Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - różnice omega B i Scorpio

lancer - |6 Cze 2005|, 2005 21:55
Temat postu: różnice omega B i Scorpio
W końcu przyszedł czas na opinie pochlebne i negatywne tych dwóch marek.

od 26 maja pomykam Omegą B kombi 1998 rok produkcji 2,0 DTI

początkowe wrażenia

Rewelacyjne zawieszenie sztywniejsze ale za razem wygodniejsze lepiej wchodzi w zakręty niż scorpio. Silnik muł straszny ale tylko na niskich obrotach ale powyżej 2 krpm zaczyna być żwawy nawet dorównuje 2,0 dohc na LPG. Miejsca mase najwięcej z przodu kosztem tyłu w scorpio było odwrotnie. Wyposażenie, jeżeli ktoś mi powie że scorpio był naszpikowany bezsensownymi bajerami to nich się zacznie leczyć, w omedze cały system nawiewu i klimatyzacji pracuje na siłownikach hudraulicznych wszelkie klapki dmuchaw tylko słychać jak tylko powietrze syczy w przewodach( niech to tylko pierdolnie) elektryczne fotele tylko góra dół reszta zabrakło chyba chęci, przeraża mnie jeszcze dostępność części jak narazie prawie tylko serwis. Eksploatacja wychodzi troche drożej niż scorpio 2,0 z gazem jeżeli chodzi o same paliwo.



Ciągle nie mogę się się przyzwyczaić ...... brakuje mi scorpio
:?

zbyszek - |6 Cze 2005|, 2005 22:06

Już jeden z forum jeździ hoplem :twisted: Wcale mi Was nie jest szkoda :twisted:
Ale przynajmniej masz BESTIE :mrgreen:

Szarbia - |6 Cze 2005|, 2005 22:10

Czesci i liste sklepow do Omegi znajdziesz na tym forum:
http://motonews.pl/sh_for...forum=9&dtcat=1

lancer - |6 Cze 2005|, 2005 22:24

czemu bestie ?
Marcin - |6 Cze 2005|, 2005 22:30

pewnie dlatego, że RWD jak scorpio i tak samo wielkie :mrgreen:
Szarbia - |6 Cze 2005|, 2005 22:32

Hmm, Omega duza i ciezka jest i pali jak SMOK.
irek - |6 Cze 2005|, 2005 22:49

Witam

A ja ostatnimi czasy też myślę o Omedze ale z silnikiem 2.5 lub 3.0 w benzynie obydwa są widlastmi motorkami V6 i w odróżnieniu od Scorpio bez problemu można kupić ze szkrzynią manualną.
Jeśli chodzi o wyposażenie to są ogólnie bardzo dobrze wypasione prawie każdy jeden posiada kontrolę trakcji i takie tam inne bajery typu elektryczna roleta.

Jedynie co gorsze to napewno fotele w scorpio się siedzi jak na fotelu w domu przed telewizorem.

Nie wiem jak u innych ale u mnie części na południu są dostępne bez najmniejszych problemów, można powiedzieć zatrzęsienie.

W tej chwili już nie szukam Omegi tylko scorpio wieloryba :) bo powiedziałem sobie jedno - tu pewnie ktoś mnie weźmie za wariata -
omega to zbyt pospolite auto na drogach i się już nie rzuca w oczy a Scorpio jakby niepatrzeć jest inne i nawet jak ktoś tego auta nie lubi to i tak się na niego popatrzy choćby z nienawiścią. Dlatego wolę jeździć autem którego jest naprawdę bardzo mało i przynajmnie będę sobie powtarzać, że mam coś innego ... co naprawdę ektsra się prezentuje (oczywiście chodzi mi o wieloryba) bo starszego nie można porównywać do Omegi B

Mam nadzieję, że już niedługo będę jeździć wielorybkiem. Myślałem , że uda mi się go kupić jeszcze przed zlotem ale chyba się nie wyrobię, gożej będzie jak mi jakaś Omega wpadnie w oko :) bo będzie dylemat :)

zbyszek - |6 Cze 2005|, 2005 23:03

lancer napisał/a:
czemu bestie ?

To nie byłeś jeszcze na Los Omegas Bestiales? Przecież juz dostałeś linka.
Irek zgadzam się z Tobą całkowcie tyle jest tych omeg, że wydaje mi się, iż niedługo będzie tego więcej jak poldków :twisted: A wielorybek robi wrażenie na każdym, nikt nie przejdzie obok niego obojętnie. I najciekwsze jest to, że kiedyś każdy uważał go za brzydacto, a teraz każdemu się podoba :mrgreen:

Pershing - |6 Cze 2005|, 2005 23:09

Cytat:
w odróżnieniu od Scorpio bez problemu można kupić ze szkrzynią manualną

A Scorpio to niby nie mozna w manualu nabyc ? Przeciez jest tego od jasnej cholery :)
Jesli chodzi o wielorybka to stylizacja wyprzedzil swoja epoke i dlatego teraz dopiero zaczyna byc dostrzegany :)

irek - |6 Cze 2005|, 2005 23:27

Persching ale mi chodzi o to, że Scorka Wieloryba prawie nie idzie kupić w manualu z silnikiem 2,9 gdzie w Omedze 3 litrowej bezproblemowo znajdziesz manuala, bo jeśli chodzi o Scorpio 2 litry i 2.3 to ok tu się zgadzam też kupię bezproblemu z manualem
Adam_2000 - |6 Cze 2005|, 2005 23:35

