| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Czy nie potrzebuje juz SCORPIO?
IBOL - |11 Kwi 2005|, 2005 16:18 Temat postu: Czy nie potrzebuje juz SCORPIO? Ostatnimi czasy zastanawialem sie, dlaczego wybralem akurat to auto - dlaczego akurat Ford Scorpio?
Przyznaje, ze wybieralem miedzy Polonezem, Sierrka, stara Omega, oraz Vectra i ostatecznie przez przypadek pojawila sie rowniez opcja ze Scorpio, ktory skupil cala moja uwage. Dlugo szukalem tego auta dla siebie - bardzo przypadl mi do gustu wyglad, rozmiary - wydawalo mi sie, ze potrzebuje auta duzego i pakownego, poniewaz mialem czesto jezdzic nim w dalekie trasy. Ostatni punkt programu, to silnik - mial byc zwawy i umozliwiac bezpieczne manewry na trasie (wyprzedzanie) oraz dawac przyjemnosc z jazdy.
Przyznam szczerze, ze nie myslalem wowczas o spalaniu.
... no i tak wyszlo, ze mam Scorpio, sporo o nim wiem, jednak czasami przezywam chwile zwatpienia i mysle sobie, ze nie potrzebne mi takie auto.
W trasy ostatnio jezdze ale ze znajomymi, poniewaz wlasnym autem nie oplaca mi sie. Po miescie co prawda juz sie przyzwyczailem do rozmiarow ale nadal sadze, ze nie jest z niego zwinna pszczolka a poza tym do tej pory nie potrafie skutecznie ocenic odleglosci przy parkowaniu do tylu.
Duzo miejsca z tylu - to trzeba mu przyznac ale faktem jest tez to, ze bardzo zadko ktos tam u mnie siedzi (moze z 5 razy na rok )
Przyzwoity silnik - 2.0l ... tak wydawalo mi sie na poczatku, jednak teraz sadze, ze jest to przyzwoite minimum. Taki silnik sprawowalby sie o wiele lepiej w mniejszym, lzejszym autku. Niejednokrotnie marzy mi sie lepsze przyspieszenie gdy moj DOHC juz nie daje rady.
Tak sie zastanawiam, czy dopoki nie mam jeszcze rodziny (dwojka dzieci i pies , ktora w pelni docenila by mozliwosci tego auta, nie kupic czego innego. Myslalem o jakims "coupe" z ok. 2l silnikiem. Takie male, dwuosobowe autko mialoby duzo lepsze osiagi, mniej palilo i lepiej nadawalo sie do miasta, nie wykluczajac jednak trasy (gdzie na pewno bylo by gorzej od Scorpio).
Przez mysl przechodzily mi rozne auta a bralem pod uwage:
1. Opel Calibra 2.0 16V (150KM)
2. Ford Probe 2.2 Turbo (150KM)
3. OPEL KADETT GSI 2.0 (150KM)
4. Mazda 323
5. Mazda MX-6 2,5 V6 (170KM)
6. VW CORRADO 2.0 16V (150KM)
7. MITSHUBISHI ECLIPSE 2.0l (150KM)
8. Ford ESCORT RS 2000 (150KM)
9. RENAULT 19 1.8 16 V (140KM)
10. Mazda MX3 1.8 24V (133KM)
11. Citroen ZX 2.0 16V (150KM)
ale ostatecznie skupilem sie na 1, 8, 11 biorac pod uwage cene zakupu, wyglad oraz dostepnosc i cene czesci do tych aut.
Poki co nie mysle bardzo na powaznie o zmianie samochodu, jednak nie potrafie do konca odpowiedziec sobie na postawione w temacie pytanie. Jeszcze jak mi cos odbije to sprzedam Scorpio i kupie cos z tego (a najpewniej 1 lub 8 ) ... i co wtedy bedzie jak uswiadomie sobie, ze popelnilem blad?
Co o tym sadzicie? Podniescie kolege na duchu
Struna - |11 Kwi 2005|, 2005 16:20
Ty weź się upij konkretnie - zresetuj i że się tak wyrażę "nie pierdol"
Pershing - |11 Kwi 2005|, 2005 16:33
Masz doła chopie Wiosna idzie moze witaminek brakuje i czacha inaczej trybi
Ale cos w tym musi byc. Mnie tez tak ostatnio cos wzielo. Mam takie ciche plany coby na jesieni dokonac zakupu czegos o czym zawsze marzylem. Jak fundusze dopisza to moze je zrealizuje. Chodzi ( a wlasciwie jezdzi ) mi po glowie Pontiac Trans Am / Firebird albo Chevy Camaro. Coz zobaczymy. Jak bedzie gorzej to zamiana na nowszego Skorka a jak zupelnie nie pojdzie to zostane przy tym co mam
Pozdrawiam wszystkich watpiacych oraz tych w pełni wiary i lece po witaminki
Struna - |11 Kwi 2005|, 2005 16:38
no tu jeszcze rozumiem no i ewentualnie FORD PROBE jesli o IBOL-a chodzi.
