Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Kaszanka w bagażniku

VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 00:09
Temat postu: Kaszanka w bagażniku
Dzisiaj w bagażniku mojego Scorpio zaparkował Nissan Kaszanka. Za kierownicą oczywiście baba.
http://imageshack.us/g/4/zdj328.jpg/

Oprócz strat materialnych są też zdrowotne - żonę i mnie bolą szyja i plecy. Oczywiście byliśmy na pogotowiu, prześwietlenie itp.
Wyrok na dzisiaj - po 2 tygodnie w kołnierzu ortopedycznym.

Po przyjeździe policji odpaliłem bez problemu auto i zjechałem nim z drogi. Później odpaliłem ponownie i pojechałem kilka kilometrów na pogotowie.
Nie było żadnych problemów. Ale po wyjściu z pogotowia zaczęły się schody, silnik już nie odpalił. Akumulator kręcił, paliwo było, a silnik nie zajarzył.
Czy czujnik antywstrząsowy, czy jak on się tam nazywa, mógł zadziałać z takim opóźnieniem?
Niestety nie mogę się dostać do bagażnika. Pokrywa bagażnika nie chce się otworzyć. Przed oględzinami rzeczoznawcy nie chcę robić jeszcze większej demolki,
bo znając życie, ubezpieczalnia będzie później próbowała obrócić to na moją niekorzyść.
Chciałem dostać się do bagażnika od wewnątrz, kładąc oparcie kanapy. Ale w ten sposób też się nie da. Coś się zablokowało i nie można położyć żadnej części oparcia.
Tego to już zupełnie nie rozumiem. Czy jest jakaś automatyczna blokada zamków przy oparciach?

A tak w ogóle, to jestem strrrasznie wkur...zony na babę. Tyle kasy włożyłem w moją Cosiarkę, a teraz ubezpieczalnia pewnie wyceni mi ją po kosztach złomu z Alledrogo :(

Zysio - |4 Mar 2012|, 2012 00:14

VValdek napisał/a:
Coś się zablokowało i nie można położyć żadnej części oparcia.
Tego to już zupełnie nie rozumiem. Czy jest jakaś automatyczna blokada zamków przy oparciach?


tjaaa, może nie automatyczna, ale są tam takie blokady, które uniemożliwiają otwarcie od środka, takie bodajże pomarańczowe dźwigienki :/ dopiero zmiana ich położenia pozwoli uzyć tych przycisków co w oparciu są... Zatem i tak klapę bagajka musisz otworzyć.

Współczuję. Tył wygląda kiepsko... Szczeliny między błotnikami a drzwiami bardzo się zeszły? :(

A Wam powrotu do zdrowia życzę.

Julek - |4 Mar 2012|, 2012 00:22

Strasznie szkoda auta, ale najważniejsze że Ty i żona wyszliście z tego w miarę bez szwanku.
Cóż poradzić - czujnik wstrząsowy mógł odciąć Ci paliwo i właściwie to bardzo dziwne, że nie zrobił tego od razu. No, ale uderzenie jest o tyle nieładne, że wskutek drgań podczas przeparkowywania auta etc. mógł wyskoczyć później.

Blokada zamków przy oparciach jest, ale nie automatyczna - to dwie czerwone zapadki, których pozycję zmienia się od strony kufra. Jesteś pewien że przed wypadkiem były w pozycji otwartej?

Powiem szczerze, że uszkodzenia wyglądają poważnie i na 99% będzie to szkoda całkowita. Pamiętaj, żeby przy wizycie rzeczoznawcy przekonywać go z całą mocą, jaki to jest doinwestowany i rzadki egzemplarz. Żądaj zapisania każdego szczegółu wyposażenia, nie zapomnij chociażby o oryginalnych czujnikach parkowania.
Jeśli posiadasz faktury za naprawy, ew. części lub np montaż instalacji gazowej, nowe opony - miej wszystko na spotkaniu z rzeczoznawcą.
Nie daj się też namówić na pozostawienie auta w ubezpieczalni za jakąś śmieszną kwotę, bo cwaniaki wystawiają to potem na licytację i dobrze na tym przycinają.
Kto jest ubezpieczycielem sprawcy?

VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 00:42

Julek napisał/a:
Kto jest ubezpieczycielem sprawcy?

Concordia.
Nie znam firmy. Nie miałem dotychczas z nimi do czynienia.

