Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - No i bach

Julek - |5 Wrz 2007|, 2007 20:22
Temat postu: No i bach
Dzis.
Leje deszcz.
Mama dzwoni, zeby podjechac po nia do sklepu.
Jade, w jedna strone 2 km, w druga 1 km 997 metrow.
3 metry przed moim domem waska drozka na jeden samochod.
Sasiadka jak zwykle parkuje po srodku.
Podjezdzam, ja sie zatrzymuje, widze jak ona wsiada do auta.
Zapalaja sie jej wsteczne swiatla.
Wieloryb na sprzegle na jedynce, zanim wrzucilem wsteczny
- BACH:( zdazylem tylko zatrabic.
Smutne oczy wielorybie, smutniejsze jeszcze moje... policja (bo pozniej bedzie ze to ja w nia wjechalem...) mandacik dla pani sasiadki.
Pierwsze ogledziny- prawie nic...
Drugie - polamany zderzak (z zewnatrz troche, w srodku masakra)
- walnieta porysowana maska
- polamane plastiki z przodu, urwana klamka od otwierania maski
- polamany grill, srebrna atrapka przekrzywiona - wystaje z lewej
- prawa przednia lampa lekko cofnieta i "wlozona" mocniej w blotnik.
- belka na przodzie a raczej jej rant lekko wygiety i zarysowany (bedzie rdzewiec...)
- porysowana ramka FST :sad:

Ogolnie auto do jazdy, ale zle mi bo taki ladny byl i rowniutko poskladany, zdjec nie robie bo mi smutno.

Pytanie tylko takie - jutro jade do PZU - co robic bo nigdy nie zglaszalem szkody. Zalezy mi nie tyle na przycinaniu kasy jakiejkolwiek - tylko na tym by auto wygladalo jak przed pukiem. Ma byc identyczne. Moze jakies rady co robic, zeby wszystko zrobione bylo na oryginalach, z lakierem dobieranym pod realny kolor auta uwzgledniajacy 15 lat eksploatacji.
I co zrobic zeby takie pierdoly jak np pocieta uszczelka od lampy, albo to ze reflektor jest lekko, ale jest cofniety w blotnik byly uwzglednione przy ocenie rzeczoznawcy. Jak to w ogole wyglada- ja jutro zglaszam szkode, opisuje ja, a oni dopiero wyznacza mi spotkanko z tzw. rzeczoznawca, tak? Czy takie pierdolki beda uwzgledniane przy ogledzinach ? Jesli nie to co robic. Bo dla PZU to pewnie ryski w starym aucie, a ja bym wolal zeby mi morde obili, zamiast wielorybowi.

W sumie post bardziej zeby sie wyzalic, ale z wszelkie rady bede wdzieczny. Pozdrowienia dla Ujka - ja chociaz wiem kto mi urzadzil tak skorupke;/ chociaz i tak mnie to nie pociesza. Zaczela sie jesien....

Stefen - |5 Wrz 2007|, 2007 20:34

Pokazuj każdy szczegół rzeczoznawcy, dobrze by było jeśli byś miał świeże fotki auta sprzed kilku dni, niech Ci pokarze co napisał w swoim raporcie, a jak będziesz zgłaszał szkodę babce w Pzu to powiedz ze do wymiany są dwa reflektory, ja powiedziałem ze będą innym kolorem świecić to policzyli mi dwa do wymiany.

Szkoda auta, to juz drugie dziś BUM w FST

Julek - |5 Wrz 2007|, 2007 21:43

Tylko powiedz mi rzeczoznawca jest od razu, czy dopiero po zgloszeniu szkody i opisaniu jej osobiscie wyznacza mi jakis termin na spotkanie z nim?
maup - |6 Wrz 2007|, 2007 00:00

zależy jak trafisz. mnie kiedyś jeszcze przyjmowali opis szkody a rzeczoznawca już sobie w międzyczasie zdjęcia cykał
Stefen - |6 Wrz 2007|, 2007 06:02

Przeważnie rzeczoznawca(tak było u mnie) umówił sie ze mną i nawet przyjechał do mnie do pracy.
Julek - |6 Wrz 2007|, 2007 11:29

Wie ktoś, gdzie można w internecie sprawdzić ceny oryginalnych, nowych części blacharskich jak maska, albo grill czy lampy przednie?

Szukalem troche, ale sa tylko uzywki. A moze w microcacie ktos moglby mi to sprawdzic? Bede wdzieczny

Struna - |6 Wrz 2007|, 2007 11:32

w mikrokacie są stare ceny więc się nei nadają. dzwoń do ASO i pytaj.
Julek - |6 Wrz 2007|, 2007 11:36

Chyba nie bedzie innego wyjscia, dzieki
Julek - |6 Wrz 2007|, 2007 21:04

aaaaj, przykladowo: maska 1269zl, atrapa prozd 1477, kierunki przod 234 szt, zderzak przedni 1595, lampa przednia 1578 sztuka
Rafał A.(antek) - |6 Wrz 2007|, 2007 21:40

nie znajdziesz bo do oczatych nikt raczej nie handluje nowkami poza serwisem a podrobek nie robia
Julek - |7 Wrz 2007|, 2007 08:56

Rafał A.(antek), czego nie znajde? znalazlem wlasnie w autonobiles, no ale to ASO;]
mariusz_technik - |7 Wrz 2007|, 2007 10:55

Ja tylko dodam, ze nie naprawisz tego na oryginalnych czesciach, beda kazali robic na zamiennikach(chyba ze takich nie ma). Na oryginalach tylko robi sie kilkuletnie auta...
W kazdym razie i tak dostaniesz ze 4-5 tysiecy, kupisz wiec wszystko co ci trzeba z uzywek, zreszta za 5 tysiecy to calego wieloryba mozesz miec. ;)

Struna - |7 Wrz 2007|, 2007 11:07

Julek napisał/a:
przykladowo: maska 1269zl, atrapa prozd 1477, kierunki przod 234 szt, zderzak przedni 1595, lampa przednia 1578 sztuka
noooo :) to niech Ci teraz zrobią wycenę szkód po takich cenach i za to sobie kupisz kolejnego wieloryba :)
mariusz_technik - |7 Wrz 2007|, 2007 11:19

Albo policzą szkode całkowitą, czyli cena rynkowa(np. 6tys), minus wartość wraku(sorry Julek), tak czy siak starczy na remont...Ale preważnie nie jest żle, mam znajomego który nie żałuje swojgo auta jak ktoś wymusza pierszeństwo, i na tym wychodzi ;)
Julek - |7 Wrz 2007|, 2007 11:20

Najlepsze, ze to gole czesci, bez montazu i malowania. No, ale nie licze ze PZU zrobi mi wycene po cenach z ASO bez mrugniecia okiem.