Marcin - |11 Kwi 2005|, 2005 16:52
a dajta se spokuj, scorpio jest THE BEST bo tak i KONIEC , i nie ma żadnych wymówek
Pershing - |11 Kwi 2005|, 2005 16:53
A pewnie ze jest THE BEST i dlatego nim jezdze
barroz - |11 Kwi 2005|, 2005 17:40
no ta myślę ,że Corrado dało by rade ale nie wiem czy wiesz ,że to auto pali 14 na 100 a jak se gaz zapodasz to tak jak byś WYGODNYM SCORPIAKIEM pomykał tylko trochę wolniej
a wogóle co to za temat
marcys - |11 Kwi 2005|, 2005 17:44
mi przechodzi ja sie przejade czyms innym i tu masz bracie odpowiedz a zaczynam juz patrzec na niedoskonalosci z przymruzeniem oka po prostu tak ma byc:)
mmmk - |11 Kwi 2005|, 2005 18:47
przestan co to za samochody. jak przesiadziesz sie z scorpio do zx to sie powiesisz po tygodniu z powodu dola. przyspieszenie to nie wszystko. moze nie zdajesz sobie jeszcze z tego sprawy ale JESTES UZALEZNIONY OD KOMFORTU a tego zaden z tamtych samochodow ci nie da a opel?? calibra no moze. kadet?? NIGDY to nie jest samochod. a jezeli chodzi o manewry to dopiero calibro podobnymi bedziesz mial wyczucie.......tam nic nie widac siedzi sie przeciez na ziemi. pozatym pewnie jestes przyzwyczajony do RWD a duza moc na przod?? od nowa musisz sie uczyc jezdzic. masz juz napewno odruchy tylno napedowe
pozdrawiam
maciek
Marcin - |11 Kwi 2005|, 2005 18:50
i do tego buksowanie kół przy mocnym ruszeniu na skrzyzowaniu zamiast wystrzelenie do przodu :twsited:
IBOL - |11 Kwi 2005|, 2005 21:40
No prosze, nawet nie wiedzialem ze calibra jest FWD ... qrna co to za frajda z 150KM na przednich kolach - ale lipa
monter - |11 Kwi 2005|, 2005 22:03
Czy taki etematy nie powinny byc blokowane na tym forum ??
Co to za prawienie herezji ??
Za kawalera jezdzilem Scorpio i teraz ponownie wrocilem do Scorpio. W sumie mialem rozne samochody: Fiata 125p (72 rok - respect , Polonez (3 szt), Croma, Kadett (diesel), Civic, Toledo a tamten rok zaczalem w Scorpio (do maja) pozniej bylo R19 Chamade, Merc 190 (2.3 benzyna), Ercort (1.6EFI 105KM), Corsa i... znowu Scorpio + Mazda 323F. Uwazam ze mam troche doswiadczenia z roznymi markami i modelami. Jednak pomijajc Polonezy ktore jak wiadomo pojawiaja sie w momencie kiedy trzeba jezdzic a jest dziura budzetowa to zaden poza Scorpio sie nie powtorzyl na pewno juz tak sie nie stanie. Kazdy nastepny to bedzie Scorpio !! Nie mam problemow z poruszanie sie po miescie. Spalanie ?? hmmm ok nie jest ekonomiczny. W zasadzie ja powinienem przezyc najwiekszy szok bo przesiadlem sie z Corsy 1.4 na Scorpio 2.4 ale jakos nie odczuwam tego (a jestem ciagle bezrobotny). Tylna kanapa akurat jest u mnie bardzo eksploatowana - zona (wniebowzieta) + synek Parkowanie tylem ?? No problem. A jak chcesz zobaczyc co to jest problem z parkowaniem tylem to sobie kup 323F - hardcore na maxa !! Nic nie widac. Ma takie slupki z tylu ze cale Scorpio sie chowa i jescio troszke a krawedz tylu jest wysoko i niewiele widac.
Nie bede sie bardzie rozpisywal bo juz w sumie duzo naskrobalem. Scorpio to Scorpio i basta !!
A tak btw to zapozyczylem sobie i przerobilem jeden cytat odnosnie usterkowosci z forum Mazdy: Scorpio same sie nie psuja. Robia to ludzie.
IBOL - |11 Kwi 2005|, 2005 22:28
Hmm, spokojnie to tylko chwilowe wahania nastrojow, moze faktycznie brak jakichs witamin
Tak czy inaczej podtrzymuje co napisalem odn. silnika, przestrzeni z tylu, parkowania na miescie, "pszczolki" i paliwozernosci.
Nie wykluczone, ze przesiadajac sie do innego auta (np. faworyta - Calibry - podobno byly tez z silnikiem 2.5 V6) odczuje drastyczny spadek komfortu jazdy ale tez mialem okazje jezdzic nie jednym samochodem, zwlaszcza po miescie i musze podtrzymac swoje zdanie, ze mniejszym autem lepiej smiga sie od swiatel do swiatel.
Bardzo lubie Scorpio, dlatego min pisuje na tym forum i kilka osob w tym poscie juz po czesci uargumentowala chyba dlaczego tak jest .
Nie mniej pojezdzilbym troche np. takim Opelkiem zeby skonfrontowac teorie z rzeczywistoscia i poki co jedyne wyjscie jakie widze, to uzbierac kase i kupic w Niemczech a jak nie przypasi to sprzedac "bez straty".
Struna - |11 Kwi 2005|, 2005 22:54
to sobie capri kup
Pershing - |11 Kwi 2005|, 2005 22:55
| Cytat: | | Nie mniej pojezdzilbym troche np. takim Opelkiem zeby skonfrontowac teorie z rzeczywistoscia i poki co jedyne wyjscie jakie widze, to uzbierac kase i kupic w Niemczech a jak nie przypasi to sprzedac "bez straty". |
Wlasnie o to chodzi. Wszystkiego trzeba sprobowac. Masz fantazje i pieniadze - czemu nie ?! Jak nie przypasuje to sprzedasz a to dosc chodliwe samochody wiec problemu nie bedzie
Capri tez bomba sprawa tylko znalezc zadbany samochod - ciezko
IBOL - |11 Kwi 2005|, 2005 23:10
Struna - zdaje mi sie, czy masz duzy sentyment do marki?
Struna - |11 Kwi 2005|, 2005 23:14
hmm - poprzednio miałem Renault 18 GTX ale jeździlęm też sierką i było to jedno z najfajnieiszych autek jakimi jeździłem ( sierka znaczy się ) a że sierka to bliźniak mniejszy scorpio więc. Po R18 miałęm zamiar kupić R21 Nevada - ale przypadkiem siadłęm do SCORPIO i decyzja była prosta - będę miał Scorpio i już raczej tak zostanie
Arvin - |12 Kwi 2005|, 2005 00:10
A ja własnie niebawem wybieram się do Szwajcarii po jakieś autko. Mam zamiar kupić jakiegoś wielorybka, ale czym wróce ostatecznie to wielka zagadka... Mam podobny dylemat jak kolega IBOL, bo SCORPIO jest duże a ja przeważnie jeżdże sam... Ale co ma być to będzie obecne SCORPIO i tak zostanie bo nie bardzo opłaca mi sie go sprzedawać, hehe.
