| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Wnętrze + klimatyzacja - Jak dbać o klimę, i co robić żeby działa i nie dokładać do i
Grześ - |2 Sty 2013|, 2013 10:45 Temat postu: Jak dbać o klimę, i co robić żeby działa i nie dokładać do i Witam,
Kolega Bingo prawie mnie zbanował, ale zamieszam - napiszę to czego się dowiedziałem w ostatnich 15 latach na temat klimy - samochodowej, i to w Scorpio, nie w innych autkach.
1. Należy klimę włączać nawet jak nie jest potrzebna. To wiemy, w kilmatroniku włącza się sama po postoju dłuższym niż jakieś 1,5 godziny. Dlaczego ? Jak koledzy pisali - olej się rozchodzi, uszczelnienia poprawia, na uszczelniacz wału też dobrze wpływa. Minuta - dwie powinno wystarczyć. Jak ktoś parkuje na dworze, to w zimie trzeba spróbować po postoju jak komora silnika jest ciepła - żeby wyłącznik deice nie zablokował kompresora. Ja mam kontrolkę włączenia kompresora - bardzo pomaga !
2. Ilość czynnika ... Hmmm, jeżeli chłodzi to jeździć do serwisu czy nie ? Z moich doświadczeń - przy połowie (0,5 kg) jeszcze normalnie chłodzi, ale w pewnym momencie przestaje i to szybko !!! Przeżyłem w Słowenii. A w serwisach powiedzieli, że tylko poprzez opróżnienie i ponowne napełnienie da się to sprawdzić. W starych było okienko, teraz nic.
Ja mam sposób - kupiłem butlę 0,9 kg + wężyk + przyłącze na niskie ciśnienie. Jak mi w trasie wysiądzie, to dopełnię.
Aha - napełniając pustą nabiłem tylko 0,75 kg - i chłodzi super.
3. Olej. Wiadomo, jak za mało - można kompresor zatrzeć. Jak za dużo - słabiej chłodzi. Ja przy napełnieniu niemal pustej klimy dolałem 20 ml. Ale nie było widocznych wycieków. W całym układzie ma być coś między 140 i 200 ml - tak by wynikało z opisu w TISie.
Mamy zimę, jakoś trzeba nasze klimy do lata w sprawności utrzymać.
Ktoś coś ciekawego dopowie ?
WieSiu - |2 Sty 2013|, 2013 10:54
uzytkuje bez serwisowania klime od ponad 3 lat w moim 18 letnim scorpio, poprzedni wlasciciel tego tez nie dotykal,wiec przynajmniej 5 lat to auto nie mialo serwisu klimy (albo i nigdy nie mialo,bo tego sie nie dowiem), oczywiscie u mnie wlaczona jest w 75% czasu jazdy. Mam nadzieje,ze jak tej klimy nie bede serwisowac,to wytrzyma przynajmniej te kolejne 3 lata mojej kadencji
kat - |2 Sty 2013|, 2013 11:09
taaa,odgrzybianie,dopelnianie,napelnianie,coroczny przeglad
chwyty marketingowe dla tych co nie maja co robic z kasa
uklad zamkniety jak w lodowce,jak nie mam nieszczelnosci to nie ruszac kupy bo moze smierdziec
niektore auta lataja z klima po kilkanascie lat,nie ruszana i zyja te klimy
Grześ - |2 Sty 2013|, 2013 12:07
| kat napisał/a: | | taaa,odgrzybianie, |
A to na nosa wyczujesz - jak trzeba to da się tą perfumą zrobić ...
| kat napisał/a: | | uklad zamkniety jak w lodowce,jak nie mam nieszczelnosci to nie ruszac kupy bo moze smierdziec |
Tyle że układ w lodówce jest rzeczywiście hermetyczny - nie ma przewodów elastycznych, rurek gumowych i najważniejsze - uszczelniacz wału sprężarki.
| kat napisał/a: | | niektore auta lataja z klima po kilkanascie lat,nie ruszana i zyja te klimy |
Owszem. Ale na starym freonie.