Zysio - |4 Mar 2012|, 2012 00:49

W ogóle to zanim rzeczoznawca przyjedzie to wjedź na kanał i obejrzyj podłużnice z tyłu.
ford2fast - |4 Mar 2012|, 2012 00:52

I koniecznie pomyśl czy chcesz być niezdolny do pracy przez 2 tygodnie ? :roll:
VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 00:55

Z tym może być ciężko, bo postawiłem go u kolegi na bazie.
A znajomy warsztat jest na drugim końcu Wrocławia.
Musiałbym lawetować go tam i z powrotem.
Trzeba będzie zrobić oględziny bez kanału.

Zysio - |4 Mar 2012|, 2012 00:55

A co to zmienia?

Kwalifikację zdarzenia z kolizji na wypadek?

VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 00:55

ford2fast napisał/a:
I koniecznie pomyśl czy chcesz być niezdolny do pracy przez 2 tygodnie ? :roll:

Why?

Zysio - |4 Mar 2012|, 2012 00:57

VValdek napisał/a:
Trzeba będzie zrobić oględziny bez kanału.


To weź latarkę i wczołgaj się pod spód. Przypuszczam, że nie będzie kolorowo...

ford2fast - |4 Mar 2012|, 2012 00:58

Zysio napisał/a:

Kwalifikację zdarzenia z kolizji na wypadek?

Kiedyś było powyżej 7 dni niezdolności do pracy :)
VValdek napisał/a:
ford2fast napisał/a:
I koniecznie pomyśl czy chcesz być niezdolny do pracy przez 2 tygodnie ? :roll:

Why?

Bo możesz czekać na wypłatę odszkodowania aż do zakończenia sprawy w sądzie ukoronowanej prawomocnym wyrokiem :roll:

Zysio - |4 Mar 2012|, 2012 00:59

ford2fast napisał/a:
Kiedyś było powyżej 7 dni niezdolności do pracy


Chyba nadal tak jest.

ford2fast - |4 Mar 2012|, 2012 00:59

A takie sprawy trwają czasami latami ...
VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 01:00

ford2fast napisał/a:
Bo możesz czekać na wypłatę odszkodowania aż do zakończenia sprawy w sądzie ukoronowanej prawomocnym wyrokiem :roll:

6 lat temu miałem identyczny wypadek. Wówczas odszkodowanie za auto dostałem w ciągu 30 dni od wypadku,
a za uszczerbek na zdrowiu po zakończeniu leczenia (wówczas trwało to 2 miesiące).

ford2fast - |4 Mar 2012|, 2012 01:02

Prawo mówi co innego :)
Zysio - |4 Mar 2012|, 2012 01:03

A życie jak widać swoje.
VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 01:04

Poza tym sprawczyni przyznała się policji do popełnienia swojego niecnego czynu i głośno uderzyła się w dekiel.
ford2fast - |4 Mar 2012|, 2012 01:04

Zwykły szwindel
Jak ubezpieczalnia będzie cwana to wypłaci dopiero za kilka lat :)

VValdek napisał/a:
Poza tym sprawczyni przyznała się policji do popełnienia swojego niecnego czynu i głośno uderzyła się w dekiel.

A kogo to obchodzi ? :)

VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 01:08

ford2fast napisał/a:
Jak ubezpieczalnia będzie cwana to wypłaci dopiero za kilka lat :)

Nie kracz :)

ford2fast - |4 Mar 2012|, 2012 01:12

VValdek napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Jak ubezpieczalnia będzie cwana to wypłaci dopiero za kilka lat :)

Nie kracz :)

Stwierdzam tylko fakty :)
Dlatego czasami warto przemyśleć wszystko na spokojnie lub próbować się dogadać :roll:

VValdek - |4 Mar 2012|, 2012 01:17

ford2fast napisał/a:
Dlatego czasami warto przemyśleć wszystko na spokojnie lub próbować się dogadać :roll:

Bez problemu mógłbym się dogadać z babą, bez wzywania policji, gdyby straty były tylko materialne.
Ale w naszym przypadku były dwie osoby poszkodowane. A w takim przypadku, jeśli się nie mylę, wezwanie policji jest wymagane. A to wywołuje oczywiście kolejny ciąg zdarzeń.

masa300789 - |4 Mar 2012|, 2012 07:08

Concordia co to za firma ??? Wlasnie czekam na rostrzygniecie w mojej sprawie ,rzeczoznawca byl u mnie bodajze na 2-3 dzien po zgloszeniu szkody,obsluga mila i szybko temat zalatwili(przyjecie zgloszenia itp)jak to sie przelozy na finanse zobaczymy
lukas2 - |4 Mar 2012|, 2012 08:39