Pozdrawiam!!!
awb - |12 Kwi 2005|, 2005 00:23
ja zastanawialem sie milion razy ale tak jak powiedzial maciej (mmmk) : lepsze od skorpio jest tylko nowsze skorpio!!!! i na tym koniec tematu..........
_Mu. - |12 Kwi 2005|, 2005 00:24
Hmmmmm.
W sumie, muszę powiedzieć, że nachodzą mnie podobne myśli do Ibolowych.
I raz skłaniam się ku Omedze raz ku Probe. Przyczyna? Omegi produkują do dzisiaj i mają klasyczny kształt reflektorów. Scorpio wielorybie z zewnątrz kompletnie mi się nie podoba. Natomiast Scorpio w wersji 91 - bardzo - tyle, że te wózki po prostu się sypią ze starości... Wiem, że to nierealne, ale gdyby Probe było w wersji TDi - nie zastanawiałbym się ani chwili, bowiem mimo całkiem "pokaźnej" rodziny, nader rzadko jeździmy w komplecie. No, jeszcze chodziły mi po głowie Chrysler Intrespid oraz Chrysler Stratus - ale te już z gazem, bo w wersji z silnikiem diesla - nie spotkałem...
Struna - |12 Kwi 2005|, 2005 00:27
FORD Explorer to fajna furka
Rafał A.(antek) - |12 Kwi 2005|, 2005 01:12
To ja se z toba podyskutuje bo czasem miewalem takie ciagoty tez
1. Opel Calibra 2.0 16V (150KM)
super blachowóz, wez zobacz ile to waży, jesli liczysz na osiagi to nie z tym silnikiem, jak 2,5 to nie ta ekonomia. KOmfort mierny, ergonomia wnetrza 0 no i to jest gowniany opel, poczytaj sobie torche testow... sypie sie jak popiół.
Chcesz se pomykać małym autkiem, opelkiem po miescie? porsze cie bardzo, zamienimy sie na tydzien? Zwawe, 90KM na przednia oś, zadnego szybszego startu bo zostawiasz gume na aswalcie, jak jest mokro to nawet polonez szybciej właczy sie do ruchu... Szybkie brykanie po mieście? jasne... ale zawieszenia nie starcza ot tu poślizg, tu koło podskoczy, tu wynosi z zakretu... takie tam.
No mzoe latwiej parkowac, ale nie przesadzaj, ty duzy chłop jestes.
No i nie licz na komfort, zaden... ( bedzie ci ciasno jak cholera, z przodu tez w tej calibrze) nie mowiac o widoczności.
2. Ford Probe 2.2 Turbo (150KM)
Fajne autko, ale zabytek, turbina i gaz odpada właściwie, al to lubie zjesc to i owo...
Jelsi probe, to to nowsze juz. ale to z kolei to samo co w oplu, cissnota i skrzypiacy plastik, choc w sumie mnie sie sylwetka podoba, i gdyby nie to ze wole komfort i moc czasem przewieśc 4 osoby + bagaz...
3. OPEL KADETT GSI 2.0 (150KM)
Raczysz zartowac? zabytek do połowy skonsumowany przez rdze choc zwawy silnik
4. Mazda 323
Japonska namiastak spotrowego samochodu, niewiele wiem , sredno wytzrymaly czesci raczej dorgie, nic ciekawego
5. Mazda MX-6 2,5 V6 (170KM)
No to jest fajne, ale mazda 626 jakos nie miala szczescia, troche awaryjny silnik, (jedyne 3 wymiany całego) ciasno ale dobrze sie prowadzi, ale japoniec, zabojcze ceny czesci
6. VW CORRADO 2.0 16V (150KM)
Dobre acz drogie bo VW i moga ukrasc.
7. MITSHUBISHI ECLIPSE 2.0l (150KM)
hmmm egzotyka, serwis cie zje
8. Ford ESCORT RS 2000 (150KM)
To moze być, o ile trafisz na niezajeżdzonego, tyle ze no duzo mniejsze
9. RENAULT 19 1.8 16 V (140KM)
hahaha, miakkie sypie sie, nie wytrzymuje naszych drog...
10. Mazda MX3 1.8 24V (133KM)
egzotyka, jw
11. Citroen ZX 2.0 16V (150KM)
bedzie czesciej stał niz jeżdził, zawieszenie nieadekwatne do silnika, sypac sie bedzie, nie ta klasa auta, zabytek generalnie tez.
Wiec no coz, dawaj jakies nastepne typy.
megalith - |12 Kwi 2005|, 2005 08:56
Od Scorpio lepsze jest tylko nowsze Scorpio - święta prawda Zdecydowanie najlepsze auto jakim jeździłem (maluch, calibra, doblo, marea, escort, sierra, seitek, polonez, laguna, 206, 307, star , kadet, volvo 220 kombi (jedyny o porównywalnej długości - 4,60m), kangoo, granada (chlip,chlip), corsa asb , ford transit, i pewnie czymś jeszcze się woziłem )
W moim przypadku Scorpio to mus i tyle - mam prawie 2m wzrostu, więc trochę wiem o ciasności w samochodach - w sumie jeśli idzie o komfort to Scorpionowi dorównywała tylko moja poprzednia 206 - też opór miejsca na boki i bardzo miękkie zawieszenie. Ale silniczki słabiutkie i części potwornie drogie - z tego powodu już go nie mam (BTW, miałem ją 3 miesiące - import niemcy - export giełda samochodowa)
W calibrze siedzi się gorzej niż w maluchu, trzęsie gorzej niż w maluchu ale ładnie wygląda przynajmniej. Nad morze bym nią na pewno nie pojechał - a scorpio ze trzy razy tam i z powrotem
W sumie jeśli zmienię kiedyś auto to będzie to Scorpio albo (jak będę bogaty , ale kierowcom tyle nie płacą ) to jakiś stary amerykaniec, Cadillac Eldorado z późnej serii bądź marzenie dzieciństwa Camaro - no i koniecznie ASB.