Z tym "lepszym prowadzeniem" Omegi, to trochę Cię Lancer chyba poniosło :))
Uważam, że mało który samochód prowadzi się tak dobrze jak tylnonapędowe Fordy...
Kolega miał niedawno (już sprzedał :) ) Omegę B i miałem możliwość przetestowania, bo też przymierzałem się do kupna czegoś takiego i bardzo szybko się wyleczyłem :))
Może to kwestia przyzwyczajenia, ale po Sierrce, to został mi tylko jeden wybór - Scorpionus Wielorybus... :))

Waski - |6 Cze 2005|, 2005 23:53

Witam
Wszytsko zalezy od danego egzemplarza
Jesli porownac dwa autka z mojej stajni to bezsprzecznie wygrywa Omega B
Ale:

omega ma przyejechane 45 tys km a scorpio conajmniej 230

i tu lezy pies pogrzebany


Pozdrawiam
Wąski

Rafał A.(antek) - |7 Cze 2005|, 2005 00:05

irku, zalezy jakiego wieloryba szukasz, bo te nowsze z silnikiem cossiego (24V) byly robione tylk w automacie, wiec nawet nie masz co szukać manuala :)
KOREK - |7 Cze 2005|, 2005 00:23

A teraz ja się wypowiem.

Mojego krokodylka kupiłem gdy jeszcze nogę miałem w gipsie. Po przywiezieniu auta jeżdził nim przez 3 tygonie mój ojciec. Tak mu się spodobało, że postanowił przyspieszyć zakup auta dla siebie. Szukał auta dużego, dopasowanego do swoich gabarytów i pakownego ( bo lubi wozić "same potrzebne" rzeczy)
Oglądaliśmy kilka Scorpiaków i innych furek. I w końcu trafiła się Oma B kombi.
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=47358100

Powiem Wam że mi ten model podobał się od dawna i miałem swój udział w podjęciu przez ojca decyzji. A teraz parę różnic. Zależą one napewno od wersji wyposażenia ale w przypadku tych dwóch "naszych" furek są tematem porównań

OMA B 2.0 115km kombi 95r + LPG

Pozycja za kierownicą jest wyrażnie niższa. Kierownica bez regulacji. Fotel elektrycznie podnoszony. W srodku siedzi się jak za sterami statku kosmicznego. Ta deska według mnie jest stylistycznie udana. Dzwignia biegów ( manual) wydaje sie zbyt wysoka, ale pracuje bardzo precyzyjnie. Nawiewy i cale ogrzewanie sterowane na obu pasażerów niezależnie.
Trochę czasu zajmuje przyzwyczajenie sie do foteli i pozycji za kierownicą. Co do materiałów to podłokietnik jest z tworzywa i "klei" się do ręki. Schowki uchylane po stronie kierowcy otwierają się nieprecyzyjnie (chwieją się). Wnętrze auta jest przestronne i fotele pasażerów można odsunąć bardziej do tyłu co nie zmniejsza drastycznie miejsca z tyłu. Wyrażnie więcej przestrzeni nad głową. Tylna kanapa wygodna ale BEZ ZAGŁOWKÓW. Szok i notoryczne zmęczenie dla pasażerów przy dłuższych trasach. System audio fabryczny wydaje się bardziej dopasowany. Lepsze doznania akustyczne niż w Scorpio ( przy fabrycznym audio). Bagażnik - bardziej funkcjonalna roleta (harmonijka). Większa przestrzeń bagażowa i wysokość do krawędzi okien. Gorzej zagospodarowana przestrzń pod podłogą( mniej schowków). Wszystkie bezpieczniki sa w śroku ( nic nie zamoknie).Silnik pracuje równo i ładnie się wkręca na obroty, ale czuć że to auto jest cięższe niż Scopio Kombi i zbiera się wolniej. Zawiesznie wydaje się bardziej sztywne. Ogólnie jak się patrzy na te dwa auta to Omega wydaje się dłuższa i wyższa. No i cięższa. I tak jest chociaż różnice w cm są niewielkie. Większe są w paliwożerności. Pali więcej. I na benie i na Lpg

Scorpio 2.0 DOHC 120 km kombi 93 + LPG
Znacznie żwawiej się zbiera i ma lepsze hamulce. Jet lżejszy optycznie i faktycznie. Ma wyrażnie starszą deskę rozdzielczą, ale funkcjonalna. Miej precyzyjne nawiewy, z wkurzającym katapultowaniem paprochów do środka kabiny. Można przyjąć wygodniejszą pozycję za kierownicą ( więcej możliwości regulacji). Przydatne gadżety typu - kontrola żarówek, otwarych drzwi. Zbawienne zagłówki z tyłu. I wiele innych cech które dobrze znacie.

Reasumując:
Zauważalna jest różnica czasowa między Scorpio Mk2 a Omą B. To inne podejścia stylistyczne do konstruowania pojazdów. Omega bardziej okrągła ( z okrągłym dupskiem jak u Helgi) z nisko schodzacym przodem. Scorpio z nietyzinkową linią boczną i fajnie zgranymi szybami bocznymi i tylną ( sprawia to wrażenie całości). Wiem że powinni się porównywać Omę raczej z Wielorybem, ale ja porównuję auta "w rodzinie".

