Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Nadwozie - Jak naprawia się wgięcia, duże rysy itd?

Julek - |20 Kwi 2008|, 2008 14:17
Temat postu: Jak naprawia się wgięcia, duże rysy itd?
Nie będę się wgłębiał w szczegóły, bo musiałbym użyć kilku(nastu) nieładnych wyrazów. W każdym razie od wczoraj mam piękną szeroką rysę przez całe tylne drzwi + przez błotnik pochodzącą ze zderzaka Windstara. Panoćkowi się źle wjechało w miejsce parkingowe (może na codzień potrzebuje dwóch?). Dobrze, że siostra w śroku siedziała bo by się pewnie zawinął w tempie ekspresowym.

Chcę to naprawić tak, by za rok nie wyszły mi tam purchle - może ktoś mi podpowie, jaka będzie najlepsza technologia takiej naprawy, bo lubię wiedzieć coś więcej idąc do SPECA. Szpachla odpada, wyprostować się przecież tego nie da, to jak to się naprawia? Chodzi o wgięcie o powierzchni około 10x50 i głębokość w sumie niewielka w granicach 1-2 cm na drzwiach i do tego na błotniku. Jak to najlepiej naprawić? I w związku z z lakierowaniem nadkola/błotnika gdzie powinien być położony lakier, bo przecież nie miejscowo. Cały błotnik?

Jeśli chodzi o drzwi to zastanawiam się czy lepiej będzie założyć całe drzwi, polakierowane w kolor (mam drugie na podmiankę, ale czarne), czy lakierować i prostować (tylko jak!?) te, które mam. Chyba, że dorwę w kolorze, ale to pewnie mało realne. No i nastawiłem się raczej na naprawę bezgotówkową, bo żeby było śmieszniej gość miał ubezpieczenie w ...PZU, z którym walczę jeszcze o odszkodowanie z września 2007.


Pomóżcie bo mi się płakać chce znowu, chodzę głaszczę ten samochód a warszafskie wsioki wiecznie usiłują go rozbić.

łukasz194 - |20 Kwi 2008|, 2008 15:55

Co do drzwi to lepiej wymień i masz 100% pewności ze jest to ok a co do błotnika to zależy jak wgięcie jest ostrych krawędziach to mały młoteczek + drugi z drugiej strony :P a jeśli wgięcie o łagodnych krawędziach to podobnie tylko tyle ze w miej drastyczny sposób ale podejrzewam ze bez szpachli się nie obędzie chyba ze masz tak duże zdolności że to wyklepiesz tak że nic nie będzie widać +porządny podkład pod lakier i powiano być git
powodzenia ;)

pepi - |20 Kwi 2008|, 2008 15:58

Julek napisał/a:
Szpachla odpada
-czemu ?????????????

[ Dodano: 2008-04-20, 16:00 ]
łukasz194 napisał/a:
wgięcie jest ostrych krawędziach to mały młoteczek + drugi z drugiej strony
tak i blacha bedzie rozciągnienta niestety :sad:
Julek - |20 Kwi 2008|, 2008 17:32

Zacznijmy od tego, że ja nie będę tego robił, tylko chcę znać technologię. Ja na żadną szpachlę na swoim samochodzie się nie zgodzę i mało mnie obchodzi jak oni to inaczej naprawią. Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby coś ktoś zaszpachlowal i nie pękło po roku, dwóch czy trzech.
Adam73 - |20 Kwi 2008|, 2008 17:46

Julek napisał/a:
Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby coś ktoś zaszpachlowal i nie pękło po roku, dwóch czy trzech.
No ,bez obrazy ale jak tak to mało widziałeś.Tyle że ,żeby to zrobic tak by nie pękało to trzeba sie do tego uczciwie przyłożyć.A nie po łebkach w godzine ,lub szybciej.
Pershing - |20 Kwi 2008|, 2008 18:35

Jesli bedziesz mial gruba warstwe szpachli to normalne ze bedzie pekac/odpadac, jesli szpachlowka zostanie nalozona tylko w celu wygladzenia powierzchni po pracach blacharskich przetrwa zycie samochodu
łukasz194 - |20 Kwi 2008|, 2008 19:01

Cytat:
Jesli bedziesz mial gruba warstwe szpachli to normalne ze bedzie pekac/odpadac, jesli szpachlowka zostanie nalozona tylko w celu wygladzenia powierzchni po pracach blacharskich przetrwa zycie samochodu
Tak nie wiem czy wiesz ale masz szpachle fabryczną zanim samochud zanim zostanie polakierowany to kłacie się na niego warstwe szpachli w postaci płynnej do wygładzenia powierzchni i ja jak robiłem kaczke to zeby wyglodała jako tako to kładłem do 2 cm szpachli i fura śmiga do dziś i żadnych pęknięć nie ma ;)
Pershing - |20 Kwi 2008|, 2008 19:04