O 14:30 mam spotkanie z rzeczoznawca, zobaczymy co mi powie, obawiam sie ze bedzie mocna walka bo auto na pierwszy rzut oka wyglada na nieruszone. Wydaje mi sie ze tego typu przypadki sa najgorsze- bo ja widze krzywego grilla, przesunieta maske i przesuniete uszczelki obu reflektorow, ktore teraz zaparowaly mi w srodku, a juz policja mi mowila ze to "zdrapka". Nic nie poradze ze jestem pedantem, bede sie odwolywal do skutku, az auto bedzie poskladane tak jak wczesniej- z rownymi szczelinami i w lakierze dobranym pod rzeczywisty kolor.

mariusz_technik - |7 Wrz 2007|, 2007 11:28

Julek napisał/a:
Wydaje mi sie ze tego typu przypadki sa najgorsze- bo ja widze krzywego grilla, przesunieta maske i przesuniete uszczelki obu reflektorow, ktore teraz zaparowaly mi w srodku, a juz policja mi mowila ze to "zdrapka"

Co ty, oni dobrze wiedza, że naprawa auta nie polega na wymianie najwiekszych elementow, liczy sie kazdy szczegół, np urwane jedno tylko mocowanie lampy, rysa na masce itp. wszystko pokazuj co znalazłeś, jak widzą zadbane auto to inna gadka jest

Rafał A.(antek) - |7 Wrz 2007|, 2007 14:14

na zamiennikach nie policza bo ich niema
Rafał A.(antek) - |7 Wrz 2007|, 2007 14:29

no wiem ze zmysla dzwio w serwisie tez 2500 a im wyszlo 800zł za naprawe
Julek - |7 Wrz 2007|, 2007 16:33

Tak jak przypuszczalem jasnie obrazony rzeczoznawca okazal sie burakiem. Wlasnie odebralem od niego maila w ktorym proponuje mi w imieniu PZU, uwaga - fanfary 1200zl <lol> Po pokazaniu mu zgietej maski, polamanych plastikow pod maska i obu uszkodzonych reflektorow, itd zdecydowal ze wymiana grilla i zderzaka zaradza wszystkiemu.

Oczywiscie ow Pan kazal nabyc mi zderzak i grilla za laczna sume 735 zlotych (polskich zlotych).

No coz, najpierw odwolanie, a potem jak dalej beda robic ze mnie idiote to wstawie samochod do ASO i przyniose im fakture.

Stefen - |7 Wrz 2007|, 2007 16:39

Julek napisał/a:
Tak jak przypuszczalem jasnie obrazony rzeczoznawca okazal sie burakiem. Wlasnie odebralem od niego maila w ktorym proponuje mi w imieniu PZU, uwaga - fanfary 1200zl


dobre ja za swojego mk1 dostałem prawie trzy razy tyle

mariusz_technik - |8 Wrz 2007|, 2007 11:06

W takim razie dzwon do drb, to taka firma ktora zajmuje sie egzekwowaniem naleznych odszkodowan, biora 20% od sumy jaką uda im sie wywalczyc, firma jest sprawdzona i polecam ją, powiem tylko ze jak ubezpieczyciele usłyszą o tej firmie, to inna gadka jest wtedy
Dane adresowe

E-Mail:
DRB Centrum Odszkodowań s.c.

Wojska Polskiego 11

Legnica

59-220

dolnośląskie



691-234-78-48

020323549


(076) 723-36-53

(076) 723-36-78

www.drb.pl

[email protected]

Julek - |8 Wrz 2007|, 2007 13:38

No coz, dzieki za kontakt, ale na razie zawalcze z nimi na wlasna reke. Oczywiscie nie omieszkam zdac relacje z bojow z PZU.
mariusz_technik - |8 Wrz 2007|, 2007 13:42

Radze ci zdzwoń do drb, bo coś podpiszesz jeszcze, i będzie za póżno ;)
fiebik - |8 Wrz 2007|, 2007 14:47

Julek, łączę się w bólu, w poniedziałek będę odbierał mojego po podobnej sytuacji. trwało to ponad miesiąc. znam ten ból.
Julek - |9 Wrz 2007|, 2007 23:21

fiebik, napisz jak go poskladali, da sie to prosto zrobic?
fiebik - |10 Wrz 2007|, 2007 10:35

Julek napisał/a:
napisz jak go poskladali,
hm... jeszcze go nie widziałem poskładanego, ale wiem co kupiłem:
zderzak polift nowy - aso, reflektory nowe - aso, grill poliftowy używka - zztop, maska była podgięta tylko na końcóweczce koło grilla więc prostowanie.
na szczęście kierunki, halogeny, spryski na reflektory przeżyły więc nie musiałem ich wymieniać.
dziś mam niby odbiór od lakiernika - pożyjemy zobaczymy.
z ubezpieczalni naliczyli mi niecałe dwa i pół tysiąca złotych.

leo - |10 Wrz 2007|, 2007 10:58

Julek, ja też trzymam kciuki za pozytywne załatwienie tematu, jak już się uporasz z nimi, to napisz instrukcję i udostępnij :)
Julek - |10 Wrz 2007|, 2007 15:58

Na jutro jestem umowiony z rzeczoznawca nr 2. Oczywiscie nie obylo sie przez awantury (tym razem prowadzonej przez mojego tate- bo od czego sa rodzice:>) w sprawie terminu. Wczesniej nie bylo mowy o godzinie 16:30 (bo niby ostatnie ogledziny sa o 16:15), ani o dniu wczesniejszym niz czwartek. Teraz okazalo sie jednak ze SIE DA i to nawet na wtorek.

Fiebik, napisz jak oni maja Ci ta maske naprostowac? Bo jest mi ciezko sobie to wyobrazic, u mnie - niby na 1 rzut oka jest ok, ale po dokladniejszym przyjzeniu widac, ze jest nieco wgnieciona przy reflektorze, za to podjechala mi do szyby troche. Da sie to wyprostowac? Bo mi sie wydaje, ze raz zgiete i tak zawsze bedzie krzywe, jak tego nie prostowac;/ Rzeczoznawca nr 1 olal ta sprawe, mimo ze wyraznie mu ja sugerowalem. Ale szybciej przykuje sie do klamki pzu na targowej niz to tak zostawie- bylo proste i ma byc proste!

fiebik - |10 Wrz 2007|, 2007 22:48

mi goście z ubezpieczalni powiedzieli, że mam 30 dni na reklamacje. mam napisac pismo reklamacyjne i dostarczyc z nim kopie faktur i bez problemu dopłacą. pozyjemy zobaczymy.
Julek - |10 Wrz 2007|, 2007 23:40

fiebik, mi tez tak mowili, ale jakos im nie wierze... no bo co wstawilbym auto do ASO, zreperowal co sie da i... przyniosl fakture na powiedzmy 10tysi??