Cieszę się z jazdy Scorpio, chociaż czasem z radością siadam za sterami Omy, aby odkryć nowe + i - .
No i fajnie wyglądają te dwa zielone krążowniki pod domem. :D :D

Rafał A.(antek) - |7 Cze 2005|, 2005 02:59

No fajnie, tyle ze omege B to trzeba porównywac ze Scorpio Wielorybem, nie przejściówką MK2 :)

A wieloryb już ma nowoczesniejsza linie nadwozia, wiecej elektroniki, w wiekszosci klimatronika 2 strefowego fotel tez regulowany elektrycznie na wysokosc, rowniez filtr przeciwpyłkowy, itd, wiec te + omegi znikaja... A na dodatek jest to OPEL i zacznie sie sypać :)

kuba - |7 Cze 2005|, 2005 08:13

I między innymi dlatego zakupiłem mundka - żeby nie jeździć żadnym VW lub OPLEM :mrgreen:
lancer - |7 Cze 2005|, 2005 08:54

Waski napisał/a:
Witam
Wszytsko zalezy od danego egzemplarza
Jesli porownac dwa autka z mojej stajni to bezsprzecznie wygrywa Omega B
Ale:

omega ma przyejechane 45 tys km a scorpio conajmniej 230

i tu lezy pies pogrzebany


Pozdrawiam
Wąski


mój scorpio miał troche więcej przejechane niż twój ale ja wymieniłem całe zawieszenie w scorpio a w omedze mam do wymiany jakąś tuleje na prawym wahaczu ale wraz efekty są na + omegi

Do hamulców idzie się przyzwyczaić

kJoFoL - |7 Cze 2005|, 2005 08:54

Ja tez chcialbym tu przedstawic swoja refleksje odnosnie opla i samochodow ze stajni VW/AUDI. Jezdzilem Oplem Astra II 1.6, Oplem Vectra 3.2V6 (przerobka GTS na limuzyne)
Skoda Octavia 1.8T, VW Passatem 1.9TDI, AUDI A4 2.6
Samochody te oprocz tego ze byly nowe to zadnych innych plusow nie mialy
Astra po 10tys km skrzypi jak sqrwsyn (tapicerka, pedaly) silnik zre paliwa 10l / 100km
Vectra od samego wyjazdu z fabryki miala walnieta skrzynie biegow (manualna)
Octavia - silnik po zrobieniu 100tys zaczal wariowac, nie palil na wszystkie gary, cos z elektronika ale przez 9 miesiecy w ASO nie umieli tego naprawic
Passat zgubil turbodoladowanie i serwis trwal dlugo i byl zajebiscie uciazliwy
Natomiast A4 wiecej stal w serwisie niz jezdzil, a to zawieszenie, a to elektronika
Ze wzgledu na to ze jestem upierdliwym kierowca, nie lubie wydawac pieniedzy na samochod ktory kosztuje od 50 do nawet 110 tyś i coś w nim jest nie tak.
Uwazam ze obecnie produkowanesamochody z tych stajni sa GÓWNO WARTE
i nikt nie musi mnie przekonywac ze tak nie jest... wiem swoje spedzilem lwia czesc zycia w zasranych ASO tychze marek

kJoFoL - |7 Cze 2005|, 2005 09:02

Dodam tylko jeszcze ze nawet nie potrafie sobie wyobrazic w jakim stanie technicznym beda te auta w wieku mojego scorpio czyli 16 lat (pomijam kwestie blacharki)

P/S Samochody o ktorych pisalem byly w posiadaniu moich prezesow a ja bylem tylko ich "opiekunem"

Adam_2000 - |7 Cze 2005|, 2005 09:12

Brawo kJoFol !!!
Twoje zdanie tylko utwierdziło mnie w słuszności mojej chorobliwej niechęci do w/w marek :))

zbyszek - |7 Cze 2005|, 2005 09:29

Rafał w wielorybie i w przejściówce (nie wiem jak w mkI, ale podejrzewam, że też) fotele były regulowane nie tylko góra - dół, ale i przód - tył, są one jeszcze do tego pompowane (oparcie). Tylko na boki nie można było regulować :wink:
kuba - |7 Cze 2005|, 2005 09:34

Brawo kJoFol!!!
Masz świętą rację. Patrząc nawet po swoim aucie, to widzę że jest tak delikatnie i oszczędnie zrobiony że szkoda słów. W scorpio wachacz, to był wachacz, jak byś przyjeb..ł komuś to byś zabił, a w tym kawalek blaszki.
Już nie produkują prawdziwych samochodów. :mrgreen:

Boni - |7 Cze 2005|, 2005 09:54

Adam_2000 napisał/a:
Brawo kJoFol !!!
Twoje zdanie tylko utwierdziło mnie w słuszności mojej chorobliwej niechęci do w/w marek :))


Powiem tyle - po paru tygodniach jeżdżenia firmową Astrą za granicą, jak wróciłem z lotniska pod firmę i wsiadłem do 17 letniego Scorpio, to pierwszy raz rozczuliłem się sadzając tyłek w fotel, drugi raz jak pokręciłem fajerą z porządnym wspomaganiem i o nic nie zaczepiłem łokciem, trzeci raz, jak przydeptałem gaz z pozoru normalnie, i mało szlabanu cieciom nie skasowałem. Żaden nowy kompakt czy średniak po prostu mie może się równać z topowym modelem, tyle że 2 czy 3 razy starszym.

Jeździłem różnymi rzeczami w trasy po Europie, i nawet przesiadając się z full wypasionego Sharana V6 czy wypasionego Avensisa do swojej starej scorupy, jeszcze pewne rzeczy znajdowałem w niej lepsze niż w nowych wypasach (po 2000km w Sharanie - fotel i ergonomia, a miesiąc temu, po Avensisie, niewiarygodne, ale spodobało mi się sprzęgło w Scorpio :shock: ).

