prostu nie było słychać.. może cieplej jest?
a auto stałe ze 24 godziny celowo i rozmyślnie..
Edit:
Muszę na coś zwalić, nie mogę zwalić na wszystko bo dojdę do wniosku że do roboty jest wszystko
PiotrekGran - |9 Cze 2014|, 2014 23:04
U mnie było słychać tylko przy 1100 obr/min i przy 4200-4700obr/min
A potem cały czas delikatnie.
A jeszcze później stukało głośniej.
A na koniec stukło raz porządnie, zgasło i już nie odpaliło
Jak ufasz kumplowi i wiesz, ze sie zna, to dobrze, bo oczywiście nie muszą to być panewki, wbrew objawom które wcześniej opisałeś.
Po prostu ciężko stwierdzić co stuka nie słysząc tego
ramanujan - |9 Cze 2014|, 2014 23:10
jak będzie gorzej to będę wiedział.. puki co od czasu jakiegoś poruszałem temat że stał się mułowaty i więcej palił... wreszcie mi się zaczyna kleić obraz do kupy.
zaczyna mieć głębszy sens..
u mnie da się wysłuchać zawory, acz był czas kiedy ich słychać nie było... zacznę od szczelności i skasowania na nich luzu... to już wiele powie
Edit:
Zabiorę jeszcze auto do Chudera, jemu trudno by nie wierzyć, mechaniorowi z jego doświadczeniem.. człowiek legenda
VIK - |10 Cze 2014|, 2014 16:25
Dźwięk panewek raczej trudno z czymś pomylić. Kwestia tylko słyszeć a usłyszeć bo to różnica.
ramanujan - |10 Cze 2014|, 2014 18:05
jasne. jak ktoś kilka razy przez to przechodził, to wie z czym to jeść. nie musisz mi tłumaczyć że moja sugestywna obserwacja może być jedynie wskazówką żeby zaprowadzić go do kogoś obytego..
może po prostu zaczną od opisanej tu ślicznie regulacji/sprawdzenia luzów zaworów. Może coś się rozjaśni, rzuci nowego światła..
PS jak deklami bije para, to wina uszczelniaczy?
Słyszałem od kolegi z capri.pl że są znachorzy co zmieniają uszczelniacze bez zdejmowania głowicy... może to to będzie pomysł..
swoją drogą, czy uszczelniacze od 2.8 i 2.9 to to samo?
Natomiast jeśli skądś biorą się spaliny nad deklami to znaczy że zawory puszczają nieco, czy to może być spod pierścieni?
Czy jak zwale capy to podczas pracy coś więcej zobaczę?
pozdrrr
Struna - |11 Cze 2014|, 2014 01:50
Uszczelniacze bez problemu zmienia się na aucie, bez zdejmowania głowic. Jedynie dekle i wałek z konikami zdejmujesz.
Laski popychaczy posegregować i przy montazu wyłożyć na swoje miejsca, no i uszczelniacze poprawnie nabić/osadzić, żeby potem zdziwienia nie było, że jest gorzej niż przed wymianą
ramanujan - |11 Cze 2014|, 2014 22:33
Więc z uszczelniaczami się jeszcze pobawię.
Proszę jeszcze o wskazówkę jak wyznaczyć położenie ZZ/GMP tłoka (do próby szczelności cylindra)? Czy patrzeć na mijanie się koników po zdjęciu dekli czy są jakieś inne znaki..
Może ew pomóc koło pasowe WK - ma nacięcie na GMP 1 i 5 tłoka, a jak wyznaczać pozostałe 2 punkty? (co 120 stopni)
daras38 - |12 Cze 2014|, 2014 15:36
| ford2fast napisał/a: | | Struna napisał/a: | | obre uszczelki mają malutkie metalowe wałeczki, które zapobiegają zmiażdżeniu poprzez nadmierne dokręcenie. |
Motorcraft oczywiście i chyba Reinz |
Erling też ma wałeczki.
Struna - |12 Cze 2014|, 2014 17:02
| ramanujan napisał/a: | | jak wyznaczyć położenie ZZ/GMP tłoka | sobie wykręć świecę, wpakuj druta czy śrubokręt i kręć wałem aż osiągnie GMP.
trzypion - |12 Cze 2014|, 2014 17:31
A jak bardzo precyzyjnie, to czujnik zegarowy
ramanujan - |15 Cze 2014|, 2014 22:30
Dzisiaj posiedziałem trochę nad skorupą i coś się udało zrobić....