Ale zasada - jak chłodzi, nie ruszać - jest niezła. Ja dołożyłem do tego mały zapas gazu - bo niestety czasem powoli ucieka i po 2-3-4 latach możesz stracić go tyle że padnie.
playandwin24 - |2 Sty 2013|, 2013 14:45
Tutaj coś jeszcze
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=35392
bingo - |2 Sty 2013|, 2013 14:47
| Grześ napisał/a: | | 1. Należy klimę włączać nawet jak nie jest potrzebna. To wiemy, w kilmatroniku włącza się sama po postoju dłuższym niż jakieś 1,5 godziny. Dlaczego ? Jak koledzy pisali - olej się rozchodzi, uszczelnienia poprawia, na uszczelniacz wału też dobrze wpływa. Minuta - dwie powinno wystarczyć. Jak ktoś parkuje na dworze, to w zimie trzeba spróbować po postoju jak komora silnika jest ciepła - żeby wyłącznik deice nie zablokował kompresora. Ja mam kontrolkę włączenia kompresora - bardzo pomaga ! | - chodzi tylko i wyłacznie o dławnicę sprężarki, żeby nie odleżała się i nie nastąpił wyciek. raz na dwa tygodnie. a blokuje głownie presostat, a nie de-ice. W żadnym wypadku nie odpalać na krótko, tak wolno robić tylko z podłączonymi manometrami i odpowiednią wiedzą.
| Grześ napisał/a: | | 2. Ilość czynnika ... Hmmm, jeżeli chłodzi to jeździć do serwisu czy nie ? Z moich doświadczeń - przy połowie (0,5 kg) jeszcze normalnie chłodzi, ale w pewnym momencie przestaje i to szybko !!! Przeżyłem w Słowenii. A w serwisach powiedzieli, że tylko poprzez opróżnienie i ponowne napełnienie da się to sprawdzić. W starych było okienko, teraz nic | - sprawdzasz na manometrach, anie przez spuszczanie i napełnianie. Jak ktoś tylko tak umie to zrobić, to unikasz go jak ognia. Nie należy wykonywać podłaczeń pod agregaty - to więcej szkodzi niż pomaga, szczególnie jak ktoś ma niewielką wiedzę lub jej nie ma wogóle, a jedynie umie przypiąć węże i właczć guzik.
| Grześ napisał/a: | | Ja mam sposób - kupiłem butlę 0,9 kg + wężyk + przyłącze na niskie ciśnienie. Jak mi w trasie wysiądzie, to dopełnię. | - nigdy tak nie róbcie
| Grześ napisał/a: | | 3. Olej. Wiadomo, jak za mało - można kompresor zatrzeć. Jak za dużo - słabiej chłodzi. Ja przy napełnieniu niemal pustej klimy dolałem 20 ml. Ale nie było widocznych wycieków. W całym układzie ma być coś między 140 i 200 ml - tak by wynikało z opisu w TISie. | - olej uzupełnia tylko doświadczony chłodnik, nigdy automatem lub na oko. Jak nie ma nieszczelności, to nie dolewa się oleju.
| WieSiu napisał/a: | | uzytkuje bez serwisowania klime od ponad 3 lat w moim 18 letnim scorpio, poprzedni wlasciciel tego tez nie dotykal,wiec przynajmniej 5 lat to auto nie mialo serwisu klimy (albo i nigdy nie mialo,bo tego sie nie dowiem), oczywiscie u mnie wlaczona jest w 75% czasu jazdy. Mam nadzieje,ze jak tej klimy nie bede serwisowac,to wytrzyma przynajmniej te kolejne 3 lata mojej kadencji | - i tylko tak dalej, póki nie było automatów, tak się serwisowało. i żeby nie było wątpiwości - klima sprzed 30,20 15 10 czy 5 lat a obecna nie zmieniła się i z punktu widzenia serwisu pozostało wszystko bez zmian.