Adam_2000 - |7 Cze 2005|, 2005 10:10

No... :)
I tym sposobem udowodniliśmy wyższość świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia :mrgreen:

Marcin - |7 Cze 2005|, 2005 10:14

Cytat:
Jeździłem różnymi rzeczami w trasy po Europie


trafne określenie, cieszcie się, że nie musieliście daleko jechać toyotą camry, fotele są cholernie małe, niewygodne i welur nie jest trwały, pozatym zanim to się wkręci an obroty... wieczność

Struna - |7 Cze 2005|, 2005 10:58

a fotele to nawet miały gegulację kąta nachylenia siedziska ( Przód/tył, góra/dół, oparcie, lędźwie i kąt pochylenia ) to w wersji full zelektryfikowanej - U Kevina chyba się z 10 minut bawiłem jak dziecko fotelami :)
Marcin - |7 Cze 2005|, 2005 11:09

no to kurde wypas... tylko pozazdrościć
Struna - |7 Cze 2005|, 2005 11:16

aaa - lędźwie też elektrycznie pompowane
maup - |7 Cze 2005|, 2005 11:31

Struna napisał/a:
aaa - lędźwie też elektrycznie pompowane

...zaczynam mieć jakieś dziwne skojarzenia z krzesłem elektrycznym.....

Ale a propos - ostatnie porównania - Mercedes E500 i Passat B6. W obu ciasno, Passat niby chce jechać (1.8 T benzyna) ale Scorpio (2.0 LPG) jakoś lepiej to robi.

kJoFoL - |7 Cze 2005|, 2005 11:36

Jesli chodzi o kopa to chyba jednak ten passat ma lepszego niz 2.0 DOHC
Jezdzilem octavia z tym silnikiem i szlo dosc dobrze dopoki zawor w turbinie sie nie zaczal zawieszac i silnik glupiec. Ale kultura pracy tego 1.8T to tragedia zero elastycznosci
jak sie turbina wlacza to leb urywa

Zysio - |7 Cze 2005|, 2005 12:03

fakt, 1,8T w Passacie idzie fajnie. Ale na DOHC w Scorpio nie narzekam, przynajmniej nie trzeba za bardzo lewarkiem wajchować. Oprócz tego miałem do czynienia z Passatem B5 TDI 115 KM niewyjezdzonym ;) i tutaj spory moment obrotowy robi jednak swoje... Turbodziura mało wyczuwalna, ciekawe czy tylko w tym egzemplarzu :?: Ale z drugiej strony TDI 90 KM w Octavii jakoś mnie nie za bardzo się widział.
I troche bliżej tematu :) Ostatnio jeżdżę z kolegą Oplem Omegą C 2001 rok, silnik 2,0 16V + LPG sekwencyjny. Nie jest to mułowate, nie powiem. A jeśli chodzi o wygodę, wolę Scorpio, ma wygodniejsze fotele. Poza tym w Omedze jest strasznie "smutne" wnętrze, ciemna tapicerka. Z omegi kilka rzeczy mi przypadło do gustu: klimatronic, czujniki cofania i możliwość elektrycznego składania lusterek na postoju.

Pershing - |7 Cze 2005|, 2005 13:29

Cytat:
Turbodziura mało wyczuwalna, ciekawe czy tylko w tym egzemplarzu

Turbo dziure wyczujesz zazwyczaj w jakims sportowym wozku. Seryjnie montowane sprezarki sa dosc małe a co za tym idzie maja mała bezwładnosc i nie musza sie dlugo rozpedzac.

Zysio - |7 Cze 2005|, 2005 13:49

Pershing, ale we wspomnianej przeze mnie Octavii TDI jak chce się dynamiczniej przyspieszać to jednak znacznie bardziej to czuć.
Pershing - |7 Cze 2005|, 2005 13:53

Moze sprezarka juz nie halo ? Jezdzilem BMW 524 TD i to wyrywalo od depniecia
Zysio - |7 Cze 2005|, 2005 13:56

To jest możliwe jak znam użytkowników tego auta :twisted:
zajcev - |7 Cze 2005|, 2005 14:25

slyszalem kiedys taka opinie tak odnosnie porownywania omegi i scorpio:
"Jeździłeś całe życie oplem - można powiedzieć, żeś nigdy nie miał samochodu"
cos w tym jest.
O innych markach wspomnianych przez kolegow nie wypowiem sie bo nie jezdzilem, jedynie tylko co moge powiedziec, ze model Audi 100 sprzed 90' jak kiedys znajomy mial to bylo to jeszcze wygodniejsze od Scorpio. a 2.2 pod maska i 5 cylindrow dawalo sobie rade az nadto.

kJoFoL - |7 Cze 2005|, 2005 16:14

auta z tamtych lat ('80-'90) byly dobre, czy to passat, czy golf czy nawet audi 80 lub 100, nie powiem, te auta mialy dusze
ale obecne to poprostu dodatek do marki
jak z klisza do aparatu, zeby sie klisza sprzedawala to dodaja do niej aparat (idioten kamera)
z tymi samochodami jest podobnie, kupujesz marke a to cos co ma byc samochodem dostajesz gratis...

SirTrojan - |7 Cze 2005|, 2005 16:53

Panowie.
Utyskiwanie na silnik 1,8 T to profanacja. Może ma dziurkę ale jak zassie to wgniata (150 KM) może różnica polega na tym w co wgniata Oktawia to jeden wielki plastik! a Passat lub Audi to już inna bajka.
Kto nie jeździł na turbinie ten nie doceni różnic czy to w dieslu czy w benzynie i nie umie tym jeździć. NIby tak samo ale inaczej.

