Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Wnętrze + klimatyzacja - Czy wymieniać całkowicie czynnik chłodzący klimatyzacji?

TomiGra - |29 Maj 2010|, 2010 15:54
Temat postu: Czy wymieniać całkowicie czynnik chłodzący klimatyzacji?
Wiec pytanie jak w temacie choć lata upalnego w Polsce nie macie:

Czy wymieniać całkowicie czynnik chłodzący klimatyzacji?

Pytam bo ostatnio byłem ze znajomym na dopełnieniu, sprawdzeniu szczelności układu klimatyzacji i pan "Spec" polecił wymianę osuszacza układu (co rzadko kto robi) a także całkowitą wymianę czynnika w okresie 2-3 lat.

gufer-posepny - |29 Maj 2010|, 2010 19:06

nie dotykać !! . jeśli działa to nie ruszaj . chyba że masz gotówki w nadmiarze . dobić i tylko dobić , ewentualnie zebrać grzybki do koszyka i nowe filtry . poleciłbym oryginały . te zamienniki co kupiłem to jakaś porażka . a zaoszczędziłem 15 zeta za to mordowałem się z mocowaniem .
VIK - |29 Maj 2010|, 2010 19:09
Temat postu: Re: Czy wymieniać całkowicie czynnik chłodzący klimatyzacji?
TomiGra napisał/a:
Wiec pytanie jak w temacie choć lata upalnego w Polsce nie macie:

Czy wymieniać całkowicie czynnik chłodzący klimatyzacji?

Pytam bo ostatnio byłem ze znajomym na dopełnieniu, sprawdzeniu szczelności układu klimatyzacji i pan "Spec" polecił wymianę osuszacza układu (co rzadko kto robi) a także całkowitą wymianę czynnika w okresie 2-3 lat.

A zapytałeś o sensowne uzasadnienie?
w lodówce też wymienia se w domu?

TomiGra - |29 Maj 2010|, 2010 20:09

VIK napisał/a:
A zapytałeś o sensowne uzasadnienie?
w lodówce też wymienia se w domu?

..w sumie to nie ale niestety nie wymieniamy osuszacza czynnika (bo drogo) no i wiadomo że olej nie lubi wody więc jest gorsze smarowanie a czynnik zawilgocony po rozprężeniu na zaworze może go pokryć lodem więc idąc tym tropem coś w tym jest ;)

To teoria i w sumie niekoniecznie musi pokrywać się z praktyką :-D

VIK - |29 Maj 2010|, 2010 20:11

Szczerze, to nie rozumiem, z tego, co napisałeś, argumentów, ani sensu. Jak nie było nic rozszczelniane, to co tam masz grzebać i w jakim celu, chyba, ze było. A osuszacz do wieloryba kosztuje 100-300zł, więc tani jak barszcz, ale po co go wymieniać, kiedy nie rozłączałeś układu?
TomiGra - |29 Maj 2010|, 2010 20:21

VIK napisał/a:
Szczerze, to nie rozumiem, z tego, co napisałeś, argumentów, ani sensu. Jak nie było nic rozszczelniane, to co tam masz grzebać i w jakim celu, chyba, ze było. A osuszacz do wieloryba kosztuje 100-300zł, więc tani jak barszcz, ale po co go wymieniać, kiedy nie rozłączałeś układu?


http://www.autanagaz.pl/klimatyzacja.php

..tu teoria o tym jak wilgoć dostaje się do układu klimatyzacji :shock:

[ Dodano: |29 Maj 2010|, o 20:30 ]
http://allegro.pl/item105...o_ii_33951.html

..a osuszacz rzeczywiście niedrogi. Sugerowałem się "Specem" :)

VIK - |29 Maj 2010|, 2010 20:32

http://www.autanagaz.pl/klimatyzacja.php

wiesz co, żeby chociaż ten praktykant, co to włączy, popatrzył na manometry, co się tam dzieje, ale przecież oni tylko guzik naciskają i siedzą 30minut i tyle, stacja wyłączy, 150-200zł, i następny proszę. Są autka które mają ludzie np. z końca lat 70 czy 80, często egzemplarze kolekcjonerskie, na stary czynnik, itp itd, nie bite/nie rozszczelniane, odgrzybiane tylko na bieżąco i klimatyzacja im działa poprawnie do dziś.