Waldek zależy od ubezpieczalni. Mi sąsiad przytarł srebrnego pod blokiem. Sam się nawet zgłosił do mnie i napisał mi oświadczenie. Ubezpieczony był w jakimś direkcie. Zadzwoniłem do nich i zgłosiłem szkodę. Specjalista pojawił po jakimś tygodniu i wycenił stratę na 1600zł. Pojechałem do znajomego mechanika pogadałem, zrobił wycenę na 4300 i wysłał do nich papiery. Po jakiś trzech tygodniach uznali na 3800 i tyle wypłacili. Szkoda niewielka bo rysnął błotnik przy kole na dole, drzwi i leciutko zderzak który pękł jakieś 2cm. Drzwi dało radę spolerować, zderzak pospawać i pomalować, błotnik terz pomalować. W sumie wyszło coś koło 1500 a reszta została :-)
Dopóki nie weźmiesz od nich kasy , lub nie naprawią ci auta możesz się odwoływać....

Julek - |4 Mar 2012|, 2012 17:07

Cytat:
Dopóki nie weźmiesz od nich kasy , lub nie naprawią ci auta możesz się odwoływać....
_________________

Proponuję nie wprowadzać w błąd. Przyjęcie odszkodowania w żaden sposób nie zamyka drogi do odwołania się od wyceny. Wystarczy zastrzec w odwołaniu, że przelana wcześniej kwota stanowi jedynie kwotę bezsporną odszkodowania.

VValdek - |23 Mar 2012|, 2012 00:24

masa300789 napisał/a:
Concordia co to za firma ??? Wlasnie czekam na rostrzygniecie w mojej sprawie ,rzeczoznawca byl u mnie bodajze na 2-3 dzien po zgloszeniu szkody,obsluga mila i szybko temat zalatwili(przyjecie zgloszenia itp)jak to sie przelozy na finanse zobaczymy

Masa, jak Twoja sprawa, zakończyła się już? Jeśli tak, to napisz jak potraktowała Cię Concordia.
Ja nadal czekam na wycenę i kasę za auto. No i oczywiście leczę się, wracam do zdrowia ;)

pepi - |23 Mar 2012|, 2012 07:20

a widzisz a chciałeś sprzedać auto -to już sprzedałeś
na 101 % masz w twym wypadku szkodę całkowitą więc najbardziej mogą cię zrobić
ja tam bym im auto zwrócił po wycenie
silnik spory stary grat mogą dopłacić aby go im nie dawać

pablo19 - |23 Mar 2012|, 2012 07:22

pepicosi napisał/a:
...
silnik spory stary grat mogą dopłacić aby go im nie dawać
Mówisz, że spotkałeś się z taką sytuacją?
ford2fast - |23 Mar 2012|, 2012 07:26

pablo19 napisał/a:
pepicosi napisał/a:
...
silnik spory stary grat mogą dopłacić aby go im nie dawać
Mówisz, że spotkałeś się z taką sytuacją?

Jeżeli szkoda była z OC może tak się zdarzyć :)

pepi - |23 Mar 2012|, 2012 07:40

doczytajcie dokładnie ustawę ;)
VValdek - |23 Mar 2012|, 2012 08:11

Znasz dokładną nazwę tej ustawy lub nr Dz.U., w którym mogę ją znaleźć?
pablo19 - |23 Mar 2012|, 2012 08:12

pepicosi napisał/a:
doczytajcie dokładnie ustawę ;)
Ja się nie pytam o przepisy, tylko o Twoje doświadczenie.
ford2fast - |23 Mar 2012|, 2012 09:43

VValdek napisał/a:
Znasz dokładną nazwę tej ustawy lub nr Dz.U., w którym mogę ją znaleźć?

http://isap.sejm.gov.pl/K...20komunikacyjne

Gogle Twoim przyjacielem :):

VValdek - |23 Mar 2012|, 2012 11:02

Nooo dzięki. Czytania na cały wyk_end ;)
jaroz - |23 Mar 2012|, 2012 12:58

Współczuję VValdek, taka ładna furka i kaplica :( Wiem co czujesz, bo ja tak się czułem jak moją kosę wciągali na lawetę. I też przez...babę :( Własną!
VValdek - |23 Mar 2012|, 2012 13:04

jaroz napisał/a:
I też przez...babę :( Własną!

