Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Elektryka - Nagła śmierć akumulatora ??

KOREK - |12 Sty 2005|, 2005 19:34
Temat postu: Nagła śmierć akumulatora ??
Witam

Pomóżcie. Dzisiaj wieczorem po pracy nie mogłem odpalic auta ( diesla). Rozrusznik nawet nie chciał zakręcić. Zaczęliśmy próbować na odpalenia na kablach. Rozrusznik robuł buuu ( jakby chciał kręcić) i kicha wszystko zdychało . Odpalanie na kablach też nic nie dało. Dopiero zaciąganie na lince pomogło. Wróciłem do domu. Auto pół godziny pracowało na wolnych obrotach bez obciążenia. Potem zgasiłem silnik i znowu kicha. Nie dało sie go ponownie odpaqlic. Czy to może być nagła śmierć akumulatora? Czy coś innego?
Nawet nie mam tego jak sprawdzić drogą eliminacji wkładająć inny akumulator. Dopiero w weekend bede mógł podziałać. Może coś podpowiecie?

Ps . Scorpiak zrobił mi fajny preznent urodzinowy :( -

Aneta - |12 Sty 2005|, 2005 20:05

Akumulatory mają to do siebie, że czasami dają znak, że niedługo umrą, a czasami zdychają nagle. Wystarczy, że poszła jedna cela i bateria dead. Tak, że nagła śmierć jest bardzo możliwa.

Mimo awarii autka życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)

KOREK - |12 Sty 2005|, 2005 20:20

Dzięki

Ktoś podpowiadał mi jeszcze przekażnik rozruchowy ale bez narzędzi tego nie sprawdzę ...
Byle do weekendu

zbyszek - |12 Sty 2005|, 2005 20:39

Jeżeli to by byl akumulator to na kablach powinien zapalic bez problemu. Chyba że samochód dawca za słabo krecił. :roll:
swobi - |12 Sty 2005|, 2005 20:46

No nie koniecznie z tymi kablami...Miałem podobnie...Nie zapalił ni cholery..a chłopaki ostro kręciły :-) .Stawiam na akumulator...:_)
Aneta - |12 Sty 2005|, 2005 20:49

Czasami jeśli akumulator kompletna dętka na kablach nie zapali. Widziałam takie przypadki :)
COSSY - |12 Sty 2005|, 2005 21:02

Właśnie Anetko miał taki przypadek teraz kolega na Sylwestrze. Akumulator dętka totalna i na kabel nie zapalił.
Ups, to właśnie był Swobi, hehe.

Aneta - |12 Sty 2005|, 2005 21:06

I wtedy dobrze mieć znajomych z mocnym autem, które uciągnie scorpio na lince ;) :mrgreen:
agawoj11 - |12 Sty 2005|, 2005 21:13

witam.z mojego doświadczenia wiem że kable rozruchowe zakupione za 10zł ( w hipermarketach ) są do dupy, można je wepchnąć do kosza zaraz po odejściu od kasy.natomiast w twoim przypadku sprawdz napięcie ładowania ( 13,7 - 14,5 Volta) jeśli masz poniżej 13 Volt na wyższych obrotach bez obciążenia to wina alternatora (czasami są sytuacje gdy kontrolka gaśnie, jak zwykle po odpaleniu a on nie ładuje).kolejna sprawa to dobre połączenie klem z akumulatorem (są sytuacje gdy klemy są tak zaśniedziałe , że nie puszczą pełnego prądu z alternatora oraz z akumulatora na rozrusznik), następnie jeśli masz autoalarm a w nim syrenę z własnym zasilaniem, "baterie" które są w syrenie po jakimś czasie potrafią robić zwarcie . krok ostatni - naładuj akumulator ,zapnij klemę minusową a między klemę plusową a zacisk + na akumulatorze wepnij miernik (najlepiej elektroniczny) , ustaw na ampery i odczytaj wskazania - powinno wskazywać nie więcej jak 0,02 ampera. jeśli więcej to masz zwarcie gdzieś w instalacji (np.alternator , radio, rozrusznik itp ). dopiero na końcu sprawdz gęstość elektrolitu w akumulatorze.jeśli będzie znaczna różnica na jednej z komór to możesz poszukać nowego akumulatora.reanimacja starego naprawdę nic nieda.myślę że moje rady się na coś przydadzą.powodzenia w walce z prądem.
KOREK - |12 Sty 2005|, 2005 21:53

miesiąc temu miałem przypadek gdy akumulator zasłabł (mocno zasłabł) i pradu użyczyłem z opla Agili ( takiego małego szkraba) i na kablach odpalił.
Teraz zwątpiłem bo na kablach było echo ( a sa porządne ) i nawet po przejechaniu kawałka drogi i teoretycznym podładowaniu ( praktycznie będę musiał sprawdzić czy ładuje) nadal buuuu i d..pa

Ale zaczynam się żegnać z dwoma stówami i oswajać z koniecznością zakupu nowego akumulatora.
Sęk w tym że zakup nowego nie rozwiąże problemu jesli to wina alternatora lub regulatora napięcia...

yagher - |12 Sty 2005|, 2005 22:17

na 99% to akumulator, mialem tak z poprzednim, raz potrafil krecic, jak szalony, a za chwile wogole, tzn wsiadam do samochodu i moge krecic i krecic, przejechalem 2-4km zgasilem i juz nie zakrecil wogole, nawet nie drgnal, odpalilem na popych, i znowu tak samo, krecil w kratke, tzn jak mu sie podobalo, raz krecil jak szalony, a za chwile wogole :)
swobi - |12 Sty 2005|, 2005 22:47