aha jeszcze jedno pytanie - bo jakos w szukajce nic ciekawego nie ma - a skoro to rozgrzebales to pewnie wiesz. Jaka sprawa jest z czujnikami Airbagow? one sa jakos w zderzaku umieszczane? Jesli tak to czy da sie to rozwiazac "wywalam stary zderzak, zakladam nowy i podlaczam czujniki" czy to mocniej skomplikowane. A moze one sa schowane gdzies glebiej? Sorry za takie pytania na ogolnym ale nie chce sie na mine wbic.

fiebik - |11 Wrz 2007|, 2007 09:43

Julek napisał/a:
Fiebik, napisz jak oni maja Ci ta maske naprostowac? Bo jest mi ciezko sobie to wyobrazic, u mnie - niby na 1 rzut oka jest ok, ale po dokladniejszym przyjzeniu widac, ze jest nieco wgnieciona przy reflektorze, za to podjechala mi do szyby troche. Da sie to wyprostowac?
da się spokojnie naprostować, każdy dobry blacharzsamochodowy zrobi to idealnie, że śladu nie będzie. faktem jednak jest, że nowe to też nie będzie i przy oględzinach np przy sprzedaży każdy miernik grubości lakieru wykaże, że było coś robione, szpachlowane itd.
Speedo napisał/a:
tak to nie możesz zrobić, możesz dać do ASO, oni wtedy sporzadzaja kalkulacje, dajesz kalkulacje do akceptacji ubezpieczalni i ubezpieczalnia albo sie zgadza albo nie, wiadomo ze nie i tak dlugo sie z nimi szarpiesz az wyrwiesz jakis konsensus,
tak, ale mój przypadek jest ciut inny. ja juz kasę z ubezpieczalni pobrałem, natomiast czekam na komplet faktur i jak je nazbieram to piszę pismo reklamacyjne i dokładam faktury na części i robociznę. i tak: o ile z fakturą na robociznę mogą dyskutować, tak z fakturami na części już nie bardzo bo:
w piśmie reklamacyjnym opisuję, że nie mogłem znaleźć używanych części w odpowiadającym mi stanie zużycia i dlatego zakupiłem części nowe. gościu z ubezpieczalni powiedział, że części mogą być kupione w nawet lokalnym sklepie pod warunkiem, że ceny nie przekraczają cen detalicznych aso.
oczywiście części muszą być związane z uszkodzeniem wynikającym z uszkodzeń na skutek danej kolizji, więc np: ciężko było by uzyskać zwrot za faktury z wymiany oleju, filtra czy innych elementów które są eksploatacyjne i nie zostały uszkodzone na skutek danej kolizji.
Julek napisał/a:
Jaka sprawa jest z czujnikami Airbagow? one sa jakos w zderzaku umieszczane? Jesli tak to czy da sie to rozwiazac "wywalam stary zderzak, zakladam nowy i podlaczam czujniki" czy to mocniej skomplikowane. A moze one sa schowane gdzies glebiej?
nie wiem gdzie są czujniki poduszek, ale wiem na 100%, że nie ma ich w plastikowym elemencie zderzaka. są tam jedynie podłączenia do kierunkowskazów, halogenów i siłowniki spryskiwaczy reflektorów.
do cent - |11 Wrz 2007|, 2007 17:58

Rafał A.(antek) napisał/a:
na zamiennikach nie policza bo ich niema



noo i tutaj mamy mniejszy klopot ze swoimi furami, tylko jak oni widza ceny aso to nie wierza ze do 12 letniego samochodu tyle moga kosztowac czesci i zaczyna sie walka


..................jednym slowem ZLODZIEJE..............................

Julek - |11 Wrz 2007|, 2007 18:34

Fiebik, dzieki wielkie za info o poduchach:) Przynajmniej to jest z glowy. Moze jeszcze Cie pociagne za jezyk - czy w zderzaku przednim jest stalowa belka? Bo mnie sie zdaje ze tak, ASO twierdzi ze jest, ale PZU ze nie ma. A zderzak jest popekany ale tego akurat nie widac...

Na razie moich bojow czesc 2 - dzis auto ogladalo ASO nobiles, ktore to wstepna kalkulacje czesci z robota okreslilo na ponad 6tys., przyczym wzieto pod uwage jedynie elementy widoczne uszkodzone (a nie np ewentualnie uszkodzona belke, czy wgnieciony przedni prawy blotnik).
Z tym pismem pojechalem do PZU i nastapily ogledziny rzeczoznawcy nr 2- w skladzie fotograf, kierownik i kierownik dzialu. Panowie z zadowolona mina przyszli z czujnikiem grubosci lakieru udowadniac mi ze to auto to jedna wielka szpachel. Jakiez bylo ich zdziwienie, ze TAKIE STARE AUTO ma wszedzie dokladnie taka sama grubosc powloki... i w ogole ze spawy sa oryginalne. No to byc nie moze przeciez... W kazdym razie dalej wpieraja mi ze uszczelki w lampach sa sparciale, nie poprzecinane od maski, a maska jest prosta i tak powinna odstawac od zderzaka. Czuje ze to beda dluzsze boje...

Jutro mam miec na mailu kalkulacje nr 2, ciekawe jakie tym razem wypisza tam kwiatki.

fiebik - |11 Wrz 2007|, 2007 20:44

Julek napisał/a:
czy w zderzaku przednim jest stalowa belka?
hmm... ja tam nic stalowego nie widziałem, jeżeli jest to może zalana plastikiem, bo na zewnątrz (wewnątrz) zderzaka nic stalowego nie widać.
leo - |11 Wrz 2007|, 2007 21:31

Julek napisał/a:


Jutro mam miec na mailu kalkulacje nr 2, ciekawe jakie tym razem wypisza tam kwiatki.


Julek nadal zbiorowo Tobie kibicujemy i czekamy z niecierpliwością na dalszy rozwój sytuacji, bo... robi się coraz bardziej emocjonująco!!! :)

w razie konieczności użycia argumentu siły (zamiast dotychczas stosownych siły argumentów), to tylko daj hasło - zamiast spotu na Cargo, zrobimy spot pod PZU :)))

Banan - |11 Wrz 2007|, 2007 21:54

dobrze godo :-d
Rafał A.(antek) - |11 Wrz 2007|, 2007 21:56

fiebik napisał/a:
nie wiem gdzie są czujniki poduszek, ale wiem na 100%, że nie ma ich w plastikowym elemencie zderzaka. są tam jedynie podłączenia do kierunkowskazów, halogenów i siłowniki spryskiwaczy reflektorów.


czujnik poduszkii napinaczy, tzw sensor czyli Air Bag Module jest 1 w kabinie, mniej wiecej za schowkiem kierowcy (ciut wyzej) a nieco ponizej lewego dolnego rogu zegarów, mocowany do belki grodziowej
Julek napisał/a:
jezyk - czy w zderzaku przednim jest stalowa belka? Bo mnie sie zdaje ze tak, ASO twierdzi ze jest, ale PZU ze nie ma. A zderzak jest popekany ale tego akurat nie widac...

nie ma, zderzak jest plastikowa wytłoczka w centralnym miejscu z profilem przestrzennym plastikowym, sa tylko 2 blaszki w miejscach mocowania mocowan co podłużnicy.

