| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - napinacz rozrzadu bob
marco - |19 Kwi 2012|, 2012 11:08 Temat postu: napinacz rozrzadu bob witam.mam prośbę do znawców tego ustrojstwa i tych którzy z tym walczyli a mianowicie by ktoś raz a dobrze odpowiedział na pytanie i rozwiał wątpliwości co do tego: czy po montażu napinacza całkowicie rozpinamy zabezpieczenie by sprężyna była wolna czy by była zapięta na powiedzmy ostatniej możliwej pozycji? z góry dzięki za pomoc
robkom - |19 Kwi 2012|, 2012 11:12
ostatnia pozycja z tego co pamiętam
WieSiu - |19 Kwi 2012|, 2012 11:15
moj jezdzi z prawa strona rozpieta na maksa,a lewa do tej ostatniej pozycji gdzie jeszcze tloczek jest zapiety. Nie widze roznicy miedzy takim a takim ustawieniem
pepi - |19 Kwi 2012|, 2012 11:55
i tak dzwoni
jakby to ując co byś nie zrobił i tak dzwoni
jest prę typów tych napinaczy
jedne mają mocniejsze sprężynki -inne mają dziurkę w tłoczku
jeszcze inne mają tłoczek pod kosem to co się spotyka z ślizgiem
ale jakby co to można zrobić to aby nie dzwoniło
ale to nie mój patent to nie zdradzę co i jak
[ Dodano: |19 Kwi 2012|, 2012 11:58 ]
a czy ci się uda to odbezpieczyć to tylko jest możliwe przy bardzo zwisającym łańcuchu
przy nowym nie da rady
Struna - |19 Kwi 2012|, 2012 12:10
zgadza się - jak jest rozrząd rześki to nie da rady rozpiąć napinacza więcej niż na ostatni ząbek, co i tak nie gwarantuje że nie będzie rzęzić
| pepicosi napisał/a: | ale jakby co to można zrobić to aby nie dzwoniło
ale to nie mój patent to nie zdradzę co i jak | hehe - bizon czy nie, ale rozrząd nie tłucze się
marco - |19 Kwi 2012|, 2012 12:53
dzięki panowie za naświetlenie tematu mój napinacz wyjęty i kosmetycznie się moczy w nitro i dlatego pytam jak go odbezpieczyć by to było odpowiednio złożone i może mu się poprawi nie co i zejdzie poniżej obecnych 5 sek z tym szuru,szuru bo raczej nie liczę by ustało całkiem bez przeróbki tej jak ze tajemniczej.no i jeszcze jedno pytanko,to w takim razie jak ta przeróbka jest tylko dla wtajemniczonych i nie jest ogólnie dostępna to może ktoś zarobkowo wykonuje taki tuning napinacza?jak tak to poproszę o namiary i wycenę kosztu takiego myku
Struna - |19 Kwi 2012|, 2012 13:14
marco - rusz głową, czemu szura ? i co można zrobić żeby nie szurało, to proste jak dwa metry sznurka w kieszeni.
Mało prawdopodobne abyś wymienił caaały rozrząd na nowy, więc trzeba kompensować obecny stan ( wyciągnięcie łańcuchów, zużycie kół zębatych, wytarcie napinacza itd.)
No to co można zrobić skoro seryjna sprężynka to jakaś popierdółka rodem z długopisu ZENIT
Jeśli jeszcze w tym momencie nie załapałeś to napiszę dosadnie trzeba dać "lepszą" sprężynę, która będzie utrzymywać odpowiednie naprężenie łańcucha zanim jeszcze olej to zrobi - ot i cała wielka modyfikacja ( pisałem już o niej ze dwa lata temu chyba ) | marco napisał/a: | | poproszę o namiary i wycenę kosztu takiego myku | to trzeba pod dane auto dobrać - bo nie wiadomo na ile masz wciągnięte łańcuchy i podebrane koła.
| marco napisał/a: | | kosmetycznie się moczy w nitro | oringi sprawdź koniecznie oraz działanie zaworka zwrotnego, czy trzyma, czy się otwiera.
Jankes - |19 Kwi 2012|, 2012 13:35
albo podeprzec to tak ze jak się wysunie, to juz sie nie cofnie jak jest w pewnych niby to niezniszczalnych silnikach
Struna - |19 Kwi 2012|, 2012 13:52
no ale takie podparcie to masz statyczne, a sprężyna jednak pracuje.
marco - |19 Kwi 2012|, 2012 18:36
dzięki panowie no fakt proste rozwiązanie o którym pisze Struna ale na takie się wpada na końcu bynajmniej w moim przypadku a zamiast tego myśli się o bardziej skomplikowanych rozwiązaniach bo niektórzy lubią sobie komplikować na przykład ja ,a rozwiązanie o którym pisze Jankes tez dobre z tym ze wymaga przeróbki zapewne napinacza i to bardzo precyzyjnej i dobrego dopasowania podparcia by nie wydarło ślizgów jak za mocno się podeprze. mocniejsza sprężyna chyba mniej ryzykowna bynajmniej tak mi się wydaje.
gufer-posepny - |19 Kwi 2012|, 2012 19:10
czasami zamiast 15w40 można zalać 0w40 i tez znika problem .
marco - |19 Kwi 2012|, 2012 19:36
gufer mam liqui moli 10w40 a i raczej wątpię co bym cokolwiek poprawił lejąc 0w40 raczej wręcz przeciwnie mogła by się cosiarka zacząć pocić zapewne w paru miejscach
mirod - |19 Kwi 2012|, 2012 20:37
można też podłożyć podkładki z otworem między tuleję ze sprężyną a obudową napinacza. Ja tak zrobiłem i mi nic nie dzwoni. Po prostu wtedy tuleja jest wysunieta nieco bardziej w stronę ślizgów.
Jankes - |19 Kwi 2012|, 2012 20:51
Ja mam zrobione dwiema m6. Kurcze po co tworzyć i przepłacać, jak sie rozsypie silnik to drugi takie za najniższą krajową można kupic
marco - |19 Kwi 2012|, 2012 21:24
Jankes może i masz racje z tym silnikiem ale nie w moim przypadku gdzie większość bebechów w nim mam nowe wiec go troche szkoda i mało opłacalne.a wracając do tematu to dałeś jak się domyślam śrubę z kontra w miejsce zaślepki czy jak?a jak tak to jak rozwiązałeś sprawę by nie przytkać kanału olejowego,nawiercałeś śrubę robiąc kanał olejowy?
pepi - |19 Kwi 2012|, 2012 21:44
tylko ja bym na waszym miejscu za mocno nie podpierał tego
bo jeśli jest za mocno naprężony to też to może zaszkodzić
sprawdzone co nie
[ Dodano: |19 Kwi 2012|, 2012 21:45 ]
| Struna napisał/a: | | no ale takie podparcie to masz statyczne, a sprężyna jednak pracuje. | -sprężyna jest też przecie wtedy
Struna - |19 Kwi 2012|, 2012 22:46
a w ten deseń podparcie mówisz no ale to jak widać w tym zielonawym się średnio sprawdza.