| kat napisał/a: | taaa,odgrzybianie,dopelnianie,napelnianie,coroczny przeglad
chwyty marketingowe dla tych co nie maja co robic z kasa | - dokładnie tak, choć i rzeczoznawcy też mają coraz więcej roboty, szczególnie przy drogich autach (miałem już dwie sprawy z tym związane).
| Grześ napisał/a: | | A to na nosa wyczujesz - jak trzeba to da się tą perfumą zrobić ... | - odgrzybienie to leczenie syfa pudrem
| Grześ napisał/a: | | Tyle że układ w lodówce jest rzeczywiście hermetyczny - nie ma przewodów elastycznych, rurek gumowych i najważniejsze - uszczelniacz wału sprężarki. | - nie ma znaczenia - najczęściej układ nie otwierany i nie serwisowany, załaczany raz na dwa tygodnie przeżywa auto. a dla twojej informacji, zgodnie z przepisami UE (w Polsce za chwile też już będzie ustawa), układ w którym należy uzupełnić ponad 10% napełnienia , należy poddać próbie szczelności (prawdziwej, zgodnej z normami, anie tym czymś robionym pzez automat, co nie ma nic wspólnego z próbą szczelności), a układ o wycieku ponad 100% (ta wartość jest zmienna w kilku krajach, nie wiem, jaka będzie w Polsce) w skali roku należy wymienić na nowy (w całości). Układ chłodniczy musi być szczelny, zgodnie z normami UE dopuszczalny wyciek to maksymalnie 2g/rok. Jak zauważyłeś, układ w scorpio działa poniżej napełnienia optymalnego. przy napełnieniu 0,7 kg układ działa prawidłowo już od temperatury około 12*C (im zimniej, tym więcej czynnika potrzeba w układzie, a nie odwrotnie, latem układ będzie pracował przy mniejszej ilości czynnika), co daje ubytek dopuszczalny 300 g, co daje nam 150 lat użytkowania.
| Grześ napisał/a: | | Owszem. Ale na starym freonie. | - nie ma znaczenia. zmieniły się niektóre uszczelnienia (głównie ze względu na olej) a nie szczelność instalacji. nowe czynniki są bardziej przenikliwe i należy stosować lepsze materiały (głównie chodzi o sposób łączenia oraz na rury miedziane), ale nie tłumaczyć tym wadlewa serwisowanie.
| Grześ napisał/a: | | Ale zasada - jak chłodzi, nie ruszać - jest niezła. Ja dołożyłem do tego mały zapas gazu - bo niestety czasem powoli ucieka i po 2-3-4 latach możesz stracić go tyle że padnie. | - czyli masz dziurę. a do bolączek twojego układu dołożył bym jeszcze powietrze i wodę w układzie.
[ Dodano: |2 Sty 2013|, 2013 14:56 ]
i byś nie myślał,że rozmawaisz z niedoświadczonym samoukiem: ma tytuły Rzeczoznawca Chłodnictwa i Klimatyzacji, Ekspert Chłodnictwa i Klimatyzacji, wiele publikacji w pismach branżowych (co miesiąc do 3 artykułów), prowadzę szkolenia dla serwisów chłodniczych (głównie szkolenia płatne czysto techniczne, a nie bezpłatne szkolenia na wyjazdach integracyjnych), jestem zaangażowanie w tworzenie Ustaw i Norm związanych z branżą, nie tylko studiowałem po kierunku, ale i też technikum kończyłem w kierunku chłodnictwa. ponad 20 lat w branży, często jestem wzywany do bardzo trudnych przypadków i nie typowych problemów. Zaprojektowałem i nadzorowałem wykonanie sporej ilości instalacji na terenie Polski, Europy i Azji. W branży chłodniczej jestem osobą dosyć znaną.