masa300789 - |30 Maj 2010|, 2010 06:09

Moja klima 5 rok bez macania idzie...ale juz w tym sezonie bede musial dobic -troszke slabiej chlodzi :695: byla tylko odgrzybiana :)
Aro - |30 Maj 2010|, 2010 08:49

Siemka. podkleję się pod temat, by nie zakładać nowego.
Jak sprawdzić, czy miałem robione odgrzybianie? Pytam bo jak ostatnio napełniałem klimę wziąłem pakiet z odgrzybianiem za 150 zł, ale cały czas mi dzwonił telefon i nie miałem jak patrzyć macherowi na rączki. Może wydruk coś podpowie...
Na czym w ogóle to odgrzybianie polega?

TomiGra - |30 Maj 2010|, 2010 09:28

..dużo dobrego słyszałem o ozonowaniu jako metodzie dezynfekcji i odkażania.

http://www.ozone-fresh.pl...jest-ozonowanie

[ Dodano: |30 Maj 2010|, o 09:35 ]
..osobiście polecał ten środek do dezynfekcji klimatyzacji. Od dwóch lat go stosuje i daje rade :)

http://allegro.pl/item104...imatyzacji.html

Aro - |30 Maj 2010|, 2010 09:37

Dzięki :)
No to coś mi nie pasuje.
Nic nie było odpalane podczas roboty, dopiero pod koniec sam odpalałem, bo kolo chciał sprawdzić czy wsio ok. Coś tam któryś przebąkiwał o ozonie, ale nie wiedziałem ocb bo wisiałem na fonie :)
A da się to jakoś sprawdzić, czy była odgrzybiana?

gufer-posepny - |30 Maj 2010|, 2010 09:44

tylko jeśli wcześniej ostro waliło z nawiewu .
Aro - |30 Maj 2010|, 2010 10:01

No to pewnie kupię jakiś preparat na wszelki słuczaj i sobie psiuknę :)
gufer-posepny - |30 Maj 2010|, 2010 10:16

No bo samemu też można .
bingo - |30 Maj 2010|, 2010 12:09

TomiGra napisał/a:
w sumie to nie ale niestety nie wymieniamy osuszacza czynnika (bo drogo) no i wiadomo że olej nie lubi wody więc jest gorsze smarowanie a czynnik zawilgocony po rozprężeniu na zaworze może go pokryć lodem więc idąc tym tropem coś w tym jest
- temat wielokrotnie wałkowany. Układ chłodniczy (nie ważne jaki) jest układem hermetycznym nadciśnieniowym. Czynnik nie jest hydroskopijny, tylko olej stosowany do nowych czynników. Dodatkowo olej w połaczeniu z wodą powoduje powstawanie kwasów, szczególnie niebezpiecznych dla sprężarek hermetycznych i półhermeytcznych, gdzie uzwojenie silnika jest wewnątrz układu. w samochodach większości jest spręzarka otwarta (czyli dławnicowa), ale w nowszych tańszych sprężarkach jest cewka elektrozaworu w spręzarce, która również nie lubi kwasu. Oczywiście kwas działa również na inne elementy, ale w mniejszym stopniu.

Kazda ingerencja w układ może spowodować zawilgocenie układu. Dlatrego zasadą jest nie dotykać jak chłodzi - nawet nie robi się kontroli.

kilka mitów:
- układ klimatyzacji jest generalnie szczelny i nie wymaga uzupełniania. do rozszczelniania dochodzi po wypadkach i rozszczelnianiu układu. Teoretycznie każdą nieszczelność należy usunąć, ale w przypadku niewielkich nieszczelności (na poziomie 1 grama / dobę) koszt znalezienia znacznie przewyższa koszty corocznego nabicia klimy. wynika to głownienz dostępności do części układu.