Rafał A.(antek) - |7 Cze 2005|, 2005 17:01

ja byłem i bede zwolennikiem niskoobrotowych klasycznych silnikow czerpiacych moc z pojemnosci a nie wynalazkow typu turbina , 16 zaworow itp. Inaczej jeździsie takimi autami ( dostojniej ) , to sa limuzyny, reszta to kosiarki.
Marcin - |7 Cze 2005|, 2005 17:05

Rafał A.(antek) napisał/a:
ja byłem i bede zwolennikiem niskoobrotowych klasycznych silnikow czerpiacych moc z pojemnosci a nie wynalazkow typu turbina , 16 zaworow itp. Inaczej jeździsie takimi autami ( dostojniej ) , to sa limuzyny, reszta to kosiarki.


to czemu chcesz wieloryba 2.3 skoro przeszkadza Ci 16 zaworów :P

bierz 2.0 dohc 8v :wink:

derka - |7 Cze 2005|, 2005 17:31
Temat postu: 16v i turbo
po prostu da się uzyskać wyższe obroty w 4 zaworowym silniku lepsze4 napełnianie i opróżnianie silnika powoduje możliwość uzyskiwania wyższych obrotów i tu jest pies pogrzebany jak chcesz mieć więcej mocy przy 6500 to jest to kosztem mocy przy 2000 i kończy się tak że nikt nie chce uwierzyć że mam tylko 145 kucyków.
3bieg 2000 dodaję gazu i auto odjeżdża a koleś z fotela obok patrzy z niedowierzaniem na mnie, na licznik i dookoła.
ale miałem też renault 5 gt turbo i lancię hf integrale 89' i inny styl jazdy ale quuurczaki fan jak squrczybyk.
tylko rodzinki nie powozisz i jak bieda przyciśnie to ani na części ani na benię a tak to se śmigam na lpg taniej niż matiz czujęsię super nie utrzymując qulczyka-squrczybyka-esbeka

kJoFoL - |7 Cze 2005|, 2005 17:58

mnie tam nikt nie przekona do wyzylowanych R4 czy terkoczacych jak stado pierdolonych antylop diesla. Jezdze takimi wynalazkami sluzbowo od 7 lat i naprawde nie ma w nich nic co by mnie doprowadzalo do takich emocji jakie daje szescio czy osmiocylindrowiec, ze nie wspomne o dwunastkach.
Rafał A.(antek) - |7 Cze 2005|, 2005 18:27

bo 2.0 jest za słaby i tyle gadki :( a 2.9 V6 nie wsadzali a takiego bym kupił gdyby były
SirTrojan - |7 Cze 2005|, 2005 18:27

Jednak niektózy lubią dzwięk i efekt turbinki. Ja do nich należę. Swoją drogą brzmienie V6 również jest przyjemne dla ucha.
Adam_2000 - |7 Cze 2005|, 2005 18:44

Zgadzam się z Rafałem...
Zwróćcie uwagę jak miękko pracują wolnossące jednoski, w których są normalnie 2 zawory na cylinder :) - DOHC-8V, V6 2.4, 2.8, 2.9... jak te silniki są przewidywalne przy operowaniu pedałem gazu... delikatnie - suniesz jak tramwaj, wdepniesz - ciągnie do przodu płynnie, bez jakichś turbo dziur, czy wyrywania kierownicy z rąk w najmniej odpowiednim momencie... :mrgreen:

Rafał A.(antek) - |7 Cze 2005|, 2005 18:50

nono o wlasnie, moment gładki i dostępny z dołu , wolne obroty = cisza w aucie itp
lancer - |7 Cze 2005|, 2005 21:54

zbyszek napisał/a:
lancer napisał/a:
czemu bestie ?

To nie byłeś jeszcze na Los Omegas Bestiales? Przecież juz dostałeś linka.
:mrgreen:


byłem ale nazwa LOB mi nie leży jakoś narazie nawet nie rejestrowałem się nie traktuje ich poważnie. może założymy dział opel omega :roll:

Rafał napisałeś że Omega B należy porównywać z wielorybem, nie wiem bo nie jeżdziłem wielorybkiem, ale z wyposażeniem ją należy porównywać z przejściówką, ktoś jeszcze napisał że przejściówka ma starodawne-archaiczne wnętrze a omega nowoczesne a ja uważam że jak ja miałem bląd tapicerkę to była klasa a ogólnie jak na tamte czasy to była rewelacja szczyt nowoczesności który trwał prawie do końca wieku, nie które auta po 2000 roku nie miały tak nowoczesnej deski jak przejściówka (PASAT B4)

przepraszam że rozpętałem temat rzeka :roll:

zbyszek - |7 Cze 2005|, 2005 22:09

W sumie Lancer to może masz i racje z tym działem :roll: Przecież dwóch adminów i moderator mają hopla :twisted:
lancer - |7 Cze 2005|, 2005 22:12

wiesz jestem bardzo nieśmiały i wstydze się zapytać na LOB jak wykręcić deskę roździelczą świeci mi się tylko jedna żarówka do podświetlenia :oops:

Dodatkowo tam nie ma takiej świetnej atmosfery jak tutaj

KOREK - |7 Cze 2005|, 2005 22:20

kolesie z LOB to świrusy trochę :D
szukałem u nich informacji o podłączeniu fabrycznego radia do wyświetlacza na desce.
Jak tylko ktoś pytał o coś na forum to od razu otrzymywał post z tablicą i napisanym 100 razy: "bedę używał funkcji szukaj"