Grześ - |2 Sty 2013|, 2013 15:14
| bingo napisał/a: | Grześ napisał/a:
Ja mam sposób - kupiłem butlę 0,9 kg + wężyk + przyłącze na niskie ciśnienie. Jak mi w trasie wysiądzie, to dopełnię.
- nigdy tak nie róbcie |
Szczególnie w Słowenii przy +38 na zewnątrz i dwojgu max 10 letnich dzieci w aucie :.-D !!!
Wybacz waść, ale bzdurę napisałeś albo nie masz doświadczenia w takich rodzinnych wyjazdach.
| bingo napisał/a: | | W branży chłodniczej jestem osobą dosyć znaną. |
Niewątpię. Ale ... chyba działasz na ZUPEŁNIE INNYM poziomie.
| bingo napisał/a: | Grześ napisał/a:
1. Należy klimę włączać nawet jak nie jest potrzebna. To wiemy, w kilmatroniku włącza się sama po postoju dłuższym niż jakieś 1,5 godziny. Dlaczego ? Jak koledzy pisali - olej się rozchodzi, uszczelnienia poprawia, na uszczelniacz wału też dobrze wpływa. Minuta - dwie powinno wystarczyć. Jak ktoś parkuje na dworze, to w zimie trzeba spróbować po postoju jak komora silnika jest ciepła - żeby wyłącznik deice nie zablokował kompresora. Ja mam kontrolkę włączenia kompresora - bardzo pomaga !
- chodzi tylko i wyłacznie o dławnicę sprężarki, żeby nie odleżała się i nie nastąpił wyciek. raz na dwa tygodnie. a blokuje głownie presostat, a nie de-ice. W żadnym wypadku nie odpalać na krótko, tak wolno robić tylko z podłączonymi manometrami i odpowiednią wiedzą. |
A to ciekawe .... znaczy moja kontrolka ewidentnie kłamie ?????
| bingo napisał/a: | | Rzeczoznawca |
Nie gniewaj się - ale ja oceniam ludzi na podstawie tego co potrafią zrobić. I tego co działa, jak działa i jak długo.
Moja klima działa. Wycieków nie mam, a co to dyfuzja, wiem. I olej nie tylko smaruje - także uszczelnia, nawet w czasie montażu oringi należy olejem posmarować.
No i ... gdzie te informacje co mamy robić aby klima działała jak należy ? Zakładamy brak kompletnego sprzętu takiego za kilka tysięcy zł ...
[ Dodano: |2 Sty 2013|, 2013 15:15 ]
| bingo napisał/a: | Grześ napisał/a:
A to na nosa wyczujesz - jak trzeba to da się tą perfumą zrobić ...
- odgrzybienie to leczenie syfa pudrem |
Czytaj między wierszami - pianką która też te grzyby zabila. A że śmierdzi jak perfumy z najniższej półki ....
kat - |2 Sty 2013|, 2013 15:34
| Grześ napisał/a: |
No i ... gdzie te informacje co mamy robić aby klima działała jak należy ? Zakładamy brak kompletnego sprzętu takiego za kilka tysięcy zł ...
|
ja tam sie doczytałem w poscie Bingo
bingo - |2 Sty 2013|, 2013 15:57
| Grześ napisał/a: | Szczególnie w Słowenii przy +38 na zewnątrz i dwojgu max 10 letnich dzieci w aucie :.-D !!!