- przy niewielkich wyciekach ucieka czynnik, olej nie (choć powstaje niewielkie zaoliwienie miejsca wycieku) i nie trzeba dolewać oleju. nadmiar oleju pogarsza znacznie pracę układu, a automaty dolewają go sporo za dużo (względy bezpieczeństwa). Przy wyciekach po wypadku olej najczęściej należy dolać, bo uciekł z czynnikiem

- osuszacz ma bardzo niewielki stopień osuszenia ( liczony w mg), przy używaniu automatów powinno sie go wymienić ze względu na słabe osuszenie układu. należy również wymienić go po długim rozszczelnieniu układu po wypadku. Pierwsza jego wymiana to tak naprawdę koniec bezawaryjnej pracy układu. Dobre pompy odpowiednio długo pracujące osuszą zarówno układ, jak i filtr przy tak niewielkim układzie jak klima samochodowa i przy takiej wielkości wiltra (jest dosyć duży jak na wielkość układu)

- wilgoć nie dostaje się do wnętrza układu, gdy układ jest napełniony - tam jest nadciśnienie i jest to po prostu nie możliwe ....

- w układzie klimy samochodowej nic nie koroduje - po pierwsze musi być tlen (powietrze), a wtredy klima nie działa (pres ją wyłaczy), nie ma lelmentów podatnych na korozję, nie ma też takich ilości wody, by do tego doszło (najpierw woda zamarznie na zaworze rozprężnym oraz zatka filtr osuszacz

- zatkany filtr osuszacz jest łatwy do zdiagnozowania - najpierw rurka z niego wychodząca do zaworu roz. jest chłodniejsza, a póżniej wręcz zamarza. w takim przypadku należy go bezwzględnie już wymienić. jest to też sygnał, że w klimie bardzo często ktoś grzebał.

- czynnik jest bardzo przenikliwy i gdyby istniały miejsca, przez które woda mogła by się dostać do środka (pomijam prawa fizyki), to najpierw wycieknie czynnik i to bardzo szybko.

- no i jeszcze jedno - najbardziej hydroskopijny element to filtr, dlatego nie kupuje się ich używanych (poza pewnymi wyjątkami) oraz nie zamkniętych hermetycznie. Powinny mieć lekkie nadciśnienie.

co do odgrzybiania - CarPlan jest bardzo kiepski, daje radę wtedy, gdy nie ma sensu go używać. Zresztą generalnie najlepsze środki są na areozol do bezpośredniego dozowania w miejsca szczególnie narażone. Do samochodów polecam Rothenbergera (do klim w domu Air Pur oraz Air NET). Jedna butelka powinna starczyć do odświeżenia kilka razy (4~5 spokojnie), a jej koszt to 38 zł / 400 ml.
no i jedna zasada - odgrzybianie w samochodzie to nie siknięcie czymś tm, ale głownie wymiana filtrów i sprawdzenie drożności odpływów. Jeżeli nic nie śmierdzi, to ok, a jak śmierdzi, to użycie jakieko kolwiek środka daje efekt tymczasowy, bo usuwamy skutki, a nie przyczyny. Przy scorpio MK2 i MK3 jest bardzo łatwo o to dbać - odpływy na wierzchu, po ich wyjęciu i otwarciu klapki filtra kabinowego możemy potraktować układ z węża z wodą (bez przesady i nie kerszerem).
używanie środków do dezynfekcji daje trochę świerzości powietrza (mówię o sprawnym układzie), i zlikwiduje niewielkie kolonie w zagięciach rur, gdzie nie ma przepływu powietrza, jak i również oczyści lamele parownika (i to jet najważniejsze i możliwe do wykonania tylko za pomocą aerozoli z rurką), co zwiększy wydajność i efektywność chodzenia i przedłuży żywotność lamel parownika.
Generalnie, jak dbamy o filtry i odpływy, to odgrzybianie środkami nie jest potrzebne. Ale nie jest też szkodliwe lub nie wskazane.

