| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - wyciągniecie amortyzatora- przód
Maciej1970 - |22 Gru 2011|, 2011 00:13 Temat postu: wyciągniecie amortyzatora- przód ma może któryś z kolegów pomysł jak odkręcic amortyzator od zwrotnicy gdy śruba jest zardzewniała i jest możliwość jej ukręcenia ?
bogdan99 - |22 Gru 2011|, 2011 09:10
Innej opcji jak ją ukręcić, wyjąć zwrotnicę, rozwiercić dokladnie na stole w imadle albo na wiertarce stołowej, dać przelotową śrubę z nakrętką klasy twardości 10.8 albo innej wyższej nie ma.
Jak ma się ukręcić to się ukręci. Jedynie można próbować pneumatem, wcześniej powalić w główkę śruby młotem coby ją zluzować. Ale stawiam że się ukręcą
pablo19 - |22 Gru 2011|, 2011 14:28
A jeszcze wcześniej można "namaczać" gwint naftą świetlną.
bingo - |22 Gru 2011|, 2011 14:58
mozna też użyć ropy (moczenie śruby przez noc), palnik (porządne grzanie), pepsi (nie colę, bo gorzej działa), odkręcać pistoletem pneumatycznym
Struna - |22 Gru 2011|, 2011 15:58
| bingo napisał/a: | | pepsi (nie colę, bo gorzej działa) | wow, jakie badania
Boni - |22 Gru 2011|, 2011 21:13
Raczej tak jak bogdan napisał, namaczanie to jest nic, przy tej pancernej śrubie i oprawce. Aha, i uwaga na pneumat, bo można rozwalić główkę-klucz, a to bywa kosztowne (BTDT). I uwaga nr 2, jak się odkręci nawet, to niekoniecznie da się bez prasy ruszyć amor ze zwrotnicy...
gucio - |22 Gru 2011|, 2011 21:19
A może podgrzać palnikiem tylko z umiarem!!
Boni - |22 Gru 2011|, 2011 21:28
Można, ale zanim puści "z umiarem", to amorek szlag trafi, też próbowałem kiedyś. Ogólnie sekwencja - nafta czy wd40, pneumat, prasa jest najpewniejsza, ale i tak bywała rozrywka nieplanowana. Np. urwanie dwu badziewnych kluczy, potem pożyczonego stanleya (no dobra, w grę weszło trochę rury 1 cal ), potem sfrezowanie główki od pneumata no i śruby...
Struna - |22 Gru 2011|, 2011 22:39
po co ta prasa ? starczy przecinaka ciut wbić między "obejmę" na amor i potem kilka celnych strzałów z młotka i mamy wyjęte.
bogdan99 - |22 Gru 2011|, 2011 23:44
| Cytat: | | po co ta prasa ? starczy przecinaka ciut wbić między "obejmę" na amor i potem kilka celnych strzałów z młotka i mamy wyjęte. |
Dokladnie. Główny problem to ta śruba, dlatego ja zawsze daje przelotową, czy się odkręci czy nie. Jest spokój. Przelotowa jak się ukręci to przynajmniej wyciągasz, wsadzasz drugą i po sprawie... A weź sie męcz z wyjmowaniem zwrotnicy, wierceniem...
bingo - |23 Gru 2011|, 2011 09:09
po ukręceniu dobrem rozwiązaniem są wiertła lewoskrętne, najczęściej w czasie nawiercania śruba póści. | Boni napisał/a: | | Można, ale zanim puści "z umiarem", to amorek szlag trafi, | - żaden umiar, podajesz dobry czad na śrubę do czerwoności, a nad srubą szmaty polewane wodą - nie ma prawa nic się przypalić, a śruba zwolni gwint. Oczywiście odkręcamy gdy sruba nie jest już czerwona, chyba, że chcemy ją zerwać. Mozemy nagrzać też korpus (szmaty jak poprzednio), ale jest wtedy niewielkie ryzyko przegrzania przy braku umiejętności, ale za to śrubę odkręcamy na gorącej obudowie (przed nagrzaniem śruby), bo wtedy mamy luz na gwincie.
Mozna też na zimno, najtaniej dwutleenkiem węgla (ciekłym).
ford2fast - |23 Gru 2011|, 2011 09:12
| bingo napisał/a: | | najtaniej dwutleenkiem węgla (ciekłym) |
Z gaśnicy
Do odkręcenia tej śruby bardzo dobrym narzędziem jest klucz do kół zwany przez niektórych "krzyżakiem" przyzwoitego producenta
Jeżeli przy pomocy tego klucza dwuręcznie nie uda Ci się ruszyć śruby , nie próbuj przedłużek ponieważ na 100% ukręcisz wtedy główkę śruby
| Boni napisał/a: | | jak się odkręci nawet, to niekoniecznie da się bez prasy ruszyć amor ze zwrotnicy... |
To dla mnie jakaś nowość , nie słyszałem nigdy nawet o takiej możliwości
Wybicie amortyzatora ze zwrotnicy to czynność banalna , o ile wcześniej zapuści się połączenie tych elementów dobrym odrdzewiaczem (WD40 to najgorszy możliwy jaki znam)
bingo - |23 Gru 2011|, 2011 10:37
| ford2fast napisał/a: | | Z gaśnicy | - z butli, jest stosunkowo tani
Boni - |24 Gru 2011|, 2011 01:27
Struna, bingo, fajnie że wam się wszystko lajtem udaje, ale ja widziałem i co gorsza zapłaciłem - i za przypalony amor choć grzany z umiarem i szmatami, i za taki co nie chciał wyjść z obejmy od samego młota, dopiero praską (pewnie duże imadło też by stykło). Ale ok, każdy orze jak może.
pepi - |24 Gru 2011|, 2011 07:22
ja tam inaczej robię
wd 40 psikam i mam go teraz 30 litrów
to i nawet metodę maczaną można robić
jak to nie pomoże
to biorę i robię nacięcie na środku śruby i w piaście -to znaczy śrubę na pół przecinam
i się wykręca potem wkręcam śrubę i spawam to co zepsułem
proste i skuteczne
bingo - |24 Gru 2011|, 2011 12:13
| Boni napisał/a: | | bingo, fajnie że wam się wszystko lajtem udaje | - ja też sporo zapłaciłem za to, że teraz mi się to udaje.
|
|