Wybacz waść, ale bzdurę napisałeś albo nie masz doświadczenia w takich rodzinnych wyjazdach. | - rozumem, że silnik też wozisz w aucie? bo też może wysiąść w takiej trasie ... jak byś nie tykał tego układy ty lub inny "fachowiec" to byś nie miał takiego problemu.
| Grześ napisał/a: | | A to ciekawe .... znaczy moja kontrolka ewidentnie kłamie ????? | - nie wiem, dlaczego kontrolka miała by ci kłamać. nie wiem nawet, gdzie masz ją wpiętą i co ona ci pokazuje. | Grześ napisał/a: | | nawet w czasie montażu oringi należy olejem posmarować. | - tutaj pochwała dla ciebie, bo o tym mało kto pamieta, nawet wśród fachowców. Ale to dotyczy montażu. W trakcie pracy, z bardzo niewielkimi wyjątkami, olej już nie uszczelnia, bo jeśli wpłynie w miejsce uszczelnienia, to również tam wpłynie czynnik.
| Grześ napisał/a: | | Moja klima działa. | - z tego, co napisałeś, to nie działa. chyba, że sam tworzysz problemy i objawy, by udowodnić swoją wyższość. no i z tego co pisałęś, masz wycieki i wozisz czynnik w zapasie.
| Grześ napisał/a: | | No i ... gdzie te informacje co mamy robić aby klima działała jak należy ? Zakładamy brak kompletnego sprzętu takiego za kilka tysięcy zł ... | - najważniejszy sprzęt to zestaw manometrów czterodrogowych SAE 1/4", szybko złączki lub redukcje (dla 134a i 410A), oraz pompa próżniowa. bez tego nie powinno się nawet podchodzić do klimatyzacji. koszt około 1000 ~ 3000 zł. a co do wiedzy, polecam zacząć od technikum mechanicznego o specjalności urządzenia chłodnicze.
| Grześ napisał/a: | | Czytaj między wierszami - pianką która też te grzyby zabila. A że śmierdzi jak perfumy z najniższej półki .... | - napisałe wyraźnie - to leczenie syfa pudrem. zabijasz tylko bakterię, a nie przyczynę ich powstawania. nie ma żadnych bakterii, jak masz układ zadbany, a wtedy niczego nei trzeba odgrzybiać. jak to mówią , perfumem smrodu nie zlikwidujesz.
Adam73 - |2 Sty 2013|, 2013 16:01
bingo, daj spokój , niech Grześ myśli że ma racje. Nieświadomi żyją dłużej.
Grześ - |2 Sty 2013|, 2013 16:34
| bingo napisał/a: | Grześ napisał/a:
Szczególnie w Słowenii przy +38 na zewnątrz i dwojgu max 10 letnich dzieci w aucie :.-D !!!
Wybacz waść, ale bzdurę napisałeś albo nie masz doświadczenia w takich rodzinnych wyjazdach.
- rozumem, że silnik też wozisz w aucie? bo też może wysiąść w takiej trasie ... jak byś nie tykał tego układy ty lub inny "fachowiec" to byś nie miał takiego problemu. |
Owszem ... zważywszy że jak auto kupowałem, klima nie działała.
| bingo napisał/a: | Grześ napisał/a:
Moja klima działa.
- z tego, co napisałeś, to nie działa. chyba, że sam tworzysz problemy i objawy, by udowodnić swoją wyższość. no i z tego co pisałęś, masz wycieki i wozisz czynnik w zapasie. |
Nigdzie nie napisałem że nie działa. Ale jak znajdziesz - zacytuj. Działa, mimo tego że samowolnie napełniłem, na razie tylko 0,75 kg R134a, ale to tylko 6 tys km.
| bingo napisał/a: | Grześ napisał/a:
Czytaj między wierszami - pianką która też te grzyby zabila. A że śmierdzi jak perfumy z najniższej półki ....
- napisałe wyraźnie - to leczenie syfa pudrem. zabijasz tylko bakterię, a nie przyczynę ich powstawania. nie ma żadnych bakterii, jak masz układ zadbany, a wtedy niczego nei trzeba odgrzybiać. jak to mówią , perfumem smrodu nie zlikwidujesz. |
Hmmm, czegoś znowu nie rozumiem. Parownik jest PRZED filtrem, czyli zbiera różne pyłki. Woda się na nim skrapla. I to trochę substancji organicznej, w tym zarodniki grzybów, + woda.