pepi - |20 Kwi 2012|, 2012 07:13
bo tam nie jest podparte to na chama tylko z luzem
i na fabrycznej sprężynie -która się nadaje do długopisu
się bałem to na chama traktować
można tam teraz dać mocniejsze sprężyny
nie wiem co jest gorsze nie dzwonienie i podparcie tego na siłę
które może ale nie musi uszkodzić ślizgi -urwać wałek
nadmiernie łańcuch wydłużyć
czy zostawienie tego z pewnym luzem niech se dzwoni ale nic nie urwie
chyba życie pokaże samo
jeden królik się rozleciał
drugi jest podczas testu co nie
jedno jest pewne nic nie dzwoni
[ Dodano: |20 Kwi 2012|, 2012 07:16 ]
a dzwoniło
WieSiu - |20 Kwi 2012|, 2012 12:10
a moj dzwoni od kiedy go mam tak samo i jeszcze jezdzi,po latach uzytkowania zobaczymy czy warto walczyc z tym dzwonieniem czy nie
Struna - |20 Kwi 2012|, 2012 12:28
czasem jak zdejmiesz dekiel to bywa ciekawie
WieSiu - |20 Kwi 2012|, 2012 12:48
Struna, zdejme i co... zobacze cos czego nie chce zobaczyc i wydam z ponad 1000zl zeby jako tako poprawic ? lepiej tego nie widziec i kupic drugi silnik za to 1000zl Narazie tak sobie mowie,ale mozliwe ze cos mnie wezmie i dekle zrzuce
Struna - |20 Kwi 2012|, 2012 12:50
| WieSiu napisał/a: | | zdejme i co... zobacze cos czego nie chce zobaczyc | no właśnie tak może się to skończyć
pepi - |20 Kwi 2012|, 2012 15:11
jak przejdzie patent testy
to w sumie taniocha wtedy
można stwierdzić że sama robota tylko
pablo19 - |21 Kwi 2012|, 2012 22:38
| WieSiu napisał/a: | | Struna, zdejme i co... zobacze cos czego nie chce zobaczyc i wydam z ponad 1000zl zeby jako tako poprawic ? lepiej tego nie widziec ... | Jak masz SA to się nie dowiaduj, zawsze Cię gdzieś ściągną na lince albo lawecie
WieSiu - |21 Kwi 2012|, 2012 22:49
pablo19, a co to jest SA ? bo nie kojarze tego skrótu
Jankes - |21 Kwi 2012|, 2012 22:57
Scorpio Asistance...??
pablo19 - |21 Kwi 2012|, 2012 22:58
Scorpio Assistance
WieSiu - |22 Kwi 2012|, 2012 08:58
pablo19, a no racja najlepiej tam gdzie "daja" nowe silniki
pepi - |22 Kwi 2012|, 2012 09:00
jakie nowe po około 500-600 tys
WieSiu - |22 Kwi 2012|, 2012 09:05
pepicosi, a niech sobie i maja milion, wazne zeby jezdzil dalej
pepi - |22 Kwi 2012|, 2012 09:08
no ciekawe ile jeszcze da radę i czy ten patent do zgonu go nie doprowadzi
życie pokaże samo
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 09:38
Po wstępnej analizie wygląda na to że, po pewnym przebiegu silnika (i pewnym wyciągnięciu łańcuchów) , napinacze przestają w ogóle realizować swoją funkcję wstępnego napięcia.
Przyczynia się to do krótkiej prawidłowej pracy rozrządu w silniku 24V. (hałaśliwość rozrządu nie jest prawidłową pracą).
http://www.fordscorpio.co.uk/timingchain29.htm
Zmiana napinaczy na nowe nic tu nie da.
Zakres pracy sprężystego napięcia jest rzędu 9 mm, dalsze wysunięcie może nastąpić jedynie hydraulicznie.
Ten zakres możemy zwiększyć rozpinając je całkowicie na silniku, ale w tym przypadku siła wstępnego napięcia sprężyną jest już niska i brak blokady przed cofaniem się.
W zakresie tych 9mm mamy takie prymitywne blokowanie cofania się, którego idea jest dobra , jednak realizacja i działanie już niestety nie .
Siła od sprężyny w zakresie 9mm zmienia się od około 2,8 kG do 2,0 kG (im bardziej wysunięta tym słabiej napina).
Siła od ciśnienia wynosi ~ 8 kG przy 0,4 MPa.
Ci którzy podpierają silnymi sprężynami nie powinni zapominać ,że siła od ciśnienie oleju podczas pracy doda się do siły od sprężyny.
Przy silnej sprężynie powinniśmy mieć mechanizm który nie pozwoli na sumowanie się sił w przeciwnym wypadku możemy wpaść z deszczu pod rynnę.
Ja chyba jednak pójdę inną drogą.
Skłaniam się ku zastosowaniu napinaczy (zmodyfikowanych) od 2.0.
robkom - |23 Kwi 2012|, 2012 09:59
najprostszą drogą jest zrobienie dłuższych tłoczków, może i to trochę będzie kosztowało ale warto. Efekt 100% i nic złego się nie stanie z łąńcuchami i prowadnicami. Ja robiłem na prawą stronę nowy tłoczek dłuższy od oryg. chyba o 0,5cm a na lewą stronę dałem nowy o długości prawego. Warunek jest jeden że wszystkie prowadnice muszą być całe, nie połamane końce od wcześniej grechoczącego łańcucha bo wtedy i tak luz łańcucha jest za duży.
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 11:05
| robkom napisał/a: | | Warunek jest jeden że wszystkie prowadnice muszą być całe, nie połamane końce od wcześniej grechoczącego łańcucha bo wtedy i tak luz łańcucha jest za duży. |
Które prowadnice łamią się w pierwszej kolejności?
5 i 6 ? (Nr z rysunku z mojego linka)
Dłuższe tłoczki to o tyle dobre rozwiązanie że, na dłuższym odcinku współpracują z tulejami prowadzącymi a nie są "na wylocie" jak oryginalne.
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 11:51
| Reader napisał/a: | | Ci którzy podpierają silnymi sprężynami nie powinni zapominać ,że siła od ciśnienie oleju podczas pracy doda się do siły od sprężyny. | a możesz oświecić mnie ociemniałego jak to się niby sumować będzie ? bo jak na moje oko to coś Ci się zdrowo pokiełbasiło, coś jakbyś nigdy tego napinacza rozebranego w ręce nie miał.
Przecież olej nie napiera na sprężynę i za jej pośrednictwem na tłok, tylko bezpośrednio wali na toczek, sprężyna jedynie kąpie się w oleju.
Jak ktoś ma rozebrane lub będzie rozbierał to polecam przy zdjętych kapach pokręcić rozrusznikiem ( ale bez odpału ) i zobaczyć jak to wspaniale te seryjne sprężynki "podpierają"
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 12:01
| Struna napisał/a: | | a możesz oświecić mnie ociemniałego jak to się niby sumować będzie ? |
Jasne ,że mogę.
Masz siłę od sprężyny, po uruchomieniu dopływa olej pod ciśnieniem napierając od tej samej strony na tłoczek.
robkom - |23 Kwi 2012|, 2012 12:11
nie pamiętam ale była to jedna z tych: 2,3,4 - bo tylko jedną miałem połamaną, ale wymieniłem wszystkie.
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 12:11
| pablo19 napisał/a: | Czyli działa ta większa siła oleju. |
A co się dzieje ze sprężyną?
Dematerializuje się?
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 12:19
| Reader napisał/a: | | dopływa olej pod ciśnieniem napierając od tej samej strony na tłoczek. | i co - tłoczek napierany jest jeszcze większą siłą niż robi to sprężyna, więc niejako "ulży" nacisk sprężyny, czyż nie ?
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 12:34
| Struna napisał/a: | | Reader napisał/a: | | dopływa olej pod ciśnieniem napierając od tej samej strony na tłoczek. | i co - tłoczek napierany jest jeszcze większą siłą niż robi to sprężyna, więc niejako "ulży" nacisk sprężyny, czyż nie ? |
No ale o sprężynę nikt tu się nie boi tylko o łańcuch, ślizgi itp.
Jak wiadomo, niewielki nacisk prostopadły na łańcuch powoduje znaczne naprężenia wzdłużne.