PS ja poprosze info jak sie biliscie, najlepiej wyslij mi Julek, tel na PW bo ja tez musze powalczyc

pablo19 - |11 Wrz 2007|, 2007 22:32

leo napisał/a:
... zrobimy spot pod PZU :)))

Koledzy przylecą stalowymi rumakami i ich zaorzemy. :)

BC_Leszcz - |12 Wrz 2007|, 2007 10:51

W zderzaku nie ma belki, zderzak ją tylko "otacza", ale jeśli uderzenie poszło na zderzak to zderzak poddał się i uderzenie faktycznie mogło póść na belkę - po zdjęciu zderzaka będzie widać.

Generalnie zarobić się da na tym tylko jeśli weźmniesz kase i nie zrobisz auta, co dla wielu osób jest do przyjęcia. Za kasę z odszkodowania nie da sie auta przywrócić do stanu swietności a juz na pewno nie na zasadzie "dam do ASO, zrobią i po kłopocie".

Julek - |13 Wrz 2007|, 2007 08:31

Powoli oranie parkingu przed PZU staje sie realne. Wczoraj dostalem kalkulacje nr 2 - oczywiscie tym razem na rownie smieszna sume. Coz dzis rozpoczynamy walke z centrala. Panowie dalej twierdza, ze zderzak do wieloryba kosztuje 600 zl (aso-1500), a grill uwaga- 85 zl (aso 1400). Dodatkowo w kalkulacji pojawila sie po cichutku pozycja "uszkodzenie uszczelek reflektorow bez zwiazku ze szkoda"- pan rzeczoznawca orzekl, ze przy prawym reflektorze byla ona sparciala i dlatego popekala. Na moje sugestie, ze jakos w lewym nie sparciala i nie pekla pan odpowiedzial ze "prawa strona ulicy jest wiecej sypana sola i dlatego z tej strony mocniej parcieja uszczelki :shock: "

Zaczyna mnie to powaznie wkurzac, szykujcie uzywane opony:>

do cent - |13 Wrz 2007|, 2007 09:49

bo w polszy jestesmy Speedziu i jak sie nie klocisz to nic nie dostaniesz


chcesz przemalowac ten paskudny kolor?

mariusz_technik - |13 Wrz 2007|, 2007 10:55

Jasne wnętrze miodzio jest, ale jak wozisz sporo ludzi, i itp, to szybko się paskudzi niestety :/
mariusz_technik - |13 Wrz 2007|, 2007 11:06

No tak...taki kolorowy to nieszczególnie by wyglądał, ale jaki by za to był niepowtarzalny! :P
do cent - |13 Wrz 2007|, 2007 15:05

nie przejmuj sie jasnym wnetrzem, materialy dobre sa takze prawie wszystko da sie sprac (poza sokiem porzeczkowym, smarem i olejem) pralem takie w aso forda wychodzilo super, takze polecam sie :690: :690: :690: :690: :690: :690: :690: :690:
Julek - |13 Wrz 2007|, 2007 20:08

Mam prosbe do pabla, szulera i montera, chyba ze ktos jeszcze robil foty na zlocie Czocha. Robiliscie zdjecia wszystkich aut z bliska- jesli macie zdjecia w wysokiej rozdzielczosci przodu mojego auta podeslijcie mi na maila ([email protected]) - moj wieloryb stal na blaszkach WT31478. Z gory dzieki.
do cent - |13 Wrz 2007|, 2007 20:14

zbierasz sily przed nastepnym uderzeniem w pzu?
Julek - |13 Wrz 2007|, 2007 20:47

Tak. Wlasciwie to juz zebralem dobry material na ktorym widac ze polaczenie maska+blotnik+reflektor prawy byly w tym aucie proste, ale jakies zdjecie w dobrej rozdzielczosci nie zawadzi...
do cent - |14 Wrz 2007|, 2007 14:41

to tylko pozostaje zyczyc powodzenia w dalszej walce z tymi złodziejami :one:
pablo19 - |17 Wrz 2007|, 2007 08:42

Popatrzę w moje zbiory. :)
Narazie widze, że mam tylko TO ze zlotu (niestety zasłoniliście mu oczy), ale tak się zastanawiam czy nie robiłem Twojemu wielorybkowi w wawie na spocie.

Julek - |17 Wrz 2007|, 2007 16:51

Bede wdzieczny. Zdawalo mi sie, ze tobiles tez fotki przed tym zebraniem na placu - pierwszego dnia, miedzy domkami. Na tym rzeczywiscie jakies paskudy pozaslanialy mu oczka;)

[ Dodano: 2007-10-01, 14:11 ]
Witam,
walka pt "oddajcie mi moja kase alias - wieloryb znow ma byc prosty" epizod IV - "dalej nas zlewaja".

Jak juz napisalem w innym watku moja walka z PZU przybrala inna forme- juz nie ciagaja mnie na kolejne ogledziny, teraz zabawiamy sie wzajemnymi pisemkami.

Nad ostatnim odwolaniem spedzilismy troche czasu i udalo nam sie porownac koszty naprawy przytaczane przez PZU SA z tymi, ktore wycania pierwsze z brzegu ASO [i to polozone juz poza Warszawa - wiec niech nikt nie mowi ze wybralem najdrozszy serwis:P] Punkt po punkcie wykazalismy, ze od samego poczatku ich kalkulacja jest bledna, bo zawiera m.in:
- nierealne w Warszawie stawki za roboczogodzine
- nieralne w calej polsce ceny czesci zamiennych [zderzak do wieloryba za 600zl ha ha ha]
- nieuwzglednione uszkodzenia.

Dzis otrzymalem listownie odpwowiedz z PZU. Domyslcie sie co napisali....

Otoz od poczatku duza rozbieznoscia w wycenach PZU i AutoNobile byla kwestia maski. Moim zdaniem ktore znalazlo potwierdzenie w ASO, maska jest lekko zgieta z przodu i przesunela sie na zwiasach. Pomimo, ze zauwazylby to slepy i pokazywalem to wszystkim 4 rzeczoznawcom, zaden z nich tego nie zauwazyl... Na tej wlasnie podstawie PZU odrzucilo cala kalkulacje z AutoNobile, chociaz maska to byl ze tak powiem "wierzcholek gory lodowej". No, ale tak jest najwygodniej przeciez, pretekst jest.