Zrzuciłem dekle, sprawdziłem kompresję - niestety z końcówką stożkową bo okazało się że miernik na gwint ma tego gwintu za mało i nie sięga w gnieździe...
Nieraz końcówki dobrze nie docisnąłem i wiało. silnik był ciepły. Pan zmierzył wartości i posmutniał..
1-9,8
2-9,7
3-9,6
4-11
5-10,3
6-9,9
żeby przekonać się do kupna innego silnika wlał oliwy z 10ml, zakręcił wałem i na mokro:
1-10,8
2-11,8
3-11,8
4-10,9
5-11,2
6-10,0
no nic.. myślę.. zobaczę co z tymi zaworami... może tu sie jakieś luzy pokażą..
otóż nie było luzów.. może 2gi cylinder miał któryś z lekkim - wszystkie zawory były elegancko podparte... (podparte i to kozacko)
żeby pokazał się jakikolwiek luz na koniku musiałem ruszyć mocno wkręconą śrubę i wykręcić ją o jakieś 720 stopni. Czasami więcej czasami mniej.. nie wiem trudno mi oszacować bo miejsca było na 1/3 obrotu. może jakiś 3 obr wykręciłem- tego nie stwierdzę.Potem jak znalazłem luz - dokręcałem. Najpierw wybierał się ewidentny luz, potem przy naciśnięciu konia/popychacza kciukiem, odchylał się o ok. 1-2mm. Dokręciłem wówczas śrubę na tyle by naciskając z umiarkowaną siłą kciukiem luz nie był wyczuwalny.
Zeszło mi długo, silnik był już zimny, na zimnym silniku jeszcze raz sprawdziłem kompresję:
1-11,7
2-12,8
3-12,1
4-11,8
5-14,1 (nie wiedziałem że aż tyle może wyjść)
6-13,9
Wyszło lepiej.. Wiadomo, nie robiłem luzów nigdy, któreś mogłem nie identycznie dokręcić, lepsze wyniki uzyskam gdy będę miał miernik wkręcany.
Zmierzyłem jeszcze skok zaworów, intencje były dobre ale uchwyt miałem tak gówniany, że użerałem się z pomiarem nie wiadomo ile, w końcu pomierzyłem, ale niektóre były robione nawet orientacyjnie
z przyłożenia bez mocowania.. chciałem wiedzieć cokolwiek, wyszło mi tak: (jeśli dobrze myśle to zawór z przodu auta to dolotowy, z tyłu były wylotowe, ale mogłem źle wywnioskować)
4-Dolot-8,5mm
4-Wylot-6,5mm
5-Dolot-8,5mm
5-Wylot-8,5mm
6-Dolot-8mm
6-Wylot-8,5mm
1-Dolot-5mm
1-Wylot-8mm
2-Dolot-~8,5mm
2-Wylot-~8,5mm
3-Dolot-~8mm
3-Wylot-~8mm
Wiem że powinny być podobne, ale wiele teraz na to nie poradzę... Odpał.. zagadał..
Nie było klepania, nie było słychać zaworów (Może 1-2sek po odpale, ale stwierdziłem że oleju miał malutko, to też mogło wpływać.)
Wracałem nim do domu, to różnica była dla mnie całkiem odczuwalna, ale unikam subiektywnych opinii.
Na blosie mieszanka mi biednieje powyżej 4K więc auto przestaje jechać, ustawie blosa będziem gadać.
Na benie zauważyłem że czegoś mu brakuje. chodzi poprawnie, nie dławi się, nie faluje, jak się depnie to nie potyka się jakoś zauważalnie, ale ciągnie gorzej niż blos do 3,5K.. Co może być winne?
Narazie będzie jeździł i zobaczę.. Możliwe że to przez ustaw zaworów mi palił więcej? Możliwe że przez niedomknięte zawory był bardziej podatny na blosie do strzału gdy miał słaby zapłon.
Trochę ostatnio zrobił na benzynce, mniej na gazie. Świece wyglądają tak:
https://drive.google.com/file/d/0B-bWHdOJEx7AT2JkZzBQQWdCX2Q4M3d1dVhlRHMwNGN3Sk9z/edit?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0B-bWHdOJEx7ATGdIdU1aODNuektqa25tRWpTTks4Y1JtQVRr/edit?usp=sharing
kolejność ściec:
123
456
Manometr którym mierzyłem kompresję:
https://drive.google.com/file/d/0B-bWHdOJEx7AQVRXY0U3bDZNeFJ4MnpXd3BsVVFiUF8tZnQ0/edit?usp=sharing
Macie sugestie? Uwagi? Dziękuję z góry
pablo19 - |15 Cze 2014|, 2014 22:48
Jaki masz kąt ustawiony?