Ja mowie jak to wyglada w przypadku powypadkowych prac blacharskich
olo - |20 Kwi 2008|, 2008 20:30

łukasz194 napisał/a:
Tak nie wiem czy wiesz ale masz szpachle fabryczną zanim samochud zanim zostanie polakierowany to kłacie się na niego warstwe szpachli w postaci płynnej do wygładzenia powierzchni


jasne hehe. jeszcze tylko napisz, która fabryka tak robi. u mnie bynajmniej wszystkie nierownosci wygladza sie np. mosiadzem i szlifuje na gladziutko. no ale fiat ma inna technologie.

pepi - |20 Kwi 2008|, 2008 20:47

olo napisał/a:
jasne hehe. jeszcze tylko napisz, która fabryka tak robi. u mnie bynajmniej wszystkie nierownosci wygladza sie np. mosiadzem i szlifuje na gladziutko. no ale fiat ma inna technologie.
- np kolego mercedes tak robi kładzie szpachle fabrycznie ;)

[ Dodano: 2008-04-20, 20:49 ]
Pershing napisał/a:
Jesli bedziesz mial gruba warstwe szpachli to normalne ze bedzie pekac/odpadac, jesli szpachlowka zostanie nalozona tylko w celu wygladzenia powierzchni po pracach blacharskich przetrwa zycie samochodu
- niekoniecznie ;) wiem to z doswiaczenia :) są takie szpachle które nie pekają ;)

[ Dodano: 2008-04-20, 20:51 ]
a jak się nie szpachluje to podkładem się uzupełnia nierównośći potem tak fajnie osiada i widać ryski ;)

łukasz194 - |20 Kwi 2008|, 2008 22:23

pepicosi napisał/a:
tylko w celu wygladzenia powierzchni po pracach blacharskich przetrwa zycie samochodu
- niekoniecznie ;) wiem to z doswiaczenia :) są takiewiadomo szpachle które nie pekają ;)
wiadomo nie kupujemy szpachli typu obi novol jest ok i masz nawet na grubsze warstwy szpachle z włóknem szklanym ;)
Orzel666 - |21 Kwi 2008|, 2008 10:19

zasadniczo to rysy takowe się wyklepuje przy uzyciu kilku młotków przeróżnych kształtow
jak blacha nie jest zalamana mozna przy odrobienie szczescia gumowym mlotkiem wyklepac tak ze nie trzeba nawet malowac
po dobrym klepaniu szpachla natryskowa do zniwelowania nierównosci - fabryka tez taka nakłada coby zapelnic np zaglebienia po zgrzewaniu czy chropowatosci blachy
to taki gestszy podklad
na to lakiery podklady itp
ewentualnie inna metoda to zaciapac minia tlenkowa zeby od razu nie zgnilo i czekac az sie zmieni samochod - metoda polecana i sprawdzona przeze mnie

Julek - |21 Kwi 2008|, 2008 10:26

Dzięki koledzy za wszystkie porady - naprawdę się przydadzą. Wobec tego niech sobie ASO szpachluje, w razie czego mam dwa lata gwarancji:)

Aha - jeszcze jedna sprawa z tym lakierowaniem - bo na ten temat się nie wypowiadał nikt (kij w mrowisko z tą szpachlą wsadziłem:>). Jeśli chodzi o drzwi, to rozumiem że maluje się cały element (pomimo, że uszkodzenia są tylko pod tą listwą), a jeśli chodzi o nadkole/błotnik?

Rafał A.(antek) - |21 Kwi 2008|, 2008 10:51

caly blotnik, na odciecie , choc powinno sie jeszczezrobic przejscia na sasiednich elementach.
Kuzyn - |21 Kwi 2008|, 2008 21:05

Technika w sumie dowolna, dobrana przez lakiernika. Może sobie i do listwy lakierować i przejść nie robić. Jedynie efekt ma być taki że nie widać naprawy ani w słońcu ani w cieniu. Z tego co ostatnio się dowiedziałem to dobrze jest jak szpachla schnie długo. Jak się lakiernicy spieszą to potem po kilku słonecznych miesiącach robią się na szpachli schodki, jeśli ta nie była odpowiednio przesuszona.
pepi - |21 Kwi 2008|, 2008 21:10

Kuzyn napisał/a:
spieszą to potem po kilku słonecznych miesiącach robią się na szpachli schodki, jeśli ta nie była odpowiednio przesuszona.
- niestety zawsze siada :/
Julek - |21 Kwi 2008|, 2008 21:40

No i dostałem właśnie kalkulacjęz PZU - jestem pozytywnie zaskoczony (dzwięk odpukiwania w niemalowane). Wielkie podziękowania dla Grubera raz jeszcze, za podanie kontaktu do oddziału w którym pracują ogarnięci rzeczoznawcy. Okazało się, że właściwość terenowa oddziałów nie jest rzeczą nie do obejścia. Ale mniejsza z tym.