Oprocz tego PZU twierdzi, ze NA PODSTAWIE DOKUMENTACJI ZDJECIOWEJ stwierdzono "ze samochod posiada szereg uszkodzen bez zwiazku ze zgloszona szkoda" - jak np uszkodzony zderzak tylny. A co ma do jasnej cholery przycierka na tylnim zderzaku do dzwona, ktory objal jedynie przod auta? W ogole wychodzi na to, ze jezdzilem krzywym 12letnim parchem i teraz za kase biednego PZU chce sobie remont robic.

Oprocz tego pismo zawiera grozbe, ze jesli sami wybierzemy sobie warsztat naprawczy (a z checia wybiore AutoNobile, ktore dojedzie ich na cenach tak, ze sam koszt zderzaka bedzie wiekszy niz cale odszkodowanie, ktore chca mi wyplacic) to PZU zrefunduje tylko koszty naprawy "uprzednio uzgodnionej". Co to ma oznaczac? Nie za bardzo z pisma wynika. Oczywiscie Panowie zapraszaja do naprawy bezgotowkowej w warsztacie przez nich wskazanym, z tego co widze jest tam LIPSKI SA, ktory ma autoryzacje forda.

Musze sie powaznie zastanowic nad dalsza droga, bo obecnie mija za chwile miesiac od szkody i przydaloby sie cos ustalic. Wyjscia sa dwa - ASO albo sad. Zgadnijcie na co mam ochote :twisted:

Oczywiscie panowie dalej twierdza, ze uszczelka prawego reflektora sparciala i dlatego pekla, a nie zostala przecieta podczas uderzenia. Pamietajcie - w wielorybach pekaja uszczelki w prawych reflektorach, bo zasolenie na poboczach jest wieksze i stad guma szybciej parcieje (slowa rzeczoznawcy, pozal sie Boze, PZU)

[ Dodano: 2007-10-01, 15:22 ]
pablo19 napisał/a:
ale tak się zastanawiam czy nie robiłem Twojemu wielorybkowi w wawie na spocie.

I co pablo udalo Ci sie coz znalezc? Bedzie mi niestety potrzebne...

maly22 - |1 Paź 2007|, 2007 15:25

nie relfektor na stówe masz trzepnięty, tak nie było.
Julek - |1 Paź 2007|, 2007 15:28

Ale jak im to udowodnic, jak oni twierdza ze to byl grat krzywy. Lata mi odblysnik w tym reflektorze, to co mam se filmik po ciemku nakrecic i im puscic, albo co sciagnac jakiegos nierozwalonego wieloryba pod siedzibe PZU i pokazac ze to tak nie wyglada fabrycznie. Koncze pisac na razie bo mi sie same blluzgi cisna na usta.
pablo19 - |1 Paź 2007|, 2007 17:44

Niestety nie wiem czemu, ale częściej robie fotki tyłom i bokom wielorybów. Chyba są po prostu ładniejsze niż z przodu. (wg. mnie).
mariusz_technik - |1 Paź 2007|, 2007 17:52

Cytat:
Chyba są po prostu ładniejsze niż z przodu. (wg. mnie).


Pozwolisz, że się nie zgodzę? :P Przód jest piękny, wystarczy w prospekcie się przypatrzyć jaki to kawał dobrej roboty

pablo19 - |1 Paź 2007|, 2007 18:12

mariusz_technik napisał/a:
....w prospekcie się przypatrzyć jaki to kawał dobrej roboty

A nie lepiej na żywo się przyjżec? Ja tak zrobiłem i widzę kawał "dobrego" plastykowego uchwytu przedniej lampy. Tak już mam, że porównuje MKIII do MKI i nadal podtrzymuje moją opinię, bo nawet wygląd bardziej mi pasi w MKI. 8)
(przepraszam za OT)

maross442 - |1 Paź 2007|, 2007 18:16

pablo19 napisał/a:
ak już mam, że porównuje MKIII do MKI i nadal podtrzymuje moją opinię, bo nawet wygląd bardziej mi pasi w MKI. 8)

Prawdziwy miłośnik mk1 :one: Mówią że tylko MKI i MKII to prawdziwe Scorpia są :)) a mk III nie mają już tej duszy ;) (Ja również przepraszam za OTa)

maly22 - |1 Paź 2007|, 2007 18:19

http://img208.imageshack....wielorybvo6.jpg

trzymaj mam nadzieje że dobre oko Julek
pozatym najładniejsze Scorpio to połączenie Tyłu MKI w sedanie i przodu MKIII
taka warjacyja

Julek - |1 Paź 2007|, 2007 21:33

Dzieki, widac na nim bardzo dobrze, ze linia maski zgrywala sie z lampa i nie bylo nad reflektorem 1,5 cm przerwy. Swoja droga zderzak spasowany byl gorzej;D ale to nie rzutuje, bo teraz dopiero krzywo wisi.
rufus-1975 - |2 Paź 2007|, 2007 07:31

Julek napisał/a:
Ale jak im to udowodnic, jak oni twierdza ze to byl grat krzywy. Lata mi odblysnik w tym reflektorze, to co mam se filmik po ciemku nakrecic i im puscic, albo co sciagnac jakiegos nierozwalonego wieloryba pod siedzibe PZU i pokazac ze to tak nie wyglada fabrycznie.


A nie myślałeś o opinii niezależnego rzeczoznawcy z uprawnieniami sądowymi? Zapłacisz ileś set złoty, ale i tak PZU Ci je odda jak pójdziesz z taką opinią do sądu.

Julek - |2 Paź 2007|, 2007 08:30

rufus-1975 napisał/a:
A nie myślałeś o opinii niezależnego rzeczoznawcy z uprawnieniami sądowymi? Zapłacisz ileś set złoty, ale i tak PZU Ci je odda jak pójdziesz z taką opinią do sądu.

Tak sie pewnie skonczy, ale najpierw poprosze o porade Rzecznika Ubezpieczonych

mariusz_technik - |2 Paź 2007|, 2007 13:33

pablo19 napisał/a:
A nie lepiej na żywo się przyjżec?


Eee, nie bede na ulicy czyjegos auta mierzyc, bo se jesze ktos pomysli... :):

pablo19 - |5 Paź 2007|, 2007 09:46

mariusz_technik napisał/a:
...