Vaux - |15 Cze 2014|, 2014 23:19
| ramanujan napisał/a: | | Na blosie mieszanka mi biednieje powyżej 4K więc auto przestaje jechać |
Standardowy objaw słabego parownika, to samo w naszych skorupach było...
ramanujan - |16 Cze 2014|, 2014 06:38
pablo19, Kąt mam ustawiony zły, bo dopiero wczoraj jak koła z bliska oglądałem zauważyłem że coś co brałem za znacznik to przypadkowa kropa, a kilka mm dalej jest
właściwe nacięcie "diaksem" widoczne po obu stronach paska klinowego. Ustawie go i napiszę co było.
Vaux, aaa...albo wąskiego gwizdka. Trochę z Grześkiem go rozheblowaliśmy i jest lepiej ale dalej to nie to.. zresztą czuć doskonale kiedy mu braknie soku przy obrotach.
Spróbuję to ustawić przy zwykłej lambdzie którą dysponuję, jak będzie za mało - pomyślę o afr. Parownik powinien dawać radę.
Vaux - |16 Cze 2014|, 2014 09:05
Jesli masz standardowy gwizdek to raczej kwestia parownika, obaj z Yakuzem przed wymiana parownikow mielismy odcinke powyzej 4 tysi....
Struna - |16 Cze 2014|, 2014 10:43
albo ma reduktor OMVL który się zaciął - podobnie się objawia
ramanujan - |16 Cze 2014|, 2014 11:09
Hahah.. Brawo..
Ma reduktor OMVL do 6.0L 380KM więc po tym sądził że reduktor wyda na ilość gazu. Może i by się zaciął, ale miesiąc temu robił mu zestaw naprawczy i od tego czasu nie przejechał nawet 500km.
Jakiekolwiek zacięcie było powinno się odciąć po wymianie kita..
Grzesiu mówił że ma gwizdek, producent podaje że slit E niby jest do dużych silników, ale duże silniki to dla nich 2.0, a kolonia jest "bardzo dużym silnikiem" i potrzeba już slit D.
Może to zły trop... nie wiem jak to sprawdzić czy gwizdek jest ten co ma być czy nie ten..
Kiedyś mu może założę sekwencję, ale to jak poznam więcej na temat którą warto, którą nie, potrzebuję jakiegoś rozeznania..
gufer-posepny - |16 Cze 2014|, 2014 11:35
świece 3,5 ,6 - źle
w volvo mieliśmy kompresję na poziomie 6,5 to na prawie 2 krotnym przeładowaniu szedł jak tajfun tylko co chwila bagnet wyskakiwał z przedmuchów
YaKuZ - |16 Cze 2014|, 2014 11:37
omvl do 6l? a to nie jest przypadkiem model R90E? z tymi litrami to sciema....a ten model potrafi lapac czkawke i nawet po regeneracji mu odwala....na standardowym slicie, kolonia wymieka normalnie dopiero po 4500 obrotow ale to normalne w tym siln iku...jak wymieka przy 4000 to sie dusi..
ramanujan - |16 Cze 2014|, 2014 12:03
YaKuZ, to jest R90E OMVL'a, dobrze pamiętasz. Cyferkami parownika się nie przejmuję, ale to może być też jego wina...
gufer-posepny, rozwiń to o volvo? Zbliżyłem usta, policzek do dekli i ledwo mogłem wyczuć ciepłe powietrze, więc nie jest źle, a nawet jest dobrze..
Co masz na myśli że świece 3,5,6 są nie ok? Po czym poznajesz, które są złe? dla mnie poza 5. wszystkie wyglądały podobnie..
Co powiecie o możliwości założenia sekwy do 2.9? najlepiej żeby komp tym sterował, odpadała by zła regulacja..
Jak wygląda to budżetowo: 2 listwy, sterownik, reduktor...? (to na dalszą metę oczywiście)
Struna - |16 Cze 2014|, 2014 12:05
| ramanujan napisał/a: | | Co powiecie o możliwości założenia sekwy do 2.9? | no problem | ramanujan napisał/a: | | Jak wygląda to budżetowo: 2 listwy, sterownik, reduktor...? (to na dalszą metę oczywiście) | lub 6 pojedynczych wtrysków.