Te naprężenia "średnio" zdrowe są dla łańcucha.
Dlatego szansę na spokój raz na długo upatruję w napinaczach z dokładnym mechanizmem blokowania wstecznego a nie na silnych sprężynach napięcia wstecznego.
Zauważ że, jak silnik ruszy i wszystko ucichnie to nacisk napinacza nie jest taki duży podczas pracy. Przy 0,1 MPa na biegu jałowym będzie w okolicach 2 kG i jest cisza.
I nawet jeśli zakres rozsunięcia mechanicznego pod wpływem sprężyny się wyczerpał (czyli siły wtedy się nie dodają) to i tak jest spokój.
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 13:00
| Reader napisał/a: | | Jak wiadomo, niewielki nacisk prostopadły na łańcuch powoduje znaczne naprężenia wzdłużne. | a to co hydraulika robi jak już działa należycie to jest "niewielki" nacisk wg. Ciebie ?
Pchnij sobie kompresorem powietrze o ciśnieniu | Reader napisał/a: | | 0,1 MPa | w napinacz i próbuj utrzymać tłoczek ręką ( tylko uważaj, żebyś sobie kuku nie zrobił )
Nacisk sprężyny to przy tym małe miki
Nawet w miarę silna sprężyna i tak się poddaje sile jaką wywierają krzywki wałków, przy kręceniu rozrusznikiem cała płoza zaiwania prawo-lewo nawet na silnej sprężynie, jak kręcić ciut dłużej że już olej dobije to "wahania" płozy znacznie się zmniejszają.
Może gdyby mechanizm zamka miał więcej schodków to może by to z czasem nadal działało względnie.
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 13:24
| Struna napisał/a: | Pchnij sobie kompresorem powietrze o ciśnieniu
Reader napisał/a:
0,1 MPa
w napinacz i próbuj utrzymać tłoczek ręką ( tylko uważaj, żebyś sobie kuku nie zrobił ) |
No ale Ty masz problem utrzymać ręką siłę 2kg? Bo nie rozumiem.
0,1 N/mm2 * 200 mm2 (śr. tłoczka 16mm) = 20 N
I większego nacisku przy tych parametrach nie uzyskasz, a to że, po napełnieniu olejem ugina się w mniejszym zakresie to nic innego jak tłumienie hydrauliczne.
Wszak drgania od łańcucha to obciążenie dynamiczne i chyba wiadomo jak pod takim obciążeniem zachowuje się sama sprężyna a jak zachowuje się sprężyna + tłumik hydrauliczny.
Jak ktoś nie wie to może się przejechać po dziurawej drodze bez amortyzatorów i zaobserwować zachowanie się koła pojazdu.
Tak czy siak mniejsze drgania podczas pracy napinacza nie są efektem samej (dużej) siły nacisku.
Przeholowanie z napięciem wstępnym zemści się prędzej czy później.
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 14:39
| Reader napisał/a: | | No ale Ty masz problem utrzymać ręką siłę 2kg? Bo nie rozumiem. | dmuchnij - wtedy pogadamy kto ma problem utrzymać jaką siłę | Reader napisał/a: | | to nic innego jak tłumienie hydrauliczne. | jasne, ale też i dociska mocniej, widać po łańcuchu.
| Reader napisał/a: | | Tak czy siak mniejsze drgania podczas pracy napinacza nie są efektem samej (dużej) siły nacisku. | wstępnie są, potem to już nie ma znaczenia - hydraulika robi swoje. | Reader napisał/a: | | Przeholowanie z napięciem wstępnym zemści się prędzej czy później. | na tym właśnie widz polega żeby nie przeholować, nie ma gotowej recepty na sprężynę, trzeba dobierać pod auto, kwestia zużycia kół zębatych, wyciągnięcia łańcuchów itd.
A co do siły sprężyny - zobacz do napinacza z DOHC jaka tam jest "męska" sprężyna
Ale koncept z zamkiem o większej ilości schodków wydaje się całkiem niegłupi, trzeba by tylko dorobić takie elementy.
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 16:20
przeczytałem po łebkach o bo jak zwykle mi się nie chciało
mi się wydaje że kolega to tego na żywo nie widział i dlatego pisze takie dyrdymały
co prawda jest logika w tym
jakoś ja robiłem nie raz i powiem tak po naprężeniu ciśnieniem oleju napinacza praktycznie nie da się go wcisnąć
jest jak kamień
tak jak po zastosowaniu mocnej sprężyny -tylko tu na upartego się da
ja wymieniałem łańcuchy na nowe u kolegi z forum napinacze zostały fabryczne i jest jak było
szumi
więc nie ma złotego środka
a te napinanie czy akieś tam patenty z blokowaniem to tylko próba uratowania czegoś co zostało błędnie wykonane
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 16:20
| Cytat: |
Reader napisał/a:
No ale Ty masz problem utrzymać ręką siłę 2kg? Bo nie rozumiem.
dmuchnij - wtedy pogadamy kto ma problem utrzymać jaką siłę |
Dmuchnę, jak jutro na forum nic nie napiszę to znaczy że mi rękę urwało.
| Cytat: | A co do siły sprężyny - zobacz do napinacza z DOHC jaka tam jest "męska" sprężyna |
Oczywiście że, zmierzyłem :
16kG przy minimalnym wysunięciu do 7 przy maksymalnym.
Jest jednak jedno ale w przypadku DOHC.
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 16:22
proponuje wydłubać zaślepkę od aparatu zapłonowego w tym miejscu jest co 12 v i tam można
pompę oleju napędzić nasadką 8 mm
i widać co i jak
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 16:31
| Reader napisał/a: | | Jest jednak jedno ale w przypadku DOHC. | że ma plastikową zębatkę w ramieniu napinacza ?
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 16:46
też nie widział
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 17:33
| Reader napisał/a: | | jak jutro na forum nic nie napiszę to znaczy że mi rękę urwało. | nie bądź "mientki", jedną pisz
gufer-posepny - |23 Kwi 2012|, 2012 17:34
Że się tak spytam : tłoczek sobie pracuje w takiej tulei . Ona jest na stałe wtłoczona czy to ma się dać ruszać ? Na końcu jest coś jakby oring , ale twarde jak plastik .
Reader - |23 Kwi 2012|, 2012 17:38
| pepicosi napisał/a: | też nie widział |
Ty, jesteś pewno tą jedyną osobą co widziała.
Zejdźcie na ziemię.
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 17:46
| gufer-posepny napisał/a: | | Na końcu jest coś jakby oring , ale twarde jak plastik . | ma być oring i ma być szczelnie, było conieco o tym
gufer-posepny - |23 Kwi 2012|, 2012 17:53
na razie to sam nie wiem już jaką śrubę tam wkręcić . Chyba czarny wkręt do GK będzie najlepszy .
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 17:54
ale gdzie śrubę ?
gufer-posepny - |23 Kwi 2012|, 2012 18:10
w ten korek .
na razie spróbuję zamówić uszczelki pod napinacze . bo pod śruby dekli nie ma już .
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 19:25
| Reader napisał/a: | Ty, jesteś pewno tą jedyną osobą co widziała.
Zejdźcie na ziemię. | -się uszczypliwy zrobił
na obecną chwile uważam że metoda dania sprężyny w połączeniu z moją metodą w której możemy określić
siłę wstępnego naprężenia jest najlepsza
a ja ty coś wymyślisz poza teorią to daj znać
i może nie bierz tego do siebie bo po co się denerwować
luzik
jest tylko jedyna metoda na pozbycie się na amen szurania wiecie jaka ?