Eee, nie bede na ulicy czyjegos auta mierzyc, bo se jesze ktos pomysli... :):

Wystarczy spot/zlot. :one:

fiebik - |28 Paź 2007|, 2007 18:10

Julek napisał/a:
Tak sie pewnie skonczy, ale najpierw poprosze o porade Rzecznika Ubezpieczonych
i jak tam twoja walka? zakończyła sie jakos, czy dalej walczysz z pzu?
Julek - |28 Paź 2007|, 2007 21:24

fiebik,
Jestem w kontakcie z federacja praw konsumenta i czekam jeszcze na ostatnie pismo z PZU, po nim najprawdopodobniej sprawa znajdzie sie na wokandzie. I nie daruje im nawet jednej zlotowki, bo to co sie wyprawia w tej pozal sie Boze firmie u nas w Warszawie ciezko wyrazic w kilku zdaniach. W kazdym razie na codzien chytry nie jestem, ale postepowanie pracownikow filii warszawskiej niestety mnie do tego zmusilo (wyobraz sobie chociazby oczywiscie uwalone przez pzu moje odwolanie od decyzji, ktore rozpatrywal... czlowiek od ktorego decyzji sie odwolalem:) )

Iwona - |28 Paź 2007|, 2007 21:48

Julek napisał/a:
I nie daruje im nawet jednej zlotowki
masz racje życzę POWODZENIA
fiebik - |28 Paź 2007|, 2007 22:38

Julek napisał/a:
(wyobraz sobie chociazby oczywiscie uwalone przez pzu moje odwolanie od decyzji, ktore rozpatrywal... czlowiek od ktorego decyzji sie odwolalem:) )
wow, to niezła jazda.
a generalnie autkiem juz jeździsz?

Julek - |29 Paź 2007|, 2007 09:26

fiebik napisał/a:
a generalnie autkiem juz jeździsz?

Wiesz, jezdze nim caly czas bo na szczescie technicznie, moze poza obluzowanym i latajacym odblysnikiem prawej lampy nic mu nie jest. Poza tym nie mam specjalnego wyboru, sprawa toczy sie juz blisko dwa miesiace, a autko wiadomo - potrzebne jest.
Na szczescie, a moze nie-szczescie uszkodzone sa elementy, nazwalbym je - estetyczne. Tzn caly przod jest pokrzywiony, polamany i porysowany, ale na tyle ze nie rzuca sie to w oczy. Zderzak popekal caly, ale tak ze pierwszy lepszy patrol policji tego nie zauwazy. Z drugiej strony moze gdyby pociekla woda z chlodnicy, a maska wyszla gora i autko pojechaloby na lawecie do serwisu to byloby juz po sprawie. A tak to pzu twierdzi ze wlasciwie to on juz taki byl brzydki krzywy pokiereszowany, bo to przeca stary grat jest.

Julek - |29 Paź 2007|, 2007 09:45

Speedo, dzieki, zakupie w takim razie ta gazetke, celem doinformowania sie:)
fiebik - |29 Paź 2007|, 2007 12:00

Julek napisał/a:
moze poza obluzowanym i latajacym odblysnikiem prawej lampy nic mu nie jest.
czyli reflektora nie wmieniałeś?
Julek - |30 Paź 2007|, 2007 09:39

fiebik napisał/a:
czyli reflektora nie wmieniałeś?

Nie, bo szklo wytrzymalo uderzenie, ale caly mi sie cholera schwoal do srodka - przesunal w strone silnika. Oczywiscie zdaniem rzeczoznawcy to "normalne paaanie ze on tak glebiej jest".

orkh1 - |16 Lis 2007|, 2007 18:20

Julek,
na spocie w żyrardowie mówiłeś że szukasz uszczelek reflektorów.
zerknij na tą aukcję http://moto.allegro.pl/it...corpio_96r.html


Pozdrawiam

Bartek

Stefen - |16 Lis 2007|, 2007 18:37

orkh1 napisał/a:
Julek,
na spocie w żyrardowie mówiłeś że szukasz uszczelek reflektorów.
zerknij na tą aukcję http://moto.allegro.pl/it...corpio_96r.html


Pozdrawiam

Bartek


No to ja powiem ze dzwoniłem do gościa ale to sa uszczelki pomiędzy szkło i lampę czyli na to łączenie a nie to koło blotnika

Julek - |16 Lis 2007|, 2007 18:38

orkh1, wielkie dzieki - juz pisze do goscia. Musze zalozyc te gumy przed zima bo mi w pojda reflektory oba.
Stefen - |16 Lis 2007|, 2007 18:43

Julek, a widziałeś co napisałem to są te uszczelki jak rozłożysz lampę na dwie części pomiędzy jakby szkło i tą resztę, a nawet widać na zdjęciach ze nie mają tych zaczepów naokoło
fiebik - |17 Lis 2007|, 2007 11:32

Stefen napisał/a:
Julek, a widziałeś co napisałem to są te uszczelki jak rozłożysz lampę na dwie części pomiędzy jakby szkło i tą resztę, a nawet widać na zdjęciach ze nie mają tych zaczepów naokoło
prawda, Julek, zwróć uwagę, czy napewno te uszczelki potrzebujesz.
Julek - |17 Lis 2007|, 2007 12:19

Faktycznie - niewyrazne te zdjecia sa.
Zreszta niestety do czasu rozwiazania sporu z PZU nie moge ruszac tych lamp, chociaz do ogledzin rzeczoznawcy niezaleznego.

Roki19 - |22 Gru 2007|, 2007 01:49

Kurdę ten wątek czyta się jak niezły thriller. Aż mi się ciśnienie podniosło. Przyfandzoliłbym chyba takiemu pseduorzeczoznawcy jakbym mi powiedział takie rzeczy jak Tobie.

Przykra sprawa z autem ale nie poddawaj się, bo wielu ludzi takie sprawy wygrywało. TU zawsze próbują wycyckać z ludzi kasę jak się nie postawisz. Następnie sukcesywnie spuszczają z tonu. Niestety niektórzy olewają to na początku a oni dzięki temu mają sporo kasy w kieszeni.

Jakby Ci się nie udało to zawsze możesz udać się (tak jak wcześniej koledzy pisali) do niezależnego rzeczoznawcy i wtedy masz już jakiś punkt zaczepienia.

Powodzenia !.

Julek - |22 Gru 2007|, 2007 14:04

Skoro watek wyplynal to pora na nowe szczegoly w sprawie.

Tak wiec okolo miesiaca temu, zgodnie z tym co wczesniej wiedzialem no i z adresami podanymi w gazetce, o ktorej napomnial Speedo wyslalem pisemko do Rzecznika Ubezpieczonych. Opisalem tam (ktory to juz raz?) cala sprawe od poczatku do konca, zglaszajac tez formalna skarge na dzialania PZU SA. Okolo tygodnia temu otrzymalem od Rzecznika pismo, adresowane do Centrali PZU SA (i do mojej wiadomosci) w ktorej RU wzywa ubezpieczyciela do udzielenia wszelkich wyjasnien w zwiazku z uznaniem skargi za uzasadniona. Tak wiec obecnie sprawe przejmuje biuro Rzecznika.