W każdym razie przewidziane zostało lakierowanie i "formowanie" drzwi w które był oddany cios, plus "odnowa lakieru" elementów sąsiednich - drzwi przednich i błotnika tylnego.
Oczywiście zdejmowanie zderzaka, tylnej lampy lewej, oklejanie itd. Spieprzyli lakier, bo ASO uważa to za perłę, nie metallic, ale przy naprawie bezgotówkowej to ich problem. Podobnie jak to, że nie wzięli pod uwagę lakierowania listwy ozdobnej. Będą się w ASO bujać. W każdym razie nie omieszkam poinformować o wynikach pracy owych Panów---> auto trafia do ASO LIPSKI Warszawa.

cesanne - |17 Kwi 2009|, 2009 17:27

pepicosi napisał/a:
- niekoniecznie ;) wiem to z doswiaczenia :) są takie szpachle które nie pekają ;)

podzielisz sie ta wiedza??:P
novol czy inne marki??
myslalem o takiej z wloknem szklanym - kiedys szpachlowalem taka zwykla ale tamto mocniejsze a na klapie tyl mi sie porobilo na kantach a nia sie trzasnie czasem - chce solidnie:)

pepi - |17 Kwi 2009|, 2009 21:48

są takie szpachle elastyczne te nie pekają tak łatwo -albo stara szkoła ołowiem a nie szpachel :)
cesanne - |24 Kwi 2009|, 2009 00:17

pepicosi napisał/a:
-albo stara szkoła ołowiem a nie szpachel

i jeszcze chyba cyna sie robilo??

ford2fast - |24 Kwi 2009|, 2009 08:21

Jeżeli już , to mosiądzem :)
nk3 - |24 Kwi 2009|, 2009 23:59

pęka po takich rzeźbach :)





cesanne - |12 Maj 2009|, 2009 03:38

moze ktos chcial przerobic auto na inne
tylko ze nie sloniem jak w starej reklamie peugeot 206 (pamietacie) ?:D
ale szpachlem;P

[ Dodano: |12 Maj 2009|, o 03:38 ]
powroce do pytania
novol pierwszy z polki
czy cos innego polecacie??

pepi - |12 Maj 2009|, 2009 13:01

szyber zaspawali :P
to w betoniarce robili szpachel potem :):

cesanne - |14 Maj 2009|, 2009 11:14

pepicosi napisał/a:
szyber zaspawali :P

a to sie nie dziwie
mnie szyber wkurza strasznie:/
nie cieknie ale halasuje strasznie w trasie przy wiekszych predkosciach
ale na co dzien w sumie to jednak bez znaczenia

Slyu - |14 Maj 2009|, 2009 11:21

Speedo napisał/a:
zawsze mozna zamknac ;)

ale dziwne, że mu wtedy przy deszczu nie cieknie :):

cesanne - |20 Maj 2009|, 2009 11:57

Speedo, i Slyu, ...
zalamka...
zamkniety przeciez jest...
i huczy na tych uszczelkach nierownych...
a ze nie cieknie... to zakladam ze ten typ tak ma:/

Struna - |20 Maj 2009|, 2009 12:00

cesanne napisał/a:
huczy na tych uszczelkach nierownych...
to masz coś nie halo z tym. Owszem jest ciut głośniej niż przy pełnym dachu, ale bez przesady że huczy.
cesanne - |20 Maj 2009|, 2009 13:52

Struna napisał/a:
ale bez przesady że huczy.

ja moze przeczulony jestem:P
jezdze zwykle nawet latem mimo braku klimy z zamknietymi oknami bo mi halasuje;P
bedzie jakis zlot/spot w poznaniu czy okolicy to bedzie okazja zeby porownac czy mi cos tam za bardzo wystaje czy jest jak ma byc;)

Jankes - |20 Maj 2009|, 2009 13:54

Tak na marginesie.

cesanne napisał/a:
bedzie jakis zlot/spot w poznaniu czy okolicy to bedzie okazja zeby porownac czy mi cos tam za bardzo wystaje czy jest jak ma byc;)


bedzie 10-14. 06 OZFST

gufer-posepny - |23 Maj 2009|, 2009 19:14

Julek > w sumie jedno zdanie wystarczy jakie u mnie w pracy występuje : Ma to być tak zrobione żeby było dobrze .

I tyle . Czy to będzie machanie wahadełkiem modlitwy czy coś to nie powinno nikogo obchodzić . Niestety albo i dobrze że było to aso 2 auta służbowe lecą do reklamacji bo po pół roku lakier odpryskuje . Nie zdziwiłbym się jakby to był zwykły spraj .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group