Aha, co do ZXa - fatalne auto, znajomy miał ale w wersji diesel. Więcej czasu spędzał w garażu niż w środku. Zawieszenie kupa, chłodzenie kupa. Części drogie. Na plus - w sumie ładny profil
monter - |12 Kwi 2005|, 2005 09:28
W japoncach nie ma takie w sumie tragedii z cena czesci. Troche nawymienialem sie w Hondzie Civic. Nie sa to awaryjne auta ale... uzytkownicy je niszcza. U mnie zaczelo sie od tego ze wjezdzalem na parking marketu i przesadzilem z predkoscia i niestety wybilo mnie w gore. I tak sie zaczely wymiany przegubow co 2-3 miesiace. Pozniej ojciec przypakowal kolem w kraweznik i znowu cis sie zgielo w przedniej zawieszce i zaczal sciagac przy hamowaniu i przyspieszaniu. Na koniec tatus skasowal mu przod i juz po naprawie poszedl do zyda. Teraz sie dowiadywalem o czesci do 323F i sa porownywalne ze Scorpio. A francuzy ?? Maaasaaakraa !! Zeby zmienic rozrzad w R19 1.7 benzyna trzeba 500 pln (usluga po znajomosci). Tragiczny dostep drogie czesci...
Przyznam szczerze ze najbardziej rozbawila mnie opcja Kadetta GSI Loozik A Calibra - kupe znajomych mialo to cos. Bardzo ladne auto ale wiekszosc to bite auta ktore sa ledwo poskladane.
Jeszcze chcialbym tylko jedno podkreslic. Kolega zwracal uwage na ekonomike jazdy. Tja... ktore z wymienionych na liscie jest ekonomiczne ?? Pokazcie mnie to palcem bo chcialbym uwierzyc ze snie !! Przeciez to spis zakatowanych przez dresiarzy wynalazkow. Dobre na blachary i nic wiecej !!
kuba - |12 Kwi 2005|, 2005 09:32
Słuchajcie mojej historii: po czołówce z taka niemiecka ciężarówką IFA, z mojej sierry zostały 2 motocykle , Po kilku dniach kumpel mówi że ma skorka na sprzedaż, 85 rok 2.0 ohc GHIA, no poezja. Od razu zakochanie w samochodzie, jeździłem nim koło 3 lat, zrobiłem kapitalkę silnika, orzeniłem sie, urodziło sie dziecko i przesiadłem sie na ... Scorpio 2.0 ohc efi 87 rok. Póżniej była odmiana mercedes benz, którego miałem słownie 7 dni. Potem wróciłem do scorpio i takowym śmigam do dziś.
Marcin - |12 Kwi 2005|, 2005 09:48
ja po wypadku tez wsiadłem do scoprio, abyła opcja, że dostane toyote po ojcu, a ojciec se kupi cos innego, powiedziałem starszemu, że jak ma tak zrobić to niech sprzedaje toyote i kupuje scorpio... wyszło tak, że ojciec nadal jeździ toyotą a ja woże się wielorybem
kuba - |12 Kwi 2005|, 2005 09:55
No i tak powinno być, w zasadzie wśród tych pojazdów które można kupić do 30 tyś pln, to tylko scorek jest taki jak być powinien.
IBOL - |12 Kwi 2005|, 2005 09:57
| Cytat: | | Nieraz obserwuje jakas przerwe miedzy autami i wydaje mi sie wieeeeelka, jak juz zaczne sie do niej przymierzac to sie okazuje, ze scorpio nigdy w nia nie wejdzie |
Mam dokladnie tak samo ale chyba chodzi o to, ze jestem jeszcze wykalibrowany pod poprzedni samochod ... dziwne bo troche czasu minelo jak juz go nie mam.
| Cytat: | | W moim przypadku Scorpio to mus i tyle - mam prawie 2m wzrostu, więc trochę wiem o ciasności w samochodach |
Ja mam 187cm i powiem szczerze, ze Scorpio troche mnie tu zawiodl jesli chodzi o miejsce kierowcy. Uwazam, ze idealnie moze sobie dopasowac siedzenie osoba niska (podkrecic korbka) i o srednim wzroscie. Ja natomiast dlugo szukalem idealnej pozycji za kierownica. W koncu jest tak, ze mam siedzenie opuszczone na maks w dol zeby prawidlowo ustawic oparcie (przez co kat przy zgieciu kolan jet troche za maly- inaczej zawadzam glowa o sufit. ... moze po prostu mam jakas nie proporcjonalna budowe ciala?
Struna - |12 Kwi 2005|, 2005 10:03
to ja nie wiem co Ty robisz - mam 186 cm i jakos na max korbce w górę do sufitu jeszcze zostaje - może jakieś dachowanko auto miało i dach sie obniżył - fakt - ja tez mam problem z umiejscowieniem się w scorpio ale problem dotyczy kiery - pomimo wyciągnięcia jej do siebei na max i ustawieniu sie do pedałków jak trzeba wolałbym ją miec bliżej siebie - chyba dystans dam większy i będzie gites.