Jedno czego im zazdroszczę, to to że bardzo często i licznie się spotykają. Ale cóż może i u Nas na forum się to rozkręci i nie będziemy się spotykali tylko raz w roku :D

Pozdrawiam całą rodzinkę FST

Rafał A.(antek) - |8 Cze 2005|, 2005 00:14

To lancer - przyjedz na zlot, zrobimy porownanie. A co do porownywania omega b o c produkowane byly w latach 94 - 2003 wiec to porownywac trzeba z wielorybem :)

To KOrek z radiem napisz mi co ci trzeba mialem Astre cos tam wiem jak to radio podłaczyc :)

TO ZBYSZEK!!! nie mam OPLA!!!! NIE MAM!!!

A co do forow opla, to nie zadawajcie im tam zbyt skomplikowanych pytan, onie tam sie zajmuja liczeniem spalania i tjuningeim zegarow, z problememi jada do serwisu :)

Waski - |8 Cze 2005|, 2005 00:29

ja mam ale w garazu
a garaz jest rodzicieli
czyli hopel tez jest rodzicieli
co nei znaczy ze nim nie pomykam
fajna furka

KOREK - |8 Cze 2005|, 2005 00:30

Rafał dzięki za chęci,ale już mam. Bez pomocy LOB-owców sam znalazłem stosowne materiały i zainstalowałem radio.
Jest parę knyfów z tymi wyświetlaczami a co rocznik to coś zmieniali, ale da się połapać

zbyszek - |8 Cze 2005|, 2005 10:43

Rafał nareszcie 8) , a w polu auto jeszcze astra :twisted: To kupiłeś już wielorybka?
artin - |8 Cze 2005|, 2005 15:50

Różnica między omegą B a wielorybem to przepaść, tak samo jak między omegą A a Skorkiem MKI i przejściówką na rzecz SCORPIO.
Sam się zastanawiałem czy nie kupić Omegi A, ale jak sobie porównałem ze Skorpiaczkiem to przestałem się zastanawiać :wink:

lancer - |13 Cze 2005|, 2005 17:39

ale deskę rozdzielczą wyjmuję w 5 minut a w scorpio z godzinę to trwało za nim linkę wypiełem
Boni - |13 Cze 2005|, 2005 21:18

Bez przesadyzmu, jaką linkę odpinałeś godzinę??? Bo ja ostatnio, jak wyciągałem wzmacniacz, kokpit rozbierałem nie dłużej niż 5 min, jak składałem razem z tweeterami, też niewiele dłużej to zajęło. Może za pierwszym razem to jest jakiś problem, ale za pierwszym razem to miałem problem nawet ze sznurówkami :D
lancer - |13 Cze 2005|, 2005 21:39

ty masz starą deskę więc całą górę zdejmujesz szybciutko i wogule w przejściówce jest troche inaczejmożesz sobie tylko wywietrzniki zdemontować a linkę zdejmujesz tylko przez niewielki otwór obok wywietrzników, więc za nim to namacasz linkę to troche potrwa
zbyszek - |13 Cze 2005|, 2005 21:51

Lancer nie przesadzaj godzina? :roll: Ale mówisz o wypięciu linki z obu stron, i ze skrzyni. Jeżeli tak to się zgadzam, może być ok godziny 8)
Adam_2000 - |13 Cze 2005|, 2005 22:02

Hmmm... ciekawe podejście do zagadnienia :))
Mój stary Polonez był lepszy od wieloryba, bo pasek klinowy zmieniałem w nim w ciągu 5 min :mrgreen: :mrgreen:

zbyszek - |13 Cze 2005|, 2005 22:26

Oj Adam chyba przesadziłeś 8)
Ale czy w poldku nie trzeba było przypadkiem odkręcać dwóch śrub :roll: , a tutaj nie musisz nic odkręcać :mrgreen:

Adam_2000 - |13 Cze 2005|, 2005 22:42

No ... może to porównanie nie najlepiej mi wyszło :)
Ale wiemy o co chodzi :))

IBOL - |13 Cze 2005|, 2005 22:56

ja tam w fiacie nie odkrecalem zadnych srub - na biegu sie go pchalo albo rozrusznikiem i heja! ... paseczek wskakiwal :mrgreen:
COSSY - |14 Cze 2005|, 2005 00:23

Moje Scorpio zdradziłbym tylko jeszcze raz ponownie z Maserati Khamsin 4.9l. Tym autem dopiero była jazda. Raz tym dawno temu jechałem ze Szwecji do Niemiec.
Omega? Auto bez charakteru i dla ludzi bez gustu.

zbyszek - |14 Cze 2005|, 2005 08:57

COSSY napisał/a:
Omega? Auto bez charakteru i dla ludzi bez gustu.

Nic dodać, nic ująć :mrgreen:

COSSY - |20 Cze 2005|, 2005 18:56

Teraz powiem jeszcze coś bardziej ciekawszego. Wg wiarygodnych statystyk robionych przez niemców (ADAC), Omega I i II należy do najbardziej awaryjnych aut pod słońcem, obok Łady Samary i Renaulta Espace!!!
Scorpio I i II ma się dużo lepiej w tych statystykach.

