| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Polskie drogi...
Matth - |30 Lis 2004|, 2004 14:21 Temat postu: Polskie drogi... Witam
Dzisiaj rano rozwalilem kolo... Bylo to tak, ze mgla troche zalegala i wszyscy trzymali sie troche bardziej srodka szosy, a ze ona waska to wiadomo co sie dzieje zwykle sie ucieka, ale dzisiaj jakis baran jechal srodkiem w ostrym zakrecie no i musialem poboczowac:( no w sumie nic strasznego tylko ze jak wjezdzalem spowrotem na aswalt to bylo walniecie i slysze ze mam kapcia:( mysle opone krawedz drogi rozprula..., ale nie okazalo sie ze felga od wewnatrz tak sie wgniotla ze opona spadla...:((( a to zimowka i to elegancka nie wiem czy to tylko felga poszla czy bark opony tez, ale pewnie tak. Moze tez macie jakies ciekawe przygody zwiazane ze stanem naszych drog?? Jakies rowalone miski, urwane kola, czy pociete opony...
pozdro
Matth - |30 Lis 2004|, 2004 14:23
ps. w takich momentach ciesze sie ze nie mam alusow...
Szuler - |30 Lis 2004|, 2004 14:32
Jakbyś miał alusy, a cała sytuacja dzieje się w mieście to wzywasz policje, zgłaszasz że wpadłeś w ogrooomną dziurę i chcesz od Zarządu Dróg Miejskich odszkodowania. Kumple już tak parę razy robili i dostali odszkodowania. Ostatnio kumpel wpadł w studzienke i pogiął sobie felge. Wysiadł i tak patrzy, że ta studzienka jakaś hu...owa taka, mała znaczy się . Więc objechał pół miasta, poszukał większej i wtedy zadzwonił na policje. Efekt? 300zł - bo na tyle wycenili szkody i tyle dostał. A policjanci się mu pytali czy mu się opłaca za 300zł się starać.. Im by się pewnie nie opłacało - tyle to z jednej łapówki mają .
PS. A jak to wygląda na drogach między miastami? Kogo można pociągnąć za portfel o dziury i inne takie?
Pozdrawiam
Szuler
Matth - |30 Lis 2004|, 2004 14:45
Witam
Wlasnie dostalem felge po naprawie i jest ok powietrze trzyma udalo sie ja facetowi elegancko wyprostowac i nawet zadnego bicia nie ma, za to opona ma wielkiego guziola i nadaje sie tylko do utylizacji, a nawet nie mam o co walczyc bo po prostu zaliczylem pobocze na drodze gdzie to jest calkiem normalna sprawa tylko ze akurat w najgorszym miejscu gdzie prog jest wysoki, moglem wrocic kawaleczek dalej i nic by sie nie stalo, ale coz nie ma co plakac...:(((
pozdro
IBOL - |8 Kwi 2005|, 2005 14:57
Mam kumpli, co po calej Lodzi jezdza i szukaja fajnych dziur, coby z ubezpieczenia sciagnac. Jeden jak wyhaczyl studzienke bez dekla, to nie dosyc ze kolo urwal, to jeszcze baczka wykonal (dobrze, ze nie salto mortale ) i skonczyl na poboczu.
|
|