[ Dodano: |23 Kwi 2012|, 2012 19:28 ]
| gufer-posepny napisał/a: | w ten korek .
na razie spróbuję zamówić uszczelki pod napinacze . bo pod śruby dekli nie ma już . | -daj mocniejszą sprężynę bo wymiana tego w tej obudowie nic ci nie da
b jak masz dobrą uszczelkę to i tak nic ci nie wycieknie
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 19:30
| pepicosi napisał/a: | | wiecie jaka | sprzedać ten badziew
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 19:31
a6 2,8 też v6 i moc podobna
co nie
Struna - |23 Kwi 2012|, 2012 19:38
3.0 V6 w A4 avant na automacie jechałem - całkiem spoko daje radę.
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 19:47
mi się manual trafił
ale jak dawali to trza brać
nawet combi a tak się wzbraniałem przed tym
jakby nie liczyć to wychodzi czwarte auto
a powinno być 2 max 3
gufer-posepny - |23 Kwi 2012|, 2012 20:17
| pepicosi napisał/a: | a6 2,8 też v6 i moc podobna
co nie |
s8 w manualu .
wpierw "zbierzność" rozrządu test .
pepi - |23 Kwi 2012|, 2012 21:25
no co kryzys mamy kto takie s8 wykarmi
się trafiło to jest takie i basta
a cosworth też pozostanie przynajmniej jeden
gufer-posepny - |23 Kwi 2012|, 2012 22:06
a tam wykarmić . ja nie mam miejsca na te wynalazki .
Reader - |24 Kwi 2012|, 2012 07:51
| Struna napisał/a: | | Reader napisał/a: | | jak jutro na forum nic nie napiszę to znaczy że mi rękę urwało. | nie bądź "mientki", jedną pisz |
Jedną to wiesz co można sobie zrobić.
Zrobiłem doświadczenie na ciśnieniu 0,2 MPa (0,1 pewno jest dla mięczaków).
I faktycznie tłoczek wystrzelił z taką siłą że, zrobił mi dziurę w ręce, pogruchotał kości i wbił się w ścianę na 13 cm.
Robiąc te pomiary zastanawiałem się po co tracę czas na rzeczy z zakresu fizyki podstawowej.
Ale czego się nie robi dla znajomego z forum który kwestionuje podstawowe zależności (ciśnienie*powierzchnia=siła) .
Do rzeczy.
Przy ciśnieniu 0,2 MPa siła na tłoczku 3,6 - 3,8 kG.
Co biorąc pod uwagę błąd pomiarów w pełni potwierdza obliczenia przedstawione na wcześniejszej stronie.
Teraz sobie wyobraź sytuację, na oryginalnych napinaczach na których zakres działania sprężyny się skończył i jedynie co pozostaje to ciśnienie oleju.
Silnik pracuje na biegu jałowym, nie mierzyłem u siebie ciśnienia ale z informacji serwisowych znalazłem 0,09 MPa , jaką masz siłę nacisku tłoczka na ślizg?
Około 1,8 kG , siła "żadna" a rozrząd pracuje elegancko.
| Struna napisał/a: | | Reader napisał/a: | | Jest jednak jedno ale w przypadku DOHC. | że ma plastikową zębatkę w ramieniu napinacza ? |
Zwracasz uwagę na rzeczy całkowicie nieistotne.
Chodzi o obecność ramienia które o połowę zmniejsza siłę od sprężyny napinacza i o kąt opasania łańcucha który wpływa na naprężenia wzdłużne łańcucha.
| pepicosi napisał/a: | na obecną chwile uważam że metoda dania sprężyny w połączeniu z moją metodą w której możemy określić
siłę wstępnego naprężenia jest najlepsza |
Nie wiem co uważasz, ale wiem co robisz.
Z tego co opisujesz na forum, walczysz z kosłortami od kilkunastu lat i w efekcie wymyśliłeś podparcie silną sprężyną.
Jakiś rok temu opisałeś swoje rozwiązanie i na pytanie jaką przewidujesz trwałość, stwierdziłeś - nieskończoną.
Następnie po kilku miesiącach rozrząd miałeś w drzazgach.
Także, praktikerze z krwi i kości jak kiedyś, naprawiając kosłorty młotkiem i meslem , wymyślisz coś sensownego to daj znać.
Tylko nie bierz tego do siebie, nie ma co się denerwować - i tak wszyscy jedziemy na tym samym wózku.
Więcej luzu.
A tak na poważnie to w pierwszej kolejności trzeba zdjąć napinacze i najlepiej pokrywy i zmierzyć jaka jest maksymalna odległość między powierzchnią przykręcenia a powierzchnią naciskania tłoczka na ślizg.
Jeśli są to wartości ~40 mm dla prawego i ~32 mm dla lewego to bez modyfikacji oryginalne napinacze są na nic ponieważ są już poza zakresem swojej prawidłowej pracy.
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 13:48
| Reader napisał/a: | Robiąc te pomiary zastanawiałem się po co tracę czas na rzeczy z zakresu fizyki podstawowej.
Ale czego się nie robi dla znajomego z forum który kwestionuje podstawowe zależności (ciśnienie*powierzchnia=siła) .
Do rzeczy.
Przy ciśnieniu 0,2 MPa siła na tłoczku 3,6 - 3,8 kG.
Co biorąc pod uwagę błąd pomiarów w pełni potwierdza obliczenia przedstawione na wcześniejszej stronie.
|
wypas te Twoje obliczenia, tylko czemu nie biorą pod uwagę nieszczelności na styku tłoczek-cylinder, które z czasem się pogłębiają.
Pytanie dodatkowe - a skąd żeś Ty wytrzasnął 0,2 MPa ? serio pytam, bo to niemałe ciśnienie, kompresory zazwyczaj w porywach do 0,1 dobijają.
No chyba że się jednostki pokiełbasiły... wtedy wszystko ładnie pasuje
Z drugiej strony - no chyba by się komuś kto szafuje tekstami typu | Reader napisał/a: | | podstawowe zależności (ciśnienie*powierzchnia=siła) | jednostki nie pomyliły, to już sam nie wiem co o tym wywodzie sądzić.
To może tak - czy u Ciebie rozrząd szura ? ( pytanie retoryczne ) i co w związku z tym ewentualnie zamierzasz zrobić ? olać, czy może jednak coś, a jeśli coś to co ? skoro sprężyna jest be
Reader - |24 Kwi 2012|, 2012 14:40
| Struna napisał/a: | wypas te Twoje obliczenia, tylko czemu nie biorą pod uwagę nieszczelności na styku tłoczek-cylinder, które z czasem się pogłębiają.
Pytanie dodatkowe - a skąd żeś Ty wytrzasnął 0,2 MPa ? serio pytam, bo to niemałe ciśnienie, kompresory zazwyczaj w porywach do 0,1 dobijają.
No chyba że się jednostki pokiełbasiły... wtedy wszystko ładnie pasuje
Z drugiej strony - no chyba by się komuś kto szafuje tekstami typu
Reader napisał/a:
podstawowe zależności (ciśnienie*powierzchnia=siła)
jednostki nie pomyliły, to już sam nie wiem co o tym wywodzie sądzić. |
Skoro serio pytasz to odpowiadam:
0,2 MPa wziąłem z małego kompresora (odczytałem z manometra) to jest innymi słowy ~2 atm więc tym razem chyba Tobie się pomyliło o rząd wielkości.
Nie twierdzę że, nie robię pomyłek , jaki problem mnie poprawić , właściwie na to liczyłem przedstawiając w tym temacie swój pogląd na sprawę i swój pomysł.
Mogłem nic nie pisać i zrobić tylko widzisz, uważam że bez sensu wyważać otwarte drzwi jeśli ktoś już coś takiego robił.