Ale może w takim razie powiedz nam jak usunąć te problemy z zapachem z klimy na wiosnę ? Bo tego NIE napisałeś.
| kat napisał/a: | Grześ napisał/a:
No i ... gdzie te informacje co mamy robić aby klima działała jak należy ? Zakładamy brak kompletnego sprzętu takiego za kilka tysięcy zł ...
ja tam sie doczytałem w poscie Bingo |
No ja też - żeby najlepiej nie robić nic. I tak większość robi, ale Bingo NIC nie napisał co robić gdy jest jakiś problem, no poza wycieczką do zapewne drogiego fachowca. Cóż, nie wykluczone że wtedy wartość mojego auta wzrosłaby o np. 1/4 !
Ja może jednak pozostanę przy działającej klimie - czyli tych fachowcach którzy mi naprawdę pomogli. I poniekąd prawie stracili klienta, bo już nie muszę ich odwiedzać - po ich naprawie.
| Adam73 napisał/a: | | bingo, daj spokój , niech Grześ myśli że ma racje. Nieświadomi żyją dłużej. |
Obyś miał rację !!!!! No i niech moja klima też dłużej żyje !
WieSiu - |2 Sty 2013|, 2013 17:45
| bingo napisał/a: | | - tutaj pochwała dla ciebie, bo o tym mało kto pamieta, nawet wśród fachowców. Ale to dotyczy montażu. W trakcie pracy, z bardzo niewielkimi wyjątkami, olej już nie uszczelnia, bo jeśli wpłynie w miejsce uszczelnienia, to również tam wpłynie czynnik. |
smarowalem wazelina techniczna, tak tez moze byc ?
pablo19 - |2 Sty 2013|, 2013 22:21
| bingo napisał/a: | ...
| Grześ napisał/a: | | Ja mam sposób - kupiłem butlę 0,9 kg + wężyk + przyłącze na niskie ciśnienie. Jak mi w trasie wysiądzie, to dopełnię. | - nigdy tak nie róbcie
... | Czy istnieje jakieś niebezpieczeństwo związane z takim postępowaniem?
bingo - |3 Sty 2013|, 2013 09:15
| WieSiu napisał/a: | | smarowalem wazelina techniczna, tak tez moze byc ? | - nie powinno się tak robić, bo część wazeliny może dostać się w czasie skręcania do układu. najlepiej robić to tym samym olejem, który jest w układzie, by to, co zostanie wyciśnięte do układu nie powodowało żadnych komplikacji.
| pablo19 napisał/a: | | Czy istnieje jakieś niebezpieczeństwo związane z takim postępowaniem? | - tak, przeładowanie instalacji, zawilgocenie instalacji, zapowietrzenie instalacji - to najważniejsze..
WieSiu - |3 Sty 2013|, 2013 11:18
bingo, jedynie smarowalem te uszczelki (oringi),wiec tam nie bylo tej wazeliny tyle zeby "wyplywala" z polaczen. Ale jesli nie powinno sie to nie bede juz tak robil. Tylko jakim olejem smarowac nie majac specjalnych pod reka ?
bingo - |3 Sty 2013|, 2013 13:53
PAG 488
gufer-posepny - |3 Sty 2013|, 2013 16:16
Da wię wogóle w warunkach warsztatowych wykryć ubytek na poziomie tych 2 g ? Bo podejrzewam ze to martwy przepis . Tyle to ucieka ze sprawnej nowej .
aviator - |3 Sty 2013|, 2013 16:21
hehe, to jak 2 lata temu dałem się nabrać w ASO na serwis klimatyzacji (odgrzybianie i uzupelnienie czynnika) i kompletnie nic sie niedobrego z klimą nie dzieje, to mam na min 10lat spokój?
