Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Wnętrze + klimatyzacja - Wymiana nagrzewnicy

jaroz - |3 Sty 2009|, 2009 10:30
Temat postu: Wymiana nagrzewnicy
Witam,
w końcu jednak czeka mnie wymiana nagrzewnicy. Obecna aura sprawia, że szyby w aucie są często zamarznięte, a tylko fotele grzane ratują podróżujących :)
Mimo, że silnik ma właściwą temperaturę, to przed nagrzewnicą przewody są ledwo ciepłe. Wniosek jeden - nagrzewnica. Dodatkowo chyba bardziej parują szyby (a może to od niedogrzanego wnętrza?). Dlatego właśnie zapadła decyzja jak na początku.
Proszę o opinię - ile kosztuje wymiana nagrzewnicy wraz z płynem? Tak orientacyjnie. Ja oddaję auto do mechaników z serwisu Forda (oczywiście praca po godzinach :) ). Koszt w granicach 300 PLN. Plus jakieś drobne czynności, tak aby układ był na 100% szczelny.
Dużo to czy mało za taką usługę? Z góry dziękuję za wypowiedzi.

Luke - |3 Sty 2009|, 2009 10:33

zależy jak to będą robić tzn czy zwalają całą deskę, ja w swoim to przerabiałem i nie wiem czy podjąłbym się tego jeszcze raz za taką kasę ;)
grand funk - |3 Sty 2009|, 2009 10:34

kat wymieniał i opisał to gdzieś.
jaroz - |3 Sty 2009|, 2009 10:39

Luke napisał/a:
zależy jak to będą robić tzn czy zwalają całą deskę
z tego co rozmawiałem, to będą odchylać deskę.
Luke napisał/a:
nie wiem czy podjąłbym się tego jeszcze raz za taką kasę ;)
dlatego ja się w ogóle nie podejmuję ;) bo nie robiłem tego, a i wolę poświęcić 300 PLN niż sam z tym zostać :) bo ja i za 500 bym tego nie robił :P
A chłopaki mają to w palcu bo są specjalistami od aut na literę "S" czyli Scorpio, Sierra :)

Luke - |3 Sty 2009|, 2009 10:44

moim skromnym zdaniem oddaj i nie martw się, że to dużo :) przy swoim spędziłem trzy bite dni i uważam, że nie jest to za dużo...
jaroz - |3 Sty 2009|, 2009 10:52

Nie martwię się aż tak bardzo :P Tylko chciałem wiedzieć orientacyjnie czy to uczciwa cena. Bardziej też martwiłem się o porządne wykonanie tego (połączenia, montaż deski, żeby nie skrzypiała potem czy coś w tym stylu). Dlatego szukałem fachowców. No i chyba się udało :)
Luke - |3 Sty 2009|, 2009 10:56

tak apropo ściągania deski, dwa razy to przerabiałem i dwa razy zauważyłem, że dużo śrubek lubi się przez te parę latek poluzować :) i ponowne ich dokręcenie przy montażu deski powoduje, że wszystko trzyma się lepiej i w autku jest w ogóle ciszej :)
ford2fast - |3 Sty 2009|, 2009 10:58

Mało to nie jest :)
Ale z kolei bałbym się gdyby ktoś wycenił tę usługę na 100zł :shock:
Lepiej zapłacić solidnym fachowcom

Odchylić deski nie da się
Można ją jedynie odkręcić i odsunąć , pewnie to mieli na myśli :)
We dwójkę robi się to całkiem sympatycznie :roll:
W pojedynkę znacznie mniej komfortowo :):

[ Dodano: 2009-01-03, 11:00 ]
Luke napisał/a:
tak apropo ściągania deski, dwa razy to przerabiałem i dwa razy zauważyłem, że dużo śrubek lubi się przez te parę latek poluzować :) i ponowne ich dokręcenie przy montażu deski powoduje, że wszystko trzyma się lepiej i w autku jest w ogóle ciszej :)


Jeżeli nikt ich nie odkręcał , to nie luzują się :)
Fabrycznie są przykręcone na kleju :roll:

Luke - |3 Sty 2009|, 2009 11:04

ford2fast napisał/a:
Fabrycznie są przykręcone na kleju :roll:



nie wszystkie, szczególnie te od różnych kanałów powietrznych i z tego co pamiętam te boczne od deski tez były bez kleju, zresztą dużo śrubek kiedyś było już ruszane :)

kat - |3 Sty 2009|, 2009 11:39

Tak,opisalem dokladnie -MK2
Z Guferem zajelo nam to 5 godzin (a deche sciagalismy dwa razy bo nie podpiąłem tuneli)i powiem wiecej.Filozofii zadnej nie ma ,oprocz tego czego sie boja wszyscy czyli zdjecia deski.Jeden jedzie z jednej,drugi z drugiej strony.I nic nie trzeszczy i nic nie skrzypi
Przy takiej temperaturze jak teraz nie chcialoby mi sie,ale jak jest cieplo to nie ma problemu.A za 300 to juz wogole nie ma problemu :-d
W MK1 u Gufera taka operacja to 2 godzinki na 4 rece

jaroz - |3 Sty 2009|, 2009 13:51

No z tego co wiem to nic nie było wcześniej demontowane. Oprócz zegarów. Reszta oryginał.
Dziękuję za wasze opinie. Teraz jestem spokojniejszy na duszy :) A już w środę wreszcie będę miał ciepło w środku :) Sam bym się za to nie brał w taką pogodę, to fakt niezaprzeczalny :/ A przy okazji parownik zostanie wreszcie wpięty szeregowo :) Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję.

grand funk - |3 Sty 2009|, 2009 14:17

jaroz napisał/a:
Oprócz zegarów.


w tym momencie nie możesz ufac wskazaniom przebiegu ;)

jaroz napisał/a:
się za to nie brał w taką pogodę


ciepły przestronny garaż i dodatkowa para rąk kluczem do sukcesu. ja muszę bratu w mondziaku wymienić nagrzewniczkę, bo wali glikolem aż się w głowie kręci :/

Rafał A.(antek) - |3 Sty 2009|, 2009 14:47

to nie jest wysoka cena zwazywszy ze jest to ok 5-6h pracy, i to malo wdziecznej. Filozofi niby nie ma, ale latwo polamac i pourywac cos, a sama robota jest taka upierdliwa poprosu, choc mozna pare rzeczy spartolic.
bingo - |3 Sty 2009|, 2009 16:01

jeżeli nie cieknie nagrzewnca, to po co ją wymieniać? Dużo łatwiej ją przedmuchać, zarówno wewnetrznie, jak i zewnętrznie, ewentualnie zalać od srodka odpowiednim odkamieniaczem.
fiebik - |3 Sty 2009|, 2009 16:06

bingo napisał/a:
Dużo łatwiej ją przedmuchać, zarówno wewnetrznie, jak i zewnętrznie, ewentualnie zalać od srodka odpowiednim odkamieniaczem.
niestety nadchodzi w końcu taki moment, że to wszystko, to tylko półśrodki i pozostaje tylko wymiana.
grand funk - |3 Sty 2009|, 2009 16:09

bingo napisał/a:
jeżeli nie cieknie nagrzewnca, to po co ją wymieniać? Dużo łatwiej ją przedmuchać, zarówno wewnetrznie, jak i zewnętrznie, ewentualnie zalać od srodka odpowiednim odkamieniaczem.


właśnie też o tym myślałem. podnieść węże zalać odkamienieczem na 24 h później obficie przepłukać. zapiąć z jednej strony węża z wodą z drugiej dłuższy odpływ i powinno coś dać. robiłem tak w jednym 2.9 efekt był zadowalający.

bingo - |3 Sty 2009|, 2009 16:23

nie spotkałem się z zatkanym i nie dziurawym wymiennikiem, którego nie dało się udrożnić. A sporo mam styczności z wymiennikami różniego rodzaju.
kat - |3 Sty 2009|, 2009 16:38

bingo napisał/a:
jeżeli nie cieknie nagrzewnca, to po co ją wymieniać? Dużo łatwiej ją przedmuchać, zarówno wewnetrznie, jak i zewnętrznie, ewentualnie zalać od srodka odpowiednim odkamieniaczem.

ano Bingo po to ,ze takie zalewanie,zlewanie ,odkamienianie to tylko polsrodki
ja nie jestem tego zwolennikiem,zrobic raz a porzadnie i po sprawie

bingo - |3 Sty 2009|, 2009 16:47

wszystko zależy od tego, czym robisz. a w nagrzenicy od samochodu najgorsze co możesz znaleść to kryształki z petrego.