Struna - |20 Cze 2005|, 2005 20:21

No to jak już niemcy sami swój produkt gania to znaczy, że musi być straszna kicha :)
lancer - |20 Cze 2005|, 2005 21:45

dobra dobra koniec z dołowaniem mnie

i tak szok przeżyłem na cpnie dzisiaj jak zobaczyłem cene ropy

da się diesla przerobić na gaz :(

zbyszek - |20 Cze 2005|, 2005 21:51

Da się :mrgreen: , ale koszty straszne :twisted:
To kupujesz w końcu scorpio czy dalej będziesz się męczył?

Marcin - |20 Cze 2005|, 2005 21:53

a wiesz ile?

tak z niepochamowanej ciekawości zapytam,

bo w końcu w marketach budowlanych to maja własnie wózki widłowe z butlami na gaz

Adam_2000 - |20 Cze 2005|, 2005 22:01

... jakieś 1200-3500 :mrgreen:
Zmienia się motor i po herbacie... :) :mrgreen:

zbyszek - |20 Cze 2005|, 2005 22:02

Nie pamiętam u nas Autosana 8) przerobili na gaz :roll: Myślałem w pierwszej chwili, że kierowca autobusu pijany, albo naćpany bo podjeżdża pod dystrybutor gazowy :roll: A tu okazuje się, że przorobili toto na LPG :D Rozmawiałem z kierowcą, ale już niepamiętam kosztów jak to zrobili.
lancer - |20 Cze 2005|, 2005 23:05

skończyły się czasy ekonomicznego diesla :cry:
Rafał A.(antek) - |21 Cze 2005|, 2005 00:23

ano
aletago ja wole benzyne + gaz niz diesla
Duzy diesel i tak 8 - 9 litrow ON spali, a po opał nie bede jeździł

wole LPG

jak chesz ekonomiczengo diesla to mondeo TDCI np albo puga jakiegos HDI

Waski - |21 Cze 2005|, 2005 00:25

moj szwgier kupil Golfa SDI i pali mu pooc 4 litry
kup se taiego i bedzie git
Nie zapomnij sobie wywalic dziury w podlodze zeby sie odepchnac ze skrzyzowania

pozdrawiam

Pershing - |21 Cze 2005|, 2005 08:28

Niestety cena ropy powoli zrownuje sie z cena benzynki a paliwa wciagaja podobnie :( Kiedys ropa byla 2X tansza od benzyny to sie opłacało dieselkiem pomykac a teraz ..... :?
Struna - |21 Cze 2005|, 2005 12:06

i ten klekot i smród i kopcenie jak się mu wdepnie - bleeee :)
IBOL - |21 Cze 2005|, 2005 12:16

Tez nigdy nie lubilem klekotow ale przyznam, ze nowe Dieselki coraz ladniej brzmia. Nie mniej chyba i tak trudno bedzie mnie przekonac.

Apropos tematu, to przeciez Omega2 tez ma swoja V6 a oprocz rzekomej awaryjnosci (co tam sie psuje??) moze jest godna uwagi w porownaniu z nie wysilona V6 w Scorpio?

kuba - |21 Cze 2005|, 2005 12:21

Rafał A.(antek) napisał/a:
ano
aletago ja wole benzyne + gaz niz diesla
Duzy diesel i tak 8 - 9 litrow ON spali, a po opał nie bede jeździł

wole LPG

jak chesz ekonomiczengo diesla to mondeo TDCI np albo puga jakiegos HDI


tdci tez potrafi wypic do 12l/100 po trasie. sprawdzone

mmmk - |21 Cze 2005|, 2005 15:54

chcialem to samo napisac o mondeo tylko,ze 10 litrow. tyle pali szwagra a octawia palila im do 6. ci sami ludzie ta sama trasa. tylko podobno mondeo jezdzi przyjemniej.
pozdrawiam
maciek

Struna - |21 Cze 2005|, 2005 15:56

jak się nieco zachipuje to juz jeździ przyzwoicie i dobrze pali.
COSSY - |21 Cze 2005|, 2005 16:14

Co się ma psuć w Omedze? Nie wiem, pod maskę tam nie zaglądam. Są to dane uszkodzonych przez usterki techniczne aut, które ADAC albo holuje lub w miarę możliwości na miejscu reperuje. Usterki są podzielone na: napęd, elektryka itd., ot tak ogólnikowo opisane. Całkiem słabo o dziwo też wychodzi Volvo (duże problemy z elektroniką). Liderami niezawodności są oczywiście japończycy, choć w pewnym czasie o dziwo, Focus liderował w tej dziedzinie do aut w przedziale do 3 lat.
Struna - |21 Cze 2005|, 2005 16:27

2.5 v6 w omegach jest lipny - 3.0 już ok
COSSY - |21 Cze 2005|, 2005 16:30

3.0 ma już 210 KM, wiec porównywalny do Coswortha. Zresztą, prawie wszystkie seryjne 3 litrówki różnych marek z 24V mają około 210 KM. To jest coś takiego jak z tym ogranicznikiem do 250km/h :lol:
Struna - |21 Cze 2005|, 2005 16:32

mi chodziło o jego twałość i awaryjność - ale moc to swoją drogą :)
Adam_2000 - |21 Cze 2005|, 2005 20:32

"Trwałość i awaryjność..."
Tak trochę OT...
Właśnie porównuję dwa takie same silniki - w moim 2.0 DOHC 16V i w Escorcie RS200 - ten sam motorek, a moc 150 zamiast 136 KM :)
Jedyna różnica to st.sprężania ...
hmmmm.. może pokombinować ??? :) :mrgreen:

Marcin - |21 Cze 2005|, 2005 20:46

a możliwe jest żeby był jeszcze rozrząd zmodyfikowany?
Adam_2000 - |21 Cze 2005|, 2005 21:01