Nawet jeśli z niepowodzeniem to tym bardziej warto przeanalizować.
A Wy chcecie od razu człowieka śmiechem zabić.
| Struna napisał/a: | To może tak - czy u Ciebie rozrząd szura ? ( pytanie retoryczne ) i co w związku z tym ewentualnie zamierzasz zrobić ? olać, czy może jednak coś, a jeśli coś to co ? skoro sprężyna jest be |
U mnie rozrząd szurał.
Oczywiście nie zamierzam z czymś takim eksploatować silnika.
Obecnie mam to i owo rozebrane i jednocześnie wiązki i inne "zalety" Scorpio poprawiam.
Projekt który do końca tygodnia zamierzam opracować zakłada w skrócie mówiąc zastosowanie zmodyfikowanych napinaczy od 2.0 . (pisałem o tym w pierwszym moim wpisie w tym temacie) Mają one rewelacyjne blokady wsteczne, nie takie prymitywy jak w 24V.
Do tego zmiana sprężyny na odpowiednią siłę wstępną (mniejszą) oraz dopasowanie mocowań pod konkretnie mój silnik (tak aby napinacze rozpoczęły pracę na początku swoich zakresów).
Jak dobrze pójdzie w przyszłym tygodniu całość pójdzie na warsztat.
Zakres prac to modyfikacja fabrycznych napinaczy od 2.0 i wykonanie nowych korpusów (obsad).
bingo - |24 Kwi 2012|, 2012 14:56
1 MPa = 10 bar
sprężarka da radę bez problemów podnieść ciśnienie o 30 bar, ważniejszy jest silnik i zbiornik, bo tu są ograniczenia, powyżej 30 bar jeszcze dochodzi sprawa chłodzenia.
Jankes - |24 Kwi 2012|, 2012 14:59
eee tam, gadanie to tak a tamto tak, sprezynki, podkładki, oringi...wystarczy 2xm6, cisza i święty spokój, zrobiłem juz ponad 5 tys i jakoś nadal jezdzi.
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 15:18
| Reader napisał/a: | 0,2 MPa wziąłem z małego kompresora (odczytałem z manometra) to jest innymi słowy ~2 atm więc tym razem chyba Tobie się pomyliło o rząd wielkości.
| true - źle przecinek został zinterpretowany w konwerterze
btw - ciśnienie oleju w magistrali wychodzi ponad 4 bary, podaj więc nieco bardziej "męskie" ciśnienie i zmierz wtedy będziemy bliżej prawdy, w zasadzie proponuję dać 6 bar - jako margines bezpieczeństwa. | Reader napisał/a: | A Wy chcecie od razu człowieka śmiechem zabić.
| nie wiem kto to Wy - ja wiem co ja robiłem, przy czym sam uczestniczyłem
Pepi robił swoje - czasem się wymienialiśmy doświadczeniami i obserwacjami - każdy jednak sobie wybrał swoje "lepsze" rozwiązanie
| Jankes napisał/a: | | zrobiłem juz ponad 5 tys i jakoś nadal jezdzi. | , co sam zmierzyłem, dotknąłem, zbadałem itd. | Reader napisał/a: | | zmiana sprężyny na odpowiednią siłę wstępną (mniejszą) | mniejszą niż co ? niż seria - wątpię zakładam, że mówisz o mniejszej sile w stosunku do sprężyny z napinacza dohc-a. Dla przykładu, u mnie jest sprężyna z dohca, ale nie ot tak sobie, tylko odpowiednio zmodyfikowana - właśnie pod kątem siły nacisku, żeby nie przesadzić.
| Jankes napisał/a: | | wystarczy 2xm6, cisza i święty spokój, zrobiłem juz ponad 5 tys i jakoś nadal jezdzi. | that is the point watson o tym właśnie staram się powiedzieć - to po prostu działa i jest sprawdzone
Ale z pewnością można osiągnąć cel na wiele sposobów.
co sądzisz Reader, o pomyśle na przedłużenie zamka w seryjnym napinaczu ? tak aby było więcej schodków.
pepi - |24 Kwi 2012|, 2012 15:45
mi to się aż śmiać chce chłopak chce dobrze ale jakby nie robić to r4 i v6 ma całkiem inne układy
i podpieranie tego na siłę jest głupotą
ale co ja mogę wiedzieć przecie mój się rozpadł ale podobno gdzieś śmiga dalej bo jeszcze do domu nie powrócił
jak powróci to dam znać
ale jedno jest pewne żyje
zastanawia mnie jedno dlaczego do ciebie nie trafia że zastosowanie mocniejszej sprężyny jest bardzie bezpieczne
niż podpieranie tego na siłę -sprężyna amortyzuje
a jej siła przy ciśnieniu oleju jest niczym możemy ją nawet pominąć - ty tu nam takie obszerne wykłady zrobiłeś tylko że ci się przecinki pomyliły
i ciśnienie oleju ma mieć koło 0,4 jakby co
wszystko fajnie tylko przy paleniu w zimie możesz mieć problem
twoje auto i twoje zabawki
Reader - |24 Kwi 2012|, 2012 16:57
| pepicosi napisał/a: | | mi to się aż śmiać chce |
I nawzajem.
Miałem Cię za sensownego, ale widzę że jesteś chłopak z fantazją. Wybujałą.
| pepicosi napisał/a: | zastanawia mnie jedno dlaczego do ciebie nie trafia że zastosowanie mocniejszej sprężyny jest bardzie bezpieczne
niż podpieranie tego na siłę -sprężyna amortyzuje |
Sprężyna nie amortyzuje, sprężyna sprężynuje. Hydraulika amortyzuje.
Mnie zastanawia dlaczego do Ciebie nie trafia że, siła od ciśnienia oleju sumuje się z siłą od sprężyny.
Oraz że, prostopadły nacisk na naciągnięty łańcuch może wywołać kilkukrotnie większe siły wzdłużne obciążające go niepotrzebnie zupełnie jak drgania luźnego.
No przecież nie zarzucę Ci że nie widziałeś na oczy napinacza od 24V , ale jesteś doskonałym przykładem że można na coś długo potrzeć i za przeroszeniem g.... zobaczyć.
Bez urazy chłopaku ale jeśli chodzi o zrozumienie zasady działania tego napinacza to jesteś w lesie.
| pepicosi napisał/a: | | a jej siła przy ciśnieniu oleju jest niczym możemy ją nawet pominąć - ty tu nam takie obszerne wykłady zrobiłeś |
Tak, zrobiłem obszerne wykłady tylko co z tego że nic nie zakumałeś?
Siła naprężenia od ciśnienia na biegu jałowym jest niższa od siły oryginalnej sprężyny w 24V.
To że nie możesz tego wcisnąć gdy hydraulika pracuje to jest inna sprawa - zaworek jednokierunkowy oleju się zamyka i wtedy jest "beton" ale to jest co innego to jest po prostu taka "zapadka hydrauliczna" odpowiednik zapadki mechanicznej dla sprężyny.
| pepicosi napisał/a: | tylko że ci się przecinki pomyliły
i ciśnienie oleju ma mieć koło 0,4 jakby co |
Doprawdy, gdzie? Pokaż dokładnie bo nie zaobserwowałem a to istotne z punktu widzenia pomyślności mojego projektu.
I nie wiem o jakie 0,4 Ci chodzi bo nie napisałeś jednostki , jeśli MPa to zerknij na mój pierwszy wpis i przestań czytać po łepkach.