co do raportu Aro - to wydruk z automatu, więc tu nie znajdziesz żadnych informacji o odgrzybianiu - to zupełnie inna bajka, i o ile to co ty zrobiłeś jest nie wskazane i niestety przynosi wiecej strat niż korzyści, o tyle odgrzybianie nie ma żadnych negatywnych skutków (pomijam stosowanie środków bez atestu higienicznego lub z pwnych źródeł).

no i jeszce jeden ważny element - przegląd klimy powinien zawierać jeden, bardzo ważny element - czyszczenie zewnętrzne skraplacza. ponieważ jest to upierdliwe, to tego klimiarze nawet nie proponują ...

co do stron www klimiarzy i tego, co tam piszą. są to w większości bzdury, kopiowane ze strony na strone, w wiekszości przez ludzi nie mających ani wiedzy, ani szkoleń, ani uprawnień ... a żeby było śmieszniej to co opisują, to nawet tego nie robią ....

to tak po krótce

[ Dodano: |30 Maj 2010|, o 12:11 ]
i jeszcze jedno - jak zawór pokryje się lodem na zewnątrz - nie jest to oznaka wody w układzie.

Darol - |30 Maj 2010|, 2010 13:17

Moze zeby to nie ucieklo ktos by do warsztatu przerzucil, bo jest tu duzo odpowiedzi na czeste pytania
gufer-posepny - |30 Maj 2010|, 2010 14:02

a przedewszystkim to nie ruszać jeśli działa .
Aro - |30 Maj 2010|, 2010 14:41

Podkorciło mnie, bo zaczęła ciut gorzej chłodzić.
bingo - |30 Maj 2010|, 2010 16:34

Aro napisał/a:
Podkorciło mnie, bo zaczęła ciut gorzej chłodzić.
- a że się zapytam - na jakim czynniku jeździsz?
Aro - |30 Maj 2010|, 2010 16:46

Na tym nowszym - 134, cycóś
Struna - |31 Maj 2010|, 2010 13:20

bingo napisał/a:
co do odgrzybiania - CarPlan jest bardzo kiepski, daje radę wtedy, gdy nie ma sensu go używać.
heh, szkoda że wsześniej nie przeczytałem bo właśnie taką bombę sobie odpaliłem w aucie. Ale generalnie profilaktycznie bo odpływy drożne, filtry zmienione, syfu nie zauważyłem - no ale trzy lata nie "odgrzybiane" to se zrobiłem, a co :)
Aro - |31 Maj 2010|, 2010 14:39

bingo napisał/a:
- a że się zapytam - na jakim czynniku jeździsz?

A to jakieś ważne w moim przypadku?

gufer-posepny - |31 Maj 2010|, 2010 18:56

Aro napisał/a:
bingo napisał/a:
- a że się zapytam - na jakim czynniku jeździsz?

A to jakieś ważne w moim przypadku?


inna wydajność czynnika , inny skraplacz potrzebny jest .

VIK - |1 Cze 2010|, 2010 07:02

Struna napisał/a:
bingo napisał/a:
co do odgrzybiania - CarPlan jest bardzo kiepski, daje radę wtedy, gdy nie ma sensu go używać.
heh, szkoda że wsześniej nie przeczytałem bo właśnie taką bombę sobie odpaliłem w aucie. Ale generalnie profilaktycznie bo odpływy drożne, filtry zmienione, syfu nie zauważyłem - no ale trzy lata nie "odgrzybiane" to se zrobiłem, a co :)

a było przyjechać :)

Struna - |1 Cze 2010|, 2010 11:04

VIK napisał/a:
a było przyjechać
co się odwlecze to nie uciecze - nawet, że pomyślałem o Twoim diwajsie pszepana :)
VIK - |1 Cze 2010|, 2010 11:06

Hehe, ja kiedyś myślałem o wycieczce do Mexyku.
Struna - |1 Cze 2010|, 2010 11:07

spokojna Twoja rozczochrana :)
VIK - |1 Cze 2010|, 2010 12:12

E no, uczesanym :P
bingo - |1 Cze 2010|, 2010 15:14

gufer-posepny napisał/a:
Aro napisał/a:
bingo napisał/a:
- a że się zapytam - na jakim czynniku jeździsz?