Nie no... na pewno też, ale to żaden problem :)
U Świątka są wszystkie wałki :)

Marcin - |21 Cze 2005|, 2005 21:03

tak się nie chwaląc to Świątek ma siedzibę niedaleko mnie :mrgreen:
Księgowy - |22 Cze 2005|, 2005 07:13

Adam też o tym myślałem, a że będę u mechników dzisiaj (znowu :( ) to się podpytam gdzie są różnice może będą wiedzieć.
IBOL - |22 Cze 2005|, 2005 08:32

No dobra, ale ja pytalem dlaczego 2,5V6 w oplu jest do bani ... narazie to niczego nie wyjasnia i pozostaje taka sama gadanina jak to ze scorpio jest bardzo awaryjny ...
Księgowy - |22 Cze 2005|, 2005 09:42

Adam więc mechanicy stwierdzili, że elektronika, kolektor dolotowy i już dalej nie pytałem bo trochę przeróbek by to było.
Adam_2000 - |22 Cze 2005|, 2005 09:53

No... tak myślałem :)
Jak wszystko jest O'K, to nie ma saensu kombinować, ale w przypadku jakiegoś remontu silnika, to można wałeczki od p. Świątka zapodać i już powinno być jakieś 150 kucy... :))

Struna - |22 Cze 2005|, 2005 10:10

no i kolektor poprawić - będzie zdecydowanie lepiej :)
COSSY - |22 Cze 2005|, 2005 16:19

jaka gadanina IBOL, dane statysztyczne mówią same za siebie. Choć nie koniecznie tam mowa jest o 2.5 V6, tylko ogólnie o Omegach.
Struna - |22 Cze 2005|, 2005 16:23

znajomych kilku ma omegi i te z 2.5 V6 to się psują a Ci z 3.0 nie narzekają - zresztą wśród mechaników też taka opinia.
Ale ok - nie miałem omegi to sam osobiście nie doświadczyłem problemów z nią związanych.

Matth - |22 Cze 2005|, 2005 23:56

Witam
Znajomy wozi sie omega 2.5 i wcale nie narzeka.. silnik jak kazdy inny nic specialnego sie nie dzieje a ma moc podkrecona do okolo 180KM zmierzone.. a diesla da sie przerowbic i to najlepiej na CNG czyli gaz ziemny koszt jakies 8 tys okolo ale to zalezy od auta.. ja tam bym wolal sekwencje w LPG..

COSSY - |23 Cze 2005|, 2005 00:00

180 KM zmierzone? Widać, że ten ktoś co mierzy, nie ma zielonego pojęcia o ''mierzeniu" :lol: :lol:
Struna - |24 Cze 2005|, 2005 17:18

może linijką mierzyli :D
zbyszek - |24 Cze 2005|, 2005 20:00

A powiedzcie co to są za silniki w Vectrze 2.6 V6 dziś jechałem kawałek za taką to nawet ładnie to jechało.
mmmk - |24 Cze 2005|, 2005 20:38

a nie czasami 2.5?? V6 czyli to samo co w omedze z tego co sie orientuje.
pozdrawiam
maciek
p.s. no chyba ze piszesz o nowej vectrze to nie wiem mi chodzi o vectre B i chyba tez A

zbyszek - |25 Cze 2005|, 2005 12:01

Właśnie sam się dziwiłem ale znaczak z tyłu był 2.6 V6 :roll: Była to ta starsza vectra nie ta ostatnia. Po mieście facet nawet ładnie tym śmigał :twisted:
Marcin - |25 Cze 2005|, 2005 12:09

no ale cosworth chyba dał mu rade, nie? :wink:
zbyszek - |25 Cze 2005|, 2005 12:12

Nie miałem żadnego problemu :mrgreen:
Adam_2000 - |25 Cze 2005|, 2005 12:15

No... a poza tym, Zbyszek nie jest już w tym wieku, żeby każdemu udawadniać wyższość świąt.... :)) :mrgreen:
Dobrze wie, że pod maską ma 200 kucyków i jak się wku..wi to prawie każdy będzie wąchał dymek, dobrze gadam Zbyszek ?? :mrgreen:

Marcin - |25 Cze 2005|, 2005 12:17

ja szczerze mówiąc po pewnym wydarzeniu też doszedłem do takiego toku myślenia, moc silnika trzymam na wszelki wypadek
zbyszek - |25 Cze 2005|, 2005 12:22

Adam bardzo dobrze gadasz??? (piszesz :mrgreen: ) nie każdy zasługuje, aby powąchać dymek z cossiego. 8)
Matth - |25 Cze 2005|, 2005 12:31

dobra Panowie zhamowane nie zmierzone :P w kazdym razie widzialem wykresik z hamowni :D i smiga to pieknie a i dodam ze ta moc na LPG na bynie pare kucy wiecej ale niewiele...
_pitt - |21 Lis 2005|, 2005 10:54
Temat postu: j/w
a o blaszce nikt nie napisał że u opli starych pod spodem rdza a u mnie np nie :) i jeszcze jedno - mam scorpio 5 lat i zdarzają sie osoby do dziś , które po niewielu kilometrach zaczynają zauważać komfort scorpio, właśnie cichą pracę , niezawodność (to już ja :) ) i wogóle dopytują się szczegółow - po prostu nie interesowali tym wcześniej dopóki nie doświadczyli .... i wogóle witam po dłuższej przerwie związanej z przeprowadzką - profil poprawionyyyy !!!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group