Ożesz w mordę. Z domu bym wyrzucił ;)

Kevin Xy - |23 Mar 2012|, 2012 14:10

przynajmniej lancuch skrocil
masa300789 - |23 Mar 2012|, 2012 17:21

VValdek napisał/a:
masa300789 napisał/a:
Concordia co to za firma ??? Wlasnie czekam na rostrzygniecie w mojej sprawie ,rzeczoznawca byl u mnie bodajze na 2-3 dzien po zgloszeniu szkody,obsluga mila i szybko temat zalatwili(przyjecie zgloszenia itp)jak to sie przelozy na finanse zobaczymy

Masa, jak Twoja sprawa, zakończyła się już? Jeśli tak, to napisz jak potraktowała Cię Concordia.
Ja nadal czekam na wycenę i kasę za auto. No i oczywiście leczę się, wracam do zdrowia ;)
Pieniadze przeslali w ok 25 dniu od zgloszenia,email z przeprosinami ze tak dlugo trwalo =ale musieli czekac na papiery z policji.Kwota mnie zadawalajaca poniewaz wystarczy na usuniecie usterek spokojnie i jeszcze zostanie :-d .Moglbym sie odwolywac i udowadniac wieksza wartosc auta ALE sam sprawe zepsulem,nie przedstawiajac faktur,nie zakladajac lepszych opon,nie pucujac auta ,nie maskujac rys ,nie zaklejajac dziury w przednim zderzaku,nie usuwajac dwoch odpryskow na szybie przedniej itp a to wszystko mialo wplyw na wycene i suma sumarum szkoda calkowita gdzie wartosc auta 4tys a "wraku"900zl .Moglo byc lepiej ale nie bedzie ,nie odczuwam potrzeby odwolywania sie ;) :) Moja ocena Concordii to + :)
jaroz - |26 Mar 2012|, 2012 08:30

VValdek napisał/a:
Z domu bym wyrzucił
Prawie tak było ;) ale tylko łańcuch skróciłem :)
VValdek - |26 Mar 2012|, 2012 22:03

Czy jest jakiś paragraf, który zakazuje jazdy autem z lekko zdeformowanym tyłem?
Oczywiście, jeśli lampy będą w całości.

pepi - |26 Mar 2012|, 2012 22:14

niech cie złapią to obaczysz
kondzio508 - |26 Mar 2012|, 2012 22:31

Ja jak kupiłem mazde w tamtym roku to z Łomży wracałem na kołach do Białego z zgniecionym tyłem :P sprzedający powiedział ze z warszawy do łomży wrócił i nie było problemów i to bez lamp :D z samymi zarówkami i 3 stopem za szybą:P w łomży stały krokodyle i nawet patrzyli , nic nie zrobili , juz dojezdzając do białego policje mijałem z 3 razy i nic ;) a jak masz lampy to raczej nie powinni sie czepiać bo niby czego ;)
Vikinger - |26 Mar 2012|, 2012 22:55

Concordia :) Firmę wspominam bardzo miło. Po tym jak w listopadzie 2011 śmieciarka(ubezpieczona w Concordii) puknęła lekko w tył mojego zaparkowanego prawidłowo Scorpia i zrobiła 5 cm rozcięcie blachy na klapie i błotniku(niezauważalne z odleglości 2m), firma dokonała oględzin 2 dni po zdarzeniu, a kolejne 2 dni później, zanim dostałem pismo co i jak z Concordii na koncie miałem wypłaconą kwotę bezsporną w wysokości 4800 PLN. Po otrzymaniu pisma okazało się, że samochód wyceniono na 6000 PLN, po szkodzie wartość wraku 1200 PLN. Wypłacono zatem różnicę, kwotę bezsporną. To była kasa, której nikt nie mógł mi już zabrać, natomiast mogłem jeszcze się odwoływać i utargować coś więcej, lub nie. Szkodę naprawiłem w profesjonalnym zakładzie blacharsko-lakierniczym za 600 PLN.
Kierowca śmieciary zbiegł z miejsca zdarzenia, na szczęście mamy pod firmą monitoring i filmik ze zdarzenia posłałem do firmy Remondis(własciciela śmieciary). Po 2h miałem od nich oświadczenie o wyrządzonej szkodzie.

VValdek - |26 Mar 2012|, 2012 23:20

Vikinger napisał/a:
Concordia :) Firmę wspominam bardzo miło.