IBOL - |12 Kwi 2005|, 2005 10:10
| Cytat: | | Kolega zwracal uwage na ekonomike jazdy. Tja... ktore z wymienionych na liscie jest ekonomiczne ?? |
Moze inaczej - zwrocilem uwage na to, ze silnik 2.0l z mojego scorpio w innym aucie bylby bardziej ekonomiczny. Wysnulem tez wniosek, ze mniejsze (i duzo lzejsze) auto z podobnym silnikiem bedzie sila rzeczy mniej palic. Cudow nie ma - 2l nie zejdzie do 8 po miescie ale zawsze bedzie mniej.
| Cytat: | | ja nie wiem co Ty robisz - mam 186 cm i jakos na max korbce w górę do sufitu jeszcze zostaje |
hmm, no prosze - czyli jednak ktos tu ma nie proporcjonalna budowe ciala
... i to raczej ja, moze ze wzgledu na uprawiane kiedys sporty mam bardziej rozwinieta gorna czesc ciala. Powaznie jest jak pisze z tym ze sie nie mieszcze. Nie lubie tez zawadzac wlosami o dach, poniewaz mnie to rozprasza.
Z kierownica mam dokladnie takie same wrazenia, choc ostatnio stosuje ksiazkowa pozycje i juz nie jest zle, z tym ze faktycznie tez wolalbym ja blizej.
Struna - |12 Kwi 2005|, 2005 10:16
hehe - a kiedys to był dramat bo nie wiedziałem, że w skorpio MK1 kiera też się wysuwa i jeździłem na max wsuniętą - no koszmar.
marcys - |12 Kwi 2005|, 2005 10:34
naszczescie sie reguluje, poki tego nie wiedizalem za cholere nie moglem sie ulozyc w aucie. a teraz elegancja. a pokazcie mi auto na tej liscie ktore jest wygodniejsze? bo jakos nie widze. a nie wiem jak wy ale czlowiek sie robi coraz wygodniejszy. Chce poszalec to i tak objade wiekszosc popularnych aut w tym kraju. a na ogol sie rozkladam w foletu i na podlokietnikach i ODPOCZYWAM. To moje pierwsze auto w ktorym sie relaksuje za kółkiem. I wlasnie dlatego Scorpio.
IBOL - |12 Kwi 2005|, 2005 10:53
| Rafał A.(antek) napisał/a: | To ja se z toba podyskutuje bo czasem miewalem takie ciagoty tez
[...]
Wiec no coz, dawaj jakies nastepne typy. |
Rafal, sporo napisales ale mam wrazenie ze nie mozna okreslic w jednym zdaniu opinii o samochodzie. Inaczej moznaby stwierdzic, ze wieloryb jest bardzo awaryjny, min ze wzgledu na swoja elektronike z ktora byly duze problemy i wlasnie ze wzgledu na ten wyjatkowo nie udany model Ford przestal produkowac dalej te linie. Heh, takie opinie wielokrotnie slyszalem ale chyba wlasnie Wy, uzytkownicy tego auta wiecie jak jest na prawde i cos mi sie zdaje, ze nikt sie z tym nie zgodzi.
Co do nie ktorych rzeczy, to faktycznie moznaby powiedziec - Opel - rdza i niski komfort, Mazda - drogie czesci, ZX - bedziesz wiecej lezal pod nim niz jezdzil ... o o o wlasnie tak niektorzy mowili mi o Scorpio ktore chcialem kupic.
W niektorych przypadkach faktycznie sie zgodze i wogole chetnie czytam opinie na temat aut, a spora czesc sie potwierdza w wielu zrodlach, stad taki laik jak ja moze juz wyciagnac konkretne wnioski.
O Corrado (na ktore chorowalem przez pewien okres zycia ... nie mylic z jakas egzotyczna malaria czy co ) tez sie nasluchalem - ze skrzynia nie wytrzymuje, ze silnik pada. ... ale wiemze jedno jest pewne - kradna
Tymczasem zgodnie z Pershingiem twierdze, ze wszystkiego trzeba sprobowac i "kto nie sprobuje ten sie nigdy nie dowie".
Jak bedzie kasa, to bede myslal o drugim aucie tak jak napisalem - zeby pownac teorie z praktyka.
Sporo z tego co napisaliscie faktycznie podnioslo mnie na duchu i powoli buduje sie opowiedz na pytanie postawione w temacie.
P.S.
Podoba mi sie Calibra ale przez ten dziadowski przedni naped odpada w przedbiegach, wiec zostaje RS2000 w razie czego.
... jak znam zycie to skonczy sie tak, ze za rok kupie FS Cossworth'a
Struna - |12 Kwi 2005|, 2005 11:05
no to może ford mondeo ST220
kuba - |12 Kwi 2005|, 2005 11:17
Inaczej moznaby stwierdzic, ze wieloryb jest bardzo awaryjny, min ze wzgledu na swoja elektronike z ktora byly duze problemy i wlasnie ze wzgledu na ten wyjatkowo nie udany model Ford przestal produkowac dalej te linie. Heh, takie opinie wielokrotnie slyszalem ale chyba wlasnie Wy, uzytkownicy tego auta wiecie jak jest na prawde i cos mi sie zdaje, ze nikt sie z tym nie zgodzi.
DOKŁADNIE - w moim aucie nie miałem żadnych problemów z elektryką (poza kuną która w poprzednim wielorybie zjadła mi kable )
mmmk - |12 Kwi 2005|, 2005 11:27
a rs 2000 na co ma naped?? na 4? bo reszta to wszyskie FWD a jezeli chodzi o ekonomicznosc to jezdze chwilowo seatem ibiza 1.4 60KM mojej mamy. male ekonomiczne?? no powiedzmy mi pali od 9,2 do 10,16 (moja mam jest xiegowa wiec tak to wylicza ) jej okolo 7,5. a wrazenia z jazdy? ten seat osiagami nawet palac 9,5 nie dorasta do piet mojemu dohc.
pozdrawiam
maciek
Rafał A.(antek) - |12 Kwi 2005|, 2005 12:37
No coz, ja sie wypowiadam mozenie jako z zasłyszanych opini, a z opini znajomych i moich wnioskow wyciagnietych z uzytkowanie tych aut przez znajomych. Z calibrą, probe, r19, kadetem, mazda 323 i citroene m zx mialem kontakt, z escortem ale w wersji xr3i, mazda 626 wiec nieco inne auta (ja japoncow sie nie tykam) o Vw nie mam pojecia sie nie wypowiadam, o japoncach jak widac bardzoiej tez. Pugi i renówki i citroeny mam doswiadczenie z autami eksploatowanymi w firmie i nie tylko , totalna masakra poprostu. Te auta nie nadaja sie na nasze drogi poprostu. NIestety jedli do nas cos to tylko niemieckei mocne samochody ew szwedzkie.