Muszą być dość szubkie, z tańszych to ACW01 powinny obskoczyć.
ramanujan - |16 Cze 2014|, 2014 12:28
A jeśli by pożenić sekwe z ecu to nawet nie musi już być ani specjalnie szybka, zwykła (dobra) sekwa zda egzamin, w dodatku do ecu można dołożyć edisa i bezproblemowo sterować tym wszystkim..
poznałem kogoś kto by to mógł zrobić, wiadomo że to już sporo dłubania, ale wtedy mamy dobrą bazę do zrobienia jakiegoś moda.. Co sądzisz?
Struna - |16 Cze 2014|, 2014 12:38
każda sekwa jest "ożeniona" z ECU poprzez sterowanie wtryskami beny - taka jest idea pracy instalacji sekwencyjnych, ale strojenie i tak musisz wykonać.
Nie wiem co Ty chcesz tam modzić - sekwa to zawsze slave w stosunku do ECU beny i jedyne co sobie możesz namodzić to zoptymalizować dawkę paliwa w OL przy WOT - oczywiście o ile posiadasz do tego odpowiedni osprzęt pomiarowy tzn - AFR ( sonda szerokopasmowa )
ramanujan - |16 Cze 2014|, 2014 12:45
nie wiem co można zrobić w ecu, ale można np zmieniać mapę zapłonu?
znajomy wymodził u siebie soft turbinkę, koszty nie były kosmiczne..
Struna - |16 Cze 2014|, 2014 12:49
| ramanujan napisał/a: | | nie wiem co można zrobić w ecu, ale można np zmieniać mapę zapłonu? | w eec4 - no niby można, ale jest niewiele ludzi którzy jeszcze dłubią w tych reliktach | ramanujan napisał/a: | | znajomy wymodził u siebie soft turbinkę, koszty nie były kosmiczne.. | kwestia definicji kosztów - u znajomka turbiliśmy bob-a, rs-a, ostatnio 2.3 dohc, wszystko low-budget metodą garażową i też działa.
ramanujan - |16 Cze 2014|, 2014 12:56
miałem na myśli czy ecumaster pozwala zmieniać mape zapłonu... właściwie słyszałem że pozwala zastąpić kompa benzynowego.. wiem że powinienem poczytać coś o tym wpierw.
gufer-posepny - |16 Cze 2014|, 2014 13:03
byś najpierw boa posadził potem można dłubać ...
Struna - |16 Cze 2014|, 2014 14:39
do eec4 można fajny diwajs dokupić i wtedy można sporo samemu podłubać
http://www.moates.net/ford-19862004-c-63.html
ramanujan - |2 Lip 2014|, 2014 07:47
Struna[/b], dzięki za link do diwajsa, przeglądałem stronkę i to nie raz. zanim pociągnę ten temat, to miałbym do Was inną prośbę:
Czy moglibyście opisać w paru słowach jak wygląda wymiana uszczelniaczy zaworowych? Będę to chciał zrobić bez otwierania głowy
lista narzędzi niezbędnych/przydatnych (ściągacz do sprężyn?). Metoda na sznurówkę bardziej do mnie przemawia jak pompowanie powietrza w komorę. choć żadnej nie wykluczam.
- Jak najlepiej blokować wał?
- Do wymiany zdejmuję wałki, czy do tego luzować śruby regulacji luzów na konikach?
- Każdy tłok który robię ustawiam w GMP by w razie wypadku nie szukać zaworów w komorze, tylko żeby się na tłoku oparł
- jak wyjmujcie stare uszczelniacze - czy to wyjdzie w palcach?
- nowe pamiętam że trzeba dobrze nabić - Czym? kawałkiem rurki? miękka ma być: np plastik?
uwagi? propozycje? Dzięki z góry
trzypion - |2 Lip 2014|, 2014 14:02
| ramanujan napisał/a: |
- Jak najlepiej blokować wał?
|
W ogóle.
| ramanujan napisał/a: |
- Do wymiany zdejmuję wałki, czy do tego luzować śruby regulacji luzów na konikach?
|
Nie ma potrzeby luzować.
| ramanujan napisał/a: |
- Każdy tłok który robię ustawiam w GMP by w razie wypadku nie szukać zaworów w komorze, tylko żeby się na tłoku oparł
|
Dobra metoda.
| ramanujan napisał/a: |
- jak wyjmujcie stare uszczelniacze - czy to wyjdzie w palcach?
|
O ile nie wylecą. A jesli nie, to śrubokręt daje radę.
| ramanujan napisał/a: |
- nowe pamiętam że trzeba dobrze nabić - Czym? kawałkiem rurki? miękka ma być: np plastik?
|
Może byc i stalowa, ważne, żeby z wyczuciem.
|
|