[ Dodano: 2009-01-03, 16:54 ]
grand funk napisał/a:
właśnie też o tym myślałem. podnieść węże zalać odkamienieczem na 24 h później obficie przepłukać.

na początek azot lub powietrze, jakieś 10-15 bar, a dopiero póżniej, jak nie pomoże, to zalewka. w zależności od tego, co wyleci przy przedmuchaniu, wlewasz odpowiedni srodek i włączasz pomke obiegową. 1 godzina starczy, później i tak już nic to nie daj. A jak zalejesz i zostawisz bez pompki, albo najpierw nie przedmuchasz - to szkoda czasu - to tylko trochę z wieszchu zejdzie, a najgorsze i tak zostanie.

Rafał A.(antek) - |3 Sty 2009|, 2009 18:25

bingo napisał/a:
nie spotkałem się z zatkanym i nie dziurawym wymiennikiem, którego nie dało się udrożnić

ile ci takich wysłać? Zapewniam cie ze uszczelniacz do chlodnic jest niewymywalny z cienkich rurek nagrzewnicy. Pomijam straty ciepła w takiej nagrzewnicy i jej wydajnosc.

Luke - |3 Sty 2009|, 2009 20:37

tak na marginesie, co do teorii, że nieoryginalne nagrzewnice źle grzeją... mam już drugie autko po wymianie nagrzewnicy na taką za 60zł, w tej chwili śmigam na takiej i grzeje bardzo ładnie
gufer-posepny - |3 Sty 2009|, 2009 20:40

Przy cenie 60 zeta za nagrzewnicę szkoda czasu na babranie się jakimiś specyfikami .
kat - |3 Sty 2009|, 2009 20:47

gufer-posepny napisał/a:
Przy cenie 60 zeta za nagrzewnicę szkoda czasu na babranie się jakimiś specyfikami .

30 zl

Rafał A.(antek) - |4 Sty 2009|, 2009 02:26

Speedo napisał/a:
a wogole rozpolawialiscie je kiedys?

A i owszem, celem przebadania pacjenta na okolicznosc udroznienia, stad wniosek prosty, wymiana na nową, szczegolnie ze pomijajac mk3 z klimatronikiem to koszt 40-80zł

Luke napisał/a:
tak na marginesie, co do teorii, że nieoryginalne nagrzewnice źle grzeją...

a gdzie taka teorie znalazłes, bo ja to 1wszy raz słysze.

ford2fast - |4 Sty 2009|, 2009 02:33

bingo napisał/a:
na początek azot lub powietrze, jakieś 10-15 bar, a dopiero póżniej, jak nie pomoże, to zalewka. w zależności od tego, co wyleci przy przedmuchaniu, wlewasz odpowiedni srodek i włączasz pomke obiegową. 1 godzina starczy

Sposób , owszem dość skuteczny
Jednak czasami po odkamienieniu nagrzewnica zaczyna cieknąć :(
Prościej wymienić
100% satysfakcji :)

bingo - |4 Sty 2009|, 2009 10:19

wodą z węża żeczywiście nic nie zrobicie, bo ciśnienie 3 bar to za mało do przepchania, wlewać ocet (czy też co kolwiek innego) i czekać to też bez sensu - musi być wymuszony obieg.
Jezeli nagrzewnica wytrzyma 15 bar i ne bedzie ciekła na azocie, to i później wytrzyma.

co do kosztów, nie chodzi o koszt samej nagrzewnicy, ale o czas i koszt jej wymiany, bo tu jest różnica.

jaroz - |4 Sty 2009|, 2009 15:23

grand funk napisał/a:
w tym momencie nie możesz ufac wskazaniom przebiegu
mogę, mogę. Mam oryginalną książkę serwisową. A zegary były wyciągane celem usunięcia pisków w czasie jazdy po dziurach. Niby tylko piski ale bardzo irytujące...
Rafał A.(antek) napisał/a:
to nie jest wysoka cena zwazywszy ze jest to ok 5-6h pracy, i to malo wdziecznej
Też mi się tak wydaje Rafale.
bingo napisał/a:
jeżeli nie cieknie nagrzewnca, to po co ją wymieniać? Dużo łatwiej ją przedmuchać, zarówno wewnetrznie, jak i zewnętrznie, ewentualnie zalać od srodka odpowiednim odkamieniaczem.
Nie mam pewności czy nie cieknie - czuć trochę charakterystyczny zapach i ciut mi ubywa płynu. A czyścić nie ma sensu, bo to tylko półśrodek (nie zawsze skuteczny i nie przywraca pełnej sprawności nagrzewnicy) i na pewno nie będzie grzać tak jak nowa. Zresztą już zamówiona :) (markowy zamiennik za 85PLN ze sprawdzonego, czytaj zaufanego , sklepu) będzie we wtorek u mnie :))
sobolaqe - |4 Sty 2009|, 2009 15:54