Dla ułatwienia:
http://ford-scorpio.pl/fo...p=573067#573067
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 17:12
| Reader napisał/a: | | prostopadły nacisk na naciągnięty łańcuch może wywołać kilkukrotnie większe siły wzdłużne obciążające go niepotrzebnie zupełnie jak drgania luźnego. | no ale, przecież nie naciskasz punktowo i prostopadle na łańcuch, a na płozę, która ma długości ze 30 cm i ten nacisk się rozkłada. To tak jak na śniegu, jak staniesz nogami na zaspę to w nią wpadniesz, bo wywołasz prostopadły nacisk punktowo, ale załóż rakiety lub narty i co - ważysz tyle samo, więc potencjalnie nacisk generujesz ten sam, ale jednak się nie zapadniesz, bo siła się rozłoży na większą powierzchnię - czyż nie ?
VIK - |24 Kwi 2012|, 2012 17:18
Idąc tą analogią, płoza to stopa, a łańcuch to narta, kiedy dodasz na górę do nacisku swojej stopy płytkę chodnikową, to narta ma większe prawdopodobieństwo strzelić
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 17:21
nie, niee - tłoczek napinacza to stopa, a płoza to narta, łańcuch zaś to śnieg
VIK - |24 Kwi 2012|, 2012 17:23
Topniejący
BOB nie będzie grzechotał, jak się napinacze nie będą składać, dokładnie tak jak w DOHC R4. Powinno być takie wstępne napięcie, aby napinacz się nie zapadał, resztę robi ciśnienie oleju, co już zostało powiedziane w tym heroikomicznym poemacie.
Reader - |24 Kwi 2012|, 2012 17:23
| Struna napisał/a: | Reader napisał/a:
A Wy chcecie od razu człowieka śmiechem zabić.
nie wiem kto to Wy |
Ty i pepi, drwicie od samego początku.
| Struna napisał/a: | mniejszą niż co ? niż seria - wątpię zakładam, że mówisz o mniejszej sile w stosunku do sprężyny z napinacza dohc-a. |
Mniejszej niż dohc, tam jest inny układ (inny kąt opasania) w związku z czym siła nacisku na łańcuch rozkłada się inaczej.
Struna, mam jedno pytanie.
Jak silnik się rozgrzeje (niska lepkość oleju) , cała hydraulika się ponapełnia itp.
Podczas pracy na biegu jałowym, gdy ciśnienie oleju jest lichutkie , bądź z niskimi prędkościami obrotowymi, rozrząd (przed modyfikacją napinaczy) też pracował niepoprawnie? Głośno?
Czy tylko po uruchomieniu po dłuższym bądź krótszym przestoju?
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 17:32
| Reader napisał/a: | | Ty i pepi, drwicie od samego początku. | podjąłem polemikę, jeśli to traktujesz jako drwinę to sorry - nie było to moją intencją.
Powodzenia w projekcie, jak zechcesz to się pochwal wynikami.
[ Dodano: Wto 24 Kwi, 2012 ]
| VIK napisał/a: | | BOB nie będzie grzechotał, jak się napinacze nie będą składać, dokładnie tak jak w DOHC R4. Powinno być takie wstępne napięcie, aby napinacz się nie zapadał, | no to w zasadzie jest, ale ma bardzo niewielki zakres niestety.
VIK - |24 Kwi 2012|, 2012 17:37
Proponuję jeszcze sprawdzić wyciągnięcie łańcuchów, tak profilaktycznie do nowego mierząc, już wieszałem na ścianach jako exponaty takie, gdzie podparcie kołkiem z dębiny nawet nie zniweluje grzechotania.
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 17:47
no ba - własnie dlatego trzeba indywidualnego podejścia bo ( co już wspomniałem ) inaczej koła podcięte, inny wyciąg łańcuchów itd.
VIK - |24 Kwi 2012|, 2012 17:51
Bez urazy, ale śmiem twierdzić, że 90% tych złomów ma łańcuchy do wyrzucenia. Dopiero potem sobie można dłubać i podpierać szmatami resztę. Inaczej=półśrodki, ale to już chyba sam wiesz.
Struna - |24 Kwi 2012|, 2012 18:35
zależy co uznać za kryterium stwierdzenia "do wyrzucenia" 0.5 cm ? 1 cm ? więcej ? mniej ?
jedno jest pewne - wyciągnięte to z pewnością po takim nalocie jest. | VIK napisał/a: | | Dopiero potem sobie można dłubać | łiii tam - dłubać to można zawsze tylko czy jest sens
dla mnie ważne żeby jeździło i nie stanęło na drodze, a jakie środki zostają użyte aby to uzyskać to już poniekąd kwestia wtórna, oczywiście przy zachowaniu jakichś tam minimów technicznych
pepi - |24 Kwi 2012|, 2012 19:42
| VIK napisał/a: | | Bez urazy, ale śmiem twierdzić, że 90% tych złomów ma łańcuchy do wyrzucenia. Dopiero potem sobie można dłubać i podpierać szmatami resztę. Inaczej=półśrodki, ale to już chyba sam wiesz. | -tylko ja wymieniałem teraz w jednym
i to nic nie zmieniło przy paleniu jest 1-2 s więc nie tędy droga
no może jakby jeszcze koła pozmieniać i ślizgi to może wtedy by to dało
a z resztą po napinaczach widać ile się wysuwają i z tego można obaczyć stan
gufer-posepny - |24 Kwi 2012|, 2012 20:45
napinacz z dohca ma chyba zapadkę że nie cofnie się choćbyś po nim młotem tłukł . chyba że coś nie wiem .
0w40 i sprawne napinacze i będzie git .
pepi - |24 Kwi 2012|, 2012 21:49
jak ktoś umie to można zrobić aby się schował
a olej to podstawa tylko jak lany za młodu bo na starość to pomoże jak umarłemu
kadzidło
no dobra teraz napiszę bez nabijania się i pozytywnie o koledze
ja tak na prawdę to mu kibicuje może akurat zrobi kawał dobrego projektu
i piszę to z głębi serca
cos to fajne auto a każdy patent na przedłużenie jego życia to należy pochwalać a nie ganić
i tyle
a te utarczki to wyszły tak jak zawsze
Reader - |25 Kwi 2012|, 2012 07:58
| Struna napisał/a: | | ... przedłużenie zamka w seryjnym napinaczu ? tak aby było więcej schodków. |
"Wyczerpanie" się fabrycznych schodków to dla napinacza BOB pozostaje 18mm czynnej długości prowadzenia w cylinderku ø 16mm , a dla napinacza w 2.0 "koniec schodków" oznacza jeszcze 24 mm przy średnicy cylinderka ø15 mm.
Te 18 / ø16 to imo trochę mało aby dać "drugie życie" temu mechanizmowi beztrosko dalej wysuwając tłoczek.
Albo kompensacja długości tłoczka (aby wrócił na swoje startowe miejsce), albo przedłużenie cylinderka.
Ale to indywidualna sprawa, niektórym wystarczy jak kilkanaście/kilkadziesiąt tyś. km nie będzie hałasował bo później i tak pójdzie do ludzi lub huty.
| Struna napisał/a: | zależy co uznać za kryterium stwierdzenia "do wyrzucenia" 0.5 cm ? 1 cm ? więcej ? mniej ?
jedno jest pewne - wyciągnięte to z pewnością po takim nalocie jest. |
Jeśli dobrze pamiętam dla łańcucha rolkowego, graniczne wyciągnięcie to 3%.
W napędach rozrządu dochodzi jeszcze kwestia rozjeżdżania się faz w stosunku do wzorcowych i to może już dyskwalifikować z dalszej eksploatacji.
W 2.0 przy rzekomym przebiegu ~250 tyś. zużycie mieściło mi się w 0,5 % więc poszedł pracować dalej.
W bob mam podobno 150-200 tyś. .