jak tak, to coraz bardziej mi się to "serwisowanie" podoba
bingo - |3 Sty 2013|, 2013 16:30
| gufer-posepny napisał/a: | | Da wię wogóle w warunkach warsztatowych wykryć ubytek na poziomie tych 2 g ? Bo podejrzewam ze to martwy przepis . Tyle to ucieka ze sprawnej nowej . | - bez problemu,
[ Dodano: |3 Sty 2013|, 2013 16:30 ]
| aviator napisał/a: | to mam na min 10lat spokój?
jak tak, to coraz bardziej mi się to "serwisowanie" podoba | - z bardzo dużym prawdopodobieństwem juz nie.
aviator - |3 Sty 2013|, 2013 16:43
| bingo napisał/a: | | z bardzo dużym prawdopodobieństwem juz nie. |
to tak już na przyszłość, mam od nowości teraz już 2letnią fiestę - klimy mam nie ruszać aż nie przestanie działać? czyli za ile latek 5, 10?
I dlaczego nikt o tym nie mówi jak tego nie powinno się ruszać?
bingo - |3 Sty 2013|, 2013 16:53
| aviator napisał/a: | | I dlaczego nikt o tym nie mówi jak tego nie powinno się ruszać? | - kasa
Struna - |3 Sty 2013|, 2013 20:11
ja miałem prawie 1,5 kilo czynnika w układzie to dopiero robiło obciążenie dla silnika. Efekt był taki że klima bardzo często się załączała i wyłączała ( znaczy się sprężarka ), winowajcą był osuszacz. Po wymianie na nowy i nabiciu do tych nominalnych 750 gram klima śmiga elegancko.
kat - |3 Sty 2013|, 2013 20:21
jakbyscie zauwazyli wszystkie coroczne akcje typu " serwis klimy,uzupelnianie czynnika,odgrzybianie" zaczely sie jakies 1-2 lata temu,przedtem tego nie bylo
robienie z ludzi wariatów,naciaganie na kase i nic wiecej
a wiadomo,jak ktos ma nowe auto,to piesci ,wiec sie da nabrac
WieSiu - |3 Sty 2013|, 2013 20:37
kat, przynajmniej z 5 lat slysze o serwisie klimy,takie naciaganie klienta jest od dawna.
kat - |3 Sty 2013|, 2013 20:39
nie az na taka skale jak teraz,gdzie na kazdym slupie i plcie wisi baner z odpowiednim napisem
Grześ - |3 Sty 2013|, 2013 20:42
| WieSiu napisał/a: | | kat, przynajmniej z 5 lat slysze o serwisie klimy,takie naciaganie klienta jest od dawna. |
Z moich obserwacji - 16 lat temu było nieco mniejsze ale było.
A co do ubytków - dyfuzja to dyfuzja, plastik i guma to nie metal. Niestety trochę czynnika ucieka, na to nie ma rady. Im mniej klima używana tym więcej ucieka w ten sposób.
A cała sztuka w tym aby mieć ją sprawną i nie wysiadła np. na urlopie z małymi dziećmi. I dlatego napisałem co napisałem. A Bingo - może ma jakiś sposób na cudowne uzdrowienie klimy w sobotę po południu w okolicach Soczy. Ja nie miałem. Teraz już mam - choć "niedozwolone" - ale na pewno byłoby w aucie dużo "ciszej" !
[ Dodano: |3 Sty 2013|, 2013 20:45 ]
| kat napisał/a: | | nie az na taka skale jak teraz,gdzie na kazdym slupie i plcie wisi baner z odpowiednim napisem |
Bo te 15 lat temu mało kto klimę miał. Teraz dają to nawet do najmniejszych toczydeł "gratis".
I zapewniam Cię, że dobrzy fachowcy mają coraz więcej klientów i żyją jak pączki w maśle. Dzienny obrót to jak nic 2 tysiące na jednego pracownika, samej robocizny. A na taki warsztat wystarczy zwykła "Karlik" + baner z dykty na słupie.
gufer-posepny - |3 Sty 2013|, 2013 20:48
Identycznie jak z oponami zimowymi .