Hmmm..z tym ciąganiem to też różnie bywa..mojego ciągnelismy i ciągnelismy....zapalił a po włączeniu wycieraczek lub postojowych zaraz zgasł...I nawet pojechaliśmy z COSSY-m po kabelki na stacje i tez nie pomogło...:-( . Ale po załozeniu nowego aku w autko wstąpiło nowe życie...:-)...Pozdrawiam
KOREK - |12 Sty 2005|, 2005 23:10

Oby to tylko akumulator...
Bo jeśli zrąbało się w alternatorze lub regulatorze napięcia to wymiana baterii nie rozwiąże problemu. Muszą mi to elektrycy posprawdzać w sobotę.
Chyba że rozrusznik.... odpukać - oby nie

Pershing - |12 Sty 2005|, 2005 23:24

No wlasnie mialem zaproponowac zebys sprawdzil rozrusznik :) Byc moze tuleje sa wychechlane i stawiaja za duzy opor. Co do rozruchu na kablach to faktycznie jesli sa cienkie kable to dupa blada z odpalenia samochodu ( a juz na pewno diesla albo 2.9). W koncu to kupa zelastwa i potrzeba niezlej pary zeby to ruszyc. Cienkie kable zaraz sie grzeja ( moje sie az stopily :lol: ) i stawiaja za duzy opor.
Struna - |13 Sty 2005|, 2005 14:27

Sprawdź to napięcie ładowania na sam początek - prosty test a wiele mówi.
kuba - |13 Sty 2005|, 2005 15:54

Najprościej będzie jak spojrzysz na date produkcji aku. To duzo mówi o jego kondycji :D
KOREK - |13 Sty 2005|, 2005 18:51

Wiecie co dzisiaj ktoś zasugerował mi coś innego.
Akumulator swoją drogą, ale przy próbie odpalania słychac bylo takie dosyć głośne cyknięcie.
Zasugerował mi że może ze stacyjki nie dochodzić napięcie do włącznika elektromagnetycznego przy rozruszniku ( lub może być za małe), lub rozrusznik mógł sie zatrzeć ( skleić etc). W przypadku napięcia podać mu na włącznik 12 V i zobaczyć czy odpali. Stosował ktoś z Was tkie tricki :?:
W aucie central działa, światła też, dmuchawy , kontrolki itp. Tylko przy próbie rozruchu swłychać cyk, cyk i wszystko pod wpływem obciążenia przygasa.
Będę musał sprawdzić też rozrusznik. Szkoda tylko ze jest on pod autem :( i bez kanału lub najazdu nie da rady sie do niego dostać

Rafał A.(antek) - |13 Sty 2005|, 2005 21:22

Korek - sprawdz, napiecie ładowania, i pobór pradu amperomiezem jak ktos napisal, miedzy kleme + a amumulatow wepnij amperomierz. Tylko taki o duzym zakresie, z 10A przynaujmniej , bo przy podlaczaniu moze sie jakies urzadzenie ruszyc, syranka, centralny cokolwiek i chwilowo moze skoczyc pobor pradu. Oczywiscie test rob z wylaczonymi wszystkimi lampkami oswietlenia itp. Natomiast jak ci poszla ktoras cela w akumulatorze i robi zwarcie to efekt jak powyzej, niedoladujesz takiego akumulatora nigdy. zrobisz te 2 testy to cos juz wykluczysz.

Yagher - jesli raz ci krecil, a raz nawet nie cykał rozrusznik, kompletna cisza, to nie jest to wina akumulatora, przyczyna tkwi gdzieindziej. Jak chesz to wal na priw albo na gadu gadu to ci opowiem co i jak.

felukes - |13 Sty 2005|, 2005 21:44

1. Akumulator walniety - kiepskie krecenie, swiatla przygasaja dosc znacznie na wylaczonym silniku. Najlepiej jest wziasc miernik w lape (koszt 10zl) i zobaczyc jakie napiecie daje. Powinien dawac ponad 12V bez obciazenia.
2. Elektryka - po przekreceniu kluczyka nic sie nie dzieje, zero jakiej kolwiek reakcji ze strony silnika, nic nie cyka. Trzeba sprawdzic przekazniki, zlacza, kable idace do bendixa (takie cos przy rozruszniku ;) ) jak i sam bendix.
3. Rozrusznik - po przekreceniu kluczyka cos cyka z okolic rozrusznika ale nie kreci. Trzeba sprawdzic czy przypadkiem nie wypalily sie styki od rozrusznika ktore zalancza elektromagnes. Jezeli cyka i przygasaja swiatla, jest spadek napiecia na akumulatorze ale nadal nie kreci to prawdopodobnie padniety jest rozrusznik. :(

Mam nadzieje ze taki maly tutorial sie przyda do czegos. ;)

Rafał A.(antek) - |13 Sty 2005|, 2005 23:00

o i felkues napisal dokladnie 3 awarie ktore wystepuja.:)
Z tym ze ad 2 to czesto stacyjka daje za duzy opor - rozwiazaniem problemu jest przekaznik.

KOREK - |15 Sty 2005|, 2005 17:47

Witam

Auto już sprawne. Przyczyny awarii:

1. Zużyte tyleje rozrusznika ( utrudniały rozruch)
2. Stary akumulator - który w środę zaliczył tzw. nagłą śmierć czyli oberwanie celi ( kropka nad "i" - dokonał żywota i ostatecznie uniemożliwił rozruch)

Tuleje i akumulator zostały wymienione.

Dzięki za sugestie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group