Od kilkunastu godzin ja również mam o nich baaardzo pozytywną opinię. Dzisiaj rano na moje konto wpłynęło od nich 5200 zł :)
Poprosiłem mailem o kosztorys, po godzinie był u mnie. Samochód wycenili na 6200, koszty naprawy na... ponad 18 tys. Trochę ich chyba poniosło.
Z wysokości odszkodowania jestem zadowolony. Chociaż oczywiście nie pokryje ono moich kosztów utopionych w naprawach Cosiarki.
Ale jak się ma kaprys jeżdżenia tak elitarnym samochodem, to trzeba być przygotowanym na wydatki. Sprawa oczywista.
Jeśli w ten sam sposób Concordia podejdzie do kwestii odszkodowania za szkody osobowe, to będę im bardzo dźwięczny.

chodzik87 - |27 Mar 2012|, 2012 00:08

VValdek napisał/a:
Czy jest jakiś paragraf, który zakazuje jazdy autem z lekko zdeformowanym tyłem?
Jak to kiedyś nazwał w moim przypadku policjant-musi być współosiowość elementów-chodziło o lampy itp. i elementy karoserii muszą być łagodne-nie może być odstających krawędzi blach itp. w tym przypadku udało się ugadać na mandat 50zł i pouczenie,czy były punkty nie pamiętam...Ale był łaskawy w każdym razie :D Więc tak bezkarnie chyba raczej nie można jeździć ;)
bingo - |27 Mar 2012|, 2012 08:40

VValdek napisał/a:
zy jest jakiś paragraf, który zakazuje jazdy autem z lekko zdeformowanym tyłem?
Oczywiście, jeśli lampy będą w całości.
- nie, jeżeli samochód spełnia warunki i nie zagraża bezpieczeństwu, to możesz jechać. Ja bez tylniego zderzaka, z przerdzewiałą tylnią belką, tłumikiem i bakiem podwieszonym na pasach jeżdziłem 1,5 roku, przezedł przegląd bez znajomosci i kilka zatrzymań Policji. Wszystkie światła miałem sprawne.
pablo19 - |27 Mar 2012|, 2012 08:44

Zawsze trzeba zadać sobie pytanie. "Czy ten samochód przejdzie przegląd?" (oczywiście w sposób prawidłowy/legalny). Jeżeli tak to można śmiało jechać :)
Zysio - |27 Mar 2012|, 2012 10:19

Kwestia definicji "uzasadnionego przypuszczenia", ze pojazd zagraza bezpieczeństwu. tu jest sliska sprawa, moim zdaniem w takim przypadku jak upierdliwy policjant będzie to zapierniczy dowód i skieruje na badanie techniczne.
pablo19 - |27 Mar 2012|, 2012 10:21

Ostatnio w "drogówce" usłyszałem taki tekst jak napisałem, wypowiedziany przez policmajstra, jak zatrzymali Panią w aucie po kolizji, którym wracała do domu.
VValdek - |11 Maj 2012|, 2012 20:56

Dzisiaj dostałem odpowiedź Concordii na moje kolejne odwołanie.
Dwa razy się odwołałem i zakwestionowałem ich wycenę i dwa razy dorzuciła po 300 zł.
W sumie wypłacili 5800, więc nie mogę narzekać na tę firmę ;)

pepi - |12 Maj 2012|, 2012 17:52

:-d :-d :-d :-d :-d
cosin - |30 Maj 2012|, 2012 10:23

kurcze szkoda, takie ładne scorpio miałem
VValdek - |30 Maj 2012|, 2012 10:48

Cosin, pomyśl o tym pozytywnie - ono nadal żyje, w ciałach wielu innych Scorpionów, którym przedłużyło żywot swoimi sprawnymi narządami ;-)
cosin - |30 Maj 2012|, 2012 10:52

napisz proszę w kilku słowach co w nim robiłeś, jak się sprawował. Wiem, że wiązkę zmieniałeś, skrzynię robiłeś. A jak silnik/rozrząd itp?
VValdek - |30 Maj 2012|, 2012 11:08

Wiązki robiłem (tzn. Rafał&Rafał robili) dwa razy - zaraz po zakupie, a później po wymianie ASB, bo mechanik coś tam namieszał. Z poważniejszych (= droższych) napraw wymieniałem wahacze i piastę+łożysko na prawy tył. Więcej sobie nie przypominam. Poza tym drobiazgi.
Z silnikiem i rozrządem wszystko OK, żadnych awarii.
Świetnie się nim jeździło. Zwiedził razem z nami kawałek Europy.

cosin - |30 Maj 2012|, 2012 11:14

po scorpio miałem mondeo MKII V6, teraz od prawie 3 lat MKIII ale nadal ciągnie mnie do "mojego" kosa. Myślałem parę razy o zaproponowaniu odkupienia go. Ale już po fakcie
VValdek - |30 Maj 2012|, 2012 11:23

Troszkę się spóźniłeś. Kobieta w kaszance była szybsza :sad:
cosin - |30 Maj 2012|, 2012 11:24

ale bardzo się cieszę, że byłeś z niego zadowolony i bezpiecznie zwiedziliście nim kawał Europy.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group