Kółko napinające w 2.0 w zakresie prawidłowej pracy napinacza może wykonać drogę ~ 24mm , w BOB zakres pracy ~ 9mm ale tak bezpośrednio tego porównywać nie można.
Być może zamysłem producenta w przypadku BOB, było aby po tych 100 tyś. mil przebiegu, użytkownik grzecznie zjawił się w serwisie po nowiutki komplecik łańcuchów , kół , ślizgów i napinaczy.
Struna - |25 Kwi 2012|, 2012 13:16
| gufer-posepny napisał/a: | | 0w40 i sprawne napinacze i będzie git . | heheh - no, teoria jest niezła | Reader napisał/a: | W napędach rozrządu dochodzi jeszcze kwestia rozjeżdżania się faz w stosunku do wzorcowych i to może już dyskwalifikować z dalszej eksploatacji.
| owszem, ale kos mimo iż jest mocno kolizyjny to i tak ma sporo zapasu, 5 zębów łyka na miękko w zasadzie to daje spore pole do popisu, można wydumać niezłego overlapa i wzmocnić silniczek - gdyby tylko do rozrządu był szybki i bezproblemowy dostęp...
ale to już inna bajka | Reader napisał/a: | | Te 18 / ø16 to imo trochę mało aby dać "drugie życie" temu mechanizmowi beztrosko dalej wysuwając tłoczek. | toteż dlatego czasem daje się dłuższy toczek do lewego napinacza, aby było więcej zakresu
zaraz ktoś powie że drut - może i tak, ale skoro się sprawdza to czemu nie | Reader napisał/a: | niektórym wystarczy jak kilkanaście/kilkadziesiąt tyś. km nie będzie hałasował bo później i tak pójdzie do ludzi lub huty.
| naturalna kolej rzeczy - nic wieczne nie jest ja swoim trzasnąłem już tyle, że w zasadzie powinien być już dawno zutylizowany, ale nadal jeździ i jeździć MUSI, bo taki jest dla niego plan, ma mi posłużyć jeszcze co najmniej 4 lata, co przy moich przebiegach daje ilość km kilkukrotnie większą niż tą jaką sugerowałeś i wszelakie działania jakie czynię lub zlecam w tym aucie do wykonania są również obarczone tym planem.
| Reader napisał/a: | | W bob mam podobno 150-200 tyś. . | i jaki wyciąg ?
pepi - |25 Kwi 2012|, 2012 15:35
tylko jak się rozbiera to widać do którego momentu tłoczek jest wypychany
i w tych co miałem to jest około 1,5 cm max
i śmiem twierdzić nadal że to nie wina tamtego czy tego tylko problem
jest z ciśnieniem oleju i z jego pojawieniem się na napinaczach
i tu jest problem
a napinacze to skutek nie przyczyna
[ Dodano: |25 Kwi 2012|, 2012 15:36 ]
| Struna napisał/a: | | bo taki jest dla niego plan, ma mi posłużyć jeszcze co najmniej 4 lata, co przy moich przebiegach daje ilość km kilkukrotnie | - ja już silników nie mam jakby co
Struna - |25 Kwi 2012|, 2012 15:51
| pepicosi napisał/a: | | ja już silników nie mam jakby co | jakby co to jako "reklamacja" pójdzie
pepi - |25 Kwi 2012|, 2012 15:59
marzyciel
Reader - |26 Kwi 2012|, 2012 07:28
| Struna napisał/a: | toteż dlatego czasem daje się dłuższy toczek do lewego napinacza, aby było więcej zakresu |
Tylko pozostaje jeszcze wtedy problem prawego, można by powiedzieć ważniejszego, napinacza.
| Struna napisał/a: |
| Reader napisał/a: | | W bob mam podobno 150-200 tyś. . | i jaki wyciąg ? |
Jak na razie nie jestem w posiadaniu nowej sztuki łańcucha więc dokładnie nie określony.
No chyba że, parametry łańcucha są takie jak w 2.0 bo nie porównywałem jeszcze.
Szacunkowo wygląda nieźle (sprawdzenie wyciągnięcia na kole zębatym) a porównując wysunięcie napinacza względem wysokości jego w pozycji zablokowanej to 11 mm czyli realne zużycie pewnie poniżej 10 mm skoku tłoczka.
Prawy i lewy podobnie.
pepi - |26 Kwi 2012|, 2012 21:18
ja porównywałem ugięcie miedzi kołami
daje się lewy zamiast prawego a do lewego od r4 wiadomo co
Struna - |26 Kwi 2012|, 2012 23:04
Reader, wspominałeś o zmianie faz rozrządu w związku z wyciągnięciem łańcucha. Idąc tym tropem znaki nie powinny się "dobrze" schodzić na wyciągniętych łańcuchach, a jednak się schodzą idealnie, no chyba że uciąg był tak ogromy że o jeden ząb trzeba przekosić i wtedy się zgadza
Reader - |26 Kwi 2012|, 2012 23:36
Ja tylko odpowiadałem jakie kryteria decydują o kwalifikacji łańcucha jako ok albo jako szrot.
U mnie znaki również sztymują.
Wiecie może przypadkiem jakie jest wysuniecie napinacza dla nowiutkiego całego zestawu napędu rozrządu?
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 00:02
hehehe - świetne pytanie tu się drutuje panie
WieSiu - |27 Kwi 2012|, 2012 08:37
a tak przy okazji zapytam,czy jest na forum ktos z moich okolic kto ma jakies pojecie o lancuchach i pomoze mi w zajrzeniu tam do srodka, ocenie uszkodzen i ewentualnej naprawie ? Moze kojarzycie kogos takiego ?
gufer-posepny - |27 Kwi 2012|, 2012 08:48
fajne zajęcie na długi weekend .
WieSiu - |27 Kwi 2012|, 2012 08:51
gufer-posepny, nie chcialbym tego sam robic jak nigdy tego nawet nie widzialem, no chyba ze moge do Ciebie podjechac w ktorys najblizszy dzien to mi powiesz co i gdzie odkrecic zeby zobaczyc i jak to potem zlozyc zeby bylo ok (nie mowie juz o samym sciaganiu lancucha, po prostu barzdo dokladne zagladniecie).
gufer-posepny - |27 Kwi 2012|, 2012 08:56
zwalić dekle zaworowe można ale to i tak mało co zobaczysz . trza by zdjać paski napędowe , misę olejową nieco odkręcić i pokrywę wyjąć . zabawy sporo . sam się powoooooli szykuję na takie coś .
Reader - |27 Kwi 2012|, 2012 09:14
Zdjęcie samych napinaczy i pomiar w odpowiedni sposób odległości od prowadnic napinających do powierzchni głowicy dałoby już wstępny obraz.
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 11:17
zerknięcie przez dekle już sporo mówi
mirod - |27 Kwi 2012|, 2012 12:10
Równiez polecąłbym obejrzenie zebów górnych kół zębatych, które widac po zdjęciu obudwu dekli.Jak wygląda ich profil zużycia?To tez by coś powiedziało...
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 12:13
koła, daszek między kołami, stopień "wżerów" na tymże daszku.
Od dekli widać też kilka prowadnic a jak się uprzeć to i kawałek koła napędzającego pompę oleju - generalnie daje to już jakiś obraz nędzy i rozpaczy
pepi - |27 Kwi 2012|, 2012 20:45
tylko nawet wymiana na nowe graty nie daje nam gwarancji na poprawę
także ja uważam nadal ze nie tędy droga
gufer-posepny - |27 Kwi 2012|, 2012 21:11
Jutro będzie taki obraz właśnie .