A co do pozycji za kierownica, ja w astrze np gorzej siedze niz w skorpio, bo, usmiejecie sie, nie moge sie bardziej przysunac do pedałów. a osoby o mniejszym wzroście niz ja, wogole niemoga nia jechac mimo ze to małe auto, a skorpiakiem sie dalo dobrac polozenie fotela. Dodatkowo, w astrze jak odsuniesz na maxa fotel, to z tylu juz nikt nie usiadziel.
IBOL - |12 Kwi 2005|, 2005 12:59
hmm, Rafal czym wiec kierowales sie kupujac ten samochod? Poki co nie wymieniles zadnej "zalety" ... tylko problemy i wady
Rafał A.(antek) - |12 Kwi 2005|, 2005 13:07
ano tym, ze musialem sprzedac stary, a ten mialem tanio, z pewnego zrodla ze znanymi w miare wadami (niestety tylko w miare, bo jak sie okazalo nieco ich wiecej jest, jak zawsze) Głownym argumentem byla cena. Pozatym jest to samochod u nas w polsce lubiany i łatwo zbywalny.
kuba - |12 Kwi 2005|, 2005 13:51
Przesiadka ze scorpio do innego auta, bynajmniej dla mnie była dośc bolesnym doświadczeniem. Dlatego teraz będzie coś co oferuje co najmniej taki sam komfort jak scoras
irek - |12 Kwi 2005|, 2005 14:02
Hejka
Ja gdybym już się przesiadał na inne autko to jedynie Opla Omegę B z silnikeim 2,5 V6 lub 3,0
ja mam także ogromny sentyment do Scorpio i jeździłem już różnymi bryczkami ale zawsze każdego porównuję do FS i jakoś zawsze wychodzi tak, że nawet nowe autko przegrywa z FS
Pozdrawiam
IBOL - |12 Kwi 2005|, 2005 14:08
Tak sobie mysle, ze jakby ktos "z zewnatrz" poczytal niektore posty (jak ten), to doszedlby do wniosku, ze albo jest to grupa zboczonych na punkcie swojego auta maniakow zadufanych w sobie i swojej wlasnosci, albo ze Scorpio to faktycznie musi byc nieprzecietny pod kazdym wzgledem samochod, ktorego nie da sie po prostu porownac do wiekszosci nawet nowych aut. Cos w tym jest ... mysle ze w tym przypadku prawda nie lezy jak zwykle - po srodku, tylko zdecydowanie przechyla szalke w jedna z nich.
Struna - |12 Kwi 2005|, 2005 14:36
no zboczenie to fakt
Gierap - |12 Kwi 2005|, 2005 16:33
Ibol,wymieniłeś fajne furki nie powiem bo gdybym ja miał tylko i wyłącznie dla siebie kupować autko to bym się między tymi samochodzikami rozglądał,ale troche zmodyfikowałbym tą liste:
1.Calibra aut Nie dość że typowy dupowóz to jeszcze 2.0 na 8v ma 115Hp co jest żenujące do tego auta
2.Kadett,no ludzie padliny jakich mało,silnik 2.0 GSi jest lux ale nic po za tym.
3.Dodałbym Scirocco,niby tylko 95HP ale wymiata 10s do 100km\h,i można znaleźć zadbane egzemplarze za 4000PLN z 91r kurcze może sie zrzucicie dla mnie
4.Wiadomo jak Opel to tylko MANTA Kultowy wózek,minusy brak praktycznie luxsik egzemplarzy na rynku
5.Escort boshe nienawidze tego samochodu,wygląda jak kupa,a we wnętrzu miesca mniej nish w Scirocco
No i tyle,ale niestety nie przyłącze sie do opinii że od Scorpio lepsze tylko "nowe" Scorpio,bo jak dla mnie to kupno samochodu wiąże sie z sytuacją danego kierowcy nie
Jak bym miał 4000 to lece po Scirocco albo Mante i mam ekstrawagancki wózek w sam raz dla Mnie samego,bo dziefccynki nie mam
Struna - |12 Kwi 2005|, 2005 16:42
o sprzedawczyk jeden - do opla go ciągnie
Gierap - |12 Kwi 2005|, 2005 17:15
No cóż Struna,sprzedawczyk czy nie,pozostaje kwestią to że i tak nadal poruszam sie poczciwym Scorpio
A tylko czasem myśle że fajnei było by śmigać po mieście czymś innym za podobne pieniążki,tylko że Tatuś nie za bardzo za tym
Ale jak tylko zgormadze fundusze to Fuego-Scirocco-Manta leci do Mnie jak gołąb na parapet hehehe,bo na drugie Scorpio by Ojczulek nie wyrobił
barroz - |12 Kwi 2005|, 2005 18:23
z tym Renault Fuego to mnie zaskoczyłeś bo to moje pierwsze autko jakie miałem
zajefajna furka na tamte czasy jedno z lepszych cope dla mniej zamożnych(moim zdaniem).Tylko strasznie się piepsz....czego ja w nim nie wymieniałem
Pershing - |12 Kwi 2005|, 2005 18:34
Mnie jak juz mowilem ciagnie w strone hamerykanskich f-body Ogolnie to nie podobaja mi sie samochody teraz produkowane. Niestety nie maja osobowosci (duszy? ) Ja jak zwykle sklaniam sie ku starym sztruclom z lat 70-tych i 80-tych. Jesli chodzi o europejskie fury to tak jak Gierap : Manta lub Capri tylko ze kupic trupa to trzeba kupe buły w niego wladowac albo trafi sie jakis rodzynek ale jak to za klasyka krzycza straszne pieniadze
Gierap - |12 Kwi 2005|, 2005 18:53
Pershing oczywiście mieć Stanga,czy Vette to byłby szczyt marzeń,nawet Camaro 5.0,i tak samo jak Ciebie strasznie ssie mnie do lat 70-80 to są fury kurna
Barroz:na Fuego choruję jush ze 2 latq,najlepiej 2.0 Turbo ojoj,ale nie obraziłbym sie na Capri czy Mantę och...