A to jakieś ważne w moim przypadku?


inna wydajność czynnika , inny skraplacz potrzebny jest .
- wydajność nie jest problemem, bo 134a i 12 są do siebie zbliżone, bardziej mnie zastranawiało, czy ktoś i w jaki sposób zmienił ci układ z R12 na R134a, a jeżeli nie, to co ci wpuścili ...
Aro - |1 Cze 2010|, 2010 18:52

Jak dwa lata temu osobiście byłem w klimatyzatorni, to fachowiec stwierdził, ze jeszcze w szkoplandii był przerobiony na nowszy czynnik. Uwierzyłem, bo sam się nie znam - może zweryfikujemy na zlocisku?
bingo - |1 Cze 2010|, 2010 19:13

jak by nie był, to byśmy nie mieli co weryfikować po dwóch latach ...
Aro - |1 Cze 2010|, 2010 20:31

tisz prowda :D
wegus - |8 Cze 2010|, 2010 18:36

elo

sól załatwiła moją chłodnicę klimy i czeka mnie wymiana ....
(gorący był powrót ze zlotu..)

na co jeszcze zwrócić uwagę ?
przy okazji wymienić osuszacz i filtr kabinowy jak rozumiem ?

aha. mam na myśli MAZDĘ

gufer-posepny - |8 Cze 2010|, 2010 21:56

osuszacz niekoniecznie . filtr można .
bingo - |9 Cze 2010|, 2010 08:17

gufer-posepny napisał/a:
osuszacz niekoniecznie . filtr można .
- przeciesz to oto samo ... dokłądniej powiedziawszy jest to filtr osuszający ....

filtr kabinowy to układ wentylacji, niezależny od klimy.

gufer-posepny - |9 Cze 2010|, 2010 08:49

miałem na myśli filtr kabinowy , nie dopisałem jednego słowa .
bingo - |9 Cze 2010|, 2010 16:35

gufer-posepny napisał/a:
miałem na myśli filtr kabinowy , nie dopisałem jednego słowa
- sorki, nie domyśliłem się ... :P
LYSYKON - |9 Cze 2011|, 2011 11:01

się podepnę ;)

mam wejściówkę na "kompleksowy serwis klimatyzacji"
oferują : czyszczenie próżnią, osuszanie układu próżnią, odgrzybienie i ozonowanie wnętrza pojazdu, uzupełnienie brakującego czynnika do 100 g, wymiana oleju układu klimatyzacji oraz sprawdzenie szczelności klimatyzacji samochodowej metodą próżniową, za 100 ml czynnika 10 zł.

I teraz nie wiem, jedni zachwalają, że super i w ogóle, zaczęło wręcz mrozić, a nie chłodzić, inni płaczą i płacą ciężkie złotówki, aby doprowadzić do stanu gdzie przynajmniej chłodziło. Kwestia wiedzy i kompetencji pracowników obsługujących maszynę ( WERTHER FR 20025 ), czy szczęścia, że coś lub gdzieś się rozszczelni, albo nie ?

Ogólnie klima działa jak dla mnie na dobry z małym minusem, ale w sierpniu 2 tygodnie we Włoszech przy tamtejszych temperaturach lekko mnie przeraża i nie chciałbym mieć nieprzyjemnej niespodzianki w postaci padniętej klimy.
Zwracać na coś szczególną uwagę, czy dać sobie spokój cieszyć się z tego co mam ?

