| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
mazowieckie - mechannik potrzebny
jurek - |17 Maj 2005|, 2005 17:48 Temat postu: mechannik potrzebny Szukam mechnnika w okolicach W-wy który poświęciłby troche czasu na scorpio z 96r
Może ktoś z kolegów ma do tego chęć, warunki i czas lub moż polecić
Proszę i pozdrawiam
monter - |17 Maj 2005|, 2005 19:53
ZABIJE !! Przeczytaj kolego najpierw ten temat: http://www.forum.ford-sco...der=asc&start=0 Zastosuj sie do niego i potem mozemy rozmawiac.
Art - |17 Maj 2005|, 2005 21:39
Marek Kobiałka
ul. Polska 29 (przy moście Siekierkowskim)
Warszawa
mob. 0.501.164.785
Powołaj się na srebrnego Coswortha kombi lub czarnego Coswortha sedana (Jacek El - pzdr!)
Pzdr,
Art
MCold - |28 Lip 2006|, 2006 13:50
Zdecydowanie odradzam oddawanie czegokolwiek do p. Kobiałki z ul. Polskiej 29 w Warszawie. Po miesiącu szarpania się z nim w końcu łaskawie zrobili mi słoneczka przy stabilizatorach (za pierwszym podejściem po prostu skręcili stare na maxa a skasowali jak za nowe z wymianą, dopiero postraszenie ich poskutkowało tekstem o "gwarancji"). Kolejne wizyty to naciągnięcie na "nowy" rozrusznik na który do dziś nie dostałem gwarancji (zawsze gdzieś mu się "zapodziewa") + ostatni numer to zrobienie zwarcia w instalacji elektrycznej. Pracownicy sa niestaranni, a ulubionym narzędziem pracy jest młotek, jak coś nie pasuje, nalezy w to walić do skutku.
Gorszych tandeciarzy nie spotkałem, i naprawdę jest mi strasznie przykro że oddałem temu człowiekowi auto do naprawy, w sumie tylko dlatego, że przeczytałem o nim tu własnie. Mam nadzieję że inni nie popełnia mojego błedu.
Kevin Xy - |28 Lip 2006|, 2006 20:18
BC Leszcze tez na pana Marka z polskiej pojechal ostro- tam oddal swoje 24V i jet zazenowany
MCold - |3 Sie 2006|, 2006 22:55
Odebrałem dziś auto (po tygodniu łaskawie zrobili) od p. Kobiałki z ulicy Polskiej. Chyba jakas życzliwa dusza doniosła mu o tych wpisach, bo dziś był wyjątkowo mało uprzejmy, musiałem się zwolnić z pracy żeby o dziwnej porze odebrać samochód bo nagle zaczął pracować do 17 (zwykle do 20). Auto o dziwo jeżdziło. Zapłaciłem kolejne 150 zł (ostatnie już, jak mi Bóg miły) i wyjechałem. Po 2 km zobaczyłem wskazówkę temperatury na czerwonym polu (nigdy wczesniej nie poszła nawet na 2/3). Zjechałem, otworzyłem maskę, pusto w zbiorniku wyrównawczym. Cały płyn poszedł się czesać. Wlałem zwykłą wodę, wycieków niet. Wcześniej czułem podejrzany zapach w kabinie, ale myślałem ze to smród po tych ich mechanikach (juz wcześniej musiałem wietrzyć auto po odbieraniu go od nich). Okazało się że to jednak rozgrzany płyn chłodniczy. Wyciek pojawił się w dziwnym miejscu, w podłodze na wysokości połowy drzwi od kierowcy. Spod silnika nie cieknie. Jutro pojadę do normalnego mechanika, i jeśli to zemsta tych panów, to pogadamy sobie chyba w sądzie, mam dość.
|
|