Widze Pershing że interesujemy sie tymi samymi furakami,US-Cars a jak EU to tylko
Manta,Capri
Pershing - |12 Kwi 2005|, 2005 19:09
No i SCORPIO !!!
barroz - |12 Kwi 2005|, 2005 20:15
no z kupnem Fuego (dobrego) to możesz mieć problem a w Niemcowni widziałem takie fajne od 1000ojro a za tę cene to możesz mieć scorpio że ach
monter - |12 Kwi 2005|, 2005 21:00
Pisaliscie o problemach ze znalezieniem miejsca za kolkiem. Ja mam podobny problem tylko w drugiej skrajnosci Mam niecale 175cm wzrostu i niestety co mnie strasznie boli ledwo moge korzystac z podlokietnika Jednak jezdzi mi sie wygodnie i absolutnie nie mam problemu z parkowaniem Uczylem sie jezdzic na busach zanim zrobilem prawko i nawyki cofania na lusterka pozostaly do dzisiaj
Co do US-Cars to popieram Struna chyba wspominal o Explorerze Miodzio Stoi taki srebrny od pol roku u mnie na parkingu i codziennie do niego wzdycham Pol lasu musieli chyba wykarczowac zeby to cos drewnem wylozyc w srodku A u mnie ani jednej drzazgi nawet nie ma
IBOL - |12 Kwi 2005|, 2005 22:37
Moze dzisiaj dostalem zastrzyk swierzego powietrza ale znow docenilem to auto.
Zrobilem nocna rundke po miescie i nic sie nie zmienilo od "pierwszego razu". Swietny komfort jazdy, kulturalna praca silnika, bdb widocznosc, wprowadzenie go w niekontrolowany poslizg w zakrecie graniczy z cudem a moze bardziej z szalenstwem ... zadnego piszczenia opon w zakretach i co sie z tym laczy swietna przyczepnosc i warunki jezdne ... no i w nocy przy swietle latarni wyglada bosko!
Coz, zostaje przy SCOPRIO ... ale to raczej bylo oczywite.
Nie mniej jak znowu wpadne w dziwne klimaty, to rozwaze wszytko co tu napisane.
Pershing - |12 Kwi 2005|, 2005 22:41
| Cytat: | | Moze dzisiaj dostalem zastrzyk swierzego powietrza ale znow docenilem to auto. |
Albo witaminki zadzialaly Tak na powaznie to prowadzimy rozne dywagacje na temat innych modeli ale prawda jest taka ze wszyscy kochamy te autka i na pierwsze lepsze wozidlo go nie zamienimy
KOREK - |12 Kwi 2005|, 2005 22:59
"...o sprzedawczyk jeden - do opla go ciągnie"
...mnie może nie ciągnie, ale ojciec kupił Opla Omega B kombi 95 r z silnikiem 2.0
tak więc w weekend robimy sparing :
Scorpio Turnier 2.0 93' vs Opel Omega Karavan 2.0 95 r
ciekawe jak sie fury spiszą
Jacutek - |12 Kwi 2005|, 2005 23:07
MkI 2,0 OHC `85 (ca 400tkm) - moje 100tkm, MkII 2,5 TD (francuz garkotłuk po dryndzie) `92 (ca 500 tkm) - moje 50tkm, MkII 2,0 DOHC `94 (310 tkm) - moje 1tkm (nie zdążyłem więcej bo gość z ulicy mi go kupił więc znowu wsiadłem w autobus do reichu i teraz mam to o czym marzyłem). Wymieniłem tylko ca 20% tego czym woziłem szacowną d.... W zeszłym roku sprowadziłem kilka autek (wszystkie zostały w rodzinie z wyj w/w DOHC) ale nawet "świeżynka" Vectra B 2,0 DI `97, którą zamówił szanowny ojczulek przypomina taboret gdy się do niej przesiadam ze Scorupiaka...i wcale nie rekompensuje tego spalanie w granicach 5,0 l ON/100km. Lepiej płynąć na 10 l. beczce benzyny niż podskakiwać na 5 l. kanisterku ropy Na marginesie: udało mi się dotrzeć do Ścierki 120 PS `91 od pierwszego właściciela, który w 1939 r. miał 18-kę. (1150 ojro)
Rafał A.(antek) - |13 Kwi 2005|, 2005 14:58
NIestety scorpio to lux klasa, wiec i nawet nowe samochody nie konieczniemu doruwnuja komfortem i jakoscia wykonania. Dla mnie alternatywa dla scorpio, jestnowe mondeo, ale nie ma tyle miejsca z tylu. Tyle ze jak pisali koledzy zadmojezdzimy z tyłu. A reszta, komfort, cisza w sordku i porwadzenie jest na wlasciwym poziomie.