Co ciekawe nagle uaktywnilo sie PZU i zaczelo przysylac mi pisma, ze zostana zorganizowane ponowne ogledziny, ze skarga ktora wczesniej osobiscie skladalem w PZU i ktora uznano za bezpodstawna, teraz nagle zostala przyjeta. I odbeda sie dodatkowe ogledziny. Wyglada na to ze nasz glowny bohater w osobie PZU usiluje zagrac teraz ze mna w nowa gre pt. "nic nie wiemy o pismach Rzecznika, a z Toba glupi poszkodowancu upierdliwy mozemy pogadac na osobnosci jeszcze raz". Niestety tym razem nie dam sie skusic na jakiekolwiek targi za ta smieszna firma i w zwiazku z tym pisma te laduja po swietach w biurze Rzecznika.

Co dalej? to sie okaze. Caly czas ciesze sie ze autem da sie jezdzic, a nie mam go rozbitego na kolkach, bo kiepsko by bylo. Przypominam ze szkode mialem na poczatku wrzesnia......

Srebrny - |22 Gru 2007|, 2007 16:55

Moja szkoda z czerwca, bohaterem Polskie Towarzystwo Ubespieczeń SA.Iterweniuję również w biurze rzecznik , ten narazie też milczy.Wnosek: rzecznik musi być zasypany podobnymi sprawami, a rozwydrzenie Towarzystw Ubezpieczeniowych w sprawach o odszkodowanie z tytułu OC przeszło już najśmielsze oczekiwania, lekceważenie i tzw próba na zmęczenie petenta, że nie będzie mu sie chciało , szczególnie w sprawach gdzie kwoty sięgają kilku tysięcy, bo niezmiernie trudno w znaleźć adwokata, który zajmie się tak drobnymi (dla nich) sprawami.
Julek - |22 Gru 2007|, 2007 17:00

Srebrny, zadzwon koniecznie do Rzecznika, podadza Ci nr Twojej sprawy i powiedza co sie z nia aktualnie dzieje. To bardzo dziwne, ze nie dostales od niego zadnego pisma (mam nadzieje, ze zlozyles pisemna skarge), bo z tego co sie zdazylem zorientowac w ciagu miesiaca maja z zwczaju odpowiadac, czy zajma sie ta sprawa czy nie.

Zmeczenie petenta mnie nie dotyczy, ja maaaaaam czas, ja poczeeeekam. A w razie czego jestem w stanie samodzielnie reprezentowac swoje interesy przed sadem. Na bieglego tez uciulam. Niech sobie nie mysla, ze ot tak sie mnie pozbeda.

Srebrny - |22 Gru 2007|, 2007 17:14

POleconym, pisemne zażalenie do rzecznika złożyłem, miesiąc jeszcze nie minął. Postanowiłem też nie odpuszczać.
łukasz194 - |11 Sty 2008|, 2008 21:37

No i bam bam dopadło i moje scorpio :sad: ojczylek wzioł i pojechał na zakupy póscił babkie na przejściu ona przeszła wyjechałna skrzyżowanie i dostał strzała od sprintera z paki ;( i prawa strona do prac malarsko plastycznych nie mówiąc o zderzaku i poórywanych zaczepach lamp :roll: Ten 2008 do dla mojego scorpio jakiś pechowy :036:
Roki19 - |11 Sty 2008|, 2008 21:48

No to wyrazy współczucia. Wina kierownika Sprintera?
łukasz194 - |11 Sty 2008|, 2008 22:36

No nie i wy tym pies pogrzebany wina ojczylka :/ i naprawa na włany koszt ;( ale staram się jak najszybciej organizować cześci choć to nie tania zabawa :sad:
Pershing - |11 Sty 2008|, 2008 22:41

dobry zwyczaj nie pozyczaj
Roki19 - |11 Sty 2008|, 2008 22:46

Uuu to trochę bym się wnerwił:/ No ale cóż, może zdarzyć się każdemu:/
łukasz194 - |12 Sty 2008|, 2008 17:52

Pershing napisał/a:
dobry zwyczaj nie pozyczaj
co ojcu nie dałbyś samochodu ! :027: dzieki niemu nie płace pełnego OC :P
Pershing - |12 Sty 2008|, 2008 18:03

Podobno samochodu ani zony sie nie pozycza..... kobite tez bys ojcu pozyczyl ? :P ;)
pablo19 - |12 Sty 2008|, 2008 23:25

Ja ojcu raz dałem się przejechać poprzednim scorpio i profilaktycznie nie daje prawie nikomu poza braciakiem i siorką (ale siorce to daję z duszą na ramieniu). Ostatnio na SF kolega dał ojcu sierrę i okazało się, że dodanie gazu podczas lekkiego poślizgu nie wyciągnęło sierry, a wręcz odwrotnie i też auto do roboty. :/
fiebik - |12 Sty 2008|, 2008 23:30

pablo19, a mi chciałeś dać sie prejechać,co prawda nie skorzystałem, ale doceniam chęci ;)
pablo19 - |12 Sty 2008|, 2008 23:32

O scorpiarzy się nie boję. :)
Vaux - |12 Sty 2008|, 2008 23:38

pablo19 napisał/a:
i profilaktycznie nie daje prawie nikomu poza braciakiem i siorką (ale siorce to daję z duszą na ramieniu)


Ja raz jechałem! :): Ale z duszą na ramieniu to i ja byłem jak mnie przewiozłeś moim w zakręcie heheh, nie czuję się pewnie w żadnym samochodzie po prawej stronie - no chyba że w angliku ;)

pablo19 - |12 Sty 2008|, 2008 23:56

Vaux napisał/a:
...
Ja raz jechałem! :): Ale z duszą na ramieniu to i ja byłem jak mnie przewiozłeś moim w zakręcie heheh, nie czuję się pewnie w żadnym samochodzie po prawej stronie - no chyba że w angliku ;)

:): ):) pamiętam to, chciałem wtedy sprawdzić czy inne 12V6 jeżdżą tak jak mój i byłem mile zaskoczony blosem u Ciebie, ten efekt który miałeś ze wspomem teraz zaczyna się u mnie pojawiać.

Vaux - |12 Sty 2008|, 2008 23:58

pablo19 napisał/a:
ten efekt który miałeś ze wspomem teraz zaczyna się u mnie pojawiać.

Współczuję :( U mnie zniknął niestety dopiero po wymianie magla...

Srebrny - |28 Sty 2008|, 2008 19:16

Po interwencji rzecznika ubezpieczonych, łaskawe PTU ożyło i raczyło wypłacić odszkodowanie.Szkoda OC z maja zeszłego roku. Tak więc w podobnych sprawach nie ma co odpuszczać ,a sięgać po pomoc rzecznika, w moim wypadku okazał się skuteczny.
Julek - |31 Sty 2008|, 2008 19:26

Srebrny - gratuluje wytrwałości i tego, że się udało.
Mi nie pozostaje nic innego, jak dopisać kolejny epizod sagi pt. "Walka z PZU".