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 23:39
| pepicosi napisał/a: | | tylko nawet wymiana na nowe graty nie daje nam gwarancji na poprawę | zgadza się, to jak ze szklankami w 12V6 - można dać nowe a i tak klepie
VIK - |29 Kwi 2012|, 2012 18:38
Jak nie ma ciśnienia oleju, to tak. Jak jest, to nic nie klepie
pepi - |29 Kwi 2012|, 2012 21:33
i tu jest problem
z biegiem lat ono nie dociera tak szybko
tu i tam i jest jak jest
ford2fast - |29 Kwi 2012|, 2012 23:37
| gufer-posepny napisał/a: | w ten korek .
na razie spróbuję zamówić uszczelki pod napinacze . bo pod śruby dekli nie ma już . |
Jeszcze miesiąc temu uszczelki pod napinacze można było zamówić bez problemu
pepi - |30 Kwi 2012|, 2012 06:58
ja tam dorabiam z materiału na uszczelki
mirod - |30 Kwi 2012|, 2012 07:41
Jak nie ma uszczelek pod dekle zaworów?A AJUSA? Pytałeś się?W razie czego mogę podać nr katalogowe.
[ Dodano: |30 Kwi 2012|, 2012 11:20 ]
Nr katalogowe AJUSA: AJ56002800 oraz AJ56002900
Struna - |30 Kwi 2012|, 2012 12:48
te fabryczne pod napinacze to nieco lipa bo przy dociskaniu wypływają. Dawniej zdaje się były z innego materiału.
WieSiu - |30 Kwi 2012|, 2012 14:02
nie pamietam zeby papierowe uszczelki pod napinacze kupione w aso mi wyplywaly.
Struna - |30 Kwi 2012|, 2012 21:59
to papierowe dostałeś ? ja inne widywałem, może znów zmienili.
WieSiu - |30 Kwi 2012|, 2012 22:21
tak papierowe dostalem i nie wylatuje przez nie olej. Wczesniej tez mialem zalozone papierowe,ale widac byloze ktos zakladal juz uzywane,bo przy okazji zalozyl z uzyciem silikonu
pepi - |30 Kwi 2012|, 2012 22:23
| WieSiu napisał/a: | | zalozyl z uzyciem silikonu | -nie zaszkodzi z głową jego dać nawet na nowe uszczelki
ford2fast - |30 Kwi 2012|, 2012 22:26
| pepicosi napisał/a: | | WieSiu napisał/a: | | zalozyl z uzyciem silikonu | -nie zaszkodzi z głową jego dać nawet na nowe uszczelki |
Do oryginalnych nowych nie ma takiej potrzeby
Do Ajusy jest to bezwarunkowo koniczne
Struna - |30 Kwi 2012|, 2012 23:04
| WieSiu napisał/a: | | tak papierowe dostalem i nie wylatuje przez nie olej. | ja ładnych kilka latek temu też kupiłem taką jakby papierową, szarawy kolor toto miało, a potem były czarne z takim jakby czymś lekko elastycznym koloru różowo-czerwonego wewnątrz, i te właśnie pięknie płynęły.
Może teraz znowu sprzedają te wzcześniejsze - moim zdaniem lepsze. | ford2fast napisał/a: | | Do Ajusy jest to bezwarunkowo koniczne | a są takowe do napinaczy ?
ford2fast - |30 Kwi 2012|, 2012 23:50
| Struna napisał/a: | ford2fast napisał/a:
Do Ajusy jest to bezwarunkowo koniczne
a są takowe do napinaczy ? |
Nigdy nawet nie sprawdzałem
Podobno ta fabryka bubli produkuje zestaw kompletu uszczelek do BOBa , w przypadku ich użycia polecam radę pepicosi
Struna - |1 Maj 2012|, 2012 00:51
uszczelki pod głowice do bob-a mają akurat całkiem spoko.
VIK - |1 Maj 2012|, 2012 07:20
Tak jakby to była różnica, czy założysz Glasera czy Reinza czy cokolwiek innego. Teraz nawet Federal Mogul się połączył z innymi krzokami.
Struna - |1 Maj 2012|, 2012 10:00
no ale akurat np. pod kolektory ssące to ajusa ma badziewne uszczelki, także czasem różnica jednak jest.
gufer-posepny - |1 Maj 2012|, 2012 10:31
mi się pocić zaczyna pod napinaczami . albo tym razem do baniaka z olejem jakieś badziewie wlali .
VIK - |1 Maj 2012|, 2012 12:01
| Struna napisał/a: | | no ale akurat np. pod kolektory ssące to ajusa ma badziewne uszczelki, także czasem różnica jednak jest. |
jak każda firma, nie jest 100% idealna, zależy jeszcze do jakiego silnika, itd, itp, po prostu, nie można generalizować.
Struna - |2 Maj 2012|, 2012 21:46
no my tu raczej o bob-ie
pepi - |6 Maj 2012|, 2012 08:12
a jak tam w temacie tych napinaczy udało się coś spłodzić ???
bom ciekaw
Reader - |6 Maj 2012|, 2012 17:28
Dobre rzeczy potrzebują czasu.
Majowy "weekend" miałem przesrany w pracy, generalnie tydzień wyjęty z życia.
pepi - |6 Maj 2012|, 2012 21:27
to poczekamy
ja tam też nie wiem co to jest wolne
tom_stm - |7 Maj 2012|, 2012 22:34
Z 4.0 OHC z Expolorera nie podpasują ?
Struna - |7 Maj 2012|, 2012 22:41
bardzo mało prawdopodobne
gufer-posepny - |7 Maj 2012|, 2012 23:10
generalnie jak ostatnio wałem kręciłem to bylo słychać jak poszczególne ogniwa albo krzywki przeskakują .
Dziwne że zablokowane napinacze takie cyrki odwalają . Rozrządy na pasku mają rolkę napinającą na sztywno mocowaną i jest spokój
Struna - |7 Maj 2012|, 2012 23:30
| gufer-posepny napisał/a: | | poszczególne ogniwa albo krzywki przeskakują . | słychać jak krzywki pracują - to na pewno.
pepi - |8 Maj 2012|, 2012 07:17
| gufer-posepny napisał/a: | | Rozrządy na pasku mają rolkę napinającą na sztywno mocowaną i jest spokój | -a kto ci takich głupot nagadał
w starych silnikach to bywały takie teraz to są już nawet olejowe -dynamiczne
które pod siłą się uginają coby tu i tam nic nie urwać
gufer-posepny - |8 Maj 2012|, 2012 09:45
21 lat mi ta rolka służy , zobaczymy ile jeszcze , ale prędzej auto zje . w tym 21 lat rolka i 12 lat pasek .
Patrząc na napinacz z boa > ciekawe czy by pasował . I by było po ludzku .
http://www.burtonpower.co.../pp6144-03.html
pepi - |23 Maj 2012|, 2012 22:21
i jak tam na polu walki ??
gufer-posepny - |23 Maj 2012|, 2012 22:48
w sumie nic ...
pepi - |24 Maj 2012|, 2012 07:21
Reader, -a kolega coś wymyślił
Reader - |24 Maj 2012|, 2012 07:39
| pepicosi napisał/a: | Reader, -a kolega coś wymyślił |
Wymyślił, wymyślił.
Realizacja w toku.
Z "lekkim" opóźnieniem, ale wszystko na dobrej drodze.
pepi - |24 Maj 2012|, 2012 07:44
to czekamy
Reader - |24 Maj 2012|, 2012 07:51
Ja też.
Grubsza robota przy nich w sumie już zrobiona. W zasadzie leżą i czekają.
Ale przecież nie będę się rozpisywał o czymś co nie zamontowane i nie przetestowane.
Z kabli się jeszcze nie wyplątałem.
|
|