Omega woszem,ale troche sie sypie to autko
Do korka, wez na jakis zlot przyciagnij ojca! potestujemy co omega warta, zrobimy wlasne porowannie!
kuba - |13 Kwi 2005|, 2005 15:19
No, a szanowny Ojciec kolegi Korka - fajny gość , człek słusznej postury i ze zdrowym podejściem do życia
monter - |13 Kwi 2005|, 2005 22:52
No i stanowczo popieram kolege Rafaella A. (zwanego Antkiem). Pracowalem w salonie Fiat i Renault a w salonie Forda mialem praktyki. Jezdzilem wiec wieloma nowoczesnymi furkami. Jestem zdania ze i tak pomimo roznicy wieku nic nie przebije Scorpio ale... jest tylko jeden model na ktory bym go zamienil bez wahania. Mozecie mnie za to zlinczowac ale powiem: Renault VelSatis 3.0 V6. TAK !! Ten model spowodowal to ze wydalem ostatnie pieniadze aby w 2001 roku pojawic sie na targach motoryzacyjnych Palexpo w Genewie i zobaczyc to cudo Mmm miodzio Tak sie zlozylo ze tam spotkalem ludzi z Renault Polska (naszych kontrolerow) ktorych znalem wczesniej i zalatwili mi jazdy probne Myknalem sie VelSatisem, Avantime i Clio 3.0 V6 (pierwsze auto kiedy wysiadlem bo balem sie jechac jak zaczela sie burza sniezna). Niezapomniane wrazenia
IBOL - |19 Kwi 2005|, 2005 10:16
Wczoraj zrobilem porzadek ze Scorpio - poczynilem chyba ostatnie potrzebne naprawy (reszta jest juz zrobiona). Pospawana zostala podloga pod fotelem, zeby sie krzywo nie siedzialo i zeby sie nie kiwal. Wymienione zostaly gumy na wahaczach, uszczelka przy laczeniu kolektora z wydechem, pospawane dziurki w tlumiku. Wydalem na to wszystko 150zl a przyznam szczerze, ze teraz o niebo lepiej sie jezdzi.
Juz nie slychac pukania na kazdej dziurce - bardzo to poprawilo i tak wysoki komfort jazdy.
Ponadto ostatnio mialem okazje skorzystac z tylnego siedzenia, podczas kiedy przednie pozostalo wolne
Scorpio to klasa.
mmmk - |19 Kwi 2005|, 2005 12:03
posiedzial sobie z tylu i sie chwali . ja tam zawsze siedze sam/mam nadzieje,ze juz niedlugo/ ale czasami zastanawiam sie czy z tylu nie jest wygodniej niz z przodu? mam teraz elektryczna kanape i powany dylemat gdzie siedzi sie lepiej. mowimy o stojacym samochodzie bo jak sie jedzie to tylko fotel kierowcy
pozdrawiam
maciek
Pershing - |19 Kwi 2005|, 2005 12:04
Ja z tylu siadam sobie jak chce sobie posluchac muzyki. Fajny klimacik.
kuba - |19 Kwi 2005|, 2005 12:09
VelSatis - z zamknietymi oczami bym brał - cudo
IBOL - |19 Kwi 2005|, 2005 12:23
Z tylu to sie swietnie nadaje jako kino !!
|
Wiem, ze Was zaskakuje ale wymyslilem pewien patent.
Jako, ze nie zawsze mam mozliwosc osiagniecia klimatu do ogladania filmu we dwoje w domu, wymyslilem ze idealnym do tego celu byloby auto ... to auto.
Wystarczy notebook i radio z wejsciem audio, oraz jak w moim przypadku wzmacniacz i tuba. Notebook bedzie lezal na podlokietniku srodkowym a my siedzimy z tylu. Najlepiej po ciemku ale i za dnia moze byc. Otwarty szyberdach, przednie fotele posuniete do przodu i naglosnienie z wszystkich czterech stron
Co o tym sadzicie?
Ja chyba w najblizszym czasie to zrealizuje.
Pershing - |19 Kwi 2005|, 2005 12:25
Pomysl bomba. Tez kiedys o tym myslalem ze nie mam laptopa
Struna - |19 Kwi 2005|, 2005 12:34
no warto spróbować
mmmk - |19 Kwi 2005|, 2005 12:35
tylko takie zabawy to albo w garazu albo na jakims zadupiu. bo mi zawsze glupio wysiadac z tyu i wsiadac do przodu no chyba,ze siedze sam i nie mam ciemnych szyb.
pozdrawiam
maciek
IBOL - |19 Kwi 2005|, 2005 12:38
Co tam, ze glupio. No ale przeciez nie mysle o zadnym parkingu przed superkarketem, tylko wlasnie posrod zielonej przyrody, drzew, czy tez na jakims polu, lace ...
Ogolnie dobrze tez, zeby nikogo nie korcilten notebook ale wystarczy sie zamknac od srodka i tez dobrze wybrac miejsce.
mmmk - |19 Kwi 2005|, 2005 12:45
akurat ktos pomysli,ze wlasnie ogladsz tv na lace odrazu zostaniesz osadzony jako uprawiacz sexu
pozdrawiam
maciek
Pershing - |19 Kwi 2005|, 2005 12:52
Ja wychodze z zalozenia: niech sie wstydzi ten co patrzy a nie ten co robi Jak komus sie tylne siedzenie kojazy tylko z kopulacja to niech sobie mysli i zazdrosci
Struna - |19 Kwi 2005|, 2005 13:36
hehe - a co tam - mozna po filmiku i "skonsumowac" związek
IBOL - |19 Kwi 2005|, 2005 15:04
Nie wiem w jakich plaszczyznach dziala elekryczna regulacja tylnych siedzen ale przydaloby sie zeby tak nie wpadac w te kanape, bo to troche utrudnia "ruchy"
Pomysl z filmami mam zamiar zrealizowac, bo filmow mam mnostwo a efekt dzwiekowy i klimat zajefany by byl - jak na AUTOKINO.
Rafał A.(antek) - |19 Kwi 2005|, 2005 15:56
rozwiaze wasz problem, ja moge sie dac wozic skorpiakiem z el tylna kanapą. PO pochyleniu oparcia, niby niewiele a roznica w siedzeniu kolosalna, pozycja polzezaca super idealnie komfortowano poprostu miodzio!
Zysio - |19 Kwi 2005|, 2005 15:57
no to Cię muszę zmartwić - to tylko elektryczna regulacja kąta pochylenia oparcia... Trochę gimnastyki nie zaszkodzi A pomysł z filmami niezły
IBOL - |19 Kwi 2005|, 2005 16:02
Rafal i przez Ciebie to teraz chyba bede szukal zeby sobie elektryke na tyl zalozyc ... nie nazwalbym tego rozwiazaniem problemu
|
|