VIK - |9 Cze 2011|, 2011 13:25

Podjedź gdzieś, gdzie ktokolwiek będzie coś umiał odczytać z manometrów, podłączonych do Twojej klimy w stanie obecnym.
bingo - |9 Cze 2011|, 2011 14:34

VIK wszystko powiedział w temacie.
LYSYKON - |9 Cze 2011|, 2011 14:45

Bardziej mi chodzi o opinie o takich maszynkach mogących wszystko i czy średnio ogarnięty "obsługiwacz" nie uwali instalacji mrożącej i nie wbiję sobie samobója :573: Przegląd i tak muszę zrobić, bo poprzedni właściciel jeździł bez i przed sprzedażą dobił i jakoś od marca hula. Mam dwa TAKIE kupony i właśnie nie wiem, jechać bez stresu i w razie skuchy ... no właśnie co ? Jest taka możliwość, że na przykład po tygodniu coś się wywali ? Można w takim przypadku czegokolwiek dochodzić ?
VIK - |9 Cze 2011|, 2011 14:55

A mi bardziej chodziło o to, że maszyna maszyną, ważne, czy ten, co ją obsługuje, cokolwiek na niej odczyta z ciśnień, czy wybierze jak idiota auto z listy i naciśnie start. Obstawiam tę 2gą opcję.
LYSYKON - |9 Cze 2011|, 2011 15:00

VIK napisał/a:
wybierze jak idiota auto z listy i naciśnie start. Obstawiam tę 2gą opcję.
właśnie tego się obawiam, czyli jak nie będzie ogarniał przy pierwszej opcji, to nie dopuszczać do drugiej ?
wieloryb - |10 Cze 2011|, 2011 12:34

LYSYKON napisał/a:
VIK napisał/a:
wybierze jak idiota auto z listy i naciśnie start. Obstawiam tę 2gą opcję.
właśnie tego się obawiam, czyli jak nie będzie ogarniał przy pierwszej opcji, to nie dopuszczać do drugiej ?

znając VIK-a, to napiszę, że TAK :)

Waski - |10 Cze 2011|, 2011 22:09

LYSYKON, nie jezdzisz w kierunku Lubina albo Legnicy ? jak jezdzisz to wpadnij - postaramy się coś odczytać z manometrów :)
LYSYKON - |11 Cze 2011|, 2011 11:18

Waski napisał/a:
nie jezdzisz w kierunku Lubina albo Legnicy ? jak jezdzisz to wpadnij
dzięki, zapewne jak wykorzystam kupon ;) Mam te kupony (made by żona) i niedaleko do nich, dlatego tak drążę. Zawsze serwisowałem u zaprzyjaźnionych chłodziarzy, ale się wynieśli :( Lubię wyzwania, ale nie w mieście, powyżej 35°C, z rodziną i perspektywą 3 tygodni na południu Europy. Mam być hardcorem i wykorzystać ofertę, czy zadbać o bezpieczeństwo swoje i rodziny ?

Czy będę mógł w razie błędu z ich strony (w ciągu, powiedzmy miesiąca), domagać się naprawy z tytułu gwarancji, rękojmi za wykonaną usługę ?

VIK - |11 Cze 2011|, 2011 11:23

Nie stresuj się aż tak bardzo.
LYSYKON - |11 Cze 2011|, 2011 11:45

VIK napisał/a:
Nie stresuj się aż tak bardzo.
:690: jakby co, w Krakowie będę w lipcu 8)
bingo - |11 Cze 2011|, 2011 12:08

pamiętaj, że każde otwarcie układu skraca jego żywotność i zwiększa awaryjność. Jak jednak nie tylko go otwierasz, ale i całegą zawartośćściągasz i wpuszczasz od początku nie do końca majac pewność co, to sobie sam odpowiedz, co nalezy zrobić.
LYSYKON - |11 Cze 2011|, 2011 12:54

bingo napisał/a:
pamiętaj, że każde otwarcie układu skraca jego żywotność i zwiększa awaryjność
qrka bingo, a już miałem jechać do nich :( . Czyli stara sprawdzona zasada, póki działa nie tykać ?
bingo - |13 Cze 2011|, 2011 10:16

obsługa klimatyzacji ogranicza się do czyszczenia skraplacza , sprawdzenia drożności odpływów spod parownika oraz wymiany filtrów kabinowych.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group