bingo napisał/a:
wodą z węża żeczywiście nic nie zrobicie, bo ciśnienie 3 bar to za mało do przepchania, wlewać ocet (czy też co kolwiek innego) i czekać to też bez sensu - musi być wymuszony obieg.


masz racje oczywiscie, ale naklad pracy przy przeplukaniu nagrzewnicy jest na tak maly(szczegolnie porownujac naklad pracy przy jej wymianie :-d ze takie plukanie nie zaszkodzi(oczywiscie jak stan agonalny nagrzewnicy to nic jej nie uratuje)

ja pamietam jak kiedys u Struny podpielismy jego nagrzewnice pod weza i widzialem co wylatuje z drugiej strony :-d
niewiem na ile to plukanie pomoglo i czy bylo widac jakas poprawe ale cos wylatywalo :-d

tak wiec jak dlamnie, odpiac dwa weze, zapiac biezaca wode, przeplukac tak dlugo az syf nie bedzie lecial i sprawdzic. bedzie OK to zostawic, nie bedzie OK to wymienic. roboty na 20 min.

Struna - |4 Sty 2009|, 2009 15:57

sobolaqe napisał/a:
ja pamietam jak kiedys u Struny podpielismy jego nagrzewnice pod weza i widzialem co wylatuje z drugiej strony :-d
niewiem na ile to plukanie pomoglo i czy bylo widac jakas poprawe ale cos wylatywalo :-d
pamiętasz w którym aucie ? stary granatowy 2.9 ? czy już 2.4 ? jeśli 2.9 to pomogło trochę ale koniec końców wymieniłem na inną ( ze sierry ) a w 2.4 pomogło całkowicie ( Julek pewnie teraz nadal ma ogrzewanie ok w nim :) ) ale w 2.4 była terapia proszkiem do automatów stosowana a potem dokładna płukanka. Pomogło elegancko. Ale pewnie mogło by być ciut lepiej jeszcze na nowej :) W mk1 to w sumie pikuś robota.
sobolaqe - |4 Sty 2009|, 2009 16:02

Struna napisał/a:
pamiętasz w którym aucie ? stary granatowy 2.9 ? czy już 2.4 ? jeśli 2.9 to pomogło trochę ale koniec końców wymieniłem na inną ( ze sierry ) a w 2.4 pomogło całkowicie


jesli mnie pamiec nie myli to 2,9 granatowy(ten co w nim olej w skrzyni zmienialismy).

bo jak rozumiem piszesz o 2,9 ktore bylo 2,9 a nie o 2,4 ktore jak sie okazalo bylo 2,9 ? :-d

Struna - |4 Sty 2009|, 2009 16:09

ok, już pamiętam o którego chodzi :) no to temu pomogło tylko troszkę, dopiero jak wymieniłem na inną to pomogło całkowicie.
jaroz - |6 Sty 2009|, 2009 19:38

No to jutro wymiana nagrzewnicy, właściwe podłączenie reduktora (szeregowe) i ewntualne uszczelnienie ukł. chłodzenia. Zdam relację co i jak z tego wyszło :)

[ Dodano: 2009-01-09, 00:47 ]
No to zdaję relację :) Nagrzewnica (firmy Behr) wymieniona. Auto grzeje elegancko już jak tylko wskazówka jest na polu NORM, a dokładniej to już na M jest ostro ciepło! Martwi mnie tylko to, że jednak parownika nie poprawił mechanik, bo nie wiedział o co mi tak naprawdę chodziło... No i karton mam dlatego wskazówka jest prawie poziomo. A co będzie jak karton wyjmę? Bo termostat jest ok. Czyżby wisko za bardzo schładzało? Bo innej koncepcji już nie mam. No chyba, że wskaźnik za mało pokazuje, a w rzeczywistości jest właściwa temperatura (i tak już musi być), bo węże gorące jak diabli :) Nadmienię, że czujnik temp. na zegary też wymieniłem.