Grześ - |3 Sty 2013|, 2013 20:53
| gufer-posepny napisał/a: | | Identycznie jak z oponami zimowymi . |
Hmmm, niezupełnie.
Pamiętasz stare dobre opony do Fiata czy Malucha D-124 ? Były dobre i na lato i na śnieg.
A próbowałeś na letnich po śniegu jeździć ?
A porównywałeś dobre zimówki ze starymi "uniwersalnymi" ???
Niestety dobre zimówki są miękkie. Dobre letnie niskoprofilowe nie mogą być już tak miękkie - bo sens stracą.
Można ew. jeździć na całorocznych - jak dawniej na D-124. Są gorsze od typowo letnich w lecie i gorsze od dobrych zimówek w zimie. Ale lepsze od letnich w zimie czy zimowych w lecie. I wybór każdy ma jaki chce.
A klima na dłuższych trasach niestety jest niezbędna. Nie wyobrażam sobie np. jazdy 2 x 8 godzin do Hamburga w dzień w lecie bez klimy.
WieSiu - |3 Sty 2013|, 2013 21:35
| Grześ napisał/a: | | A klima na dłuższych trasach niestety jest niezbędna. Nie wyobrażam sobie np. jazdy 2 x 8 godzin do Hamburga w dzień w lecie bez klimy. |
a tam trasa,tam to swietnie sprawdza sie szyberdach. W miescie jest duzo bardziej potrzebna
Struna - |3 Sty 2013|, 2013 21:36
| WieSiu napisał/a: | | tam to swietnie sprawdza sie szyberdach. | zwłaszcza jak się go nie ma
Grześ - |3 Sty 2013|, 2013 21:44
| WieSiu napisał/a: | a tam trasa,tam to swietnie sprawdza sie szyberdach. W miescie jest duzo bardziej potrzebna |
Chyba nie przeżyłeś kilkuset km z narzekającą babą + dwojgiem dzieciaków !
| Struna napisał/a: | zwłaszcza jak się go nie ma |
Tys prowda
Kevin Xy - |3 Sty 2013|, 2013 21:46
| Struna napisał/a: | WieSiu napisał/a:
tam to swietnie sprawdza sie szyberdach.
zwłaszcza jak się go nie ma |
mam pierwsze auto bez szybra
ale moze to dobrze bo nie wiem co to plastikowa zebatka
WieSiu - |3 Sty 2013|, 2013 21:54
Grześ, rzeczywiscie moja nie narzeka (jeszcze)
Wiem jak jest nie miec auta z klima,wiem jak jest takie posiadac, chodzi mi tylko o porownanie ze duzo gorzej jest bez klimy w miescie niz w trasie, a szyber zawsze mozna sobie dolozyc (uniwersalny) i przy predkosci 100km/h i wiecej na prawde daje rade w polaczeniu z nawiewem. Da sie jechac poki nie zwolnisz ja mam to i to,wiec jak mi klima wysiadzie to szyber sobie otworze (o ile zebatka nie peknie )
zreszta na upaly w trasie najlepsze jest cabrio
Adam_2000 - |3 Sty 2013|, 2013 21:59
| Grześ napisał/a: | Chyba nie przeżyłeś kilkuset km z narzekającą babą + dwojgiem dzieciaków ! |
A ja przeżyłem, i to w 125p 1300
Ani baba, ani dzieciaki nie marudziły, może dlatego, że w tych czasach cieszyliśmy się tym co mamy
Kevin Xy - |3 Sty 2013|, 2013 22:00
moze wtedy przejazd przez miasto to nie byly korki i swiatla w upale ?
Adam_2000 - |3 Sty 2013|, 2013 22:02
Pewnie też
|
|