Otóż kilka dni temu, po dzikiej awanturze w centrali tej firmy na ul.Jana Pawła, spowodowanej tym, że po interwencji rzecznika PZU wcale nie kwapiło się podejmować jakichkolwiek kroków otrzymałem telefon. Telefon był od bardzo miłego pana z Centrum Likwidacji Szkód przy ul. Pory, który to zaprosił mnie na ponowne (a raczej 3-cie już w historii) oględziny mojego auta.

O wyznaczonej godzinie pojawiłem się po drugiej stronie miasta, czystym (co w tych warunkach atmosferycznych nie jest ani łatwe, ani tanie;>) samochodzikiem, wraz z tatusiem (pseudonim - nerwus 2- ja to nerwus 1). Po odczekaniu akademickich, ustawowych, nie wiem jak to nazwać inaczej... obowiązkowych? 15 minut po wyznaczonym czasie pojawiło się 3 speców (dziwne... wszystkie inne auta, których oględziny odbywały się w owych 15tu minutach oglądał jeden rzeczoznawca). Przydzielony nam team składał się z 2 rzeczoznawców i miłego pana z telefonu.

Przystąpili oni do swoich normalnych czynności, tj focenia i oglądania. Byli nawet mili, przywitali się jak ludzie i generalnie dało się z nimi rozmawiać - plus dla nich, nie dla PZU;) Ponieważ to już moje 3 oględziny skorpiaczka z rzędu próbowałem cokolwiek wnosić i sugerować od siebie - nauczony doświadczeniem, że czego łapą nie pokażę, tego nie było, albo co gorsza byyyyło już dawno i to "bez związku ze szkodą jest".
Tak więc na przestrzeni 30 minut uznane zostały rzeczy oczywiste - zderzak (trudno nie zauważyć półmetrowego pęknięcia), grill (również połamany), wsporniczki grilla i tyle. Na moją sugestię, że jednak maska również jest krzywa, ku mojemu zdziwieniu - rzeczoznawca.... przyznał mi rację! Zaczęło się robić miło, dlatego usłużnie zacząłem wymieniać kolejne uszkodzenia, w postaci poprzecinanych i porwanych uszczelek reflektorów i drgających odbłyśników prawego reflektora. A! wspomniałem tez o połamanym "zaczepie kierownicy powietrza" i obluzowanej obudowie sprężarki klimy.
Panowie oblatali mi samochód czujnikiem grubości lakieru ("aleee te drzwi to miałeś Pan robione " - jasne" ;) ) i tak za bardzo nie mieli się do czego doczepić poza tymi niby drzwiami.

Pod koniec oględzin zacząłem jednak doświadczać deja vu - ot - ONI znowu coś między sobą mowią, coś tam pstrykają, a pójdą do pokoju i znowu będę czekał 2 tygodnie na pismo, w którym nic nowego nie przeczytam.

W związku z tym powiedzieliśmy, że czekamy DZIŚ na wycenę i ma być gotowa teraz. Uprzejmi pracownicy przystali na tą "propozycję" i powiedzieli, że potrwa to 15 minut. Po 45 minutach i jednym telefonie, ten pan z początku o uprzejmym głosie zszedł do nas na dół do recepcji i tam rozpoczęła się jatka:)

Co ustaliło PZU? ponadto co włączyli wcześniej do kalkulacji, dodano tylko "formowanie maski" i "lakier perła" (wcześniej się uparli, że to metallic). Co za tym idzie zwiększyli sume na dwa patyki i tyle.
Nie będę opisywał całego nieprzyjemnego zajścia, ale niestety pracownik PZU nie przyjmował do wiadomości, że

1. nie da się kupić zderzaka w ASO za 600zł. Na koniec dowiedziałem się skąd ta kwota - otóż PZU nalicza 50% wartości zderzaka, bo ten mój jest używany. To co mam sobie kupić 1/2 zderzaka:D?
Na takie pytanie pracownik PZU odpowiedział, że jak wstawię samochód do ASO i tam zderzak będzie kosztował 1200 to oni zapłacą wspaniałomyślnie za całość.

2. nie da się kupić przedniej atrapy za 80, tak OSIEMDZIESIĄT złotych. Tyle wycenia ją PZU, mimo że w kalkulacji ASO kosztuje ona wyraźnie ponad 1000zł.
I tu jest największy myk i rada - ostrzeżenie dla wszystkich.
Pan z PZU proponował, że skoro nie zgadzamy się z kalkulacją PZU - wstawmy samochód do warsztatu ASO i oni zapłacą fakturę... tyle tylko że np w przypadku grilla, którego PZU wartość szacuje po cenach zamienników, zwracają jedynie koszt do 80zl - reszte płacisz z własnej kieszeni. Fajnie, nie:D?

3. oczywiście dalej jest śpiewka, że uszczelki reflektorów sparciały ze starości (dziwne, że tylko prawa), albo dostały (podwinęły się) pod zderzak same z siebie.

I tyle. Na dniach mam dostać pełne uzasanienie stanowiska PZU w poszczególnych kwestiach spornych, które podzielić można na dwa działy 1-zakresu uszkodzeń 2-kosztu zakupu części. Po odebraniu tego papierka wyślę go do Rzecznika PU wraz z kalkulacją ASO, z prośbą o postępowanie mediacyjne. Jeśli PZU nie zgodzi się na nie, wówczas sprawa ląduje na wokandzie.

Tyle przydługiego wywodu.

maup - |31 Sty 2008|, 2008 19:48

bardzo dobrze, nie popuszczać gnojkom ani centa - a nie masz przypadkiem działalności zarejestrowanej?? Bo jak tak to im jeszcze się uśmiechnij o zwrot kosztow wypożyczenia samochodu na czas naprawy (nie wiem kto ma najdrożej ale chyba Hertz)
Julek - |1 Lut 2008|, 2008 07:42

maup, niestety nie mam dzialalnosci:) inaczej bujalbym sie 4 miesiac jakims fokusem
Masterboy75 - |14 Paź 2012|, 2012 23:37

Przeczytałem cały wątek i ciekawość mnie zżera - jak to się skończyło ?
patrykl - |18 Lis 2012|, 2012 00:02

Mnie również. Z doświadczenia również wiem, że najprościej auto ubezpieczyć. Schody rozpoczynają się, gdy od ubezpieczyciela chcemy pieniądze. Ostatnio pewna miła firma ubezpieczeniowa zaproponowała mi 500 zł ugody. Wiszą 16 tysięcy, a ja jestem uparty !
ford2fast - |18 Lis 2012|, 2012 02:30

patrykl napisał/a:
Mnie również. Z doświadczenia również wiem, że najprościej auto ubezpieczyć. Schody rozpoczynają się, gdy od ubezpieczyciela chcemy pieniądze. Ostatnio pewna miła firma ubezpieczeniowa zaproponowała mi 500 zł ugody. Wiszą 16 tysięcy, a ja jestem uparty !

Pochwal się którą trzeba omijać :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group