Byniek - |17 Sty 2009|, 2009 17:00

U mnie ładna akcja była dziś. Wygląda na to, że gdzieś się cos rozszczelniło przy nagrzewnicy bo po wyłączeniu silnika zaczęła mi walic para spod maski a dokładniej na środku spod przedniej szyby. Ogrzewanie jest lipne mimo nowego termostatu i temperatury idealnie na środku...
grand funk - |17 Sty 2009|, 2009 17:18

Byniek, Ty to chłopie faktycznie masz pechowe to auto :? podreperuj je troszkę - sprzedaj i kup jakiś po krzyżacku uchowany egzemplarz 8)
VIK - |17 Sty 2009|, 2009 18:42

Cena normalna, też robię z odchylaniem dechy, troszkę gimnastyki, ale da radę, no i trochu mniej roboty niż ze zdjęciem całej. Fakt, najtrudniej pierwsze 2 razy.
Potwierdzam też, że odkamienianie, odkwaszanie, nawet takim do usuwania kamienia kotłowego + ciśnienie 100barów, nic nie daje, jeśli da, to na tydzień. Zwłaszcza w Klimatronikach w MK3. A przy dzisiejszych cenach nagrzewnic, to w ogóle bajka.

gufer-posepny - |17 Sty 2009|, 2009 19:26

jaroz napisał/a:
No to jutro wymiana nagrzewnicy, właściwe podłączenie reduktora (szeregowe) i ewntualne uszczelnienie ukł. chłodzenia. Zdam relację co i jak z tego wyszło :)

[ Dodano: 2009-01-09, 00:47 ]
No to zdaję relację :) Nagrzewnica (firmy Behr) wymieniona. Auto grzeje elegancko już jak tylko wskazówka jest na polu NORM, a dokładniej to już na M jest ostro ciepło! Martwi mnie tylko to, że jednak parownika nie poprawił mechanik, bo nie wiedział o co mi tak naprawdę chodziło... No i karton mam dlatego wskazówka jest prawie poziomo. A co będzie jak karton wyjmę? Bo termostat jest ok. Czyżby wisko za bardzo schładzało? Bo innej koncepcji już nie mam. No chyba, że wskaźnik za mało pokazuje, a w rzeczywistości jest właściwa temperatura (i tak już musi być), bo węże gorące jak diabli :) Nadmienię, że czujnik temp. na zegary też wymieniłem.


Jak masz sprawny termostat to nawet jak zapniesz na sztywno wisko to temperatura będzie ok . po prostu termostat odetnie nadmierny dopływ zimnego plynu i tyle .

bingo - |18 Sty 2009|, 2009 18:52

gufer-posepny napisał/a:
Jak masz sprawny termostat to nawet jak zapniesz na sztywno wisko to temperatura będzie ok . po prostu termostat odetnie nadmierny dopływ zimnego plynu i tyle .

niekoniecznie, przy wolnych obrotach i przy braku wygłuszeń wentyl może wychładzać sam silnik na tyle intesywnie, że nawet zamknięty termostat nie pomoże. Oczywięcie temp. zewnętrzne też muszą być odpowiednio niskie (poniżej 0, i to raczej sporo).

gufer-posepny - |18 Sty 2009|, 2009 23:21

Jakich wygłuszeń ?

No raz mi udało się przy -10 schłodzić do 30 Stopni silnik w Berlingo . Nawiewem . Kolega czekał na mnie to dmuchawa na max i grzanie . Innej opcji nie widzę .

bingo - |19 Sty 2009|, 2009 10:43

na masce od spodu
mariusz_technik - |19 Sty 2009|, 2009 16:56

A jaki problem zobaczyć mniej więcej czy wisko działa? Chocby czy nie jest zblokowane całkiem?
Byniek - |22 Sty 2009|, 2009 15:20

A u mnie jednak to nie nagrzewnica walnęła. Jak pisałem wyżej waliła para spod przedniej szyby. To tylko woda leciała mocnym ciurkiem spod uszczelki głowicy na kolektor wydechowy :shock: Ładnie uszczelke mi wydmuchało...
Srebrny - |22 Sty 2009|, 2009 16:31

Ja się nie dziwie podobnie miałem (na Katalizator). Nowe śruby i dobra uszczelka tzw metal kanapka, inaczej nie uwolnisz sie od temetu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group